Od Rafała Orlickiego


Bronisław Trentowski (1808-1869)
Ten krótki tekst mówiący nieco o historii polskiej z ducha filozofii, oryginalnej i wnoszącej ważny wkład w filozofię światową jest tylko „zdawkową” publicystyką, ale warto go zacytować dla przypomnienia choćby tego słabo uświadamianego w naszej pospólnej myśli zbiorowej faktu, iż Epoka Romantyzmu po pierwsze wcale się nie skończyła – mamy obecnie Neoromantyzm, a po drugie by przypomnieć postać ważnego filara filozofii tamtej epoki – Bronisława Trentowskiego, drugiego bieguna myśli filozoficznej, stojącego po Osi Rzeczyistności naprzeciw Adama Mickiewicza.
Wybaczmy młodemu autorowi tego tekstu jego nieco sarkastyczny ton względem Bronisława Trentowskiego, któremu za jego życia nie udało się zrealizować (z różnych zresztą powodów) przedstawionego przez autora w tekście „zamierzonego celu”. Ja osobiście uważam, że Bronisław Trentowski ani przez chwilę nie miał na myśli celu jaki mu Adam Jank imputuje, zaś jego życiowa misja powiodła się w 100%.
Wybaczmy też autorowi w pewnym sensie brak uważności, który nie pozwala mu dostrzec samorealizującej się panteistyczno-teistycznej myśli tego filozofa, w rzeczywistości społecznej III RP, odradzającej się nowej duchowości, polskiego Rodzimowierstwa oraz w wijozowii Wiary Przyrodzonej, które to „zdarzenia” realnie kontynuują proces spełnienia się wizji Bronisława Trentowskiego. Ten obecny proces, choć jest kontynuacją trendu wyzwoleńczego tamtej epoki, nie ma nic wspólnego z ideami mesjanizmu polskiego przypisywanymi przez „naukę współczesną” Romantyzmowi (także przypisywanych nie do końca słusznie obu tym postaciom), ale jest procesem tworzenia się w Sercu Świata nowej religijności: indywidualistycznej, „gnostyckiej” (wiedzowej i wiedowej oraz wieduńskiej) a jednocześnie uspołecznionej (dostępnej dla każdego) i uniwersalnej (ponad-narodowej).
Tak czy owak warto przypomnieć ten tekst, było nie było młodego filozofa, ponieważ postać Bronisława Trentowskiego z biegiem czasu w III RP wcale nie doczekała się należnego jej miejsca w historii filozofii ani myśli narodowej, a ten tekst niewątpliwie zauważa to jej ważne – biegunowe i osiowe miejsce.
Czytaj dalej
Opowieść o proroku Zaratustrze to jedno z najgłośniejszych dzieł Friedricha Nietzschego, autora odkrywanego po raz kolejny w dobie postmodernizmu. Aby napisać swoją „nową Biblię” i ustami tytułowego mędrca mówić o przezwyciężaniu ludzkiej natury, o nadczłowieku, o wiecznym powrocie rzeczy, woli mocy i innych kluczowych dla swojej filozofii pojęciach, wielki filozof i pisarz uciekł się do biblijnej stylizacji, tworząc dzieło pełne ponadto wielorakich odniesień intelektualnych i wirtuozowskich gier słownych. W niespełna sto lat po tym, kiedy pod tytułem „Tako rzecze Zaratustra” słynne tłumaczenie Nietscheańskiego manifestu ogłosił Wacław Berent, proponujemy nową wersję polskiego „Zaratustry”. Autorzy niniejszego przekładu przybliżają książkę wrażliwości współczesnych odbiorców, zachowując jednocześnie jej podniosły ton; oddają w niej zarówno „jasną stronę naukowego wywodu”, jak i „mroczną głębię metafory”.
Świadomość Nieskończona →Mitologie Ludów Ziemi →Symbole Narodowe
© by Czesław Białczyński

Drzewo Świata- rys. © by Jerzy Przybył
Tytuł tej pracy jest odwrotny od tego jaki nasuwa się intuicyjnie, gdyż jako Istoty Świadome patrzymy na świat zewnętrzny i widzimy go z osobistej perspektywy. Obserwowana z naszego Osobistego, Najniższego Szczebla Ludzkiego – pojedynczej Świadomej Istoty Ludzkiej, UkŁadność RzeczyIstności ma Porządek Wznoszący, od Jednostek/Osób, od Pojedynczej Jaźni/Świadomości Osobistej, poprzez Narody i Ludy Ziemi, do Świadomości Matki, jako Ziemskiej Całości i do Świadomości Nieskończonej. W tym właśnie Porządku umysł ludzki odczytuje ową UkŁadność.
RzeczyIstność posiada miliardy UkŁadności, które możemy z niej wyodrębnić tnąc jej Nieskończoną Kulę/Sferę w różnych Aspektach/Płaszczyznach Widzenia przy pomocy Ludzkiego Umysłu/Ludzkiej Świadomości . Oczywiście można ją także ciąć i obserwować poprzez zupełnie Inne/ Nieludzkie Umysły, będące siedliskami Świadomości Nieskończonej w Materialnych Istotach/Bytach, tzw. fizycznych, duchowo-materialnych. Tę sprawę zauważamy tu jedynie dla porządku, przechodząc nad nią bez wgłębiania się w rozległy temat różnorodności oglądów.