Zamieszczamy fragment: całość, która jest także tylko fragmentem, olbrzymich opracowań Stacha z Warty, złożonych z około czternastu tysięcy rysunków, znajduje się na stronie WWW.Najmita
Polecam też filmy na You Toube ze strony:
WyznawcaPeruna
Zamieszczamy fragment: całość, która jest także tylko fragmentem, olbrzymich opracowań Stacha z Warty, złożonych z około czternastu tysięcy rysunków, znajduje się na stronie WWW.Najmita
Polecam też filmy na You Toube ze strony:
WyznawcaPeruna

cyt . „WIEDZA TAJEMNA. ”
Co oznaczały słowa Sienkiewicza, skierowane w liście z Wiednia do szwagierki Jadwigi Janczewskiej, 30 stycznia 1890: „Mam wielkie myśli podróżniczo-polityczne. Wielkie i dziwne – ale możliwe po ukończeniu »Bez dogmatu«. Chodzi o Indie. Przyszło mi to do głowy, gdym czytał utwory księcia Orleańskiego”. Dwa lata później napisał przedziwny wiersz „Lotos”. A niezrealizowana myśl o podróży do Indii nie opuszczała go do końca życia.
Drodzy Przyjaciele
Myślałem, że poradzę sobie sam z prośbą jaką otrzymałem z Kanady, od Larrego Warwaruka z Saskatchewan.
Niestety sprawa okazuje się skomplikowana i stąd moja prośba do wszystkich o pomoc.
Chodziło o identyfikację autora pracy widocznej na karcie pocztowej. Praca zatytułowana jest 'Niedziela w górach”, jest podpis artysty. Trzy Hucułki i trzech Hucułów na łące. Reprodukcja i powiększenie podpisu poniżej.
[kliknij aby powiększyć]
powiększenie podpisu
Żyjcie w radości i szczęściu!
Oby chwaliły Was każde usta!
Oby Wasze dusze były nieśmiertelne!
Bądźcie zdrowi i bezpieczni i niech wam się dobrze dzieje!
O godni czciciele Boga! – Obyście żyli do końca czasów!
Tak pozdrawiali się starożytni Zaratusztrianie, z których wywodzili się biblijni
Trzej Mędrcy („trzej królowie” – magowie perscy).
nazywane też
Świętem Świtu Światła Świata
i Szczodrymi Godami
Trzy wiersze i inne…
… Bo te inne to już na na blogu Wojciecha Świętobora,
Przedstawiam wam dzisiaj trzy utwory poetyckie Velesvaruna – Wojciecha Świętobora Mytnika – wszystkich, którzy mają ochotą dotknąć albo choćby otrzeć się o WIELKĄ TAJEMNICĘ , jaką zawsze niesie w sobie dobra poezja, kieruję na jego stronę:
http://wojciechswietobormytnik.blogspot.com/
copyright© by Wojciech Świętobor Mytnik
Z inicjatywy Dobrosława Wierzbowskiego uruchamiamy – świątecznie i noworocznie – Coś specjalnego!!!
Wyłącznie dla miłośników naprawdę wysublimowanych wrażeń estetycznych i kolekcjonerów motywów słowiańskich;
Galeria ta będzie przedstawiać wyłącznie ilustracje – to znaczy prace plastyczne powstałe z myślą o zilustrowaniu tekstu: baśni, bajki, podania ludowego, mitu, pieśni, wierszy czy innych literackich utworów o tematyce słowiańskiej.
Zaprzyjaźnieni z nami twórcy Sztuki Miasta – Graffiti – przesłali nam dzieło z Poznania . Niestety ponieważ autorzy tego rodzaju sztuki są w Polsce ścigani przez policję i stawiani przed sądem, a znamy nawet kilku takich którzy musieli odsiedzieć za swoją sztukę w polskich więzieniach (niewiele lepszych od tych osławionych z Ekwadoru, Panamy czy Nikaragui), niestety nie podamy ani pseudonimu, ani tym bardziej innych danych tego zasłużonego dla sztuki Graffiti w Polsce artysty. Życzymy mu jak najlepiej – najbardziej nie chcielibyśmy żeby spędził Święta Świtu Światła Świata – czyli Narodzin Bożej Krówki – Swątlnicy – w kazamatach które dobrze pamiętają, a w niczym się nie zmieniły od czasów realnego socjalizmu, czasy ulubionego generała naszego nowego PREZYDENTA – tego generała w ciemnych okularach – stryjecznego wujka Zbyszka Cybulskiego – no jak mu tam było … Słońce Europy Centralnej??!!!
Ponieważ prezentujemy na niniejszej stronie artystyczne dokonania i osiągnięcia zarówno naszej Zadrugi jak i Przyjaciół, zdecydowałem się dzisiaj przedstawić wam album muzyczny do którego powstania nasi przyjaciele w dużym stopniu się przyczynili, a nawet powiem – dzięki nim właśnie, ale szczególnie Duszanowi Korczakowskiemu, ma on taki a nie inny kształt i brzmienie.
Duszan Korczakowski – kontrabas
W tych dniach ukazał się publicznie album Ryana Socasha i jego zespołu Let Me Introduce You To The End. Album nosi tytuł „A Voice From The Mountain”.
Nie wiem dlaczego w czasie Odwilży 1981 roku, kiedy Stronnictwo Demokratyczne odzyskało możliwość druku czegoś innego niż „wiadomości dla rzemieślników” i powstało czasopismo Epoka literacka, zdecydowano się tam wydrukować moją Śmierć Buntownika, ale tylko – jedną ścieżkę bez nadpisanych dwóch pozostałych wątków – było to zbyt awangardowe i niezrozumiałe dla tamtejszych redaktorów więc sami z siebie (nawykli do cenzury zlikwidowali nadpisane wątki które możecie zobaczyć na stronach drukowanych później w Literaturze:
Druk tego marnego fragmentu w kwietniowej Literaturze miał zrekompensować długoletnie przetrzymywanie książki w wydawnictwie, ale i tak mimo że do jesieni pozostało niewiele czasu trudno było znaleźć jakiś cenzuralny w miarę fragment tej powieści, więc poszły tylko 4 i pół szpalty. Zobaczcie jaka Literatura była wtedy bezcenna – 400 zł trzeba było dać w kiosku. To oczywiście tylko dwuznaczny żart, tyle wart ile te 400 złotych po wymianie pieniędzy.
Po tym fantastycznym debiucie wysłałem do wydawnictwa Iskry jeszcze tego samego roku powieść – Próba Inwazji,. Otrzymałem recenzję – pozytywną, pełną pochwał, umowę na druk, zaliczkę i…czekałem 3 lata do roku 1979 – styczeń , aż ukazała się porządnie OCENZUROWANA wersja Próby Inwazji. zaproponowałem niedawno jednemu ze znanych wydawców s-f w Polsce wydanie tej powieści raz jescze – w wersji nieocenzurowanej – I co ? Powiedział, że stare powieści s-f się przeżyły. Więc nic.