Jarosław Ornicz: Skała Czarownic – głos w dyskusji

Skała Czarownic – głos w dyskusji

Ostatnio na łamach Rock Art Research ukazał się artykuł „Rock art in Poland: contribution to discussion” , którego autorami są MACIEJ GRZELCZYK, KRZYSZTOF RAK and MICHAŁ JAKUBCZAK. Jeden z fragmentów artykułu odnosi się do Skały Czarownic, autorzy stawiają w nim tezę , że część rytów może mieć związek z tradycją tzw. leśnych kościołów, zakładanych przez ewangelików na skutek prowadzonej przez władze austriackie akcji kontrreformacyjnej. Teza ta budzi wątpliwości na gruncie historycznym. O ile leśne kościoły, we wskazanym kontekście, są spotykane w Beskidzie Śląskim , stanowiącym część tzw. Śląska Cieszyńskiego , który po bezpotomnej śmierci ostatniej władczyni Cieszyna z rodu Piastów przeszedł pod władanie Habsburgów , o tyle tereny Beskidu Małego, gdzie znajduje się Skała Czarownic, do czasu pierwszego rozbioru Polski znajdowały się w granicach I Rzeczypospolitej, która zapewniała wolność wyznania. Stąd też teza, iż  Skała Czarownic miała pełnić funkcję leśnego kościoła, wydaje się mocno problematyczna.
Mając na uwadze powyższe zastrzeżenia , wskazać należy , że zdaniem autorów na chrześcijański charakter rytów mogą wskazywać formy krzyżowe i kielichy. Dla przypomnienia są to poniższe ryty:

 

 

Czytaj dalej

Pod choinkę: Wojciech Cybulski – O runach słowiańskich

 

To jeszcze inne podejście niż Winicjusza Kossakowskiego i  Ireneusza Ćwirko

http://ksiegarnia-armoryka.pl/O_runach_slowianskich_tradycja_slowianska.html

REPRINT. Czy Słowianie znali pismo? Czy posługiwali się runami? Wznowienie niezwykle interesującej pracy dr Wojciecha Cybulskiego dotyczącej badań nad runami słowiańskimi. „Runy słowiańskie, świadectwo mowy wśród tysiąca niemych pomników – nie znalazły dotąd nikogo, co by je był szczegółowo, oddzielnie, w całości, stosownie do ważności przedmiotu i wymagań nauki traktował. Po odkryciu tak zwanych Obotryckich pomników, wykopanych pomiędzy 1687 a 1697 r. w Meklemburgii, we wsi Prilwic, w bliskości jeziora Dolen i rzeczki Dolenca (Tollense), w miejscu gdzie miała stać dawna Rhetra czyli Ratara z sławną świątynią Radegasta; a raczej po opisaniu ich w osiemdziesiąt kilka lat później przez Mascha, które dotąd jest głównym źródłem i pierwszą podstawą Nauki o Runach słowiańskich – nie brakło wprawdzie pisarzy pomiędzy niemieckimi i słowiańskimi a szczególnie też skandynawskimi uczonymi, którzy się pomnikami tymi, składającymi się z brązowych bałwanków i różnych naczyń i sprzętów obrządkowych, tudzież znajdującymi się na nich napisami runicznymi mniej więcej szczegółowo zajmowali. Zajęcie to w dwójnasób się powiększyło, gdy w dwadzieścia parę lat później pierwotny zbiór Mascha , składający się z 66 sztuk, pomnożony został zbiorem podobnych, także w Meklemburgii znalezionych posążków, naczyń i sprzętów w liczbie 118 sztuk, opisanych w dziele Jana Potockiego i na nowo się ożywiło, gdy w trzydzieści lat potem przybyło do tych zbiorów kilkanaście sztuk w tychże okolicach znalezionych kamieni runicznych, opisanych przez Hagenowa…”

RudaWeb: Lewici byli nad Wisłą tysiące lat wcześniej

Lewici byli nad Wisłą tysiące lat wcześniej

 

Lechię założyli przodkowie Lewitów. Przodkowie dzisiejszych Polaków dopiero od pięciu tysięcy lat są w Europie Środkowej. Rody R trafiły do Europy od Zachodu, a nie od Wschodu. Ich wcześniejsze przybycie przez stepy pontyjskie lub Anatolię nie potwierdza się. Najnowsze badania archeogenetyków wcale nie odradzają stepowej koncepcji pochodzenia Indoeuropejczyków (a więc i Słowian). Ponieważ dokładnie już opisaliśmy zastrzeżenia do takiego zwrotu, to teraz zajmijmy się czymś co można określić jako metodologię dochodzenia do wniosków. I tym, co wynika z uwzględniania jedynie części faktów.

Czytaj dalej

Vrota Bogo Slovena – Veddana [Archiwum 2014]

kult_skrzydlatego_weza[CB] Cytuję:
 „…
Ze zgliszcz wyłoni się NOVE. Tak jak feniks z popiołów powstanie na zgliszczach świata, co sam się do rozpadu doprowadził. Wydobyte i wytopione zostanie ze starych form, co choć są już zmurszałe, zatrzymują w sobie drobiny do całości dzieła niezwykle potrzebne. A każdy różne NOVEGO niesie ilości. W momencie powołania do zaistnienia, który już był i jest, i będzie, zostanie pewien blask z Ziemi co znaczy: „gotowość”.
Rozpocznie się wszystkiego niewyobrażalna wprost wrzawa. A uczynią to ludzie. I nadejdzie sąd. A każdy sam sobie sędzią i katem będzie. Wszystkie rachunki wyrównane zostaną i nic w tym strasznego nie ma.
Takie bowiem jest prawo, choć te dni dniami strachu coraz większego będą.
Rzecz cała od rodu słowiańskiego zacząć się powinna. Są bowiem bo być muszą ludzie, którzy przygotowani będą. Oni w sobie Słowo niosą, które rozpoczyna wszystko na nowo. Zabrzmi ono, gdy wszelkie elementy scalą się w jedno. Dlatego też szarpać będzie ludzi okrutnie to, co w nich jak perły,ciągnąć ich ku Novemu zacznie. Stare, choć coraz słabsze, w drugą stronę zaś wieść będzie. Ci, co nie zechcą ku całości dążyć, samoczynnie się oderwą. A dziury w ich ciałach tak ogromne powstaną, że schodzić będą.

Czytaj dalej

Blog Dom Pełen Czarów: Słowiańskie amulety – magiczne lalki… Żadanice

Dom Pełen Czarów: Słowiańskie amulety – magiczne lalki… Żadanice

Lalki występują chyba we wszystkich kulturach świata.
I zapewne wcześniej robiono je w celach obrzędowych oraz magicznych niż dla rozrywki. Jestem niemal pewna, że takie szmaciane magiczne laleczki wyrabiano „od zawsze”, od co najmniej 5000 lat, od kiedy tylko ludzkość opanowała tajniki uprawy lnu. 

Żadanica

Laleczki ze skrawków materiału są powszechne w całej wschodniej Słowiańszczyźnie. Mogą być osobistym amuletem albo amuletem dla domu, albo niebanalnym prezentem dla bliskiej osoby. Wykonane z miłością i zgodnie z rytuałem, mają szczególną moc magiczną. Na Ukrainie nazywane są motankami, mają swoje odpowiedniki na Białorusi  i w Rosji . Ślady w polskiej tradycji to Marzanna – klasyczny przykład kukły obrzędowe i Marzeniok – obrzędowo-magiczna kukła znana na Śląsku. Bo lalki mogą być obrzędowe, ochronne lub po prostu dla zabawy.

Czytaj dalej

Sławomir Ambroziak: Miłościwie nam panujący król Wandalów, Gąsiorek

Miłościwie nam panujący król Wandalów, Gąsiorek

Każdemu Czytelnikowi, którego zainteresował tytuł tego artykułu, znana jest zapewne geneza sporu pomiędzy teorią allochtoniczną a autochtoniczną. Tak dla porządku warto jednak przypomnieć, że teoria allochtoniczna głosi, iż słowiańscy przodkowie Polaków przyszli na swoje ziemie dopiero w średniowieczu, a wcześniej mieszkali tutaj Celtowie, Germanie i Irańczycy. Teoria autochtoniczna widzi natomiast w Polakach potomków ludności zamieszkującej nasze ziemie już przed wieloma tysiącami lat.

Chociaż źródła pisane mówią wprost o obecności Słowian na ziemiach polskich w starożytności (Getica Jordanesa), a archeologia bada jedynie elementy kultury materialnej, to allochtoniści, sprytnie manipulując pokrętnymi interpretacjami, wskazują argumenty wspierające ich teorię. W tej sytuacji rozstrzygające zdanie może mieć genetyka, z uwagi na swój ścisły charakter. A badania genetyczne już w tej chwili pokazały, że mieszkańcy dzisiejszej Polski są bez wątpienia potomkami ludzi zamieszkujących Europę Środkową przynajmniej od epoki brązu.

Na dzień dzisiejszy genetyka nie rozstrzygnęła jednak definitywnie sporu, a jedynie wymusiła zmianę narracji części środowisk allochtonicznych. Niektórzy allochtoniści przyznali więc, że jakaś ludność przedsłowiańska zamieszkiwała nasze ziemie w epoce brązu, ale została wyparta z niej przez Germanów w epoce żelaza. Tak więc w okresie wpływów rzymskich ziemie polskie miały być zasiedlone głównie przez plemiona germańskie, a po ich odejściu w okresie wielkiej wędrówki ludów powstałą pustkę osadniczą wypełnili we wczesnym średniowieczu powracający z prypeckich bagien Słowianie. Wydaje się, że i ten nowy wariant teorii allo zweryfikowała już genetyka, albowiem spośród sześciu próbek archeologicznego DNA przypisanych ludności gockiej, trzy okazały się faktycznie najbliżej spokrewnione z dzisiejszymi nacjami celto-germańskimi, dwie ze słowiańskimi, a jedna wskazywała na mieszane pochodzenie germańsko-słowiańskie.

Czytaj dalej

Marian Nosal: Dlaczego powinniśmy dbać o nasz polski genotyp?

Powodów jest kilka. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy Wolnym Ludem tej Ziemi i  z Prawa Przyrody należy się nam życie i  dalszy rozwój. Po drugie dlatego, że jesteśmy narodem dość specyficznym, tylko nie wszystko o  sobie wiemy. Szczególnie nasze osiągnięcia, które mieliśmy w  przeszłości są przed nami przez „polskich naukowców” i  „polskie media” ukrywane. Po trzecie dbamy o  siebie dlatego, że taka jest nasza tradycja i  tak chcemy.

A to próbka naszego Królewskiego Lechickiego genotypu pobrana przeze mnie w pięknych okolicznościach Kazimierza nad Wisłą 2 września 2012 roku w samo południe.
Zaraz zobaczymy, komu ten tak bliski naszym sercom genotyp przeszkadza i dlaczego.
fot M.N.

Czytaj dalej

Paweł Kukiz do PIS po ekspoze Morawieckiego. Co na to Ruch Wolnych Ludzi?

Paweł Kukiz domaga się od PIS zaprzestania działań mających doprowadzić do jedynowładztwa.  Bardzo to szlachetne, ale naiwne. Wiadomo, że po to obejmuje się rządy, aby jak najskuteczniej rządzić. W tym  wypadku także zmienić Konstytucję. Dążenie jakiejś siły politycznej do objęcia swoją władzą jak największego obszaru jest uzasadnione obiektywnie. Jedynym hamulcem może tu być prawo państwowe.

A co z innymi zarzutami z jego wystąpienia – na ile mają sens?

Czytaj dalej

GMO: Blamaż i manipulacje PIS w ustawie – Będą truć Polaków żywnością GMO i rundapem!

GMO: Blamaż i manipulacje PIS w ustawie – Będą truć Polaków

(Nadesłał Sebastian Miłkowski i Paweł Ruszczyński)

Wpadka Ministra – przeczytaj do końca!

Minister Szweda Lewandowski powiedział:
„…tylko, że jest taki problem, że w momencie jak zrobimy 30 km to, to jest de facto literalny zakaz uprawy GMO a tego zrobić nie możemy…”

7 grudnia 2017 w czasie posiedzenia łączonych komisji w sprawie ustawy o GMO(*) doszło do mimowolnego ujawnienia prawdziwych intencji kręgów rządowych w sprawie GMO. Minister Szweda Lewandowski w momencie rozpatrywania poprawki powiększającej do 30 km strefę buforową ewentualnych upraw GMO wyraził głęboki niepokój(!), że może to spowodować literalną, faktyczną blokadę tych upraw w Polsce…

Wypowiedź tę podsumował poseł Józef Brynkus z Kukiz’15:
…Pan Minister odsłonił prawdziwe intencje tej ustawy tego kształtu. Być może nieświadomie być może po prostu nie potrafił pohamować swoich emocji i stwierdził jednak, że ta ustawa w tym kształcie umożliwia wprowadzenie upraw GMO na terenie Polski. Powiedział to pan wręcz literalnie…

Dlaczego więc Ministerstwo Środowiska i PiS wprowadzają w błąd Obywateli twierdząc, że nowa propozycja ustawy o GMO w 100% zabezpiecza Polskę przed  uprawami GMO?

KONIECZNIE ZOBACZCIE SAMI:

Czytaj dalej

Gruzinki o Polsce i Polakach; 2. Польша. Почему поляки так хорошо живут???; 3. Польша. Полицейский остановился и помог дедушке (г. Познань) [СЖ]

gruzinki

Chciałybyśmy się podzielić z Wami naszymi wrażeniami odnośnie Polski. Pierwsza myśl, po przekroczeniu „granicy”, co nam się podoba, czym się różnią Polacy i Gruzini i co mamy wspólnego – dowiecie się z naszego filmiku. Miłego oglądania.
Zachęcamy do polubienia naszego fanpejdża Gruziński po polsku. Przez język do serca Gruzji, poznajcie najzabawniejsze wyrazy języka gruzińskiego. https://www.facebook.com/gruzinskipop…

Czytaj dalej