Szczęsny Morawski – Lechia, Sarmaty, Puny i Ślachta

Lechia, Sarmaty, Puny, Ślachta

Dopiero XIX i XX wiek, wieki upadku Rzeczpospolitej Obojga Narodów – spadkobierczyni Wielkiej Lechii (Lugijskiej, Morawskiej, Hawarskiej, Piastowskiej i Jagiellońskiej), wieki prawdziwie totalitarnej propagandy i kontroli nauki przez polityków, dokonały w umysłach Polaków tak straszliwej dewastacji, że zapomnieli o tym, iż są Lechitami, potomkami Wenedów/Wedów/Wątów/Antów, Koszetyrsów/Koszatyrów/Koszan/Kszatriów, Kimrów/Hymrów-Hyrów/Harów (Białych Hawarów-Chorwatów), Guniów/Hunów, Morokumanów/Markomanów, Bohemów/Bohanów/Boganów/Bużanów/Borzan/Wielko-Borejów (Hiperborejów), Wołynów/Wilków/Wilców Wielkich/Wieletów/Wołotów, Awarów/Obrów – Olbrzymów, Sarmatów/Zermatów/Syromężów, Saków Tomirysy i  Scytów Królewskich – Regina/Rehina/Lechina. CB

Czytaj dalej

Lekcja 8: Krąg Kręgów – Boski Plot/Pląt – Prawia, Jawia, Nawia – lustrzane odbicia boskiej RzeczyIstności, czyli czcijmy Naszych Dziadów

Lekcja 8: Krąg Kręgów – Boski Plot/Pląt – Prawia, Jawia, Nawia – lustrzane odbicia boskiej RzeczyIstności

Ponieważ Lekcję 8 przedstawiłem wam bardzo dawno, w roku 2012 i minęło już od tamtego czasu 6 lat – przypominam ją tutaj teraz bo Lekcja 8 to ważna Lekcja Pełni.

(Uwaga ogólna: Ta Wykładnia (Lekcja), tak jak wszystkie przedstawiane na naszym Portalu Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata składowe Księgi Wiedy – nie jest PEŁNA, ani nie ma kształtu Ostatecznego. Pełne i Ostateczne będą wyłącznie Taje Księgi Wiedy, która ukaże się drukiem)

 8 Symboli albo Plot bogów

Koło Bogów Słowiańskiej Wiary Przyrod(zone)y

[pobierz i powiększ]

[ostatnia aktualizacja 19 11 2012 godz. 08. 04 oraz 15.10.2025 godz. 6.27]

Przedstawiony powyżej Układ Bogów to nic innego jak Plot – splot, plecionka, przeplataniec holistyczny, przenikające się kręgi.

Tak się dziwnie składa, że w języku chińskim słowo ba/pa lub bo/po (zależnie od wymowy)  – oznacza 8 = Pełnia , a słowo gua – plotka. A więc razem słowa te – bagua – znaczą Pełny Plot lub Pełny Splot lub Pełny Pląt.Tak więc określenie pojęcia „pełnego” (całkowitego) plotu (plątu-uwikłania) brzmi fonetycznie jak „bagua” lub „pakua”. Jednak już w koreańskim słowo to brzmi „bagu”, a w różnych odmianach lokalnych obu tych języków, które wcale nie są sobie tak bliskie, jak to ma miejsce w językach słowiańskich, słowo to brzmi  jak: „bogu”, „boga”, „baga”, „bagu”; albo: „paka”, „pokua”, „bogua”.  W Wierze Przyrod(zone)y Słowian Przepląt jest Bogiem Splotu w Całość, w Jedność – Wywołującym Zdarzenie, a jednocześnie Wikłającym, Plotącym War-Kosz (ognisty warkocz, wrzący kosz) – Kosę Losu, czyli decydującym w które miejsce Baji – Materii Świata zostanie wplecione owo Zdarzenie (nazywane przez naukę losowym, czyli przypadkiem). W które Miejsce, ale też w jakim Kształcie KOŃCOWYM, nastąpi OSTATECZNY SPEŁNIAJĄCY SIĘ ZAPIS w BAJĘ. Czyli Pląt / Plot (o ile zaistnieje jako Okoliczność, Przypadek) ma znaczenie dla docelowego KSZTAŁTU PRZE-Znaczenia (będącego domeną działania Siły/Mocy Tynu Makoszów: Zrębu – Makosz, Wyroków – Mokosz/Mokosza, Doli – Dodola i Bytu – Wid-Makowic).

Czytaj dalej

Zdrojowa TV: Czesław Białczyński – Krzeszowice BiBLiOTEKA – R1a, Słowianie i koniec Kulturkampfu TERAZ!

Czesław Białczyński – Krzeszowice BiBLiOTEKA R1a, Słowianie i koniec Kulturkampfu TERAZ!

Znany autor – literat i bloger CZESŁAW BIAŁCZYŃSKI – gościł w krzeszowickiej Bibliotece Publicznej. O Słowiańszczyźnie, genetyce, kulturze i tradycji oraz o Krzeszowicach opowiada Pan Czesław Białczyński – zobaczcie sami. Zdrojowa Telewizja Krzeszowice.

Czytaj dalej

Marian Nosal: Dlaczego o historii Polski i Wielkiej Lechii powinniśmy mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę?

Dlaczego o historii Polski i Wielkiej Lechii powinniśmy mówić tylko prawdę?

O ile usprawiedliwiam osobiście naukowców okresu Rozbiorów, którzy podlegali cenzurze carskiej i pruskiej, to nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kłamliwej niemieckiej narracji historycznej uprawianej przez profesorów, historyków, archeologów i innych III RP. Dodajmy również że najnowszy ranking popchnął UW na 411 miejsce a UJ do kolejnej setki. CB

 

Osoby atakujące tak zwanych TurboSłowian (TS), czyli nas, uczciwych badaczy Słowiańszczyzny, jako jednego z głównych zarzutów używają argumentu o totalnej negacji przez nas oficjalnej, naukowej historii Polski. Ma to też być dowód na nadmierną naszą kłótliwość i niepohamowanie występujące w przekazach TurboSłowiańskich. Nic bardziej mylnego. My, uczciwi badacze po prostu nie mamy innego wyjścia. Bo historyk albo mówi CAŁĄ PRAWDĘ, albo plącze się w swoich narracjach i naraża na krytykę w obliczu pojawienia się nowych odkryć naukowych. W takiej sytuacji znalazła się właśnie nieudolna, głosząca nieprawdy, półprawdy i ćwierćprawdy, oficjalna nauka polska.

Czytaj dalej

Praslowianie.pl: Słowiańska Europa – Początki: Genetyczny duet I2 i G2a (tekst+ interaktywne mapy)

Słowiańska Europa – Początki: Genetyczny duet I2 i G2a

Około 300 tysięcy lat temu w Afryce pojawił się na Ziemi pierwszy człowiek (człowiek współczesny, homo sapiens). Jego haplogrupę określono literą A, choć częściej stosuje się umowną nazwę Y-Adam. Około 70 tysięcy lat temu po raz pierwszy człowiek (identyfikowany już haplogrupą CT) opuszcza kontynent afrykański i wyrusza na wschód w kierunku Azji Południowo-Wschodniej. Około 48 tysięcy lat temu po raz kolejny następuje wyjście człowieka z Afryki (teraz identyfikowanego haplogrupą F) lecz tym razem w kierunku Blisko-Wschodnim. Naukowcy do dziś prowadzą spór,

Czytaj dalej

Bunt.com.pl: W kupalnockę o narodowych mitach z poetą Ernestem Bryllem [Archiwum 2015]

W kupalnockę o narodowych mitach z poetą Ernestem Bryllem

rozmawia Dorota Giebułtowicz
 
Autor: Dorota Giebułtowicz

DG — Proponuję, abyśmy porozmawiali w ten niezwykły wieczór kupały o narodowych mitach i starych baśniach. Jakie są nasze polskie mity?
EB — Moim zdaniem, są dwa mity założycielskie Polski, dwie baśnie: jedna to głos kraju szczęśliwego, gdzie zdarzają się, owszem, tragedie, ale zdarzają się normalnie, tak jak w świecie, i drugi mit to mit narodu bezdomnego. Zacząłbym od dramatycznego momentu, kiedy Mickiewicz napisał w inwokacji: „Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił… “ Dlaczego użył tego niebywale popularnego wiersza Kochanowskiego: „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz”? Bo Mickiewicz chciał Polakom powiedzieć: Słuchajcie, Ojczyzny nie ma. Kochanowski siedział w wielkim kraju, miał problemy normalnego obywatela, żeby uważać i nie żreć za dużo dziczyzny, nie pić za dużo węgrzyna, czyli tokaju. Owszem wydarzyła się tragedia — zmarła Orszulka. Kochanowski napisał treny, które są wyjątkowym dziełem nawet na tle Europy, ale to by było inaczej napisane, gdyby trwała wojna, gdyby dzieci ginęły masowo, gdyby ludzie byli wygnani. Nawet o tej Orszulce by było napisane inaczej, bo ona by umarła inaczej. Tymczasem Kochanowski o wszystkim myśli, tylko nie o tym, żeby Ojczyzna zniknęła. O tym także nie myśli Anglik, bo u niego było lepiej lub gorzej, ale od pewnego momentu ten kraj zawsze istniał i on nie ma wyobrażenia, że go nagle nie ma; podobnie Hiszpan czy Rosjanin nic z tego nie zrozumie. Nawet Rosja ma smutę, ma ciężkie okresy, ale żeby przestała istnieć Wielka Ruś, Sojuz Nieruszymych Narodow — to jest niewyobrażalne.
A my? Od pewnego momentu historii mamy mity, które są mitami bezdomnych. Bezdomni, emigracja która otaczała Mickiewicza, nie bardzo lubiła „Pana Tadeusza”, bo oni oczekiwali od niego czegoś innego: mitu walki, powstania.

Czytaj dalej

Zapomniana Lechia: Boją się nas (nadesłała Dragomira Płońska)

Zapomniana Lechia: Boją się nas

Wykład na UJ:

 

Tak wynika z całego tego wykładu, którego połowa, to ohydne kalumnie o nas, Turbolechitach.

Po pierwsze:

Należy powiedzieć głośno, wyraźnie i dobitnie, iż pan Janusz Bieszk nie zapoczątkował nurtu turbolechickiego. On się jedynie pod niego podczepił. Nie zaczęło się to w 2015 r. tylko, co najmniej w 2009 r. lub jeszcze wcześniej. Najpierw była „Księga Popiołów” T.S. Marskiego, w wersji papierowej oraz elektronicznej. W necie Opolczyk i Blue Dragon, na swoich stronach wspominali o tym, że prawdziwa historia była odmienna od jej oficjalnej wersji. Jednak od turbosłowianizmu byli jeszcze bardzo odlegli, zwłaszcza Opolczyk.  W lipcu 2009 r. Czesław Białczyński założył blog „białczyński.pl”. Zaczęły się też pojawiać Jego książki: „Stworze i zdusze”, „Księga Tura” i „Księga Ruty”.

Czytaj dalej

Prawym Okiem: Pochodzenie nazwy Tatry (tłumaczenie Maciej Piotr Synak)

 Prawym Okiem: Pochodzenie nazwy Tatry 

Dzisiaj znamy starożytne pochodzenie tej nazwy wywiedzione z mitów greckich, zapisanych przez Durzyńców (Dorów) i Lachajów (Achajów) po ich ucieczce z Królestwa Północy, z Królestwa SIS i przekazaniu znaków zapisu (pisma Vincza) Romajom przez zdrajcę przez Kadmosa. Brzmiało ono Tartary, Góry Tartaru – Krainy Śmierci – zwanej Tartarem, albo Tartarią. Kto przeszedł za nie ten nigdy nie wracał do żywych. Nazwa ta jest znacznie starsza niż czas gdy powstawały mity greckie. Znamy też starsze niż mity greckie miano Karpat – Harpąty, Góry Harów, Góry Harskie strzegące południowej granicy Haratu, Wielkiej Harii, Białej Harwatii –  nienaruszalnej Krainy Grobów Królewskich Skołotów.

Warto jednak perzeczytać dokładnie ten tekst ze strony Macieja Piotra Synaka ponieważ zawiera on mnóstwo ciekawych wiadomości uzupełniających i komplementarnych w istocie z naszą wiedzą , a wywodzonych bądź z celtyckiego, bądź z dacko-trackiego języka, albo od Huno-Awarów i nawiązujących do Kumanów – Połowców i Bułgarów.  Mnie osobiście zainteresowała tamga i znak Byka/Tura, które to nawiązują do plemienia Turów pochodzącego za Ludu Burowskiego – Borów (Hiper-Borejów).

Przypis 57 do Taji 18 w Księdze Ruty mówi:

Mianem Turkutów gędźby Baji określają wszystkie ludy tureckie, a mianem Kitajów-Kutajów wszystkie Ludy Żółte, czyli Tatarów, Mongołów, Tajów, Wietnamczyków, Koreańczyków i Chińczyków. Nie należy mylić Turkutów z Turami i Turańczykami, którzy byli wcześniej. Turowie to plemię burskie, czyli słowiańskie, a Turańczycy to Turowie słowiańscy zmieszani z plemieniem skołockich Saków. Windia to rzecz jasna aryjskie ziemie Indii, a Horosz to haryjskie ziemie od Bajkału przez Jezioro Aral (Morze Orol) po Iran, zaludnione w prawiekach przez mieszaninę skołocko‑istyjsko-słowiańską, Turkutów, Monżgołów i ludy irańskie.
Nad samym Aralem (Orolem) mieszkali liczni Harowie pochodzący z Karpat, których odłam stał się potem Harami Pustynnymi w Kitaju (Tokaharami, Tokharami, Harami Toka Mahy czyli Toka Magóry, Maga). Ci Harowie byli znani Kitajom-Kutajom, później w różnych odłamach i mieszaninach z innymi plemionami – po zmieszaniu z Monżgołami jako Houan-Houan (Juan-Juan, Żou-żan) oraz jeszcze później jako Biali Hunowie (Heftalici), Humanie-Kumanie, Huni-Gunie. W innym zmieszaniu w Mazji – jako Koszerowie (Kasztrijowie w Kaszmirze), a później po zmieszaniu z Turkutami znani też w ziemiach Lądu w XIII wieku NK (V wieku n.e.) – jako Hunni, w XV wieku NK (VII wieku n. e.) jako Awarowie, w XVII wieku NK (IX wieku n.e.) jako Kumanie-Połowcy, Kipczacy oraz w XVIII wieku NK (X wieku n.e.) jako Khazarowie-Chazarowie. Następnie Kirgizowie i Ujgurowie – to wszystko są mieszaniny słowiańskich Koszerysów, Jakoszan, Burów, Czarnosiermiężnych, Kamiennych Ojców, Spisów-Szyszów, Ryjnów-Bierygów, Harów Orolskich i Tarymskich Tokharów z Turkutami i innymi ludami i plemionami Mazji.
Turkuci stali się mongoloidalni po przejściu przez ziemie Monżgołów, a potem przez Kitaj. Wreszcie przekształcili się w Turków dopiero około 550 roku n.e., czyli około 1350 roku NK.

Pamiętajmy też że Markomanowie to nikt inny jak słowiańscy Moro-Kumanowie, czyli zmieszani Morawianie z Kumanami (Połowcami).

Oryginalny tekst poniżej tłumaczenia

Pasmo górskie Tatry to najwyższe i najbardziej na północ sięgający fragment Karpat.
W tym dokumencie, skupimy się na toponimii lub MRE dokładnie oronymy tego pasma.
Pochodzenie tej nazwy, powstałej na początku XI wieku, jest bardzo ciekawe.
Aby zobaczyć krajobrazy zasięgu Tatr, kliknij na mapie Słowacji, słowa „Wysokie Tatry” , „Niskie Tatry” i „Biélanské Tatry” .

 

Najstarsza wzmianka o paśmie Tatry jest mityczna.

W „Eneidzie” Virgiliusza, dwaj bracia trojańscy są nazywane Tiras i Teutras . Jeśli Tiras to oczywiście nazwa rzeki Dniestr, wtedy nazwa ta mogłaby być związana z Teutras, czyli pasmem górskim, z którego, jak domyślali się Grecy i Rzymianie, rzeka ta miała brać swój początek.

Czytaj dalej