FRANCISZEK FRĄCZEK SŁOŃCESŁAW z ŻOŁYNI. SŁOŃCESŁAW

Lew Tołstoj – Trzech Starców (z komentarzem Osho)

Lew Tołstoj- Trzech Starców
Osho- Odwaga- Radość niebezpiecznego życia
Трое Вас и трое нас, Господи, помилуй нас!
Sensacyjne odkrycie archeologów- kultura łużycka na Podlasiu
Wielka Zmiana dociera do światka nauki polskiej i do Wikipedii polskojęzycznej?!
Za czasów mojej młodości wszystkie prace naukowe z dziedziny archeologii twierdziły stanowczo, że Kultura Pra-Łużycka nie przekraczała na wchód linii Wisły, tam po tamtej stronie miała istnieć jedynie Kultura Trzciniecka (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_trzciniecka#/media/File:Balto-Slavic_lng.png). Było to zapewne podyktowane z góry przez archeologię Moskiewską w czasach prymatu radzieckiej nauki nad wszemi naukami świata oraz ZSRR nad wszemi krajami „demokracji ludowej”. Słowianie musieli koniecznie pochodzić spod Moskwy lub z innej Republiki Radzieckiej. Potem to się zmieniło, ale Niemcy nie uznają do dzisiaj polskiego punktu widzenia na zasięg kultury łużyckiej.
Także obecnie nawet nasza Wikipedia podaje wciąż taką oto definicję obszaru Kultury Łużyckiej:

Kultura Łużycka – kolor zielony
„Zasięg kultury łużyckiej został najszerzej przyjęty przez badaczy polskich, wbrew opiniom archeologów czeskich i niemieckich. Obecnie jednak obserwuje się coraz powszechniejsze przyjmowanie polskiego punktu widzenia co do zasięgu tej kultury[22]. Według tego poglądu kultura łużycka obejmuje swoim zasięgiem niemal całe ziemie polskie, z wyjątkiem północno-wschodnich skrawków kraju, północno-zachodnią i środkową Słowację, północne i środkowe Morawy, północną i północno-wschodnią część Czech, Saksonię, Łużyce, wschodnią Turyngię oraz wschodnią Brandenburgię, zaś w kierunku wschodnim sięga zachodniej części Wołynia.”
No więc od dzisiaj można spokojnie pociągnąć tę mapkę na północ i dodać do dotychczasowych grup tejże kultury, Grupę Podlaską. Moim zdaniem już obecnie należy ją też poszerzyć o cały Wołyń, a w przyszłości, kto wie czy nie okaże się, że spokojnie na obszar Białorusi i całej Ukrainy. Jeśli dodamy do tego niedawne odkrycia o zasięgu Scytów na południu Polski niemalże do Wisły, to zobaczymy zupełnie odmienny obraz Wielkiej Lechii/Królestwa Północy/Wielkiej Scytii niż dotychczas. W innym świetle będzie trzeba też spojrzeć na tzw Najazd Scytów na kulturę łużycką. Ja twierdzę, że było to starcie, które miało doprowadzić do subordynacji tę część Królestwa SIS (zachodnie regiony Wielkiej Skołotii/Wielką Lechię), która poczuła się tak silna, że odmówiła współpracy z głównym ośrodkiem władzy podczas toczonych wtedy wojen zewnętrznych. Wiemy, że to jest okres (VIII-VI wiek p.n.e.), kiedy Scytowie/Skołoci panowali nad Małą Azją, Judeą, Medią i formującą się potężną Persją, a Królestwo Północy w Europie podbijało Helladę/Romaję.

Niebieskoocy twórcy cywilizacji

Kończący się tydzień przyniósł publikację badań ważnych dla rozwiązania jednej z największych zagadek starożytnego Lewantu. Izraelsko-amerykański zespół naukowców z uniwersytetów w Tel Avivie i Harvard oraz Izraelskiego Zarządu Starożytności (Israel Antiquities Authority) przeprowadził najobszerniejsze jak do tej pory badania DNA ze stanowisk tzw. kultury gaszulskiej (Ghassulian culture). Przedstawiciele tej kultury przynieśli na terytoria dzisiejszego Izraela, Palestyny i Jordanii metalurgię, wcześniej nieznaną wśród miejscowych społeczności.
O ważności genetyki i języka oraz fotogenetyki Światła Świata w historii i w życiu Słowian…
Genetyka uczona w szkołach niższych i wyższych, medycznych i innych wydaje się być nauką mało humanistyczną, odczłowieczoną i nieludzką. Jakieś kuleczki zasad i spirale DNA, mechanicznie i mechanistycznie oddziałujące na siebie i inne twory biochemiczne. A tymczasem moim zdaniem Genetyka, ta pisana z wielkiej litery, może być nauką, która nie tylko będzie nas straszyć chorobami genetycznymi, ale też może nas wzruszać i pokazywać głębię naszego człowieczeństwa.

| Zachód Słońca nasze DNA lubi ogrzewać się i energetyzować w jego Świetle na Słońce wschodzące i zachodzące można patrzeć bezpośrednio bo atmosfera pochłania dużą część promieniowania UV jak zwykle na wzgórzu koło miejscowości Stonařov okres Jihlava kraj Jihomoravska Vysočina 15 sierpnia 2018 roku, około 20:00 fot. Marian Nosal |
Wspaniała Rzeczpospolita (Archiwum 2014): Opanowanie Świata
Brak postów w ostatnim czasie był spowodowany moim pobytem w Indiach. Już wróciłem, więc piszę dalej.
Dla kogoś kto trafia tu z linku zewnętrznego polecam najpierw przeczytać wpis o Lechitach, bo będzie dużo nawiązań.
Słowiańskim odpowiednikiem sanskryckiego słowa Leh, jest słowo Pan. Znaczenie ma w zasadzie takie samo jak słowo Lech. Oznacza i władcę, i boga i może oznaczać pasterza i właściciela (obecnie szczególnie używane w tym znaczeniu wobec zwierząt domowych). Słowo to z naszego języka przeszło do ogromnej ilości języków przyjmując zaskakujące znaczenia, czym dużo mówią o naszej historii.
Jeśli dobrze się zastanowimy to się okaże, że znamy słowo Pan z innych języków, ale na myśl nam nie przyszło, że to jest to samo nasze polskie słowo. Jesteśmy do tego stopnia zindoktrynowani, że nawet jak istnieje gdzieś słowo Pan i jest określeniem Boga, to wydaje nam się, że to niemożliwe, by pochodziło z naszego języka, ale nic bardziej mylnego. Grecki bóg o imieniu Pan istniał i istnieje po dziś dzień w mitologii greckiej. Zobaczmy więc, co to jest za bóg.
Z Wikipedii:
“wywodzący się z Arkadii[1] grecki bóg opiekuńczy lasów i pól, strzegący pasterzy oraz ich trzód.”

Europa fizyczna
Al-Idrisi – Księga Rogera i kolejne manipulacje
Tylko prawda jest ciekawa. A kluczem do rozwiązania zagadki naszej historii jest religia. Szperając w naszej historii, co chwila wychodzą mi przekłamania i manipulacje.
Spójrzmy na Księgę Rogera(łac. Tabula Rogeriana lub Tabula Idrisiana) Al-Idrisiego.
Najpierw przypomnijmy sobie kim był Al-Idrisi ?

Czytaj dalej
Grzegorz Antosik – Ogołacanie z mitologii

Skąd wiemy, że słowiańskiej mitologii nie było, albo, że była bardzo uboga, albo, że była, ale została zatracona i nic o niej nie wiemy i się już nie dowiemy? Wiemy to z naukowych opracowań pisanych przez historyków, językoznawców, antropologów… W takim razie, czy rzeczywiście wiemy, że prawie nic nie jest nam znane na temat słowiańskiej mitologii, czy też wmawia nam to pewna grupka osób? Istotna różnica. Na tyle istotna, że warto się nad nią zastanowić przynajmniej przez chwilę. Nad tym i nad rzeczywistą znajomością tematu osób, które tak twierdzą.