Rafał Helebrandt: Oi Czyste znaku Kręgu tajemnice i nie tylko | Oi, iO | cz.01 (Archiwum 2014 – simvola.blogspot.com)

Rafał Helebrandt: Oi Czyste znaku Kręgu tajemnice i nie tylko | Oi, iO | cz.01

 

zaczyna się od dźwięku  „i”
oznacza
poŁączenie, ŁącznOŚ, Łaczenie, Klączenie (od kŁączy, nie klęczenia), spójnOŚ(ć).

Tu ( w „i„) Punkt połączenia jest pasywny.

Punktem połączenia Układu Sołonecznego jest Słońce, zOłońce. zOklońce.
(W odniesieniu do pasywności proszę sobie wyobrazić stan „zamrożonego” ognia.
Jest ów w stanie pasywnym uwięziony w Galaktycznym Krysztale)

Drugą litera trzeba ukazać, CO jest przedmiotem połączenia,
czyli mamy „O„.
O” odnosi sie do orbity relacji.

Kiedy mamy Czyste „iO”, „Oi” – to: Oi Czyste, Ojczyste.

Dzisiejsze odwrócenie wynika z utraconego połączenia Kręgu z jego środkiem, źródłem.
Stąd nie iO czysty, nie „ioczysty” język, iOCZYsty (do tego jeszcze dojdziemy i wrócimy).

Czytaj dalej

Mojazadruga.blogspot.com: Zapis – Święte Drzewo (Archiwum 2011)

Zapis – Święte Drzewo (Archiwum 2011)

W ramach przetrząsania archiwów dokumentuję blogi szczególnie cenne, a z nich cenne artykuły, które nie mają prawa zaginąć, a o których mało kto w ogóle wie, że istnieją. Dzisiaj takie właśnie archiwalia na temat żywego wciąż w Serbii kultu drzew i Drzewa Zapisu. 

Bukva- Zapis z okolic Crne Trave

Kult Świętych drzew. Obyczaje słowiańskie w Serbii. Ancient Slavs customs and tradition- Serbs.

Czytaj dalej

Oto jak krzewi się nasza idea Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce

Oto jak krzewi się nasza idea Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce
W roku 2011 powstało jako nieformalna grupa Towarzystwo Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce.  Informacja o tym znajduje się w pierwszym linku pod niniejszym artykułem. Od tamtego czasu co roku zgodnie z opisanymi przez nas rytuałami Wiary Przyrody nadajemy imiona starym, pięknym drzewom w Polsce i obejmujemy je obywatelską ochroną zgodnie z naszą deklaracją. Aktu założycielskiego dokonały 3 marca 2011 trzy podmioty, cytuję:
” Towarzystwo Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce zostało powołane 3 marca 2011 roku przez Starosłowiańską Świątynię Światła Świata i Inicjatywę NajstarszeDrzewa.blogspot.com. Akces do akcji Ochrony Najstarszych Drzew, organizacji Święta Żywiołu Boru i Święta Drzew oraz Towarzystwa zgłosił już także Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy – Słowiańska Wiara.”
Bezpośredniego akcesu do tej inicjatywy nie zgłosiło już więcej podmiotów i „każdy sobie rzepkę sam skrobał”. Ja osobiście i osoby ze mną związane nadawaliśmy imiona i braliśmy w ochronę Stare Drzewa każdego roku, ale zaproponowane przez nas i kontynuowane od tamtego  czasu rytuały Wiary Przyrody i zasady nadawania imion pięknym starym drzewom oraz obejmowania ich obywatelską ochroną przyjęły się na szerszą skalę. Bardzo jaskrawo było to widoczne w roku 2013 podczas Warszawskiej Masakry Drzew, ale przykładów jest oczywiście więcej i pochodzą one z różnych stron Polski, są też i inicjatywy międzynarodowe, o których informowaliśmy na blogu (dokumentacja poniżej).
Prezentujemy dzisiaj jeden z przykładów ROZPOWSZECHNIENIA NASZEGO RYTUAŁU I NASZEJ IDEI. Niestety, jest to przykład także nieskutecznej obrony Starego Drzewa. Przypominam, że podobnie nie udało nam się ochronić Dębu Pomnika Przyrody na Łobzowie krakowskim, zatrutego przez parę drapieżnych deweloperów powiązanych z Układem Krakowskim, który prowadzi podobną do warszawskiej, acz wydaje się, że mniej bezczelną a bardziej sprytną,  reprywatyzację w naszym mieście. Mam nadzieję, że tym razem wycięcie tego dębu było NIEUNIKNIONĄ KONIECZNOŚCIĄ. Jeśli nie, tak samo jak Pan Wu i Pani Wu truciciele Dębu z Łobzowa, sprawcy i tej zbrodni przyrodniczej zostaną po wieki utrwaleni na kartach polskiej literatury pięknej, jako wyjątkowo wredne, obrzydliwe typki. 

Kraków. Kolejny etap budowy Trasy Łagiewnickiej. Wycinają drzewa

„W ramach prac związanych z budową Trasy Łagiewnickiej wycięto wiekowy dąb w rejonie skrzyżowania ulic Zbrojarzy i Ludwisarzy. Spółka odpowiedzialna za budowę Trasy Łagiewnickiej otrzymała decyzję zezwalającą na rozpoczęcie kolejnego etapu prac. W tym tygodniu wystartowały więc roboty przygotowawcze w rejonie ulicy Zbrojarzy, obejmujące m.in. wycinkę zieleni. Okazuje się, że w ramach niej ścięto wiekowy dąb. A przeciwko temu w zeszłym roku mocno protestowali ekolodzy i mieszkańcy, którzy staremu drzewu nadali tytuł „Pomnik przyrody, przez obywateli chroniony” oraz imię Jacek.”

Świątynie Światła Świata na Aotearoa (Nowej Zelandii) w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita – część 1

Świątynie Światła Świata na Aotearoa (Nowej Zelandii) w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita – część 1

Aotearoajski, lub powiedzmy prościej Tangacki styczeń, czyli Nowozelandzki, odpowiada naszemu lipcowi, więc chociaż mamy w Polsce styczeń to publikuję styczniowe zdjęcia w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita, bo taką dokładnie porę roku tutaj mamy.

Ponieważ Kira i Łukasz publikowali świetne zdjęcia na tym blogu z wielu ciekawych miejsc w Nowej Zelandii nie będę tego powtarzał o wiele słabszym sprzętem niż jej. Dam tylko na koniec każdej części kilka linków do tamtych reportaży.

W moim cyklu znajdą się zdjęcia z kilku lokalnych świątyń z Reikorangi i najbliższej okolicy. Reikoranga I – to przewspaniała Świątynia Światła Świata, całkowicie prywatna, medytowania w której  i odbywania modłów mogłem codziennie doświadczać.

Podobnych odczuć co moje w tym miejscu, życzę każdemu człowiekowi na Ziemi. Także największym moim wrogom. Gdyby mieli możliwość tu usiąść, pomedytować, pomantrować/pomudrować, poćwiczyć uważność i pozwolili się oblać zstępującym w taką świątynię Światłoświtem zrozumieliby w oka mgnieniu, że ich własne Życie, ale też wszystkich innych Ludzi i Istot Żywych dookoła nich Ma Być Przyjemnością, a najwyższym szczęściem i spełnieniem dla Człowieka jest tę przyjemność innym dawać.

 

Czytaj dalej

TVP Info w archeologicznej forpoczcie lechickich korzeni Polaków: „Zbudowanie go wymagało wspólnego wysiłku. Rondel spod Cedyni mógł przywrócić pokój”

TVP Info w archeologicznej forpoczcie lechickich korzeni Polaków: „Zbudowanie go wymagało wspólnego wysiłku. Rondel spod Cedyni mógł przywrócić pokój”

O tych obwarach vel rondelach wiele już pisaliśmy tutaj i na RudaWeb, teraz przyszedł czas na archeologów i TVP Info. Bez żadnego komentarza.

Budowa monumentalnego miejsca kultu, w którą zaangażowanych było wiele klanów, mogła służyć przywróceniu integracji społecznej – mówią o powstałym 7 tys. lat temu w Nowym Objezierzu archeolodzy. To największa tego typu konstrukcja na Pomorzu Zachodnim.

Czytaj dalej

FB- My Słowianie: Wiesław Glaner – „Tysiąc lat podłości”

Wiesław Glaner – „Tysiąc lat podłości”

Polecam tę książkę chociaż jej jeszcze nie przeczytałem, ale znam wartość dotychczas wydanych prac Wiesława Glanera, a przedstawiony na FB, w grupie My Słowianie, fragment treści potwierdza po raz kolejny tę wysoką ocenę. Ten fragment trafia według mnie w sedno, jeśli idzie o ocenę obserwowanego obecnie w Polsce, ale i na świecie, konfliktu „politycznego”.

Oto fragment udostępniony przez autora na FB:

3. O POCHODZENIU PODŁOŚCI
Między oceną a osądem jest różnica obca religii, gdyż ta osądza wszystko w swej religijnej zapalczywości. I są to oceny/sądy, z którymi się nie dyskutuje, gdyż stoi za nimi „prawo boże”. Jak bardzo sąd religijny był i jest obecny w życiu społecznym? Nie znamy w cywilizacji Zachodu innego sądu niż religijny, gdyż cały źródłowy stan prawny oparty jest na spekulatywnej moralności katolickiej, która zręcznie operuje bojaźnią bożą w prawie bożym. W katolickiej bojaźni bożej znajdziemy ostrzeżenie kary i podpowiedź nagrody – w zależności od naszej pozytywnej lub niespełnionej deklaracji wiary. Wierzymy więc w obowiązujący porządek społeczny, który jest naszym największym oprawcą, który odbiera nam prawo decydowania o sobie, o czym w ogóle nie mamy pojęcia, gdyż wszyscy jesteśmy czarni jednolici, a przez chrzest święty, też już pobożni bandyci, jesteśmy „dziećmi diabła”, o czym ostrzega nas religia, gdy tylko sprzeciwiamy się religijnej opresji. Modlimy się o zbawienie do naszych oprawców, którzy odebrali nam wolność Słowa i Sławy.
Czytaj dalej

Falkonidas: Rzekomy kalendarz Słowian. Wytwór ezoterycznego szurostwa.

Falkonidas: Rzekomy kalendarz Słowian. Wytwór ezoterycznego szurostwa.

Ten kalendarz to oczywista LIPA sprowadzona z Rosji tak samo jak Słowiano-Aryjskie Wedy. Do stworzenia prawidłowego rodzimowierczego, a zarazem astronomicznego kalendarza Słowiańskiego WSPÓŁCZESNEGO jeszcze daleka droga. Sam Dysk z Nebry, czy starożytności serbskie – w tym kalendarz z kła dzika z kultury Vincza, albo Złote Czapy kręgu kultur popielnicowych, Etruska słynna wątroba z Piacenzy, włącznie ze spekulacjami i konceptami wynikającymi z cykli precesyjnych, które przedstawiam np. w artykułach o Odciętej Nodze Skrzystego Tura/Byka, czy o świątyni Gobekli Tepe, albo o Systemie Świętych Wzgórz w Krakowie i ich funkcjach kalendarzowych,  albo koncepty płynące z głagolicy, to wciąż za mało. Myślę, że dopiero po wydaniu Księgi Tanów, będzie można sensownie zabrać się za ten temat. Gorąco polecam ten artykuł. CB

Ach jak przewrotnym jest życie, kiedy na blogu ezoterycznym obalane będą mity i demaskowane wytwory szurów sprzedawane w kolorowym papierku.

Powracam do pisania na blogu ponieważ mity i legendy internetowego półświatka muszą zostać zrewidowane aby nie motały więcej niewykształconych owieczek pałętających się bezwiednie w sieci pająka.

Do pisania aktywowany zostałem po obejrzeniu tegoż oto filmiku Pana 12000 szabel w którym oto przedstawiany jest rzekomy kalendarz Słowian.

 

Czytaj dalej