Wycinanie 100 letnich choinek, czyli świąteczna propaganda z Moskwy i nie tylko

Kremlin 2009, barbarzyństwo w świetle jupiterów (30 m i 100 lat)

Polskie portale internetowe na Święta Bożego Narodzenia przywykły nam serwować propagandowe materiały o dobrobycie w Rosji, a przede wszystkim moskiewskim i kremlowskim przepychu. Przez 50 lat sączyli nam różne „ćmoje boje” o Wyższości Sowieckiego Człowieka i tak do tego przywykli, że nijak nie idzie im się odzwyczaić.

Tyle że dawniej mieli do dyspozycji Trybunę Ludu, lokalne dzienniki partyjne i pseudopartyjne (w Krakowie Gazeta Krakowska, Dziennik Polski i Echo Krakowa), Polskie Radio – z jego osławioną Jedynką („Tu mówi Jedynka!!!…”) i TVP – na szczęście  – tylko i aż  – na 2 kanałach. Teraz kanałów tv mają 100, programów radiowych ile wlezie, no i czasopisma kolorowe, a  do tego portale internetowe.

Czytaj dalej

Jeszcze o Jalu, o jego Parku i Krakowskim Watykanie

Jalu Kurek

Z Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej

http://z-ne.pl/t,haslo,2693.html

Kurek Jalu, właśc. Franciszek Kurek (27 II 1904 Kraków – 10 XI 1983 Naprawa, poch. w Krakowie). Poeta, powieściopisarz i publicysta. W latach międzywoj. należał do krak. awangardy literackiej. Duża część jego twórczości to opiewanie Krakowa i Tatr (łącznie z Podhalem i góralszczyzną ).

Tatry inaczej

Utwory tatrz. i podh. znajdują się w wielu zbiorach jego wierszy, np. Wiersze wybrane (Kr.1956), Strumień goryczy (Wa.1957), a zwł. Posągi z wiatru (Wa.1966), Wysoka Gierlachowska (Wa.1970), Ludowa lutnia (Wa.1975), Boże mojego serca (Kr.1983) i wreszcie Najkamienniejsze; Wiersze tatrzańskie (Wa. 1984).

Ukazał się duży album fot. wspólnego autorstwa Henryka Hermanowicza i Jalu Kurka: Tatry (Kr. 1988); zdjęcia są Hermanowicza, a cały, dość obfity tekst towarzyszący fotografiom, to fragmenty wierszy i prozy poetyckiej Jalu Kurka.

Z jego tatrz. powieści najważniejsza to Księga Tatr (Wa.1955 i kilka nast. wydań) i jej kontynuacja Księga Tatr wtóra (Kr.1978). W tej dwutomowej księdze fabuła powieściowa jest przeplatana licznymi epizodami niby to z dziejów Zakopanego i Tatr, ale tylko część tych epizodów to fakty hist., a inne to fikcja lit. o pozorach autentycznych wydarzeń. Zresztą sam autor niejednokrotnie oświadczał, że w swej powieści zarówno fakty hist. jak i przytaczane rzekome cytaty dostosowuje dowolnie do własnej koncepcji swego dzieła.

Mimo to wielu czytelników i nawet niektórzy krytycy lit. błędnie uważają Księgę Tatr za rodzaj monografii hist., łączącej materiały dokumentalne z fikcją lit., nawet cytuje się ową powieść jako źródło hist., wbrew intencjom autora.

Czytaj dalej

Barbara Walczak – Blog – Napisz ze mną książkę

Zachęcamy do udziału w cennej inicjatywie Autorki na jej blogu i udziału w konkursie:

http://www.redakcja.newsweek.pl/Autor/Walczakbarbara/1

Stamtąd pochodzi przedruk niniejszego artykułu  powitalnego:

Witaj na blogu Barbary Walczak – napisz ze mną książkę

 

Masz ciekawe pomysły, zdolności literackie, poczucie humoru? Jesteś fantastą, odkrywcą, masz duszę podróżnika? Nie zgadzasz się z teoriami wykładanymi na uniwersytetach, przeżyłeś niezwykłą przygodę? Napisz jeden rozdział, który opublikuję na blogu – napiszzemnaksiazke.blog.onet.pl

Zostań pisarzem, odkrywcą, współautorem książki. Dziel swoje pasje, pomysły, przeżycia z ludźmi o podobnych poglądach i zainteresowaniach

Nie wiesz jak napisać własną książkę?

– jesteś początkującym pisarzem

– nie znalazłeś wydawcy, który chce opublikować twoją książkę

– nie masz pomysłu na jej początek i zakończenie

– nie wiesz, na jaki ma być temat,

– jak ją podzielić na jasne i konkretne tematy,

– nie umiesz stworzyć fabuły czy planu, według którego ma być napisana twoja książka,

– nie umiesz pogrupować chronologicznie i tematycznie poszczególnych tematów?

Przyłącz, się do bloga – napiszzemnaksiazke.blog.onet.pl

Ten blog to nie tylko szansa publikacji twojej pracy w książce, ale również sposób na nawiązanie przyjaźni, realizację marzeń, wymianę poglądów, dzielenie się z innymi swoimi pasjami i sposób na niebanalne spędzanie wolnego czasu.

Czytaj dalej

Rosja w polskiej niewoli: Dwie półprawdy, czyli cała nieprawda o Kłuszynie i Polakach na Kremlu w 400 rocznicę bitwy.

Rosja w polskiej niewoli: Dwie półprawdy o Kłuszynie i Polakach na Kremlu

Na temat Bitwy pod Kłuszynem, wielkiego polskiego zwycięstwa nad Moskwą i panowania Polaków na Kremlu, czyli o polskim zniewoleniu Rosji są dwie prawdy. Jedna jest prawdą polską, druga prawdą rosyjską. Tak jedna jak i druga jest tylko półprawdą. Czy zatem z dwóch półprawd powstaje prawda, czy jedna, cała, kompletna nieprawda?

Spróbujmy zderzyć te dwie półprawdy w jednym miejscu i porównajmy nasze punkty widzenia.

Czy istnieje możliwość żeby Święto Nienawiści, jakie w Rosji uczyniono ze zdobycia Kremla przez Polaków, uczynić Świętem Miłości?

Hetman Stefan Żółkiewski

Czytaj dalej

Księga Wiedy: Lekcja Pierwsza – Żywioły i Moce (na Dzień Święta Światła – Święto Kupały/K-RAszu)

Księga Wiedy: Lekcja Pierwsza – Żywioły i Moce

W Kupalne Święto – jedno z czterech najważniejszych Świąt Przyrody i Przyrodzonej (Rodzimej) Wiary Słowiańskiej

– Pierwsza Lekcja Księgi Wiedy.

Alfons Mucha – Dziewczynka i Bogowie

Zapomnijcie o wszystkim co napisałem do tej pory w dziale Księga Wiedy na Czarnym Pasku (w starej wersji blogu z lat 2009-2012). Zapomnijcie – chociaż to jest niemożliwe.

Prawdziwa Księga Wiedy to tylko te elektroniczne (internetowe) Lekcje (Wykładnie, Kłady) + Dodatki (Apokryfy) takie jak np. cały cykl O Odciętej Nodze Gwiezdnego Byka/Tura (początek tutaj: Florian Straszewski (1766 – 1847) i Maurycy Straszewski (1848 – 1921) – Strażnicy Wiary Słowian (I SSŚŚŚ Kraków): ciągłość Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Krakowie od IX do XX wieku, czyli Odcięta Noga Gwiezdnego Byka a Planty (1)), czy Kilka niesamowicie dziwnych map – Słowianie, Wikingowie, Scyci, albo jeszcze –np. Świadomość Nieskończona →Mitologie Ludów Ziemi →Symbole Narodowe →Świadomość Osobista, lub także Jaki Słowianie mają obecnie rok? – czyli geneza Świątyni Światła Świata i nowego czasu Królestwa SIS (Archiwum 2011) i tym podobne głęboko analityczne artykuły. Wszystkie inne „drobiazgi” jakie do tej pory zostały na blogu opublikowane pod szyldem Księga Wiedy, to jedynie wprawki, przybliżenie, coś co pozwala poczuć smak i zapach, ale nie pozwala dotknąć Istoty Rzeczy, ani nie jest też WERSJĄ OSTATECZNĄ tejże Księgi.

Ostateczny kształt Księgi Wiedy, tej która ukaże się drukiem będzie jeszcze inny niż wszystko co zawarto tutaj w Lekcjach i Apokryfach, ponieważ gdyby chcieć w niej zmieścić same tylko Lekcje z blogu to musiałoby zostać wydanych co najmniej 12 tomów Księgi Wiedy. Tak więc Lekcje (Wykładnie, Kłady) w wersji elektronicznej są i pozostaną ważne, ponieważ na zawsze będą stanowić rozszerzenie i uzupełnienie Wiedy zawartej w samej drukowanej wersji Księgi Wiedy oraz są one żywym materiałem w ciągłym rozwoju, który kształtuję na bieżąco wprowadzając poprawki i będę je uzupełniał zapewne do końca” mojej działalności pisarskiej i filozoficznej (wijozowijnej) w ramach Wiary Przyrodzonej (Przyrody) Słowiańskiej oraz w ramach Ruchu Wolnych Ludzi i Wolnej Polski.

Być może kiedyś, po mojej śmierci także i te Lekcje z blogu zostaną wydane drukiem – jako Apokryfy – podobnie jak „Tomirysa i  Czaropanowie„, czy „Stworze i Zdusze”, albo Poczet Bogów Słowian (linki do wszystkich części) (który także macie na blogu w wersji elektronicznej i który także znajduje się w ciągłym rozwoju i uzupełnianiu w tejże wersji) i inne „dodatki”.

Czas pokaże czym te Księgi Czwórksięgu i Apokryfy do nich staną się w przyszłości i jaką wagę mieć będą dla Polachów w kolejnych pokoleniach.

Czytaj dalej

Polska-Rosja-Anglia: Michał Wojnicz (1865 – 1930) i Ethel Lilian Bool-Wojnicz (1864 – 1960)

Michał Wojnicz (1865 – 1930) i Ethel Lilian Bool-Wojnicz (1864 – 1960)Quantcast

Jeszcze jeden Polak, który w Polsce nie dorobił się nawet porządnie opracowanej biografii i więcej o nim wiadomo na świecie niż w rodzinnym kraju. Czy to jakaś miara zaniedbań badawczych i kulturalnych, czy nadmiar bogactwa barwnych osobowości, niespokojnych duchów, obieżyświatów, odkrywców.

Manuskrypt Wojnicza

Wiem jedno, gdyby był Niemcem – a jakoś tak się go nawet niechcący spostrzega poprzez Internet, byłoby o nim wiadomo wszystkim ludziom na całym świecie, a zagadkowy manuskrypt byłby wystawiany w jakimś muzeum nawet w odbitkach.

Czytaj dalej

Polska – Rosja, Trudne sprawy: Przewalscy- Zygmunt i Mikołaj Michajłowicz (ros. Николай Михайлович Пржевальский)


To nie jest Józef Stalin


O Nikołaju Przewalskim, zrusyfikowanym Polaku, a może po prostu Polaku, który wybrał na ojczyznę Rosję, mimo posiadania polskiego szlachectwa po ojcu – nie poczytacie sobie za dużo na polskich stronach Internetowych ani w polskich mediach. Mimo, że każdy widział w ZOO konia Przewalskiego, czyli dzikiego konia, którego opisał on podczas swoich wypraw na rosyjski Daleki  Wschód, albo o tym koniu coś słyszał.

Powiem jak w bajce – są trzy powody dla których tak się dzieje:

Po pierwsze niechętnie się wspomina Polaka który Rosję wybrał na ojczyznę i wolał ją od Polski (która akurat kiedy on żył od każdego Polaka domagała się ofiary krwi, a tych co stanęli po drugiej stronie miała – tak jak i dzisiaj – za kolaborantów wroga)

Po drugie zamiast być polskim szlachcicem wolał być rosyjskim generałem, a kiedy usłyszał o Powstaniu Styczniowym zgłosił się na ochotnika żeby się bić przeciw Polakom.

Czytaj dalej

Zachodnia Słowiańszczyzna – 2000 lat Drang nach Osten

Zachodnia Słowiańszczyzna – 2000 lat Drang nach Osten

Przytaczamy poniżej fragment strony internetowej, która robi wiele dobrego dla odświeżenia Pamięci Polaków o tym o czym nigdy nie wolno nam zapominać. Przytaczamy ją nie po to żeby nienawidzić, lecz po to żeby każdy mógł LEPIEJ ZROZUMIEĆ.

Tu na początek bardzo ciekawa mapa słowiańskich nazw z Wendlandu:

Zainteresowanych całością materiałów i poznaniem tej problematyki głębiej odsyłamy na stronę Zbigniewa Hałata: http://www.halat.pl/drang_nach_osten.html#

DRANG NACH OSTEN

Byliśmy nad Łabą.
Uchylono nas za Odrę.
Przemoc już się i tam ciśnie, gdzie nigdy German, chyba wędrowny, stopy swojej nie postawił.
Nauczony klęskami swoimi Polak…może znowu powróci do owych wieków Tacyta, gdy między Germanami a Sarmaty wzajemna bojaźń była granicą.
Nie lękali się nas Germanowie, lecz ani my onych, mając w ręku równie ostre szable i skuteczniej pisząc żelazem dzierżaw zakresy, niżeli z cyrklem i tablicami.
ks. bp. Adam Naruszewicz (1733-1796)
Przedmowa do przekładu „Germanii” Tacyta

Czytaj dalej

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody (fragment Taji 23 – poświęcony dziejom Żar-zdusza i Zorianizmowi)

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody

Ponieważ w Polsce wygłasza się wciąż – zwłaszcza w edukacyjnych podręcznikach i encyklopediach – w tym nawet w encyklopedii elektronicznej XXI wieku – Wikipedii, sądy nieprawdziwe i wykrzywiające prawdę historyczną o Sarmatyzmie i Epoce Sarmackiej (sięgającej od końca XV wieku do XVIII, a więc na temat 300 lat naszej historii) zamieszczam artykuł który może nieco inaczej oświetli ten czas, tworząc przynajmniej rodzaj wielogłosu.

 

Szlachcic polski – pędzla Rembrandta (XVII wiek)

Zajmiemy się też tutaj Zermatyzmem (opartym na Sarmatyzmie) Stanisława Szukalskiego, którego wielkości artystycznej i głęboko słusznych koncepcji na temat odrodzenia polskiej sztuki wciąż się u nas nie widzi, a koncepty filozoficzne po prostu ośmiesza się mając go za ulrtasa nacjonalizmu, podczas gdy był w swym programie społeczno-„politycznym” zaledwie poprawnym, trzeźwo myślącym patriotą.

 

Wiele poglądów na temat Szukalskiego – w tym ten na temat zermatyzmu i koncepcji macimowy oraz odbudowy myśli polskiej, i twórczości polskiej, przez poszukiwanie korzeni przedchrześcijańskich, wymaga sprostowania, na poziomie nie nauki – co zrobił w dużej mierze Lechosław Lameński – ale na poziomie wiedzy popularnej. Apeluję o sprostowania i rozszerzenia zwłaszcza do autorów podręczników i encyklopedii – także elektronicznych – bo następne pokolenia Polaków rosną karmione ruską i niemiecką brednią na temat własnej przeszłości. Nie ma nic gorszego niż monokultura i powtarzanie cudzych głupot jako własne sądy albo prawdy niepodważalne.

Stanisława Szukalskiego, który stworzył „intuicyjną koncepcję” rozwoju człowieka i języka nazywaną Zermatyzmem, lub jak inni wolą ją określać „pseudonaukę zermatymu”, jego twórczość – sztukę i idee realizowane przez Szczep Rogate Serce, jego poglądy zawarte w zermatyzmie i nie tylko, wciąż w Polsce przedstawia się jak jakąś niesamowitą ciekawostkę antropologiczną, dziwadło nie z tego świata, wariactwo urojone przez kompletnego oszołoma. Nawiązanie do oryginalnych pogańskich korzeni Słowiańszczyzny, jest wciąż uważane w polskiej krytyce sztuki za pozbawioną sensu utopię, jeśli nie za objaw utraty zdrowia psychicznego. Normalne psychicznie jest za to – według naszych krytyków sztuki i socjologów – ślepe małpowanie Zachodu i powtarzanie za nimi co do przecinka każdej głupoty.

 

Opowiemy też na koniec jak się ma do tego wszystkiego i do Wiary Przyrodzoney Słowian – Zorianizm-Zoroastryzm (czyli Żar-zduszyzm) i Zerywanizm-Zurwanizm (wcale nie jak piernik do wiatraka) bo są one związane ze słowiańsko- skołocko- indoirańskim ethosem, z którego się wywodzimy jako jednorodna mniej więcej grupa genetyczno-kulturowa od tysięcy lat. Ten związek pokażemy cytując fragment 23 Taji Księgi Ruty, bo łatwiej forma epicka ujmuje i pokazuje pewne oczywiste związki niżby mógł to wyjaśnić esej, w którym aby pokazać związki pozornie tak odległe, trzeba by mnóstwo miejsca poświęcić na udokumentowania i uzasadnienia poszczególnych stopni dedukcji.

Żarzdusz, czyli Zarduszt inaczej Zaratusztra (Zoroaster)

Taja 23 czyni to elegancko i zwiewnie opowiadając o tym kim był w Królestwie Sis Żar-zdusz i kim był jego ojciec, jak oni obaj przyczynili się do upadku Czaropanów i ich przegnania z Gór Kamiennych przez boginię Dziewannę, a następnie jak przyczynił się do rozpadu Starej Wiary Przyrodzonej pomiędzy Skołotami-Scytami a Irańczykami, i jak doprowadził do wojny skołocko-perskiej, która toczyła się potem setkami lat i była jedną z przyczyn upadku zarówno Persji jak i rozkładu Skołotji. [C.B.]

Czytaj dalej

Tan Mniejszy 9, czyli Swadźba i Nasze Dzieci – Nasza Siła – Nasza Przyszłość

Tan Mniejszy 9, czyli Swadźba i Nasze Dzieci; Nasze dzieci nasza siła – nasza przyszłość

SS 103883Słowiański ślub – czyli nasza Swaćba i Swadźba, a także jak widać  – nasze kolejne wcielenia i cała przyszłość – to co mamy tak naprawdę do zrobienia wżyciu to dawać życie

Z przyjemnością i satysfakcją obserwuję jak nowa, młoda nauka polska odrywa się od skostniałych poglądów „starców” i zbliża w efekcie w sposób z roku na rok coraz bardziej zasadniczy do mojej koncepcji Wiary Przyrodzonej i jej intuicyjnego obrazu jaki próbowałem odtworzyć.

Czytaj dalej

Z cyklu niesamowite zagadki – Uważaj kiedy rodzisz dziecko!

fotografie dzieci - geddes - 28Jakie małe są małe dzieci, prawda? (foto ze strony Anny Gaddes)

Uważaj kiedy rodzisz dziecko.

Temat zdaje się oderwany od słowiańskich klimatów, a tym bardziej od Polskiego Łącznika. Ale wcale tak nie jest. Po pierwsze dla nas samych jest najważniejsze jak ten Polski Łącznik będzie wyglądał  – nasza siła i nasza witalność stanowiła zawsze dla ościennych problem. Jak się okazuje mimo wyniszczających wojen i pogromów etnicznych, problem wciąż tylko częściowo rozwiązany. To banalna prawda, ale jesteśmy tym silniejsi im NAS JEST WIĘCEJ.

Czytaj dalej

Film i inne media w Polsce – mój film Trzy dni bez wyroku

mój film Trzy dni bez wyroku

O filmie polskim i produkcji filmowej i telewizyjnej w Polsce, a także o filmie Trzy dni bez wyroku

ode mnie:

Ten film zyskuje jedne z najwyższych ocen widzów i jest nieustannie powtarzany. Mało osób rozumie, że jest on tak dobry jak dobry był jego scenariusz. Tylko dobry lub bardzo dobry scenariusz sprawia, że właściwie się układa praca reżysera i potem aktorów na planie. Bez dobrego scenariusza nie ma dobrych filmów . Scenarzyści to najbardziej niedoceniony zawód w polskich mediach.

To ja jestem autorem scenariusza filmu Trzy dni bez wyroku. Swoje trzy grosze włożył w niego co przyznaję Wojtek Wójcik – powiedziałbym, że podkręcił go zdecydowanie w górę od strony komercyjnej, także Andrzej Mularczyk nadał dialogom trochę rytu ulicy. Jednakże gdybym miał ocenić wkład poszczególnych osób powiedziałbym, że jest tam 10% ich szlifu. System tantiem w Polsce był taki i dalej zapewne jest  – chociaż go nie śledzę więc nie mam 100% pewności  – że reżyser musi dopisywać się do scenariusza, żeby figurować jako autor i brać tantiemy – o tym wiedzą wszyscy w środowisku filmowym.

Czytaj dalej