Świątynie Światła Świata – Wilcze Uroczysko w Kryłowie

Wilcze Uroczysko

„Kto ustawił te figurkę i skąd wziął się trwający do dziś dzień już nie tak silny jak niegdyś kult tego miejsca? Według miejscowej tradycji figurę św Mikołaja patrona trzody postawił przy źródełku rządca majątku z Kryłowa, któremu przyśniło się, że nadejdzie pomór na bydło. Inna wersja mówi, że rządca został wyleczony z paraliżu przez cudowną wodę ze źródełka i postawił tu figurę z wdzięczności. Opowiada się też, że „za cara” prawosławni i katolicy sądzili się kto ma korzystać z cudownej wody. Ciekawe przekazy starszych mieszkańców tych okolic relacjonuje w swej książce profesor Zin. Oto niektóre z nich. W drugiej połowie minionego stulecia miejsce to zaliczane było do najsławniejszych sanktuariów Chełmszczyzny, Zamojszczyzny i Wołynia. Każdej niedzieli i w każde święto gromadziły się tu dziesiątki ludzi. Na Wilcze Uroczysko ściągały tłumy. W świetle zebranych relacji trudno mówić jedynie o kulcie Św. Mikołaja, to był zapewne dodatek do osobliwych wierzeń i uzdrowicielskiej cudownej mocy świętego wilka. Te wierzenia o cudownej mocy wilka sprawiły, iż kobiety, które nie mogły zajść w ciążę siadały na tym wilku głaskały go po brzuchu a następnie wskakiwały do wody na chwilkę do źródełka i to wystarczyło, aby oczekiwać swoich marzeń tych czy innych…”

(Opis z kaplicy Św. Mikołaja na Wilczym Uroczysku)

Czytaj dalej

Słońcesław z Żołynii/Franciszek Frączek – Obrazy Przyrody (z prywatnej kolekcji)

Malarstwo Franciszka Frączka nie należy do łatwo dostępnych w Polsce. Trudno je znaleźć w muzeach i domach aukcyjnych. Rzadko zdarza się żeby ktoś wystawiał te obrazy na sprzedaż. Obrazy Franciszka Frączka mają to do siebie, że nawet jeśli nie przedstawiają wprost treści wierzeniowych Wiary Przyrody, nie są alegorią, ani zapisem emocji związanych z przeżywaniem wiary, to najczęściej pokazują  przyrodę i powiadają o niej jego oczami przepiękną Słowiańską Baję. Mają one zawsze swój niepowtarzalny klimat – jak choćby te powyżej, wprost rajskie, różowe stogi siana, malowane pod zachód razem ze złotym polem i niebieskim lasem.   Człowiek jest gdzieś blisko, choć na obrazie go nie ma, ale być może to pole i ta jego praca ma w ogóle wymiar welański, boski a nie ziemski tylko – tak jak i cały ten pejzaż. To nie jest zwyczajne malowanie widoczków. Dla Słońcesława z Żołyni malowanie było zawsze tylko zapisywaniem boskiego przesłania zaklętego w przyrodę.

Czytaj dalej

Świątynia Światła Świata w Nielepicach

Nielepickie Wzgórze Chełm ze Świętej Skały Dębniak

Nielepickie Wzgórze Chełm a także Skała Dębniak, którą ostatnimi czasy chcą przechrzcić niektórzy obrońcy KK na Dymniok to część sytemu Świątyń Światła Świata rozłożonych regularnie po Kopcach i Wzgórzach Świętych wokół centralnego punktu Czterech Pradawnych Świątyń Wiary Przyrody w Carodunie – Grodzie Kraka (starożytna nazwa zanotowana na mapach rzymskich: Caroduna, Carodunon – Czarowna Dolina, Czaro-Dana, Czarny Dunaj czyli Wisła). To centrum stanowią dwa tandemy miejsc świętych, w których niegdyś stały kopce. Część z tych kopców w ramach walki z pogaństwem zniszczono i postawiono na ich miejscu kościoły.

Czytaj dalej

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły (nowe wydanie 2011) – część 4 (ostatnia): Wawrzyniec Surowiecki – „O charakterach pisma runicznego…”

Wydawnictwo Kraina Księżyca – Wydanie Internetowe 2011

© copyright by Winicjusz Kossakowski

® all right reserved by Winicjusz Kossakowski

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły – część 3

część 4 – str 201 i dalsze

Czytaj dalej

Winicjusz Kossakowski – Aby język giętki

Jutro – 6 lipca opublikujemy ostatnią część  książki „Polskie runy przemówiły”!

CB

Winicjusz Kossakowski

Aby język giętki

 

Okazuje się, że idea J. Słowackiego: „Aby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa…” , w życiu codziennym jest niewystarczająca. Czasami trzeba ją czytać na wspak: „Aby głowa pomyślała (zrozumiała) to, co wypowie język giętki”.

Po opublikowaniu w internecie, przez Czesława Białczyńskiego, pracy „Polskie Runy Przemówiły”, zjawił się w mym domu dawno niewidziany kolega. Rozmowa potoczyła się w kierunku RUN.

Czytaj dalej

Związek Wici – Strażnicy Wiary Przyrody: Józef Niećko, Ignacy Solarz, Stanisław Miłkowski

Że rodzimowierstwo jako religia i nacjonalizm jako postawa życiowa i polityczna oraz koncept oparcia odrodzenia Polski na korzeniach rodzimych i ludowych wcale nie wiedzie zawsze do prawicy, lecz równie dobrze może się wiązać z lewicowością pokazuje poniższy opis trzech ważnych dla rodzimowierstwa postaci wywodzących się z przedwojennego Polskiego Stronnictwa Ludowego i Związku Młodzieży Wiejskiej ‘Wici”.  Są to Ignacy Solarz twórca Ulów – czyli uniwersytetów Ludowych, które nieustannie zwalczała i zamykała Sanacja, Józef Niećko i Stanisław Miłkowski – działacze i teoretycy, twórcy ludowej spółdzielczości i kierunku myśli społecznej nie mniej oryginalnego niż myśl zadrużna Jana Stachniuka – agraryzmu. Agraryzm co prawda zainicjowano w Niemczech i Danii, lecz powstał właściwie jako wytwór środkowo-europejskiej myśli filozoficznej a dzięki polskim teoretykom, tylko w Polsce Międzywojennej zyskał swoje pełne rozwinięcie i doprowadził do popularności oraz ugruntował – na dobrą sprawę po dzień dzisiejszy – pozycję partii chłopskiej w systemie politycznym. Agraryzm w takiej postaci był oryginalnym polskim wynalazkiem, który miał służyć odrodzeniu ducha narodowego i siły państwa. Miał więc wymiar nacjonalistyczny, ale agraryści głosili hasła lewicowe i byli zaliczani do lewicy – niekiedy skrajnej.

Czytaj dalej

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły (nowe wydanie 2011) – część 3

Wydawnictwo Kraina Księżyca – Wydanie Internetowe 2011

© copyright by Winicjusz Kossakowski

® all right reserved by Winicjusz Kossakowski

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły – część 2

część 3 – str 14o i dalsze

Czytaj dalej

Wiosna/Lato – 21 czerwca 2011 – parę obrazków z okolicznej przyrody i słowo o naszych domowinach-roślinach

Wiosna/Lato – parę obrazków z przyrody i słowo o naszych domowinach-roślinach

Najkrótsza noc – najdłuższy dzień. Więc to już koniec Wiosny i początek Lata. Czarna Boża Krówka która rodzi się w Noc Kupalną,od tego dnia podjada światło i dorzuca co trochę odrobinę ciemności.


Tyniec – dzikie irysy żółte. To jest jeden z najdziwniejszych rodzajów domowina – Domowin Zaoczny. „Zaoczny”, bo to jest domowin żyjący poza twoim domem, nawet poza twoim terytorium, ale obecny zawsze w twoim sercu. Kochasz go choćbyś nie widział  od kilkudziesięciu lat – bo na przykład emigrowałeś gdzieś daleko. Stąd jedno ze znaczeń nazwy łużycko-serbskiej organizacji narodowej – Domowina: coś co zawsze nosisz w sercu, choćby cię wyzuto z ojczyzny i macierzy. Te irysy tynieckie są moim zaocznym domowinem – kocham je, czekam na nie i je odwiedzam każdego roku kiedy kwitną (i nie tylko).

Czytaj dalej

Mezamir Snowid: Ochrona psychiczna – Klątwy

Tym razem postanowiłem podzielić się treścią ciekawej książki

nie należy tego wszystkiego traktować jak prawdy objawionej,każdy niech wyciągnie wnioski sam.

Zdanie autora warto poznać choćby dlatego że jest po prostu ciekawe.

Oczywiście jest to tylko fragment książki ale w razie potrzeby można po książkę sięgnąć w wersji cyfrowej.

Nie wiem czy papierowa jest jeszcze gdziekolwiek dostępna.

Ludzi wystarczająco silnych by być zdolnym do szkodzenia innym ludziom na odległość jest niewielu.

Na szczęście ludzi wystarczająco silnych i jednocześnie głupich na tyle by to robić jest jeszcze mniej 🙂

Wcale nie chodzi tutaj o kwestie moralne czy etyczne lub jakieś wiccańskie trójpowroty.

Chodzi tylko i wyłącznie o konsekwencje „wiązania”się na poziomie duchowym z własnymi ofiarami

poprzez szkodzenie im w jakikolwiek sposób.

Szkodzenie innym to tworzenie własnej bolesnej karmy na przyszłość.

Można w to wierzyć lub nie,wolny wybór.Można to olać i szkodzić komu dusza zapragnie.

Należy tylko pamietać że nasza ofiara może poprosić o pomoc silniejszych niż my 😀

Tytuł oryginału:

Principy sovremiennoj psichiczeskoj samozaszczity.

Czytaj dalej

O ważnym artykule Grzegorza Niedzielskiego poświęconym Panteonowi Długoszowemu


Otrzymaliśmy wiadomość o pojawieniu się w Internecie ważnej analizy panteonu Słowian w kontekście notatki Jana Długosza. Artykuł opublikowano na stronie BogowiePolscy.net i jest to głos bardzo ważny, więc zachęcam do jego przeczytania. 

 [kliknij aby odczytać] [źródło: http://www.bogowiepolscy.net/]

Świętowit złączony z Jessą – dla nas pozostają to oddzielne postacie bowiem po Jessie, Yaszy (Owsieniu-Owczeniu, Owseniu-Wąsieniu, Tausieniu-Awsieniu, Usieniu-Usyni) pozostał nam obrzęd jesienny (święto Plonów, powrotu Owiec z gór,  przyśpiewy jesienno-noworoczne na Rusi, bóg koni u Litwinów, ale przede wszystkim na Rusi pamięć że to był opiekun także owiec i świń i innych zwierząt hodowlanych). Zostało nam po nim miano  Jesieni, postać Jasienia – Boga Owsianego związana również z siewem zbóż przed zimą, wężami oraz „Us-Ładem – Złoto-Wąsem” – „złotym wąsem dojrzałego, żółtego kłosa zboża zbieranego przecież jesienią. Zostało nam wiele innych rzeczy – jak choćby germańska symbolika Jesionu – drzewa łącznika z Niebem i Zaświatami – wskazujących na Boga Kiru – a więc tylko cząstkową (dwugłową) emanację Boga BOGÓW – KTÓRY ZAWIERA W SOBIE WSZYSTKO (nie tylko symbolikę Trzeciej Jesiennej Głowy). Bardzo długo wyłącznie z  jesionu wytwarzano brzechwy strzał – narzędzia śmiercionośnego. „Je-seń” – Bóstwo Przynoszące Żywotom Sen – zasypiające roślinność i wszelkie życie przed Zimą – Kostromą.

Czytaj dalej

Jore Svente 2011 – zdjęcia z Litwy z tegorocznych obchodów święta

Korzystam z okazji, że Marta Czasnojc przesłała nam zdjęcia z Jore Svente z Litwy, z obchodów tegorocznych oraz nadesłała link do strony rodzimej wiary litewskiej Kościoła Świętej Ziemi, który to święto zorganizował:

Jore Svenete 2011

http://www.thechurchofthedivineearth.org/about.html

Korzystam żeby przypomnieć, że w październiku 2010 zamieściliśmy materiał o Jore Svente i o Romuvie oraz o przepięknej ziemi Neregeta.

Jore Svenete 2011

Teraz ten materiał znalazł się w dziale STRONY: pod szyldem Wiara Przyrody gdzie indziej na Świecie – jest tam ponieważ tuż pod nim znajdują się inne opisy Świątyń Światła Świata, a też i dlatego, że mimo iż Istowie – Bałtowie byli od tysięcy lat rdzennymi mieszkańcami prastarego Królestwa SIS (Słowian, Istów i Skołotów-Scytów) to chcemy ich specjalnie w uznaniu zasług dla przechowania wiary przyrodzonej wyróżnić i wyrazić tym szacunek dla ich etnicznej odrębności.

Czytaj dalej

Kupalia 2011

Tomasz Strejczyk nadesłał link do Wiadomości24.pl gdzie informacja o Święcie Kupały organizowanym oficjalnie w Poznaniu. Tak się zastanawiam, czy powinniśmy pozwalać używać imienia naszego Boga Wiary Przyrody – dla komercyjnej imprezy?!!! Do tej pory takie imprezy nazywano Wiankami w Polsce – Czy Święto poznańskie ma charakter rodzimowierczy?! – Jakieś akcenty? – To trochę tak jakby pod HASŁEM ZMARTWYCHWSTANIE CHRYSTUSA – KATOLICY URZĄDZILI PIKNIK NAD WARTĄ Z OGNIAMI SZTUCZNYMI I ROCKOWYMI PIOSENKAMI  TYPU „CAŁUJ MNIE KOCHANIE” – Może to i właściwe podejście do Kupały i samego naszego starego święta – zupełnie inne niż to katolickie – wesoło, radośnie, hucznie, kupalnie – czyli bachanalicznie – tylko niepokoi mnie że komercyjnie – bez refleksji religijnej. Może niesłusznie? W końcu Wiara Przyrody – mówi wyraźnie, że każdy czci święta i bogów w taki sposób jaki mu odpowiada, a czyni to także na takim poziomie własnej świadomości osobistej  na jakim się znajduje. Więc czczą te milionowe tłumy – podobno katolików – naszego Kupałę, który wszak jest cząstką Boga Bogów – Świętowita – czczą jak potrafią mając świadomość jaką mają. Kto chce, może przeżywać to święto inaczej nawet w tym tłumie – z refleksją religijną i świadomością głębszego wtajemniczenia – a także może to uczynić na przykład w zupełnie innym gronie i w innym miejscu.

Czytaj dalej

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły (nowe wydanie 2011) – część 2

Wydawnictwo Kraina Księżyca – Wydanie Internetowe 2011

© copyright by Winicjusz Kossakowski

® all right reserved by Winicjusz Kossakowski

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły – wydanie internetowe, poprawione (część 1)

część 2 – str 71 i dalsze

Czytaj dalej

Franciszek Sędzicki (1882 – 1957) – Strażnik Wiary Słowian, Kaszuby

Z Wiki

Praca badawcza bedaca biografia dzialacza narodowego i regionalisty pomorsko-kaszubskiego Franciszka Sedzickiego. Obejmuje ona opis zycia i dzialalnosc Sedzickiego oraz analize jego twórczosci publicystycznej i literackiej na tle przemian politycznych, spolecznych, ekonomicznych i kulturowych Pomorza od schylku wieku XIX po lata 50. wieku XX. Praca uwzglednia szczególnie wklad Sedzickiego w rozwój ruchu regionalnego na Kaszubach oraz pielegnacje i popularyzacje wartosci kultury kaszubskiej. W pracy zbudowano w miare pelny obraz rozwoju ruchu regionalnego na Kaszubach w pierwszej polowie XX wieku oraz wklad w jego ksztaltowanie rodzimej inteligencji kaszubskiej. Biografia Sedzickiego wzbogaca ponadto charakterystyke srodowiska dzialaczy narodowych na Pomorzu w tymze okresie.

Czytaj dalej