Zbigniew Dylewski – Cud gospodarczy i Upadek Japonii
Czyż nie to samo czeka niedługo Niemcy?!

W pierwszej połowie lat 90-tych Japonia była największym wierzycielem świata. Do Japonii należało 10 największych banków świata. PKB Japonii w roku 1995 było 38 razy większe od PKB Polski. PKB per capita Japonii było 50% wyższe niż Stanów Zjednoczonych. Największa giełda na świecie znajdowała się w Tokio i dokonywało się na niej 60% światowych obrotów papierami wartościowymi, trzecia co do wielkości była giełda w Osace. 1 metr kwadratowy ziemi budowlanej w Tokio wart był 215.000 dolarów. Wartość nieruchomości 11 hektarów parku z pałacem cesarskim była równa wszystkim nieruchomościom stanu Kalifornia, który był około 3,9 mln razy większy …






Przede wszystkim dlatego, że to jest nasza nazwa własna. Byliśmy Lechitami, a Polakami, Po-Lachami prawdopodobnie nas nazwano, być może właśnie PO LACHACH-LECHACH. Poza tym narody mieszkające na wschód od Polski i nierzymskochrześcijańskie nadal nazywają nas słowami wywodzącymi się od słowa Lechia. Tylko narody zachodnie, zachodniochrześcijańskie i to dopiero od tak zwanego chrztu Polski nazywają nas Polakami. Również nasi najważniejsi średniowieczni kronikarze używali słowa Lechia. Nazwa ta ma też wielkie znaczenie propagandowe, a nawet ekonomiczne. Bo jeżeli powszechnie uznamy, że mamy tak starożytne i świetne pochodzenie, to zaczniemy bardziej się szanować i zatrzymamy grabież naszego kraju, która już od kilku wieków ciągle się powiększa. Jeżeli zaś pozostaniemy małym narodkiem, mającym dopiero 1000 lat historii, to nasza przyszłosć może nie być tak świetlana. I dlatego całe sztaby agentur obcych państw od wieków pracują nad tym, aby pamięć o Wielkiej Lechii wymazać z naszej pamięci. A na końcu tego tekstu podaję co i w jaki sposób powinniśmy dla Polski-Lechii robić.




