Co dał złego – to już wiemy nieomal wszyscy. Nawet wierzący w pandemię i posłuszni magistratom ludzie widzą krzywdy i straty zaznane przez innych. Jeśli chodzi o nas, czyli wszystkich podważających hologram Covid-19 i nie mających złudzeń co do intencji rządu i klik światowych, to można tu zrobić podział na trzy grupy: tych, którzy widzą tylko rosnące straty i rezygnację, i patrzą na finał z pesymizmem, tych, którzy nie widzą korzyści z powodu fałszywej pandemii i restrykcji, ale jednak liczą na ostateczny upadek bandytów i wyzwolenie, i wreszcie tych, którzy nie tylko są pewni wyzwolenia, ale też widzą wiele korzyści wynikających nie tylko z szerzonego kłamstwa, ale nawet z szykan i ucisku. To ostatnie to po prostu inna perspektywa spojrzenia na Kłamstwo-Covid-19 – jak na transformację, a może po prostu jak na rozrusznik transformacji naszego świata.