Maria Bazielich: Elementy Kultury Gava w rejonie Krakowa – Nowej Huty

Elementy Kultury Gava w rejonie Krakowa – Nowej Huty

Jedną z niedostatecznie dotąd opracowanych kwestii z zakresu prahistorii zachodniej Małopolski jest obecność w obrębie kilku osiedli kultury łużyckiej w Krakowie-Nowej Hucie materiałów noszących cechy
kultury Gáva.
Dodatkowym bodźcem do podjęcia próby interpretacji tego zjawiska stało się ujawnienie podobnych, tzn. nawiązujących do kultury Gáva, materiałów we wschodnich częściach Małopolski (Rzeszowszczyzny). Fakt ten powiększa rangę problemu i stawia na porządku dziennym potrzebę scharakteryzowania kontaktów kulturowych Małopolski z obszarami Kotliny Karpackiej w środkowym i późnym okresie
epoki brązu. Niniejsza praca ma na celu podsumowanie dotychczasowych badań i spostrzeżeń związanych z występowaniem elementów kultury Gávaw okolicach Krakowa.

Czytaj dalej

Sołnicata-Prowadija (Bułgaria) – miasto sprzed 4500 r p.n.e. (Archiwum)

Pozostałości muru z V tysiąclecia p.n.e. odkryto w Bułgarii

Archeolodzy odkryli na stanowisku we wschodniej Bułgarii fragment kamiennego muru sprzed ponad 6000 lat – informuje serwis internetowy Novinite.

Odkrycia dokonano na stanowisku Sołnicata, położonym koło miasta Prowadija w obwodzie Warna, we wschodniej części Bułgarii.

Jak poinformował archeolog Wasyl Nikołow, kierujący pracami wykopaliskowymi na stanowisku, podczas badań w rejonie starożytnej kopalni soli naukowcy odsłonili fragment muru z V tysiąclecia p.n.e.

Wysokość zachowanego muru sięga miejscami 1 metra, zaś reszta legła w gruzach prawdopodobnie tysiące lat temu po silnym trzęsieniu ziemi.

Zdaniem Nikołowa szerokość konstrukcji u podstawy wynosi ponad 3 metry, co może sugerować dużą wysokość muru w czasach przed jego zniszczeniem. Według naukowców wysokość innych pozostałości starożytnych murów na stanowisku Sołnicata dochodzi miejscami do 4 metrów.

Na stanowisku Sołnicata znajdują się pozostałości jednego z najstarszych miast na obszarze Europy, istniejącego w okresie ok. 4700-4200 r. p.n.e. i zniszczonego na skutek wielkiego trzęsienia ziemi.

Czytaj dalej

Rondels (mysterious neolithic circular enclosures in Central Europe) and Sonnenobseratorium Goseck erbaut 5.000 v Chr

Rondels (mysterious neolithic circular enclosures in Central Europe)

Rondely (mystické stavby pravekej Európy) Approximately 120–150 Neolithic earthworks enclosures are known in Central Europe. They are called Kreisgrabenanlagen („circular ditched enclosures”) in German, or alternatively as roundels (or „rondels”; German Rondelle; sometimes also „rondeloid”, since many are not even approximately circular). They are mostly confined to the Elbe and Danube basins, in modern-day Germany, Austria, Czech Republic, Slovakia, as well as the adjacent parts of Hungary and Poland, in a stretch of Central European land some 800 km (500 mi) across.[2]

Czytaj dalej

Jarosław Ornicz: Skała Czarownic – głos w dyskusji

Skała Czarownic – głos w dyskusji

Ostatnio na łamach Rock Art Research ukazał się artykuł „Rock art in Poland: contribution to discussion” , którego autorami są MACIEJ GRZELCZYK, KRZYSZTOF RAK and MICHAŁ JAKUBCZAK. Jeden z fragmentów artykułu odnosi się do Skały Czarownic, autorzy stawiają w nim tezę , że część rytów może mieć związek z tradycją tzw. leśnych kościołów, zakładanych przez ewangelików na skutek prowadzonej przez władze austriackie akcji kontrreformacyjnej. Teza ta budzi wątpliwości na gruncie historycznym. O ile leśne kościoły, we wskazanym kontekście, są spotykane w Beskidzie Śląskim , stanowiącym część tzw. Śląska Cieszyńskiego , który po bezpotomnej śmierci ostatniej władczyni Cieszyna z rodu Piastów przeszedł pod władanie Habsburgów , o tyle tereny Beskidu Małego, gdzie znajduje się Skała Czarownic, do czasu pierwszego rozbioru Polski znajdowały się w granicach I Rzeczypospolitej, która zapewniała wolność wyznania. Stąd też teza, iż  Skała Czarownic miała pełnić funkcję leśnego kościoła, wydaje się mocno problematyczna.
Mając na uwadze powyższe zastrzeżenia , wskazać należy , że zdaniem autorów na chrześcijański charakter rytów mogą wskazywać formy krzyżowe i kielichy. Dla przypomnienia są to poniższe ryty:

 

 

Czytaj dalej

RudaWeb: Scytyjski król, Scoti i Kurpiowie

Irlandczycy w swoich legendach twierdzą, że pismo przyniósł im scytyjski król. Nie wiadomo jednak kiedy Fénius Farsaid przybył na Zieloną Wyspę, ani czy był Scytą bądź tylko pochodził z szeroko pojętej Scytii, a jego ród był z Mazur. Bałtem był, Słowianinem czy Celtem? Może zwał się w rodowitym języku Weniusz Warszyd (jak sugeruje Czesław Białczyński). Odpowiedzi siłą rzeczy nie będą precyzyjne, bo wydarzenia sprzed tysięcy lat nie mogą być dokładnie odtworzone, a jeszcze przez stulecia niszczono świadectwa starej kultury. Przecież okoliczności śmierci niejakiego Adolfa H., największego dyktatora XX w. n.e., nadal wzbudzają sensacyjne interpretacje, a dotyczą czasów niedawnych i wszechstronnie udokumentowanych.

Czytaj dalej

Odkryto najstarsze ślady bytności człowieka w rejonie wyspy Wolin [Archiwum 2011]

Odkryto najstarsze ślady bytności człowieka w rejonie wyspy Wolin

nadesłał Adam Smoliński

  (fot. PAP)

Archeolodzy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytetu Szczecińskiego znaleźli na Wyspie Chrząszczewskiej narzędzia krzemienne sprzed ok. 11 tys. lat. To najstarsze ślady działalności człowieka odkryte dotąd w rejonie wyspy Wolin.

Narzędzia i ślady poświadczające o obecności pracowni, w której je wykonywano badacze datują na schyłkowy paleolit (ok. 11 tys. lat temu).

Czytaj dalej

W Polsce również można znaleźć sztukę naskalną

Wbrew obiegowym poglądom – Polska nie jest pozbawiona sztuki naskalnej. Nie są to odkrycia na miarę spektakularnych przedstawień z jaskini Lascaux. Znane są jednak dawne wizerunki wykute na skałach – donoszą badacze na łamach „Rock Art Research”.

Naukowcy długo sądzili, że Polska (podobnie jak Holandia) to jedyne europejskie kraje w zasadzie pozbawione sztuki naskalnej. Maciej Grzelczyk z Instytutu Religioznawstwa UJ w Krakowie, Krzysztof Rak z Instytutu Archeologii UJ w Krakowie i Michał Jakubczak z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie podjęli się po raz pierwszy zebrania w jednej publikacji wszystkich informacji na ten temat.

Czytaj dalej

Kamienno-drewniany gród/miasto kultury łużyckiej na szczycie Babiej Góry!

Kamienno-drewniany gród kultury łużyckiej na szczycie Babiej Góry!

© by Czesław Białczyński

Prawda o zasiedleniu Beskidów przez ludzi, w tym przez Słowian i Polaków to jedna rzecz, a oficjalna „prawda” przedstawiana jako tzw. Historia Polski, to zupełnie inna rzecz. Czyli, jak ładnie mówił pewien ksiundz gorol (Harnaś Twardowski), jest „Prowda, Tyz Prowda i Gówno Prowda”. Że tak dokładnie jest, pokażę na konkretach – tj. przypadku Babiej Góry → Zabrzeża (446 m n.p.m, to coś innego niż ta wielka Babia Góra), Lipnicy Wielkiej pod wielką Babią Górą, Żywca → Góry Grojec oraz Świnnej Poręby → Wadowic i Suchej Beskidzkiej. Przedstawiam wam coś co jest znane od dawna, ale jakoś zapomniane i przysypane kurzem, a przecież bardzo znamienne oraz coś, co odkryto bardzo niedawno i nie przebiło się to jeszcze do zbiorowej świadomości Polaków, mimo że znaleziska mają już 5-10-15, a nawet więcej lat.

Wielka Babia Góra – zajmiemy się najpierw nią i legendami na jej temat. Wyobraźcie sobie że okolice tej góry i po stronie polskiej i obecnie czeskiej/morawskiej/słowackiej były w czasach kultury łużyckiej (około 1600 – 500 lat p.n.e. i później) stosunkowo gęsto zasiedlone. Dzisiaj wciąż jeszcze niewiele odkryliśmy, ale nie może być inaczej ponieważ dotychczasowe prace archeologiczne, prowadzone przecież na chybił trafił (np przy okazji budowy dróg, czy zbiorników wodnych) potwierdzają, że gdzieby w polską ziemię nie wpić łopaty tam są starożytne osady, zabytki, skarby, skorupy, smętarze, żgliska, obwary,  a nawet kamienne cytadele czy grody, czyli miasta.

Jeżeli zaczniemy kilometr po kilometrze systematycznie robić naloty i kopać w naszej rodzimej ziemi to przekonamy się, że żyło tutaj w starożytności dosyć ludzi, aby wystawić liczne armie i odbywać nie tylko Bitwy nad Dołężą, ale również w Egipcie, Jerozolimie, w Kraju Hetów, w Chinach/Kutaju, w późniejszej Persji, czy w Indiach. Nie są to słowa rzucane na wiatr i w tym artykule to udowodnimy. Ja sam, członkowie Zrzeszenia Słowian, redakcja TV Tagen, wiemy na przykład o olbrzymim starożytnym cmentarzysku kurhanowym zlokalizowanym nad Odrą, o którym archeologowie nie mają pojęcia i nigdy nic nie napisali. Jeżeli zgłosi się do nas archeolog z otwartą głową, odważny, gotów ujawnić tę sensację wbrew układom w tym środowisku i zapewnić POLSKĄ EKIPĘ BADAWCZĄ – bez konsultacji w Niemczech oraz tzw dotacji UE, to chętnie to miejsce wskażemy. Linia Odry to bardzo ważny i ciekawy obszar. Ale nie mniej ciekawy i obfity w obiekty z czasów np. kultury przedłużyckiej i łużyckiej (1600 – 500 p.n.e.) jest obszar wzdłuż Sudetów i Karpat po obu ich stronach, południowej i północnej.

Wikipedia:

Babia Góra (słow. Babia hora, węg. Babia-Gura, niem. Weiberberg) – masyw górski w Paśmie Babiogórskim należącym do Beskidu Żywieckiego w Beskidach Zachodnich (według słowackiej terminologii są to Oravské Beskydy)[1][2].

Najwyższym szczytem jest Diablak (1725 m, niem. Teufelspitze, czyli Diabelski Szczyt), często nazywany również Babią Górą, jak cały masyw. Jest najwyższym szczytem Beskidów Zachodnich i poza Tatrami najwyższym szczytem w Polsce, drugim co do wybitności (po Śnieżce). Zaliczany jest do Korony Gór Polski[3].

 

Czytaj dalej

RudaWeb: Kot, Stos i Słowianie bez genów

KOT, STOS I SŁOWIANIE BEZ GENÓW

Pod Krakowem było najstarsze w pełni ciałopalne cmentarzysko Europy (może i świata). Najstarszy zapis świadczący o rytuale kremacji pochodzi z rumuńskiej Tartarii. Polski cmentarz i gliniane tabliczki z Transylwanii pochodzą z około 7,5 tys. lat temu. Oba miejsca wiązane są z pierwszymi kulturami Słowian. Jednak na tych ziemiach, z tamtych czasów nie znaleziono śladów kopalnego Y-DNA, które dziś uznajemy za typowe dla Słowian, czyli mutacji haplogrupy R1a. Z drugiej strony modele genetyki genealogicznej wskazują, że takie geny powinny tam być. Pewnie wiele na ten temat mogłyby powiedzieć koty – gdyby gadały.

Czytaj dalej

Jarosław Ornicz: Beskidzkie ryty na konferencji „Sztuka Naskalna: Dziedzictwo Przeszłości”

W dniach 23-24 listopada na Uniwersytecie Jagielońskim odbyła się konferencja „Sztuka Naskalna: Dziedzictwo Przeszłości”
W drugim dniu konferencji dr Bogusław Chorąży (Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej) wystąpił z referatem  „Przyczynek do badań rytów naskalnych w Beskidzie Śląskim”.
Wystąpienie wzbogacone wieloma zdjęciami oraz grafikami tematycznie nawiązywało do zagadnienia tzw. kalendarzy horyzontalych.
We wnioskach zawartych w podsumowaniu konferencji, nawiązując m.in do ww. wystąpienia, podkreślono, iż  współpraca pomiędzy naukowcami i społecznikami ma istotne znaczenie dla etapu związanego z wykrywaniem obiektów w postaci rytów naskalnych.

RudaWeb: Anomalie Wandy i żenująca cisza

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Już niemal rok czekamy na publikację badań georadarowych kopca Wandy w Krakowie. Po szumnej nawale medialnej nie pozostał nawet pył. Tajemnicza zasłona od stuleci okrywa nieodmiennie kopce lechickich władców. Po opowieści Miorsza i Kadłubka, legenda o Kraku i jego córce jest coraz bardziej udziwniana. A kiedy już ktoś zabiera się do przyjrzenia się zabytkom szkiełkiem i okiem nauki, to wkrótce zapada zagadkowa cisza. Brak nawet ploteczek o „złotym pociągu”.

Czytaj dalej

Profesor Zofia Kurnatowska o rzekomej pustce osadniczej na terenach Polski we wczesnym średniowieczu. (2008)

Ceramika Przeworska (koniec  epoki rzymskiej)

Oto co napisała profesor Zofia Kurnatowska w swojej pracy:

NOWE SPOJRZENIE NA GENEZĘ CERAMIKI

WCZESNOŚREDNIOWIECZNEJ opublikowanej w Archeologia Polski, t. LIII: 2008, z. 1

PL ISSN 0003‑8180
„Po pierwsze, wykazano wyraźnie w najnowszych badaniach, iż szereg dużych stabilnych osiedli ze schyłku starożytności zbadanych w Wielkopolsce i w niektórych rejonach Polski środkowej nie upada gwałtownie w połowie V w., lecz trwa co najmniej do końca tego stulecia, a może wchodzi w wiek następny (wykorzystano tu również datowanie dendrochronologiczne; por. np. T. Makiewicz 2000; 2001; B. Abramek 1994)”
„Już dziś można stwierdzić, że tak uwypuklana w pracach naszych kolegów krakowskich „pustka osadnicza” przynajmniej na ziemiach Polski środkowo‑zachodniej nie znajduje potwierdzenia w nowszych badaniach, podobnie jak i podkreślana radykalna zmiana obrządku pogrzebowego, która rzekomo miała mieć miejsce w okresie przejścia ze starożytności do wczesnego średniowiecza.”
Dla tych, którzy nie mają ochoty wgłębiać się w temat niech to oświadczenie  wystarczy. Jest to kolejny gwóźdź do trumny Allo Allo, który jak sądzę kręgi naprawdę ściśle naukowe w światku archeologii dobrze już znają, bo mija 9 lat od publikacji. Jednak oczywiście nie zmienia to nic dla tych wszystkich idiotów, którzy publicznie dalej brną w ślepą uliczkę opowieści o Polakach którzy spadli z Bagien Prypeckich w V wieku n.e. i zajęli całą cywilizowaną Europę, podobnie jak dzisiaj Islamiści.

Czytaj dalej