Łabuń Mały – 60.letni student archeologii odkrył olbrzymi grobowiec sprzed 5500 lat!

Łabuń Mały – 60.letni student archeologii odkrył grobowiec sprzed 5500 lat!

Żeby było ciekawiej, ów 60-letni student  dokonał tego odkrycia w roku 2015, a było ono w zasadzie trzymane w tajemnicy do października roku 2017, kiedy bardzo ogólnie poinformowała o tym TVP3 Szczecin. Łabuń Mały leży w gminie Łobez a odkrywca, Bogdan Przybyła  jest założycielem i szefem Łobeskiej Fundacji Archeologicznej.

Porównywalnej wielkości grobowiec Kultury Pucharów Lejkowatych w Wietrzychowicach

Jak sam mówi, zainteresowanie archeologią „tliło się w nim od zawsze”. Odkrycie konturów grobowca na trójwymiarowych zobrazowaniach terenu wymagało od niego wielogodzinnej pracy przy komputerze.

Tak więc mamy kolejne odkrycie pasjonata, amatora, a właściwie całej grupy, którą zorganizował ten rzutki człowiek, przedsiębiorca, wokół siebie. Trzeba dodać, że w tym wypadku i państwo polskie w imieniu nas wszystkich – Jej, Ciebie i Mnie, Polskich Podatników, dołożyło swoją cegiełkę dokonując nalotów archeologicznych i utrwalając teren na zdjęciach lotniczych. 

Czytaj dalej

Zdrojowa TV: Franciszek Frączek SŁOŃCESŁAW z Żołyni. Krzeszowice – Szczep Rogate Serce

Franciszek Frączek SŁOŃCESŁAW z Żołyni. Krzeszowice – Szczep Rogate Serce

 

W galerii Vauxhall CKiS w Krzeszowicach wspaniała wystawa Pana Franciszka Frączka – Słońcesława z Żołyni. Pan Frączek był artystą Szczepu Rogatego Serca i przyjacielem Mariana Konarskiego Marzyna z Krzeszowic. Rodziny obydwóch artystów i zaproszeni goście spotkali się w piątkowy wieczór i uraczyli nas odrobiną cudownej aury swoich wybitnych przodków. Poczujcie to sami a wkrótce większy materiał na naszym kanale. (23 marca 2018)

Czytaj dalej

RudaWeb: Wenedyjski kamień runiczny

To pozornie skromne znalezisko jest ważnym świadectwem przeczącym oficjalnej tezie, że nasi przodkowie nie znali pisma przed wprowadzeniem chrześcijaństwa. Głaz z wyrytymi znakami znalazł nasz Czytelnik. Z różnych względów – zarówno on, jak i my – nie chcemy przekazać dokładnej lokalizacji. Mogliby się znaleźć jacyś wandale, którzy zniszczyliby ten najprawdopodobniej wenedyjski, a więc wandalski zabytek. Zawodowi specjaliści zaś od razu orzekliby, że to przypadkowe symbole i schowali kamień w ciemnym magazynie lub wywnioskowaliby, że to praceltyckogermańskie zawołanie wojenne. Na szczęście znalezisko ma swoją dokumentację fotograficzną.

Czytaj dalej

Merkuriusz Polski: Czy Pyteasz dotarł do ujścia Wisły? Rok 310 p.n.e. (Adam Fularz – Archiwum 2014)

Czy Pyteasz dotarł do ujścia Wisły? Rok 310 p.n.e.

Pomnik Pyteasza. cc wikimedia

Pyteasz z Massalii (stgr. Πυθέας ὁ Μασσαλιώτης Pytheas ho Massaliotes), grecki podróżnik ur. około 350 p.n.e. w Massalii (dzisiejsza Marsylia), dokonał rzeczy zdawałoby się, w czasach antycznych niezwykłej. Ten wielki podróżnik i geograf starożytności dopłynął najprawdopodobniej do ujścia rzeki Wisły.

Czytaj dalej

Adrian Leszczyński: Fotoreportaż z krainy Słowian – Słowiński Park Narodowy

Adrian Leszczyński: Fotoreportaż z krainy Słowian – Słowiński Park Narodowy

Słowiński Park Narodowy jest jednym z 23 parków narodowych w Polsce. Utworzony został w 1967 r. i zajmuje powierzchnię 18.069 ha (180,69 km2). Położony jest w północnej Polsce, w województwie pomorskim, w środkowej części polskiego wybrzeża, nad Morzem Bałtyckim. Słynie on przede wszystkim z ruchomych wydm, będących najpopularniejszą tutejszą atrakcją. Poza wydmami cechami charakterystycznymi wyróżniającymi Słowiński Park Narodowy są dwa duże jeziora (Łebsko i Gardno) oraz kilka mniejszych zbiorników, a także lasy nadmorskie, bagna, łąki, torfowiska oraz dwie mierzeje – Łebska i Gardneńska. Symbolem parku narodowego jest mewa srebrzysta, a jego siedziba mieści się w miejscowości Smołdzino.

Nazwa parku pochodzi od Słowińców, pierwotnej słowiańskiej ludności tej ziemi, będącej odłamem Kaszubów. Tutejsza okolica w zasadzie do dziś zamieszkana jest przez Słowińców, a dokładnie przez ich nielicznych potomków.
Mimo, iż w XX w. Słowińcy zatracili swą słowiańską mowę ulegając językowemu zniemczeniu, to mieli jeszcze świadomość swych słowiańskich korzeni. Do dziś w okolicach wsi Kluki, Smołdzino, Rowy i Gardna Wielka mieszkają rodziny o słowińskim pochodzeniu, niestety nie rozmawiające już w słowińskiej mowie swoich przodków. Ich śladem są też nazwiska, często o słowiańskim brzmieniu, ale równie często silnie niemieckie. Sami Niemcy nazywali Słowińców mianem Kaszubów, Wendów lub Wandalów.

Poniższe zdjęcia z pięknej polskiej, pomorskiej krainy zostały wykonane pod koniec maja 2018 r.

Fot. 1: Wydma Łącka – stale wędrująca, największa wydma w Europie. Jak podaje tablica informacyjna w parku – ze względu na wiatry wiejące z zachodu, wydma wędruje na wschód. Przy wietrze wiejącym z prędkością 5 m/s (18 km/h) zaczyna się ruch wydmy. Ziarenka piasku toczone przez wiatr wędrują na wschód, a gdy dojdą do stoku zawietrznego, gwałtownie osypują się w dół. W ten sposób wydma wędruje przesuwając się kilkanaście metrów w roku. Wędrująca wydma zasypuje wszystko, co spotka na swej drodze. W przeszłości tutejsze ruchome piaski zasypały wioskę o nazwie Łączka. Stąd nazwa wydmy – Łącka.

Czytaj dalej

NTV: Tadeusz Mroziński o głagolicy, Wielkiej Lechii i innych sprawach

 Tadeusz Mroziński o głagolicy, Wielkiej Lechii i innych sprawach

Niestety Tadeusz Mroziński wypowiada się tak dygresyjnie – taki ma styl i chaotycznie, używając często skrótów myślowych, że powstaje mnóstwo niedopowiedzeń, które łatwo interpretować jako przekłamania, albo błędy.

Nie można tłumaczyć Wielkiej Lechii takim skrótem myślowym jak „Ruś Kijowska i Litwa 1240”. Niby racja, dobry przykład,  jedno przekształciło się w drugie, a potem zjednoczyło z dawną Lechią – Koroną, która jednoczyła wokół siebie następnie Środkową Europę, czyli dawne ziemie starożytnej Lechii/Lugii/Wenedii/Antów/Siedmiorodzian/Białej Chorwacji. To jest jednak za duży skrót myślowy, trzeba było tę myśl pociągnąć przede wszystkim wstecz, poprzez Kaganat Awarski (800 n.e.), poprzez Państwo Wielkomorawskie (600 ne), poprzez Imperium Hunów (400 ne), poprzez Scytię Bosforańską, która sięgała do Sudetów w czasach około 200 .n.e., Morokumanów (Markomanów) od 100 p.n.e. – do 100 n.e. (Marbod/Morobuda), Traków Burebisty (Burysława – Burego Biesa 1 p.n.e. – 44 n.e.),  Decebala (87–106 n.e.) itp itd, aż do czasów Dardanów, Troi, Hetytów i kultury łużyckiej, a też do wcześniejszych – Bitwy nad Dołężą i fortyfikacji na Górze Zyndrama (kultura mykeńska), czasów kultury Vincza – pokazać ten ciąg zmian nazw i następstw panowania nad środkową Europą nad morzem Czarnym i na Północ od Dunaju, a nie iść takim skrótem myślowym o Wielkiej Lechii 1240.

To samo dotyczy niestety innych wypowiadanych w tej rozmowie treści- skróty myślowe typu, że chrześcijaństwo/krestiaństwo/bogomilizm jest słowiańskie, że Biblia jest słowiańska tyle, że spłycona i przekręcona, że są tam zapisy ruchów gwiazd i zdarzeń na niebie, że pochodzą one poprzez Wedy z Północy, że Chleb to gwiazdozbiór, a nie cud rozmnożenia chleba itp, to wszystko nie jest jasne dla ludzi niewtajemniczonych w te meandry wiedzy.

Trzeba mieć niezły zasób wiadomości, żeby zapanować nad tymi skrótami myślowymi, jakie tutaj mają miejsce. Mimo wszystko polecam – zwłaszcza tym Wiedzącym – do posłuchania, ale i niewiedzący mogą się nasłuchać, a potem pytać i otrzymają wyjaśnienia.

Czytaj dalej

Idol Szygirski znaleziony na Syberii – dwa razy starszy od piramid!

Idol Szygirski znaleziony na Syberii – dwa razy starszy od piramid!
 
Kiedy mamuty jeszcze chodziły po Ziemi, a ludzie biegali za nimi z dzidami, grupka ludzi na Syberii ścięła drzewo i wyrzeźbiła w jego pniu ludzką formę. Naukowcy sądzą, że wiedzą kogo przedstawiała rzeźba, która jest dwa razy starsza od Piramid w Gizie.

Idol szygirski do dziś ma w sobie wiele tajemnic (Wikimedia Commons CC BY)

 

Czytaj dalej

Prawdomir.com: Zając

Prawdomir.com: Zając

czyli refleksje Ryszarda Kapuścińskiego po lekturze IV Księgi „Dziejów” Herodota, traktującej o wyprawie Dariusza I, króla Persów, przeciwko Scytom (512 przed Chr.)


Przezroczysty

Strzały jego ostre i wszystkie łuki jego naciągnione;
Kopyta koni jego jak krzemień poczytane będą,
A koła jego jako burza.

Izajasz 5, 28

 

Czytaj dalej

Mariusz Agnosiewicz: Kopiec Kraka i Wandy – słowiańskie, nie celtyckie (Racjonalista.pl)

 Kopiec Kraka i Wandy – słowiańskie, nie celtyckie

Na łamach magazynu histmag.org ukazał się tekst Tajemnica Kopca Krakusa, autorstwa dr hab. inż. Piotra Banasika, geodety z AGH. Autor odgrzewa w nim mającą czterdzieści lat teorię, iż Kopiec Kraka oraz Kopiec Wandy nie były budowlą pierwotnie słowiańską, lecz celtycką, że był nie kurhanem, lecz wiecznym kalendarzem. Materiał jest bardzo ciekawy, lecz wbrew intencji autora dowodzi, że Kopiec Kraka i Kopiec Wandy były precyzyjnym słowiańskim instrumentem służącym do wyznaczania kluczowych momentów roku (obrzędowego).

 


Badania archeologiczne w kopcu, 1933
  Czytaj dalej