RudaWeb: Przodkowie nad Dunajem w ogniu znikający

Słowianie nie przyszli z Bałkanów – tak twierdzą wspólnie allochtoniści i zwolennicy drogi przez rosyjskie stepy. Obie grupy widzą kolebkę naszych przodków gdzieś nad środkowym Dnieprem. Pierwsi – co dziś już wyraźnie widać – to pogrobowcy germańskiego Kulturkampfu (wojny kulturowej). Natomiast drudzy to oddający prymat szczątkom kopalnym i często (świadomie lub nie) propagatorzy wizji Matki Rosji jako miejsca wykształcenia się Słowiańszczyzny. Obie grupy zawężają dobór argumentów do zaledwie cząstki obrazu, z którego powinniśmy uzyskać wskazanie kolebki Słowian.

Czytaj dalej

Advances in Anthropology Vol.06 No.03(2016): Giancarlo T. Tomezzoli, Reinhardt S. Stein – The Philistine Inscription 4.5 from Ashkelon (Israel), czyli turbosłowiańska zaraza a Sprawa Polska!

Dla mnie jest to prawdziwa bomba. Bo jak inaczej określić takie stwierdzenie w niemiecko-holenderskiej publikacji:
„(…) the Philistines in general, was a Proto-Slavic tribe or people which spoke a non-survived Proto-Slavic language (…)”
(ogólnie mówiąc Filistyni byli prasłowiańskim ludem, lub ludem mówiącym nieistniejącym już prasłowiańskim językiem…)
i inne ciekawe sprawy.
Myślę, że warto o tym ludziom powiedzieć.

Otrzymałem taką oto przesyłkę i stwierdziłem, że oczywiście warto przedstawić wam ten tekst. Rok temu sygnalizowaliśmy go tylko w zasadzie linkami – teraz publikacja.

Polecam do uważnej lektury co poniektórym skrajnie konserwatywnym prawicowym publicystom. Ostatnimi czasy odnosi się wrażenie, że jakaś zaraza opanowała cały świat. Wirus zaatakował zwłaszcza środowiska naukowe świata zachodniego, ale i w okolicach Moskwy dokonał spustoszenia. Jest to bardzo groźny wirus, który atakuje mózg człowieka, roznosi się drogą logicznego rozumowania i opanowuje zwłaszcza środowiska naukowe: genetyków, archeologów, historyków, antropologów, religioznawców i lingwistów, a za nimi dziennikarzy, publicystów i pisarzy. Ten bezczelny wirus nie wybiera i zaraża umysły najsłynniejszych przedstawicieli w poszczególnych dyscyplinach nauki i najzdolniejszych twórców pióra i pędzla, a nie pomija też środowisk aktorskich i polityków. Jeśli jakiejś profesji, dotkniętej tą ciężką chorobą nie wymieniłem, to przepraszam. 

Epidemia nie oszczędza też o dziwo Ciemnych Mas ludzkich, a zwłaszcza Tępych Polaczków, którzy do tej pory posłusznie, jak przysłowiowe owieczki lub barany, szli na pasku jezuickiej nauki historii o dziejach świata, Słowian i Polaków. Na szczęście w laboratoriach pewnej międzynarodowej korporacji zidentyfikowano i nazwano ten zjadliwy mikroorganizm. To Chollera turbosloviensis. Nie ma na niego jednakowoż żadnej skutecznej szczepionki!

To nie wszystko! Jest gorzej, znacznie gorzej! Namnożyło się bowiem tychże Chollera Turbosłowian w USA, Wielkiej Brytanii i w całej Europie, a zaraza przeniosła się nawet do Czech, Słowenii, Słowacji, Macedonii, Ukrainy i Chorwacji, co powoduje, że szlachetna idea Trójmorza jest poważnie zagrożona! Wirus widziano też na Kremlu – czyli w III Rzymie, w Pekinie i w Kraju Kwitnącej Wiśni! Słowem atakuje wszystkich, „do wyboru i koloru”!

Objaw podstawowy tej ciężkiej choroby, zwanej chollernym turbosłowiaństwem, to chorobliwe poszukiwanie własnej tożsamości i korzeni narodu polskiego oraz równie chorobliwe grzebanie się w przeszłości. Babrzą się ci Chollera Turbosłowianie w jakiejś, be-fe! genetyce genealogicznej, w źródłosłowach i etymologii, w lingwistyce porównawczej, w antropologii kultury, w archeologii, w historii, w jakichś pogańskich i okultystycznych mitach, greckich, słowiańskich i innych, w perskich kronikach, a nawet w Nietykalnej Świętej Biblii!

Obecnie najbardziej aktywni są dotknięci tymże wirusem, ciężko chorzy Chollerni Turbosłowianie z Wydawnictwa Bellona, z Niemiec, Włoch oraz z Holandii.

Czytaj dalej

RudaWeb: Portret woja po trzecim uderzeniu Bonda

To badanie ma określić czym różnili się starożytni wojownicy lechiccy od mężczyzn z innych warstw społecznych. Może nam dać odpowiedź jaką rolę w kulturze III tysiąclecia p.n.e. pełnili ci, którzy rzekomo przybyli ze stepów i opanowali tereny rolników. Być może uda się też odkryć przyczyny rozległej ekspansji wojów kultury ceramiki sznurowej. Pytań mamy przecież coraz więcej, pomimo stopniowego odkrywania dziejów prapolskich. Stąd cieszy każdy kamyczek, który nauka zechce dorzucić do odtworzenia mozaiki rozbitej przez czas i pokolenia interpretatorów.

Czytaj dalej

[WiaraPrzyrodzona.wordpress.com]: Miron – Niepiśmienni Słowianie (Archiwum Wspaniała Rzeczpospolita 2015)

Post jest w formie listu otwartego. Dedykowany jest wszelkiej maści językoznawcom i wykładowcom uczelni, co to bzdury do głów studentów wkładają, a potem wymuszają powtarzanie głupot na egzaminach, by zaliczyć uczelniany sezon. Dedykowany jest również studentom, szczególnie polonistyki, lingwistyki i wszelakich filologii, by poza uczelnią, w której zmuszani są do bezmyślnego powtarzactwa w zamian za bezużyteczne dyplomy, usiedli i pomyśleli, co tak naprawdę studiują.

Nazwa “student” oznacza osobę “wnikającą”, a “studiować” to znaczy “zgłębiać temat”, więc jak macie czelność się tak nazywać, to chociaż spróbujcie wniknąć i zgłębić temat, który ponoć “studiujecie”, nawet z kolegami przy studenckim piwku. Inaczej bezmyślnie powtarzacie utarte głupoty, które z nauką mają tyle wspólnego, co środa z maścią na komary. Jeśli uważacie, że Wasz śmieciowy dyplom wart jest okłamywania innych oraz samych siebie, to nie czytajcie dalej.

Czytaj dalej

OtokoClub: Profesor Tomasz Grzybowski o starożytności Polaków/Słowian w Europie, czyli turbosłowiańskie dyrdymały genetyczne

Profesor Tomasz Grzybowski o starożytności Polaków/Słowian w Europie

 

OTO Turbosłowianin profesor Grzybowski i jego turbosłowiańskie dyrdymały.

Zacząłem obalać teorie AlloAllo w roku 1993 książką „Stworze i  Zdusze, czyli starosłowiańskie boginki i demony”. Niedługo minie 25 lat pracy nad tym zbożnym dziełem. I co?

Zatwardziali materialiści z Gazety Wyborczej, Newsweeka, TVNu, RMFu, Onetu i WP.pl, a także ultrakatolicy, Diabli wiedzą skąd (Od Rydzyka po Franciszka i Sowę), wciąż klepią swoje „Allo-pacierze”. Tym pierwszym już Marks wbijał w głowy empiryzm, ale gdzie tam – oni wolą dogmaty. Tym drugim niby JP2 w encyklice „Fides et Ratio” powiedział, żeby wierząc w Boga stosowali rozum, ale gdzie tam. Powtarzają jak mantrę, swoją Świętą Trójcę „966, 966, 966” – i tak bez końca.

Wywiad nieco archiwalny, ale mało znany. Posłuchajcie szczególnie co mówi profesor Tomasz Grzybowski o naszych kobietach mtDNA U4a2 – Od 6000 lat między Renem, Uralem, Skandynawią i Karpatami. To dosyć ważne, gdyż dowodzi w 100% ciągłości między populacją dzisiejszej Polski a populacją Kultury Ceramiki Sznurowej nad Wisłą.Przeczy to też zdecydowanie dyrdymałom statystyków o przypadkowych kombinacjach genowych między mężczyznami i kobietami. Panuje tutaj twardy, biologiczny dobór naturalny, który nie pozwala się mieszać z ludźmi zimnego i umiarkowanego klimatu, ludziom z tzw. ciepłych krajów, lub z pustyń arabskich. Jest to Prawo Przyrody, Prawo Przyrodzone Słowian.

We wrześniu 2016 r. prof. Grzybowski mówi wprost do kamery (szósta minuta), że badania genetyków z Poznania wykazały brak różnic struktury genetycznej między populacjami „rzymską” i wczesnośredniowieczną.

Miłego oglądania. CB

 

Czytaj dalej

Eddie Słowianin – Początki Lechickie Wydanie specjalne Teutoni=Saksowie=Niemcy

eddie

Opublikowany 22 lut 2017

Dzisiejszy odcinek wytłumaczy wam kochani iż dzisiejsi Niemcy to Teutoni , Saksonowie,Saxowie a nie Germanie stąd poprzez wieki zagrabiali nasze nazwy i symbole oraz kulturę .
Raz na zawsze Niemcy to bandy piratów przybyłe ze Skandynawii nie mające żadnych praw do używania nazwy Germany!!!

 

Czytaj dalej

Adrian Leszczyński: Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” (Oddział w Gorzowie Wielkopolskim)

Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów… „

Autorskie słowo wstępne do artykułu „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” :

Jak już informowały portale „Białczyński”, „Skribh” i „Zapomniana Lechia” Dragomiry w dniu 19 stycznia br. odbyło się spotkanie promujące czwarty numer Rocznika Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim pt. „Forum Historyczno-Społeczne”. Po raz pierwszy w Roczniku tym znalazł się artykuł mojego autorstwa. To wielkie wyróżnienia i szansa na dotarcie z zatajoną najstarszą historią ziem polskich do szerszego, zupełnie nowego grona odbiorców, w tym do muzeów, szkół, bibliotek czy nauczycieli historii.

Spotkanie odbyło się w zaplanowanym terminie w siedzibie Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim przy ul. Warszawskiej 35. Przybyło na nie ponad 70 osób, w tym radna miasta Gorzowa, dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie, pracownicy naukowi, pasjonaci historii. Gospodarzami spotkania byli: Wojciech Popek – dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta oraz Paweł A. Leszczyński – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim, prywatnie mój kuzyn.

Numer 4 Rocznika posiada aż 230 stron i składa się z czterech rozdziałów:

– Z kart historii dalekiej i bliskiej

– Państwo, bezpieczeństwo i prawo w relacjach międzynarodowych

– Życiorysy utrwalone w pamięci

– Recenzje i omówienia

Czytaj dalej