Wedy i ludzkie DNA, Arkaim – Kolebka Aryjskiej Cywilizacji (4-6) PL
https://www.youtube.com/watch?v=IOR1yZp6WPA
Wedy i ludzkie DNA, Arkaim – Kolebka Aryjskiej Cywilizacji (4-6) PL
https://www.youtube.com/watch?v=IOR1yZp6WPA
Poganie (część 1) – Zezwierzęceni i wyuzdani

Film bardzo dobry i mówi bardzo dużo prawdy ale też chwilami dezinformuje i wprowadza elementy ateistyczne. Rzecz w tym, że ten film także jest antypogańskim kłamstewkiem. Nie Rzymianie i Grecy (którzy byli przez tysiąclecie poganami) nazywali pogan pogardliwie wieśniakami, bo słowo poganin pochodzi od słowa pogost- pąk – pąg – pag = okręg/obwód, a takie były obwary/grody Scytów i Słowian – miały formę cytadeli – pączka, okręgu i takie były i są nadal okręgi administracji scyto-słowiańskiej w Rosji, Ukrainie , Białorusi – obwód. Wilki – Wilce – Wołk – Wielki = Biały = Wilno = Wieleci znad Łaby – Wilki Drakha to Trakowie i Dakowie i Goci – czyli Słowianie/Scytowie/Sarmaci = Jaszczurczoocy/Węże/Żmijowe Plemię/Smoki – Drakon-Dragon = smok, Pendragon – Pęt-Drakon (pęto, pąć, put – wijąca się ścieżka, wir – pąg, pag) – K-HAR-paty/Harpąty – Góry Wiru, Spętlone, tworzące Wir.
Kto zdradza własny naród i plemię, kto nie oddaje czci Ładom…
Po dziewiąte rzecze Łagoda z Tynu Ładów:
Porządek Świata przemawia do wszystkich istów.

Otwarcie tunelu Gottharda – w Rycie WELESA i Kostromy
Myślę, że dla każdego Rodzimowiercy, wyznawcy Wiary Przyrodzonej Słowian WELES jest postacią bardzo bliską i powszechnie akceptowaną oraz zrozumiałą. W Szwajcarii otwarto właśnie budowany przez 17 lat Tunel Godarda/Gottharda, prestiżowe przedsięwzięcie mające upamiętnić możliwości technologiczne i wspólny wysiłek tej Górskiej Demokratycznej Federacji Ludów Ziemi. Wśród katolików i księży, (zwłaszcza w Polsce) podniósł się straszny szum i widowisko inauguracyjne przygotowane w Duchu Ekumenicznym i w Duchu Odrodzonej Wiary Przyrody/Przyrodzonej, okrzyknięto Misterium Sza-Tana. Owszem, nie ulega wątpliwości, iż były to Przyrodzone Tany, owszem nie ulega wątpliwości, iż była to Magija-Mogtowija, czyli poświęcenie tunelu i góry Mogtycznej Mocy i odpowiedniemu jej reprezentantowi Welesowi, ale na pewno nie ma to nic wspólnego z chrześcijańskim pojęciem lucyferyzmu, czy też prawdziwym rytuałem satanistycznym, któremu na pewno bliższe są te obrządki które mają miejsce w kościele katolickim. God-Hard (Gotehart/Godehard – Twardy God = God Hartu = Kir Zimy) to słowiańskie bóstwo przejęte następnie przez Germanów na Połabiu i w Łużycach (Godehard, Gonedraht) uosabiające Welesa i Kostromę, Porę tryumfu Zaświatów/Podziemia – czyli Boga/Boginię Zimy, Śniegu, ale i Oczyszczenia Dusz (Hartowania) do ich ponownego powrotu do Życia na Ziemi.

2 czerwca (2016) oficjalnie otwarto Gotthard Base Tunnel – najdłuższy, bo liczący sobie 57 km tunel na świecie. Uświęcono go przez symboliczne objęcie patronatem Boga Zaświatów/Podziemia Kozłonogiego Welesa.
Wiktor Polok (1883-1941) – Śląski Strażnik Wiary Przyrodzonej
Strażnicy Wiary stanowili w związku Wici twarde jądro grupy pogańskiej głoszącej konieczność powrotu do korzeni i czerpania świeżych wartości z kultury ludowej.
Niepołomice – Kopiec grunwaldzki [foto: Robert Wilk – powiększ]
Ignacy Solarz był do tego wychowawcą młodzieży, twórcą uniwersytetów ludowych (Ulów) z których podobnie jak niegdyś z ariańskich uczelni promieniowała na kraj nowoczesna myśl filozoficzna, polityczna, idee tolerancji i równości ludzi, gdzie kształtowały się dziesiątki późniejszych patriotów i żołnierzy polskiego podziemia.
Kazimierz Szulc – Mythyczna Historya Polska i Mythologia Słowiańska

Kazimierz Szulc: Mityczna historia Polski i mitologia słowiańska. Znakomite, obszerne opracowanie polskich pradziejów, podań, wierzeń, mitów i historii bajecznej. W „Mitycznej historii polskiej i mitologii słowiańskiej” usiłował ukazać podstawowy zrąb kultury ludowej jako ukształtowany w pełni przed tysiącleciem i wiernie przechowany przez ludową tradycję. Słowa autora kończące to dzieło, opisujące w sposób bardzo obszerny i szczegółowy naszą ojczystą niepisaną historię brzmią tak: „Idzie o to, ażebyśmy się poznali na tych cudownych i nieprzebranych skarbach, jakie wśród nas się znajdują i żebyśmy chcieli, umieli z nich pełnymi garściami czerpać. Czułbym się szczęśliwy, gdybym powyższą pracą do tego się przyczynił.”
Wielcy Słowianie – Georgij Gurdżijew (1870 – 1949) – Mag Bractwa Zorzy

Georgij Iwanowicz Gurdżijew (1866-1949), armeńsko-rosyjski nauczyciel, uważał, że przeciętny człowiek nie jest człowiekiem, a maszyną. Według nauczania Gurdżijewa człowiekiem można się dopiero stać, dzięki staniu się świadomym swoich działań, swoich motywów, swojego życia. Dzięki nieprzerwanemu wysiłkowi, żeby powrócić do Jaźni. Wjasa zauważa (Jbh. I.13): „Stan spokoju umysłu jest wtedy, gdy ustał bieg świadomości, pozbawionej zjawisk. Usilne dążenie do tego celu jest to działanie energii, jest to działanie woli. Praktyka to pragnienie osiągnięcia tego stanu i działanie dla urzeczywistnienia go“.
Nietrudno zauważyć mechaniczność naszego działania. Wystarczy, że ktoś nas obrazi – zawsze zareagujemy w ten sam sposób – gniewem, agresją. Wystarczy, że ktoś jest dla nas miły, uprzejmy – jesteśmy gotowi wiele dla niego zrobić. Gdy ktoś inny jest agresywny – wywołuje w nas lęk, bądź wyzwala naszą agresję. Taka mechaniczność i przewidywalność stwarza znaczne pole do manipulacji. Gdy jesteśmy podatni na manipulację, gdy jesteśmy niewolnikami własnego automatyzmu, nie możemy podążać ścieżką jogi. Stąd Patańdżali zaleca abhyasę – nieprzerwaną praktykę skoncentrowaną na urzeczywistnianiu stanu bez poruszeń świadomości.
W tradycji Sufich jest przepiękna praktyka medytacyjna o nazwie Zikar (Zikr). Zikar oznacza pamiętanie, pamiętanie o swojej prawdziwej naturze, a zapominanie o wszelkich identyfikacjach. Jednak ta praktyka nie ma być wykonywana tylko w pomieszczeniu medytacyjnym, sztuką jest pamiętanie o swojej prawdziwej naturze także w trakcie wykonywania codziennych czynności. To jest właśnie esencja abhyasy. To nie jest wysiłek wyparcia poruszeń świadomości, jak niektórzy postrzegają jogę. Wówczas tylko je wzmacniamy. Abhyasa jest nieustannym przypominaniem sobie swojego prawdziwego Ja.
Kwiaty i zioła z bliska, w Starosłowiańskich Świątyniach Światła Świata(część 2)
Świątynia Niedźwiedzki Las

100 lecie urodzin Stanisława Pagaczewskiego (Dziennik Polski)

Grupa archeologów ukraińskich pod kierunkiem doktora Mykhaiło Widejki z Kijowskiego Instytutu Archeologii odkryła pozostałości po liczącej około 6000 lat świątyni zbudowanej przez przedstawicieli Kultury Tripoije/Trypolskiej, w pobliżu współczesnej osady Nebieliwka. 
W regionie Kirowgradzkim w obwodzie Nebieliwka odkryto świątynię sprzed ponad 6000 lat zbudowaną przez przedstawicieli kultury trypolskiej (Tripolije) zdjęcie Natalija Burdo / Mykhaiło Widejko.
Gazeta Wyborcza w ciężkim amoku bredzi o ateistycznych obrzędach zaplecin

Przeczytaj o prawdziwych obrzędach Zaplecin i Postrzyżyn: Uroczystość Zaplecin w Wojcieszowie – 22. 06. 2013 ,
Marek Wójtowicz – Inicjacja Ognia, Zapleciny, Postrzyżyny, telegonia (TAGEN TV).Opublikowano
Zapleciny i Postrzyżyny to słowiańskie obrzędy rodzimowiercze, a nie jakieś ateistyczne puszczanie pawia przez Gazetę Wyborczą w imieniu sponsorującego ją bankstera światowego Sorosa. GW najwyraźniej zaczyna gonić w piętkę, czyli pożera sama siebie zaczynając od własnego ogona. Usiłowanie przypisania ateistycznych intencji teistycznemu słowiańskiemu obrzędowi Rodzimej Wiary to jakiś totalny obłęd jaki zesłała Świadomość Nieskończona wraz z Wielką Zmianą na GW. Obłęd, którym Nieskończona Świadomość najwyraźniej opętała „dusze” redaktorów z Czerskiej zmierzając do dokonania ich własnymi rękami unicestwienia całej tej ich – Pożal się Boże – redakcji, całego tego ich – Zlituj się Boże – guru Michnika, całej tej ich – Przyjmij Panie Łaskawie w Zaświaty – formacji światopoglądowej płaskich materialistów/lewaków i całego tego ich – Przebacz mu Boże – pracodawcy, bankstera światowego Sorosa.


Radzimowice to mała wieś o bardzo starym rodowodzie związanym z wydobyciem złota, malowniczo położona na zboczu Żeleźniaka (666 m n.p.m.). Stara Góra – to inna nazwa tej miejscowości funkcjonująca dziś głównie wśród geologów. Było to niegdyś miejsce wydobywania i przetwarzania rud miedzi, żelaza, arsenu, złota i srebra, a także pirytu. Na starych hałdach wciąż można znaleźć ciekawe minerały. Osada miała prawa górnicze i miejskie, obecnie jest sołectwem. Pamiątką po tych kwitnących czasach są liczne sztolnie i szyby kopalniane ulokowane pod szczytem Żeleźniaka. Kilka pięknie położonych domów doskonale wykorzystuje swoją szansę w agroturystyce. Okolice słyną z pięknych widoków i rzadkich roślin (storczyki, goryczki, śnieżyce).
WIEC SŁOWIAŃSKI
24.06-26.06.2016