Racjonalista.pl: Mariusz Agnosiewicz – Luty, Lutycy i nasze wilcze korzenie

Luty, Lutycy i nasze wilcze korzenie

Neurowie

Spis treści:
Święty Walenty — patron zakochanych wilków
Wilcza bogini Leto, matka Latynów
Lutycy — dzieci Wilka
„Ponieważ żyli prawem wilka Historia o nich głucho milczy”
Skąd się wzięła nazwa Polski?
Gromniczna — Wilcza Matka Boska

Nazwę miesiąca luty tłumaczy się jako „srogi” [mróz], bo słowiański luty to także srogi. W rzeczywistości luty pochodzi od wilka, bo w słowiańskiej kulturze był to wilczy miesiąc.

Czytaj dalej

GW: Porwanie Światowida z Choroszczy

Porwanie Światowida z Choroszczy

Jak kiedyś napisałem są takie sprawy, które przez swoją ważność dla Polski nakazują sprząc się z nawet samym diabłem we wspólnym działaniu, byle osiągnąć nasz Polski Cel. Ważne by diabeł nie wystawił nam w zamian za pomoc dożywotniego cyrografu, albo weksla, którzy każe nam spłacać do końca życia. Tą ważną sprawą jest w tym wypadku tolerancja religijna, a raczej jej brak wśród naszych współbraci Polaków-Katolików.

 

Czytaj dalej

RudaWeb: Bogusław Dębek „Nyja – bóstwo wojennej zagłady, pan świata zmarłych”

Nyja – bóstwo wojennej zagłady, pan świata zmarłych

Udostępniamy naszym Czytelnikom artykuł zawodowego historyka, który jest również zapowiedzią nowej publikacji wydawnictwa „Bellona”. Zasłużona dla polskiej historiografii oficyna zasłynęła wcześniej wydaniem „Trylogii Lechickiej” Janusza Bieszka. Książka Bogusława Dębka „Słowiańskie dzieje” to jednak praca profesjonalisty, a nie przenikliwego pasjonata.

Według notki samego autora:‚Słowiańskie dzieje’ to kompendium wiedzy o dawnych dziejach Słowiańszczyzny oraz ludów z nią spokrewnionych. Opowieść zaczyna się dziesiątki tysięcy lat temu, gdy ludzie rozpoczęli exodus z afrykańskiego matecznika. Później, na obszarach azjatyckich wyodrębniły się pierwociny ludów indoeuropejskich. Skierowały się one do Europy. Z nich wyłonili się Protosłowianie. Stało się to co najmniej 7,5 tys. lat temu nad Dunajem, w dorzeczach Dniepru, Wisły, Odry i Łaby. Stąd część Indoeuropejczyków ponownie udała się na wschód, i około cztery tysiące lat temu opanowała Indie. Ludność tą nazwano Ariami. Niektóre ludy indoaryjskie, np. Scytowie i Sarmaci, skierowały się następnie na zachód, dokonując podbojów na terenie Europy. W efekcie skomplikowanego procesu w średniowieczu powstały słowiańskie narody i państwa, w tym naród i państwo polskie. Autor odtwarza ten proces, korzystając także z najnowszych osiągnięć genetyki”.

Na razie próbka ustaleń Dębka, w nadesłanym do nas przez niego artykule, tłumaczącym przedchrześcijańskie pochodzenie heraldyki Piastów:

Czytaj dalej

Old European Culture: Fibonacci

Fibonacci

Leonardo of Pisa, known as Fibonacci, was the 13th century Italian mathematician. In his 1202 book Liber Abaci he popularized the Hindu–Arabic numeral system in the Western World.

He also stumbled across a very interesting sequence of numbers while contemplating a curious problem involving rabbits. Fibonacci started with a pair of fictional and slightly unbelievable baby rabbits, a baby boy rabbit and a baby girl rabbit. They were fully grown after one month. and did what rabbits do best, so that the next month two more baby rabbits (again a boy and a girl) were born. The next month these babies were fully grown and the first pair had two more baby rabbits (again, handily a boy and a girl). Ignoring problems of in-breeding, the next month the two adult pairs each have a pair of baby rabbits and the babies from last month mature. Fibonacci asked how many rabbits a single pair can produce after a year with this highly unbelievable breeding process (rabbits never die, every month each adult pair produces a mixed pair of baby rabbits who mature the next month).

He realised that the number of adult pairs in a given month is the total number of rabbits (both adults and babies) in the previous month. He carried the calculation up to the 13th place and ended up with this sequence of numbers, which was after him named Fibonacci sequence:

1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144, 233
Czytaj dalej

Racjonalista TV: Pieczyński: Nigdy nie spotkałem księdza z którym mógłbym porozmawiać o duchowości

Pieczyński: Nie spotkałem księdza z którym mógłbym porozmawiać o duchowości

Jak wiecie nie mamy nic wspólnego z KODem ani całą tą antypolską hucpą w Europarlamencie, jednak prezentuję tutaj te poglądy , które są zbieżne z naszą oceną roli kościoła katolickiego w Polsce i jego miejsca w naszej przeszłości oraz przyszłości. Przy okazji prezentacji przypominam też kilka celnych myśli Krzysztofa Pieczyńskiego z jego blogu na ten sam temat:

 

Krzysztof Pieczyński uważa, że świeckość jest ważna również dla osób wierzących, ale niekoniecznie tych, którzy wierzą w nauczanie i hierarchię kościoła katolickiego. Znany aktor i krytyk Kościoła twierdzi między innymi, że nigdy nie spotkał księdza, z którym mógłby porozmawiać o duchowości. Wystąpienie Krzysztofa Pieczyńskiego otwierało Kongres Świeckości, na którym lewicowe partie podpisały wspólną deklarację świeckości.

 

Czytaj dalej

Sabazios, the Free Flowing Father of Thrace… (Sabazios, Wolny i Nieuchwytny Ojciec Tracji)

Sabazios, Wolny i Nieuchwytny Ojciec Tracji

 
Introduction (under construction!): Sabazios is an ancient Thracian deity, whose precise nature is much debated in academia, with many scholars claiming with certainty an understanding of His place in the Thracian devine mythos. The confusion around this particular deity is not surprising, given the relatively unexamined nature of Thracian culture and religion in general. Since the last decades of the 18th century, when Thrace was first examined from a „modern academic” perspective, Thracians have been denigrated to the ranks (and rancor) of savage drunken barbarian neighbors to the North of the „civilized” Hellenic world. As Dr. Aleksandr Fol, late founder of the Institute of Thracology in Sofia, Bulgaria, points out in numerous academic publications, Thracians have yet to be definitively studied as anything but an „alien culture” through a Greco-Roman perspective.
 ♦
Wprowadzenie (w budowie!): Sabazios jest starożytnym trackim bóstwem, którego dokładna natura jest bardzo dyskutowana w środowisku akademickim, a wielu uczonych twierdzi z pewnością, że rozumie jego miejsce w trackim micie. Zamieszanie wokół tego szczególnego bóstwa nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę względnie nie zbadaną naturę kultury trackiej i ogólnie religii. Od ostatnich dekad XVIII wieku, kiedy Tracja została po raz pierwszy zbadana z perspektywy „nowoczesnej nauki”, Trakowie byli  oczerniani i sprowadzani do szeregów dzikich, pijanych, barbarzyńskich sąsiadów na północy „cywilizowanego” świata helleńskiego. Jak zauważa dr Aleksandr Fol, zmarły założyciel Instytutu Tracji w Sofii (Bułgaria), w licznych publikacjach akademickich, Trakowie nie zostali jeszcze definitywnie przebadani jako „obca kultura” z perspektywy grecko-rzymskiej.

Czytaj dalej