Podanie o Uzoniu (Usyni) i pięknej Nayun (Nyjanie) z Kamczatki (Kończudki)

Copyright © by Czesław Białczyński


Kaldera dragwi(wulkanu) Uzonia (Usyni)- jesień

Usynia był jednym z synów Sowicy. Niektórzy twierdzą, że był wielkim przyjacielem ludzkości. Mówią tak ci, którzy gotowi byli czcić Kościeja Bezśmiertnego, gdy ten schwytał Nyję w pułapkę i nikt przez długi czas, z powodu jej uwięzienia na drzewie Złotej Gruszy, nie umierał.  Ale także poza czcicielami Koszów  – Bogów Przeznaczenia (Plątów i Mokoszów) oraz Kapisztą Koszerysa (Ozyrysa) i jego koszetyrskimi potomkami w Windji, którzy czczą Czarną Boginię Kaliję (tak zwą Platwę skalaną zdradą boskich tajemnic) kilka innych świątyń Wiary Przyrodzonej Słowian mówi o Usyni ciepło. Na Dalekim, dalekim siewiernym wstoku, kedy Swrożyc wyłania się ze Słońcem-Tarczą  najpierwszy z Mórz Wodów zwą go Uzoniem i powiadają o nim tak:

Czytaj dalej →

Radio Lwów – dowód pamięci o profesorze Erneście Tillu – jednym z największych polskich specjalistów prawa

Radio Lwów – dowód pamięci o profesorze Erneście Tillu

Poniżej zamieszczam nagranie z Radia Lwów – w języku polskim. Jest to audycja poświęcona pamięci profesora Ernesta Tilla. Takie programy i słyszany ze Lwowskiej Rozgłośni Radiowej język polski, a także inne fakty – takie jak choćby odnowienie drużyny piłkarskiej Pogoń Lwów – pomagają nam wierzyć, że polskość we Lwowie przetrwa wszelkie dziejowe zawieruchy, podobnie jak polskość w Wilnie.

Czytaj dalej →

Pelazgowie, czyli Połyskowie-Pałożgłowie lub inaczej Pyłożgłowie-Pyłozłotogłowi z Łyskogór (dziś: Gór Świętokrzyskich).

Pelazgowie, czyli Połyskowie-Pałożgłowie lub inaczej Pyłożgłowie-Pyłozłotogłowi z Łyskogór

 

Na początek przypis 77 do Taji 19:

[77] Pyłozłotogłowi (Pyłożgłowie, Pąłożgłowie, Połyskowie, Połyskowice, Płajskowie, Pelazgowie) – pierwotni mieszkańcy Skryty – w istocie skołoccy Połuczanie, którzy tu przyszli z Gór Pałuki – Świętogór-Łyskogór, połączeni z Czarnym Ludem miejscowym, zwani przez Romajów Pelazgami. Miano niewytłumaczalne w językach romajskich ma oczywiste znaczenie w skołockich, słowiańskich i istyjskich językach. Mieli włosy koloru czarno-złotego pyłu wulkanicznego, albo nawet złote czy rude.

Ten przypis i sama Taja 19, jest  – z wyjątkiem nielicznych modyfikacji różnych innych fragmentów (ale akurat nie tego fragmentu) – gotowa i możliwa do wydania drukiem, od roku 2007, dokładnie od od sierpnia owego roku.

Czytaj dalej →

Hunzowie – słowiańsko-skołocki (scytyjski) lud w Krainie Lodu (Ladakh) – Karakorum (Góry Kare – Karopanów) Himalaje

Dziewczynka z ludu Hunzów

Hunzowie  –  Skołoto-Słowianie (czyli Scyto-Słowianie) z Himalajów

Fragment z dyskusji na forum histmag.org: http://forum.histmag.org/index.php?topic=8836.5;wap2

Pola uprawne w Dolinie Hunza

Czytaj dalej →

Świątynie Światła Świata – Uroczysko w Kołbaczu nad Jeziorem Miedwie

Zdjęcia pochodzą ze strony Ryszarda Zawadzkiego: http://picasaweb.google.com/ryszardz62/CmentarzyskoKurhanowe#

Komentarz jest zupełnie zbyteczny – to jedno z pradawnych uroczysk Wiary Przyrodzonej Słowian i cmentarzysko kurhanowe w miejscowości o wiele mówiącej nazwie Kołbacz. Bo kołbić to wróżyć, zwłaszcza z lotu ptaków, skąd należy wnosić że uroczyskiem opiekowali się kołbiowie, kołbiciele, którzy trzymali w owym bukowym lesie święte ptaki.

Czytaj dalej →

Świątynie Światła Świata – Wzgórze Buczyna (Roztocze)

Dawne sanktuaria Słowian zasiedlają dziś przeważnie obiekty wiary chrześcijańskiej – przeważnie sadowione są na starych uroczyskach dziwne puste kościoły, w których raz do roku odprawia się mszę lub też nie używa się ich do celów kultowych w ogóle. Przeważnie w nich samych klub w ich pobliżu można znaleźć ślady świadczące o kultowym pradawnym charakterze tych miejsc – a to megalityczne kamienie, skały o dziwacznych kształtach, a to źródełka święte, a to inne dziwne miejsca, o których ludzie wciąż powtarzają podania związane z diabłami, albo świętymi, lub z objawieniami bożymi, albo pojawianiem się duchów i demonów. Nie inaczej jest na Roztoczu gdzie Góra Buczyna jest dawnym słowiańskim uroczyskiem i to od czasów sięgających starożytności. Polecam to miejsce tym wszystkim którzy mieszkają w okolicach Lublina i szukają świętych miejsc by oddać się modłom, zadumie, skupieniu, medytacji dającej siłę do zmagań ze światem. Zawieście bogom bajorki, złóżcie obiaty – w każdym zakątku naszego kraju są takie miejsca. Piszcie do nas – będziemy je pokazywać.  Centralnym obiektem świątyni Światła Świata na Buczynie jest kamień ofiarny  usadowiony w megalitycznym kręgu. To stare słowiańskie sanktuarium ma zapewne około 10 tysięcy lat.  Tych którzy czytali już najnowsze wiadomości o pochodzeniu Słowian znad Łaby, Odry i Wisły na pewno nie dziwi to zdanie – innych, którzy jeszcze nie wiedzą skąd pochodzimy, zachęcam do przeczytania artykułów o najnowszych odkryciach genetyków.

Czytaj dalej →

Tajemnik Burowijski

Otwieramy nowy Dział – Tajemnik Burowijski – w Apokryfach Wiary Przyrody

Copyright © by Czesław Białczyński


Tajemnik Burowijski jest to apokryf autorstwa Czesława Białczyńskiego, który zawiera te wszystkie podania ze Wschodniej Słowiańszczyzny i krajów zasiedlanych przez Wschodnich Słowian, które nie mieszczą się w Taji 25 rozpoczynającej Księgę Tanów, a nazywanej w Wielkim Czwórksięgu Wiary Przyrod(zone)y Słowian  – Tają Burowijską. Są to podania różnych narodów Rosji i krajów stowarzyszonych, sąsiadujących, które znalazły się w kręgu kulturalnego oddziaływania Słowian na Wschodzie i w Centralnej Azji.

Czytaj dalej →

Polska wizja Baji – Nawie i bogowie oczami Zdzisława Beksińskiego

reprodukcje większości zamieszczonych tutaj obrazów pochodzą ze strony: http://beksinski.dmochowskigallery.net/galeria_karta.php?artist=1&picture=2289

gdzie odsyłam wszystkich, którzy chcą szczegółowo w powiększeniach zobaczyć dzieła Zdzisława Beksińskiego. Jest to galeria jego długoletniego promotora Piotra Dmochowskiego.

Ponieważ sam Zdzisław Beksiński nie tytułował swoich obrazów tak jak ja to czynię, proszę traktować podpisy jak mój komentarz, będący jedną z interpretacji jego twórczości.

Zdzisław Beksiński – W Komorze Sowiego – człowiek podążający Mostem Czyn-Wątu – Praw-Wątu. Perskie, mało zrozumiałe dla Persów, z najstarszej części Awesty (Obwiesty): Czinwat-Prawat (Wąt[ek] Czynów i Cnoty oraz Wąt[ek] Prawa i Prawdy), czyli Most Czystości-Cnoty i Prawa-Prawdy w Zaświatach. Jak wiadomo ten most gdy postępuje nim osoba prawa rozszerza się w miarę drogi i prowadzi do dobrej Bramy, i Pąci w Zaświatach, a gdy postępuje nim nikczemnik zwęża się z każdym krokiem aż staje się krawędzią miecza po której stąpać nie sposób. Wtedy nikczemnik spada w Naw Piekielną. Po obu stronach Mostu Czynwątu-Prawątu stoją biorący udział w Sądzie Bogowie i Sprawiedliwi Tego Świata – czyli ludzie, bohaterowie o szczególnej pozycji, którzy dostąpili w Zaświatach zaszczytu uczestniczenia w Sądzie. Twarze sędziów ukryte w kapturach mają kształty na wpół ludzkie, zwierzęce, z cechami roślinnymi i cechami szkieletów.

Obraz dokładnie pokrywa się z moją wizją tego tematu, która została przeze mnie wyśniona. [C.B.]

Czytaj dalej →

Jare Gody 2010

swietesymbole4

Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy Słowiańska Wiara zaprasza wszystkich członków i sympatyków

na święto budzącego się życia – Jare Gody, które tradycyjnie już obchodzić będziemy u podnóża Świętej Góry Ślęży, 20 Marca 2010. Polana na przełęczy pod Wieżycą wypełni się gośćmi z całej Polski a także Słowacji, Czech i Serbii.

Na piątek i sobotę planowane są obrady Zarządu ZZW SW. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w wynajętym przez nas hotelu, prosimy wszystkich o wcześniejszy kontakt z organizatorami zzwsw@strona.pl (lub alternatywnie na adres fourfaces.mail@gmail.com )

 

Czytaj dalej →

Czy Prasłowianie to to samo co Praindoeuropejczycy?

Jeszcze parę miesięcy temu postawienie tytułowego pytania wywołałoby lawinowe protesty, a ktoś kto by je postawił okrzyknięty by został nacjonalistycznym głupkiem. Za sprawą genetyki wiele się ostatnio zmieniło. Można powiedzieć że Świat stanął na głowie. Coraz więcej dowodów wskazuje że rzeczywiście pojęcia Prasłowianie  i Praindoeuropejczycy to jedno, a na pewno za jeden lud uważać można Słowiano-Scytów. Pomyśleć, że kiedy zaczynałem pisać Mitologię Słowiańską autorytety naukowe pukały się w czoło widząc, że nawiązuję jednak do tezy o Nadwiślańskim pochodzeniu Słowian i starożytności Słowian a nie o ich gwałtownych narodzinach z niebytu w VI wieku n.e.

Przytaczam tutaj ważny fragment długiej i sensownej dyskusji internetowej na temat najnowszych, bieżących odkryć genetycznych i językoznawczych oraz łączenia tych odkryć i teorii z kulturami archeologicznymi. Dyskusja toczy się na stronach; http://forum.histmag.org/index.php?topic=8836.360, gdzie można prześledzić jej cały tok. Przewijają się tam różne argumenty, ale nie ulega wątpliwości że przybliżamy się do odkrycia zaskakującej prawdy o nas samych. Dlatego fragment tej prawdy zdecydowałem się udostępnić tutaj. Dyskusja toczy się na bieżąco a fragment pochodzi z 25 lutego 2010.

Czytaj dalej →

Czy Kopernik to Kopernik?

Czy Kopernik to Kopernik?

Wojciech Pastuszka

Źródło: Gazeta Wyborcza

2010-03-01,

To na pewno on – przekonują odkrywcy i badacze szczątków, które znaleziono w 2005 r. we fromborskiej katedrze. Jednak nie wszyscy naukowcy są co do tego przekonani


Fot. KOMENDA GLOWNA POLICJI

Na dowód, że to naprawdę Kopernik, zespół kierowany przez prof. Jerzego Gąssowskiego z Instytutu Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku przedstawia kilka argumentów: szczątki znaleziono w miejscu, w którym spodziewano się pochówku Mikołaja Kopernika; należały one do mężczyzny mniej więcej 70-letniego (astronom zmarł w 70. roku życia), a odtworzona w oparciu o czaszkę twarz jest podobna do twarzy ze znanych portretów Kopernika.

Czytaj dalej →

O Arkajamie (Arkaimie), Arce, Arkonie i Ariach – nowy przypis 43 do Taji 19 oraz artykuły innych osób

O Arkajamie (Arkaimie), Arce, Arkonie i Ariach

Arkaim – Arkajama – nowy przypis 43 do Taji 19

43 Arkajama – Gród Wiedzy, gród-obwar uczonych – goryniczów-górów, mogtów i kapłów – w Górach Kamiennych, czyli Górach Ural (Gural, Horol). Leży w ramionach rzeki Karaganki i Utjaganki, w podgórskiej dolinie Arkajym na wschodnich stokach Uralu. Odkryty z kosmosu w roku 1982 i znany obecnie jako Arkaim (Arkajym)a. Zwraca uwagę związek nazwy rzeki z Górą i rzeką Kara występującymi w najważniejszych starych podaniach perskich o Świętej Górze Kara, Wyspie i Morzu Kara oraz Drzewie Wyspowiszub.

W Arkajamie-Arkaimie mieszkali i pracowali górowie-gorynicze – nauczyciele wszelkich kapłów, a więc wołchwów, kudiesników, zinisów, świtungów, mogtów-magów, kowów-kowalisów, burtników, czarowników i innych rodzajów kapłów Wiary Przyrodzonej, którzy byli zrzeszeni w kilkudziesięciu oddzielnych gromadach (grumadach). Tutaj w Arkajamie gorynicze i ich uczniowie zajmowali się badaniem Wszechświata, określali współzależności ruchów ciał niebieskich i ich wpływ na Ziemię (Matkę), Przyrodę (Rodżanę) i człowieka (Zerywanów). Swoich największych odkryć nigdzie nie zapisywali. Nie występowali też nigdy ze swoją wiedzą publicznie. Na podstawie wieloletnich obserwacji opracowywali tajemne rytuały, obliczali terminy, ustalali zasady obrzędów, ustalali sposoby postępowania – arkana, czyli w‑taje‑mniczenie w wiedzę (w Wiedę, wniknięcie w Wedę) i wprowadzali je w życie plemienne. Dalsze widzenia–wwiedzenia – czyli obserwacje, weryfikowały początkowe spostrzeżenia i pozwalały na wprowadzenie poprawek do świętych obrzedów czy też sposobów postępowania (wytopu, kowania, leczenia, zaklinania, itp.). Te nieustanne poprawki wprowadzane do wiedzy (Wiedy) doskonaliły ją do tego stopnia, że gorynicze i ich uczniowie-kapłowie potrafili w końcu wyrazić pełną wiedzę  jednym twierdzeniem czy wywodem, albo jednym bądź dwoma krótkimi słowami, w których zawarta była istota tajemnego działania.

Wiedzę Tajemną (Arkana Wiedy) przekazywali gorynicze Arkajamy wyłącznie ustnie kilku swoim uczniom, których kształcili u swego boku przez długie lata. Ci uczniowie byli potem założycielami i mistrzami poszczególnych gromad kapłańskich (Grumad Kapłów), które różniły się od siebie zarówno zakresem wiedzy jak i narzędziami stosowanymi do jej pogłębiania i sposobami pośredniczenia w kontaktach między ludźmi a bogami, czy między żywymi a zmarłymi. Każda z gromad kapłów stosowała swoiste obrzędy magiczne, własne rytuały i sposoby czarownicze, wykorzystujące odpowiadający jej zakres wiedzy. Pod koniec życia ziemskiego gorynicz-góru (guru – to dosłownie będący górą, mieszkający w górach, pochodzący z gór, przedstawiciel świętej gromady kapłów-goroli, górujący wiedzą, gor– żar niecący, czyli wiedzący jak zapalać, niecić żar; wpierw dosłownie – żar-ogień, a potem w przenośni „żar-ogień” wiedzy i wiary), czyli mistrz – wyznaczał spośród członków gromad założonych przez swoich uczniów następcę, a sam udawał się w Zaświaty. Wyznaczał też następcę tymczasowego, kiedy okresowo przebywał w Zaświatach np. we wnętrzu Góry Kaganjątu (Kogajon – którą także niektórzy lokalizują w Górach Kamiennych, a nie w Bucegach). Także w miejscowym języku buriackim arka – znaczy osnowa, jądro, baza, podstawa. Słowo oral ma także znaczenia takie jak: oralny – wypowiadalny, głos, mowa, mowa główna, podstawowy język, czy horał – śpiewo-mowa uroczysta – święta.  Przyjmuje się, że to tutaj w Arkajamie powstały pierwsze hymny Ryg-Wedy i Gathy (gadki) Awesty (Obwiesty), tutaj też zgłębiano tajniki geometrii, tajemnice liczb (czerty i czarowanie, butry-oboroty i burtowanie-obracanie), tajemnice znaków-pisów i wici (taje, bukwy, wikły), tajemnice ruchów ciał niebieskich, okresów Księżyca, zasady wytopu brązu, czy tajniki składu i działania ziół oraz trucizn.

Czytaj dalej →

Duszan Jurkowicz – słowacki Strażnik Wiary Przyrody (1868 – 1947)

Odebrano nam nasze kapiszty, kąciny, kaplice, kapliczki, kościoły, świątynie, święte gaje, odebrano raj-rajec i naw piekło, odebrano nam także smętarze. Jednak żył kiedyś pewien Strażnik Wiary, który sprawił, że duch słowiańskich  smętarzy i żalników nie przepadł w pomroce dziejów. Można owe skupiska naszych zmarłych, naszych dziadów oglądać do dzisiaj, trzeba tylko wiedzieć że są i gdzie są:

Cmentarz wojenny Konieczna-Beskidek

Duszan Jurkovič – Strażnik Wiary Przyrodzonej Słowian (1868 – 1947)

W rodzinie Jurkowiczów od pokoleń dominowało głęboko patriotyczne, słowiańskie wychowanie i tradycje. Jak zwykle w takich razach wszystkie drogi wiodą do … Krakowa i na Morawy.

Czytaj dalej →

Polska – Rosja: Michaił Wrubel (Wrubiel) – wspaniały obraz kniagini (carewny)Lędy-Łabędy

Kniagini Lęda-Łabęda (Carewna Łabęda), 1900 – Galeria Trietiakowska

[Aż dziw bierze jak mało w Polsce wiadomo, o tym wspaniałym malarzu – Polaku uważanym za artystę rosyjskiego, tylko z tego powodu, że urodził się w Omsku a zmarł w Petersburgu, a przecież jego ojcem był Polak a matką Dunka. Czerpał pełną garścią z tradycji słowiańskiej – nie jak napisano poniżej w polskiej wersji Wikipedii z bajek ruskich, ale z całej tradycji nurusko – budynowskiej, a więc także harskie-chorwackiej – czyli małopolskiej.

Czytaj dalej →

Przedwiośnie – Mokra Jesień: Leczące zapachy, olejki eteryczne – czyli boskie wonie

Przedwiośnie – Mokra Jesień: Leczące zapachy, olejki eteryczne

Przedwiośnie – Mokra Jesień

Szkoda, że internet nie przenosi zapachów. Udowodniono, iż samo wdychanie niektórych olejków ma zbawienny wpływ na organizm człowieka i przywraca mu zakłóconą odporność. Ponieważ zbliża się Przedwiośnie, z roztopami, śniegodeszczem i nawrotami chłodu, nie od rzeczy będzie przypomnieć sobie fragment artykułu z jesieni zeszłego roku o boskich zapachach.

———————————–

Zapach – weń i woń

Zapach – w najogólniejszym sensie cecha związków chemicznych i ich mieszanin, polegająca na pobudzaniu zmysłu węchu.

W języku polskim zwykle przez zapach rozumie się woń przyjemną, aczkolwiek używa się tego słowa również w sensie każdej woni, zarówno przyjemnej, obojętnej jak i przykrej. Przykre zapachy przyjęło się nazywać smrodem, odorem lub fetorem.


Obraz przypomina  łatwo zapachy ale pod warunkiem, że się da z nimi skojarzyć

Czytaj dalej →