Atak kleru katolickiego na Świętowita na Ślęży – Oświadczenie w Niezależnej Telewizji – Wrocław

http://www.youtube.com/watch?v=pHQoTskxcFU&w

Oświadczenie zespołu redakcyjnego Kwartalnika Słowianić w sprawie usunięcia rzeźby Światowida w Domu Turysty PTTK na Ślęży

27.IX. 2010 r. w Domu Turysty PTTK na Ślęży umieszczono wierną replikę Światowida, którego oryginał znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. W oparciu o pisemną umowę rzeźba pozostawała w Domu Turysty ponad 3 lata.

Obecnie- na skutek ciągłej presji psychicznej i gróźb miejscowego proboszcza Ryszarda Staszaka- kierowniczka placówki była zmuszona usunąć rzeźbę z przestrzeni publicznej.
To co zaszło na Ślęży jest działaniem rozbójniczym , które w żadnej mierze nie może być tolerowane!

Nie pozwalamy na to, by wrogie nam siły, które odcisnęły już swoje ponure piętno na naszych przodkach przeszkadzały nam teraz w sięganiu do naszych korzeni.
Pomrokę średniowiecza rozświetlimy jasnością naszych serc i umysłów. Zawsze tu byliśmy i zawsze będziemy. Mają Prawosławni swoją Grabarkę, maja Katolicy swój Watykan a świętym miejscem Słowian jest Ślęża!

My, Rodzina Słowiańska zjednoczona w Duchu, dajemy odpór zakusom ciemnych sił.

Czesław Białczyński
Piotr Kudrycki
Joanna Maciejowska
Marek Wójtowicz

 

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!

slowianic nr 2 przod

Atak katolickiego kleru na Świętowita na Ślęży! – Usunięto rzeźbę!!!

Atak katolickiego kleru na Świętowita na Ślęży! – Usunięto rzeźbę

IMG_3904

Teraz to jest już zdjęcie archiwalne

Dotarła do nas wiadomość, że w tych dniach pod naciskiem katolickiego ultrasa, proboszcza parafii w Sulistrowicach, usunięto z przestrzeni publicznej Góry Ślęży Świętowita, który tam czynem społecznym Rodzimowierców Polskich został postawiony. Podobno w tych działaniach aktywnie wspierał go burmistrz gminy Sobótka.

Czytaj dalej

O byku, który płakał idąc na rzeź.

k byk potter_bykBYK, KTÓRY PŁAKAŁ… „Pewien byk w Hongkongu zrobił coś, w co ciężko uwierzyć większości ludzi. Może dlatego, że łatwiej jest im myśleć, że zwierzęta w ogóle nie przeżywają emocji. Jak opisuje ‘Weekly World News’, grupa pracowników prowadziła byka na rzeź, gdzie miał być zabity, a jego ciało pocięte na steki. Kiedy wprowadzali go do ubojni, smutny byk nagle się zatrzymał, uklęknął na przednie nogi a po twarzy zaczęły płynąć mu łzy. Skąd wiedział, że będzie zabity, jeszcze zanim weszli do ubojni? Jak mógł wyczuć coś, czego w jego sytuacji nie wiedziałby nawet człowiek? Rzeźnik Sihu wspomina: ‘Kiedy zobaczyłem to tzw. >głupie< zwierzę, łkające, z oczyma pełnymi smutku i strachu, sam zacząłem się trząść. Zawołałem pozostałych, żeby zobaczyli to, co ja. Byli zaskoczeni. Wspólnie podjęliśmy próbę popchnięcia byka do przodu, ale on ani się nie poruszył. Tylko tam klęczał, załamany, smutny, ze łzami w oczach.’ Billy Fong, właściciel rzeźni, mówi: ‘Ludzie myśleli, że zwierzęta nie płaczą, jak my. Ale ten byk naprawdę szlochał jak małe dziecko.’ Ponad dziesięciu silnych mężczyzn było przy tej scenie i wszyscy byli głęboko wstrząśnięci. Ci, którzy mieli byka zabić – zaczęli płakać. Przyszli również pozostali pracownicy rzeźni, chcąc zobaczyć płacz byka. Wszyscy byli zszokowani. Trzech z nich przyznaje, że nigdy tego widoku nie zapomną, i że już zawsze będą o tym myśleć, zabijając inne zwierzęta. W tej sytuacji, jako że zarówno byk jak i mężczyźni płakali, stało się jasne, że nikt nie jest w stanie go zabić. Problemem było tylko, co z nim teraz zrobić. Ostatecznie zapadła decyzja, żeby złożyć się na wykupienie byka i umieszczenie go w świątyni, gdzie do końca jego dni opiekować się nim będą mnisi. Kiedy pracownicy uzgodnili wspólne rozwiązanie, stał się cud. Jeden z pracowników mówi: ‘Kiedy postanowiono nie zabijać byka, ten wstał i zaczął za nami chodzić.’ W jaki sposób zrozumiał o czym mówili ludzie? Skąd wiedział, że mu chcemy pomóc? Pan Sihu stwierdza: ‘Wierzcie w to albo nie. Ale to wszystko prawda, choć wydaje się nieprawdopodobne.’ Nie ma wątpliwości, że ten byk odmienił życie obecnych przy nim wtedy ludzi. Być może jego historia odmieni także twoje.”

Wielcy Polacy: Wacław Niżyński (1889 – 1950)

Nijinsky_(1890-1950)_photographed_at_Krasnoe_Selo,_summer_1907Głównym tematem „Dziennika” jest relacja autora z Bogiem. Niżyński ciągle o Nim pisze, ale nie są to żadne odkrycia, konkrety świadczące o prawdziwej bliskości. Raczej ciągle powtarzane te same zdania, koncentracja na jednej myśli.

Początkowo „Dziennik” może się wydać drastyczny. Niżyński bez zahamowań opisuje swoje intymne przeżycia. Prezentuje siebie jako kogoś szczególnego, obdarzonego wyjątkową misją. Wielokrotnie nazywa siebie Bogiem. Rzeczywiście tak uważa. Można próbować to zrozumieć składając tę hardość na karb choroby.
Z drugiej strony autor ciągle pisze o swojej miłości do wszystkich ludzi. Podkreśla, że nie jest żadnym wielkim myślicielem. Uważa uczucia za o wiele ważniejsze niż myśli i na wszystko patrzy przez pryzmat „czucia”. W pewnych momentach jego postawa jest naprawdę chrześcijańska.

Wielki schizofrenik! Czy to brzmi dziwnie czy dumnie? Mamy problem z oceną wielkości zamkniętej na pograniczu choroby oraz choroby która wywiera wpływ na uruchomienie prawdziwej wielkości w człowieku. Zaliczam Niżyńskiego do Wielkich Polaków – do geniuszy, których ich geniusz stawia na granicy „normy” akceptowalnej społecznie, których dokonania twórcze każą w nich widzieć właśnie geniuszy i których choroba umysłu, świadomości, dotyka w sposób niezaprzeczalny.CB

Czytaj dalej

Rafał Orlicki – „Krzyż, jako stwórcza siła światłości u Prasłowian” (polemika z W. Kossakowskim)

Moje głębsze zastanowienie, wywołał artykuł Pana Winicjusza Kossakowskiego, pt. „Czy Polacy znali pismo ideograficzne?”. Zamieszczony w pierwszym numerze „Słowianić”.  Zapewne stało się tak, z racji moich zainteresowań i zajmowania się szeroko pojętą mową, w tym pismem i językiem Prasłowian.  Powyższy artykuł, wzbudził moje głębokie uznanie, przysporzył mi sporo wiedzy. Jednakże pozwolę sobie w tym miejscu na pewne drobne uściślenia i własne hipotezy.

Czytaj dalej

Herby Kołodyn (Kieł Odyńca), Modry Wąż (Odrowąż) i Łabędź oraz Byk (Wieniawa,Pomian, Nowina).

Herby Kołodyn (Kieł Odyńca), Modry Wąż (Odrowąż) i Łabędź oraz Byk
Crossed_circle.svgKot/Lew/Serpent-Wąż/Smok/Dzik/Ziemia/Spor – to jeden z 4 Filarów Ziemi – jedno z 4 ramion równoramiennego krzyża Kirów. Znak związany z Południem, Kresem-Kryszeniem. Jako że leżący na południu w kole wydaje się iż jest na plecach/do góry nogami, czyli – to symbol Nocy i Księżyca (Anu, Anafiel-Onawiel,Andaj, Horos, Hars, Chors), także symbol Nocy Świętorujańskiej, kiedy Słońce północne (jak każdej nocy) przechodzi pod Ziemią z zachodu na wschód przenoszone przez Andaja-Horsa na grzbiecie jego wierzchowca, tego lwa/kota/smoka/węża/dzika, na wstok – wschód.

Czytaj dalej

Winicjusz Kossakowski – ROZWAŻANIA TYCZĄCE DAWNEJ WIEDZY SŁOWIAN

© by Winicjusz Kossakowski

Joachim Lelewel radził szukać religii słowiańskiej w języku Słowian, wychodząc ze słusznego założenia, że to co co jest, w postaci materii czy ducha musi być nazwane. Problem polega na tym, że rozsypała się ta nasza starosłowiańska mowa po krajach i kontynentach, wchłaniając makaronizmy, niekiedy tracąc pierwotne znaczenie słowa.  Czasami pomaga etymologia, lecz nie zawsze musi być prawdziwą.

Tak się dziwnie składa, że większość narodów posiada swoją mitologię. Mitologię słowiańską próbują odtwarzać uczeni i poeci na podstawie tego co zachowało się w folklorze ludowym.

Czy nie popełniają błędu?

Czytaj dalej