
Pieśń słowiańska, pieśń obrzędowa. Inicjacja aktywności słowiańskiej figuratywnej w symbolu Kołowrotu i Swarzycy.

Pieśń słowiańska, pieśń obrzędowa. Inicjacja aktywności słowiańskiej figuratywnej w symbolu Kołowrotu i Swarzycy.

Oświadczenie zostało przyjęte jednomyślnie podczas obrad Rady i Zarządu Zrzeszenia Słowian w Soli koło Żywca, uchwałą z dnia 6 maja 2017 roku

Proszę by czytelnicy Blogu Bialczynski.pl, który jest także portalem Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata, traktowali polityczne i społeczne artykuły moje i innych osób, które publikują teksty w ramach SSŚŚŚ, czy Blogu Bialczynski.pl, jako treści głoszone wyłącznie indywidualnie przez autorów i nie łączyli ich automatycznie z deklaracjami Zrzeszenia Słowian. Oficjalne akcje, oświadczenia i deklaracje Zrzeszenia Słowian są zawsze zamieszczane na stronie www Zrzeszenia (http://zrzeszenieslowian.org/), i co najwyżej powtarzane tutaj, w ramach współpracy.
Czesław Białczyński – Przewodniczący Rady Zrzeszenia Słowian

Dr Franc Zalewski – Nieznane dzieje Polski 2

Na terenie Polski wciąż znajdują się ślady dawnej cywilizacji. Kim byli ? Jak żyli ? Tego nie wiemy bo nauka głównego nurtu postanowiła nie zwracać uwagi na artefakty z przeszłości.
[Archiwum 2013]: Słowiański pogrzeb żercy Dobrosława (Rosja)

Słowiański pogrzeb żercy Dobrosława (zm. 19 maj 2013), który odbył się 21 maja nieopodal Szablina. Na pogrzeb przybyli jego przyjaciele i zwolennicy z Kirowa, Jakszar-Oly oraz innych rosyjskich miast i miejscowości. Ciałopalenie poza krematoriami jest w Rosji (podobnie jak w Polsce) zakazane. Dlatego też wielu uczestników pogrzebu było później przesłuchiwanych przez rosyjską milicję. Doszukiwano się również w uroczystości nacjonal-ekstremizmu.
Było to preludium do ostrej walki aparatu Putina z Rodzimowierstwem i Rodzimowiercami w Rosji. Od tego czasu Putin stał się gorliwym prawosławnym, tak jak za swoich czasów KGB był gorliwym marksistą. CB
Piero Favero: Bogini Veneta – od Bałtyku do Bretanii
nadesłał na FB -Krzysztof Wzorek

Weneta czyli Wanda = WĄDA/WĘDA/Węta = WODA, Pani Wód oraz Wenedowie/Wątowie/Wątycze = Wintycze (Wincze) =Vincze i Kultura Vincza
Otrzymałem od Rafała Merskiego mail z zaproszeniem do wsparcia budowy wrocławskiego Centrum Kultury Słowiańskiej Fundacji Watra. Pisaliśmy już o tym, więc ponawiam apel Watry – to bardzo cenna inicjatywa i przysłuży się dobrze wspólnej naszej Rodzimowierczej Sprawie. Nie mam tylko pojęcia dlaczego nagle ze świątyni rodzimowierczej uczyniono Centrum Kultury Słowiańskiej? Centrum to obce Słowianom kulturowo pojęcie. Słowianie tworzyli Ośrodki Oś-RODki, a nie żadne centra. Różnica jest zasadnicza. Ośrodek w naturalny/przyrodzony sposób promieniuje i skupia wokół siebie chcących. Centrum narzuca. Niemniej nadal popieramy ideę budowy Domu Gromadnego Ziemi Dolnośląskiej we Wrocławiu. Jak go zwał tak zwał, ważne żeby powstał i działał służąc mam nadzieję wszystkim, którzy do jego budowy się przyczyniają – także Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata.
Również chciałbym się odnieść do hasła z banneru Watry w internecie. Nie wtrącam się, brońcie mnie bogowie. To prawda, że Watra to Święty Ogień, Ogień Ziemi, który płonie w moim sercu. Dla nas w SSŚŚŚ to wręcz potężna bogini – Pani Ognia Ziemskiego płonącego we wnętrzu Matki. Ale nie jest to ogień żadnej religii, tym bardziej ogień religii moich przodków. TO OGIEŃ WIARY PRZYRODZONEJ SŁOWIAN, OGIEŃ WIARY NASZYCH BAB I DZIADÓW. Ogień Wiary, a nie religii. CB

Link bezpośredni:

jeśli chodzi o rozwój i promowanie międzysłowiańskiego to jest okazja: https://www.change.org/p/youtube-com-interslavic-language-subtitles-available-on-youtube
To petycja w celu udostępnienia przez YouTube możliwości dawania napisów po międzysłowiańsku. Zapraszam do lektury do podpisywania i udostępniania 🙂

Karelczyk, „Człowiek z Jeleniej Wyspy” (Oleni Ostrov) na Jeziorze Onega,
w Muzeum Kizhi w Karelii, Fed. Rosyjska
(Rekonstrukcja M.M. Gerasimowa)
Przedstawiam opracowanie księdza Stanisława Pietrzaka ze stycznia 2017 roku mimo, że dzisiaj mamy może trochę aktualniejsze dane niż te, na których ksiądz oparł swoje koncepcje dotyczące Karelczyka z Jeleniej Wyspy. Ocena czy Karelczyk jest ojcem Polaków czy nie jest, ma moim zdaniem charakter arbitralny i zależy po prostu od tego, gdzie postawimy Grubą Kreskę uznając, że ten „poprzedni ojciec”, czyli osobnik z określoną mutacją R1a nie może być zaliczony do tej samej rodziny co jego „następca – syn”, którego uznajemy arbitralnie już za Ojca Nowej Rodziny, w tym wypadku Polaków. Jest to sztuczne stawianie Grubej Kreski w dowolnym miejscu cyklu mutacji R1a, ale także sztuczne rozgraniczanie Polaków od Słowian w ogóle. Bo jakich Polaków ma na myśli ksiądz Pietrzak? Oczywiście tych z dzisiejszej Polski ulokowanej między Bugiem a Odrą. Tymczasem taka Polska ma zaledwie 60 lat – wcześniej Polska nigdy nie była tak mała.

Oto mapa Y-DNA Polaków i pochodzenia polskiego w krajach języków słowiańskich (według pewnej Grubej Kreski postawionej przez Rosjan).
kobieta i mężczyzna a Prawa Przyrodzone, co z tego wynika

„Wolność która nie ma granic
ma się na nic”
„Wiki: Monogamia (stgr. μονογαμία, od μόνος monos „jedyny” i γάμος gámos „poślubienie”[2]) – system kojarzeń polegający na okresowym lub stałym współżyciu jednego samca z jedną samicą. U niektórych gatunków (np. niektóre ptaki, ssaki i ryby) monogamia jest stałą cechą wszystkich osobników (gatunek monogamiczny).
Większość (ponad 90%) ptaków jest monogamiczna w sensie społecznym, a nie genetycznym. Posiadanie jednego gniazda przez jednego samca i jedną samicę nie oznacza, że samiec zapładnia wyłącznie tę samicę, z którą ma gniazdo – wiele piskląt w przeciętnym gnieździe nie pochodzi od samca, do którego należy gniazdo[3][4]. Wielkość jąder ptaka zależy od jego systemu tworzenia par. Największe jądra mają ptaki poliandryczne lub monogamiczne żyjące w koloniach dających wiele możliwości do stosunku seksualnego z innymi samicami. W koloniach ptaków zapewnia to samcom posiadanie większej liczby potomstwa, a samicom posiadanie lepszego jakościowo potomstwa.
Większość ssaków jest poligamiczna, choć niektóre gatunki cechują monogamiczne systemy kojarzeń[5] (około 7% ssaków angażuje się w monogamię społeczną). Z czterech rodzajów małp homonidalnych (gibony, orangutany, goryle i szympansy) tylko gibony zawierają coś w rodzaju małżeństw. Pary gibonów żyją w wiernych związkach w lasach południowo-wschodniej Azji, gdzie prowadzą samotne życie na określonym terytorium.”
Jeżeli ludzie pochodzą od bogów/Nadistot, które wmieszały się w proces biologiczny Ziemi to:
nie ma to nic wspólnego z Biblią, Ewangelią, Koranem, Torą, Kabałą i innymi bzdurami kształtującymi tzw. etykę w sposób „wymyślony” – scholastyczny bądź ateistyczny.
Sklonowanie z dodatkiem „genów” Nadistot w macicach Bogiń i masowe wylęganie Ludzkości w sztucznych macicach – to jest naprawdę perwersyjny odjazd, który 100 razy przewyższa problematykę moralną jakichś skoków w bok i zmiany, bądź zamiany, partnerów.
Jeżeli ludzkość powstała po „darwinowsku” to:
Niestety ludzie nie pochodzą od gibbona, i nie są monogamiczni biologicznie.
Rewelacyjne odkrycie i świetny lakoniczny tekst – Gorąco Polecam! – zwłaszcza, że wbrew tytułowi dotyczy Kamienia z Zebrzydki. CB

Początki Nowej Epoki Słowiańskiej cz.2

Koniec Epoki ciemności może rozpocząć się jedynie poprzez wpuszczenie światła. Tym światłem jest Słowiańszczyzna i powrót do
jej wartości. Nadeszła zmiana – jesteśmy jej świadkami.
TOMIRYSA i CZAROPANOWIE http://sklep.slovianskieslovo.pl/pl/p…

Jaki sens ma publikowanie artykułów opartych na teorii Franciszka Duchińskiego dzisiaj, kiedy tyle już wiemy o genetyce i kształtowaniu się etnosu w ścisłej więzi rodzice-dziecko czyli relacji rodzicielskiej, rodzinnej, zadrużnej?!
Moim zdaniem żadnego innego poza celem karkołomnym – połączenia dwóch sprzecznych tradycji – narodowej rodzimowierczej w stylu XIX-wiecznego nacjonalizmu trącącego myszką w sytuacji, kiedy Polacy są rozsiani po całym świecie, tam wszędzie gdzie żyją społeczności polskie jest Polska (choćby w Anglii i Szkocji czy Irlandii), z narodową katolicką – utrzymującą mit o roku 966 jako dacie powstania narodu polskiego.
Z prób klecenia prawicowego światopoglądu godzącego tradycje narodowe oparte o katolicyzm z tradycją starożytności i narracją o Wielkiej Lechii wychodzą jak zwykle pokraczne konstrukcje myślowe, które posługują się półprawdami i przekłamaniami zarówno o genetyce, jak i o prawdziwej roli chrześcijaństwa i Korporacji Watykańskiej w dziejach Polski.
Są to kulawe potworki z dwoma głowami, w których tłuką się zupełnie sprzeczne myśli, symbole i pojęcia nie do pogodzenia. Przedstawiony tutaj artykuł-potworek myślowy z Najwyższego Czasu, niczym Jątek-Plątek buksuje w miejscu i kręci się w koło. Spełnia on niestety wszystkie negatywne cechy takiej dwugłowej postaci w jednym ciele, która sama nie wie, czy ma iść do przodu, czy do tyłu.
Dociekania genetyków w sprawie przodków Polaków wskazują na przeważającą rolę dwóch rodów. Ze strony męskiej to potomkowie Rusłana, czyli pierwszego człowieka, który posiadał haplogrupę R, a miał wykształcić się na południowej Syberii ponad 25 tys. lat p.ne.. Pierwszą mutacją tej haplogrupy jest R1a, która miała powstać na obszarach granicznych dzisiejszych Turcji i Iranu. Tam również wykształciła się kobieca haplogrupa H. Mutacje R1a obejmują 57 proc. dzisiejszych Polaków, a H – 45 proc. Polek. Obie przywędrowały do Europy około 14 tys. lat temu z tego samego miejsca w Azji Zachodniej. Przedstawiciele obu haplogrup umieli już uprawiać ziemię, budować miasta i świątynie.