RudaWeb: Nowe dzieje w państwie polskim

RudaWeb: Nowe dzieje w państwie polskim

Mam nadzieję, że to nie tylko fakt, iż w obozie Turbosłowian znalazł się ksiądz, konkretnie ksiądz Stanisław Pietrzak z Tropia spowodował, iż w TVP zauważono bezsens i brak logiki w niemieckiej narracji historycznej dotyczącej etnogenezy Słowian. Ksiądz Pietrzak od wielu już lat tłumaczy prosto i cierpliwie niektórym historykom i archeologom, a także każdemu kto chce go czytać, że Słowianie żyją nad Wisłą i Odrą od niemal 10.000 lat, a Prapolacy na pewno od czasu kiedy żył pochowany na Wyspie Jeleniej,  żyjący nad Ilmeniem, Ładogą i Onegą człowiek określony przez naukę mianem „Karelczyka” (o haplogrupie genetycznej Y-DNA R1a1 z mutacją M459), czyli około 8.400 lat temu.

Jestem przekonany i dziwnie spokojny, że ta oczywista prawda historyczna znajdzie swoje odbicie w polskich filmach dokumentalnych i w coraz powszechniejszej literaturze popularno-naukowej na ten temat. Nie mówię już o naukowych pracach historyków i archeologów polskich, czy lingwistów.

Nowe dzieje w państwie polskim

Rzadko zaskakuje mnie oficjalny przekaz, zwłaszcza płynący z kręgów władzy państwowej, w zakresie dziejów słowiańskich. Z reguły wywiady czy filmy w mediach publicznych są przewidywalne w swojej prypecko-mieszkowej misji. Stąd artykuł z internetowego Tygodnika TVP wywołał moje szczere zdziwienie swoją logiką, zgodną z nowoczesną wiedzą.

Czytaj dalej

Dr Jerzy Targalski: W interesie Polski leży upadek Rosji.

Dr Jerzy Targalski: W interesie Polski leży upadek Rosji.

 

Omawiana jest książka Jacka Bartosiaka „Rzeczpospolita – między lądem a morzem”. Koncepcja Polski Piastowskiej, czyli Polski małej zamykającej się politycznie w obecnych granicach, wyznaczonych przez ZSRR jako odwołanie się właśnie do koncepcji Polski Piastowskiej – jest oczywistą abdykacją, a kto ją lansuje jest oczywistym politycznym Volksdojczem.

Albo zaistnieje Wielka Polska = Międzymorze, czyli Konfederacyjny twór o wspólnych interesach skoordynowany wojskowo, albo nie będzie żadnej Polski, tylko państwo teoretyczne, przybudówka do Niemiec i Rosji.

Nie dziwi mnie, że ta książka spotyka się z taką ostrą krytyką określonych proniemieckich i promoskiewskich środowisk politycznych, próbuje się ją wręcz ośmieszać i dezawuować na różne sposoby. Te próby ośmieszenia idei widzieliśmy dobrze na przykładzie podejścia Platformy Obywatelskiej do sprawy budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, czy wcześniej niszczenie polskiego przemysłu stoczniowego przez tę partię oraz opóźnianie budowy Baltic Pipe czy Portu Gazowego nad Bałtykiem.

Usiłuje od dawna, zdawałoby się obeznanych politycznie i inteligentnym ludziom tłumaczyć dokładnie to samo co mówi dr Jerzy Targalski – może posłuchacie jego, domorośli politykierzy, skoro od Białczyńskiego trudno wam ten scenariusz przyjąć. wciąż zdarzają się na tym blogu w dyskusjach bezsensowne pretensje do PISu o to że koleguje się on z USA i Izraelem. Nic za darmo nie będzie.

 

Jest to moja odpowiedź dla pana Antaresa komentującego od kilku dni pod artykułem „1000 lat podłości” i dla pana Orlickiego, który ostatnio oscyluje ku poglądom geopolitycznym pana NIKTA oraz innych osób wątpiących w sensowność analiz Jacka Bartosiaka, czy też zwolenników pana Korwinna-Mikke, albo pana Grzegorza Brauna.

POLECAM TAKŻE ZAPOWIEDZIANE DALSZE NAGRANIA dr Targalskiego OMAWIAJĄCE TĘ KSIĄŻKĘ.

Czytaj dalej

Tagen TV: Prawdziwi POLSCY Lekarze – I Sympozjum TLMZ

Prawdziwi POLSCY Lekarze – I Sympozjum TLMZ

Tagen TV: Ten film ukazuje zmianę i wielką odwagę lekarzy, którzy nie zgadzają się na nieskuteczne leczenie pacjentów tylko dla tego że takie są procedury. Wielki szacunek dla tak wspaniałych lekarzy.Brawo.

Podpisuję się z obiema rękami pod tą opinią! CB

Czytaj dalej

FB- My Słowianie: Wiesław Glaner – „Tysiąc lat podłości”

Wiesław Glaner – „Tysiąc lat podłości”

Polecam tę książkę chociaż jej jeszcze nie przeczytałem, ale znam wartość dotychczas wydanych prac Wiesława Glanera, a przedstawiony na FB, w grupie My Słowianie, fragment treści potwierdza po raz kolejny tę wysoką ocenę. Ten fragment trafia według mnie w sedno, jeśli idzie o ocenę obserwowanego obecnie w Polsce, ale i na świecie, konfliktu „politycznego”.

Oto fragment udostępniony przez autora na FB:

3. O POCHODZENIU PODŁOŚCI
Między oceną a osądem jest różnica obca religii, gdyż ta osądza wszystko w swej religijnej zapalczywości. I są to oceny/sądy, z którymi się nie dyskutuje, gdyż stoi za nimi „prawo boże”. Jak bardzo sąd religijny był i jest obecny w życiu społecznym? Nie znamy w cywilizacji Zachodu innego sądu niż religijny, gdyż cały źródłowy stan prawny oparty jest na spekulatywnej moralności katolickiej, która zręcznie operuje bojaźnią bożą w prawie bożym. W katolickiej bojaźni bożej znajdziemy ostrzeżenie kary i podpowiedź nagrody – w zależności od naszej pozytywnej lub niespełnionej deklaracji wiary. Wierzymy więc w obowiązujący porządek społeczny, który jest naszym największym oprawcą, który odbiera nam prawo decydowania o sobie, o czym w ogóle nie mamy pojęcia, gdyż wszyscy jesteśmy czarni jednolici, a przez chrzest święty, też już pobożni bandyci, jesteśmy „dziećmi diabła”, o czym ostrzega nas religia, gdy tylko sprzeciwiamy się religijnej opresji. Modlimy się o zbawienie do naszych oprawców, którzy odebrali nam wolność Słowa i Sławy.
Czytaj dalej

Falkonidas: Rzekomy kalendarz Słowian. Wytwór ezoterycznego szurostwa.

Falkonidas: Rzekomy kalendarz Słowian. Wytwór ezoterycznego szurostwa.

Ten kalendarz to oczywista LIPA sprowadzona z Rosji tak samo jak Słowiano-Aryjskie Wedy. Do stworzenia prawidłowego rodzimowierczego, a zarazem astronomicznego kalendarza Słowiańskiego WSPÓŁCZESNEGO jeszcze daleka droga. Sam Dysk z Nebry, czy starożytności serbskie – w tym kalendarz z kła dzika z kultury Vincza, albo Złote Czapy kręgu kultur popielnicowych, Etruska słynna wątroba z Piacenzy, włącznie ze spekulacjami i konceptami wynikającymi z cykli precesyjnych, które przedstawiam np. w artykułach o Odciętej Nodze Skrzystego Tura/Byka, czy o świątyni Gobekli Tepe, albo o Systemie Świętych Wzgórz w Krakowie i ich funkcjach kalendarzowych,  albo koncepty płynące z głagolicy, to wciąż za mało. Myślę, że dopiero po wydaniu Księgi Tanów, będzie można sensownie zabrać się za ten temat. Gorąco polecam ten artykuł. CB

Ach jak przewrotnym jest życie, kiedy na blogu ezoterycznym obalane będą mity i demaskowane wytwory szurów sprzedawane w kolorowym papierku.

Powracam do pisania na blogu ponieważ mity i legendy internetowego półświatka muszą zostać zrewidowane aby nie motały więcej niewykształconych owieczek pałętających się bezwiednie w sieci pająka.

Do pisania aktywowany zostałem po obejrzeniu tegoż oto filmiku Pana 12000 szabel w którym oto przedstawiany jest rzekomy kalendarz Słowian.

 

Czytaj dalej

Kroniki Historyczne: Jan Ciechanowicz – Dzieci Żelaznego Wilka

Kroniki Historyczne: Jan Ciechanowicz – Dzieci Żelaznego Wilka

Podział administracyjny I Rzeczpospolitej

Dzieci Żelaznego Wilka cz. 1- Jan Ciechanowicz pozycja której pierwsze wydanie zostało skonfiskowane przez nieznanych „umundurowanych sprawców”

Publikacja za zgodą Pana dr Jana Ciechanowicza. Dziękuję

Czytaj dalej

Demokracja w stylu PO ma się we Francji coraz lepiej!

Demokracja w stylu PO ma się we Francji coraz lepiej!

Szerokim echem odbiły się w świecie wciąż trwające protesty we Francji, zwane protestami „żółtych kamizelek”. Oprócz rezygnacji z planowanej podwyżki podatków od paliwa, z której rząd już się wycofał, ruch „żółtych kamizelek” domaga się podniesienia płac, emerytur czy zasiłków dla bezrobotnych. Głównym postulatem politycznym jest żądanie by prezydent Emmanuel Macron podał się do dymisji.

W listopadzie protestowało około 280 tysięcy osób, a hasło „Macron do dymisji” stało się nadrzędnym punktem protestów.  Mało kto jednak zwraca uwagę, że oficjalny bilans ofiar protestów – jak podaje Polska Agencja Prasowa – to 200 zabitych, 8000 rannych i 10 000 zatrzymanych.

200 ZABITYCH! – Toż to demokracja pełną gębą. W PRL Wojciech Jaruzelski i jego przestępcza grupa spiskowców nie doszli do takiej liczby w Stanie Wojennym, jeśli idzie o zabitych i rannych.

Rządy PISu nawet pomarzyć nie mogą o takich wynikach „demokratycznego państwa prawa” w latach 2015- 2018.  A tu proszę, 200 zabitych przez policję w trzy miesiące, od listopada 2018 do połowy stycznia 2019, we wzorcowo demokratycznym, politycznie poprawnym  państwie prawa, takim jak  Francja.

(Na uboczu: W Niemczech też jakoś nikt nie liczy zwyczajnych obywateli tego państwa zamordowanych w ciągu ostatnich trzech lat przez policję, terrorystów i imigrantów).

 

Czytaj dalej

Współczesna „polityczna poprawność” → Międzynarodowa Ugoda Historyczna → Polska Narracja Historyczna.

Współczesna „polityczna poprawność” → Międzynarodowa Ugoda Historyczna → Polska narracja historyczna.

Stanisław Szukalski – Cecora

Dzieje Serca Świata to skomplikowana historia. Przy okazji tego amerykańskiego filmu o wielkim artyście, Wielkim Polaku, geniuszu sztuki wizualnej i o człowieku wyposażonym w zmysłowość Nadistoty, bo wprost NADLUDZKĄ, którą zwykliśmy odczytywać, gdy manifestuje się w jakimś człowieku, jako genialną intuicję oraz genialną umiejętność znajdowania środków wyrazu dla tejże „intuicji”/natchnienia/wglądu w boski poziom Rzeczy Istności , wraca niczym bumerang problem „poprawności politycznej”.

 

 

Te słowa napisałem pod wywiadem NTV z Irkiem Dobrowolskim na temat filmu „Struggle”. Obiecałem rozwinąć tę myśl, co niniejszym czynię.

Czytaj dalej

NTV: Leonardo Di Caprio – „Struggle” – Stanisław Szukalski – reżyser Ireneusz Dobrowolski.

Leonardo Di Caprio – „Struggle” – Stanisław Szukalski – reżyser Ireneusz Dobrowolski.

Dzieje Serca Świata to skomplikowana historia. Przy okazji tego amerykańskiego filmu o wielkim artyście, Wielkim Polaku, geniuszu sztuki wizualnej i o człowieku wyposażonym w zmysłowość Nadistoty, bo wprost NADLUDZKĄ, którą zwykliśmy odczytywać, gdy manifestuje się w jakimś człowieku, jako genialną intuicję oraz genialną umiejętność znajdowania środków wyrazu dla tejże „intuicji”/natchnienia/wglądu w boski poziom Rzeczy Istności , wraca niczym bumerang problem „poprawności politycznej”.

Przykre, ale wcale nie dziwne, że dzieje się to przy okazji pierwszego filmu na świecie o tym jednym z najwybitniejszych w dziejach ludzkiej cywilizacji artyście. Gdy opowiada się o tak wielkich ludziach, czyni się wiwisekcję tak wybitnych i ważnych dla cywilizacji jednostek, nie sposób ominąć ciemnych stron ich osobowości, czy ich często błędnych poglądów społecznych albo politycznych. Często też, błędnie, osądza się je z poziomu dzisiejszej wiedzy, kierując się dzisiejszymi doktrynami politycznymi, w oderwaniu od czasu ich życia i kontekstu historycznego owych czasów.

Czytaj dalej

Nawigatorzy Jutra: Koalicja obywatelska w obronie polskich złóż

Nawigatorzy Jutra: Koalicja obywatelska w obronie polskich złóż

Krzysztof Tytko – ekspert ds. górnictwa i energetyki i Marek Adamczyk – ekspert ds. klimatycznych w dyskusji świeżo po rozmowach z CBA oraz na komisji sejmowej. Rozmowę prowadzi Wojciech Dobrzyński z Narodowego Instytutu Studiów strategicznych.

Czytaj dalej

Kilka ważnych myśli z „Morderców Chrystusa” Wilhelma Reicha, z komentarzem (Archiwum 2014)

Kilka ważnych myśli z „Morderców Chrystusa” Wilhelma Reicha, z komentarzem (Archiwum 2014)

© by Czesław Białczyński

Piszę ten tekst do Młodych Polaków, do Młodych Wolnych Ludzi w Polsce! Do Młodych Wolnych Słowian!

To od WAS i TYLKO od WAS zależy PRZYSZŁOŚĆ Polski!

Do WAS i tylko do WAS należy PRZYSZŁOŚĆ!Wilhelm_Reich_in_his_mid-twentiesWilhelm Reich w wieku lat 20, zanim zaborcy  zamustrowali go do austriackiej armii na I Wojnę Światową

Są ludzie do których współczesna Polska nie chce się przyznawać. Jednym z nich był i jest Juliusz Lilienfeld, polski Żyd, wynalazca tranzystora, którego po prostu pominięto przyznając Nobla w roku 1956, ponieważ nie chciał się uznać ani za Żyda ani za Amerykanina i do końca życia uparcie twierdził, że jest POLAKIEM. Oczywiście „światłym” aparatczykom na usługach władz moskiewskich, czyli namiestnikom ZSRR w PRL w latach 1945-1989, ani w głowie było bronić praw Polaka na uchodźstwie, bronić honoru polskiej tradycji, kultury i nauki, czy dobrego imienia Polski. W końcu byli oni przecież tylko namiestnikami władz okupacyjnych i wykonywali rozkazy Moskwy.

III RP, jako kraj neokolonialny także się do Lilienfelda nie przyznaje, przedstawia go jako naukowca żydowskiego. I znów nic w tym dziwnego. Bo neokolonialnym rządom nie jest po drodze z prawdziwą tożsamością narodową Polaków, chcą oni byśmy się utożsamiali z władzami kolonialnymi (Moskwa, Berlin, Bruksela, Waszyngton). Tak więc tylko on jeden, pojedynczy człowiek, Juliusz Lilienfeld, niewygodny dla całego świata z tą swoją polskością uparcie, heroicznie trwał przy Polsce do końca.

Czytaj dalej