31.07.2016 Słowiańscy Bogowie Wiary Przyrody zamknęli w Krakowie Epokę Ryb!

Słowiańscy Bogowie Wiary Przyrody zamknęli w Krakowie Epokę Ryb!

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_17_00_17_Pro_kom

Zapadła noc w Biały Dzień – dokładnie jak kiedyś za czasów Ehnatona Amenhotepa IV w pamiętny dzień w Amarnie.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_15_28_Pro_kom

Zobacz Perperunę w piorunującym wcieleniu! – zapis 31 07 w Krakowie minuta po minucie (także wideo)

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_19_16_Pro_kom

Bogowie Ognia i Sklepienia Niebieskiego, Bogowie Wiatru i Powietrza, Bogowie Burz i Piorunów i  Bogowie Wód Niebieskich i Spadających byli od samego rana 31. 07. 2016 w Wielkiej Mobilizacji przygotowując Wielkie Wszech-Światowe Zamknięcie EPOKI RYB. SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_21_38_Pro_kom

Kierunek Wieliczka – Niepołomice

Pierwsza Manifestacja Mocy Słowiańskich Bogów – lekki deszczyk na Błoniach w Brzegu pod Wieliczką nastąpiła dokładnie w chwili, kiedy zjawiał się tam papież, między godziną 9.20 a 9.30 rano, kiedy rozpoczynała się msza (dokumentują to nasze zdjęcia na których zanotowany jest czas co do sekundy).

  SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_21_58_Pro_kom

Widać wyraźnie zmierzające na południowy wchód Krakowa chmury burzowe i strugi deszczu. Burze w Krakowie przechodzą w ciągu roku na setkach kierunków i rzadko obejmują sobą całe miasto. Czasami deszcz pada w Prokocimiu i Wieliczce, ale nie w Śródmieściu, czasami w Podgórzu, Łagiewnikach i Borku Fałęckim, ale nie na Prądniku Czerwonym. Czasami z Prądnika wyjeżdżamy w strugach deszczu na nasze modlitwy i medytacje świąteczne, a w Balicach, Nielepicach, Zabierzowie i Kryspinowie jest słonecznie lub co najwyżej pochmurno. Tak samo było tym razem… ale tylko z rana.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_31_05_Pro_kom

Tego dnia bowiem burze, pioruny i ulewy ścigały nieustannie Franciszka z celnością co do minuty i sekundy, aż wreszcie na pożegnanie zgotowały mu istny horror goniąc go piorunami i ulewą z Oberwanej Chmury Perperuny aż do samego lotniska w Balicach i do ostatniej sekundy jego pobytu w Polsce.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_23_59_Pro_kom

9.23 Papież dojeżdża do Brzegów a za nim Chmura.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_31_05_Pro_kom

Poranny lekki deszczyk zesłany przez Boginię Wód-Wądę (Wandę), patronkę rzeki Wisły-Wandalu i Ludu Wądali-Wandalów po kilku minutach przerodził się w piekielną manifestację Żaru Niebieskiego: dzieło Swaroga – Pana Ognia Niebieskiego, Swarożyca-Słońca i Swary – Pani Żaru. Dziesiątki ludzi mdlały w soczystym upale podczas ceremonii w Brzegach pod Wieliczką. Brzeg, czyli Krawędź.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_21_27_Pro_kom

Inne kierunki w mieście w tym czasie i później po pierwszym brzeżańskim deszczyku. Między innymi Balice i Kryspinów 9.30 – tam gdzie po prawej pasmo wzniesień – Wzgórze Broni Sławy (Sławiące i Broniące Słowian). Wszędzie przeczyste i przepogodne niebo. Żar się leje. Do 15.00 pływamy w Kryspinowie. Jeszcze kiedy pływam ostatnią rundę – ostatni kilometr tego dnia, bokiem, po południowej stronie jeziora, czyli nad Śródmieściem Krakowa około 13.30 – 14.00, kiedy Franciszek wraca z Brzegów na Franciszkańską, przechodzi potężna Wichura i Burza z Piorunami. Balice i Kryspinów omija zdążając na spotkanie papieskiej limuzyny. Wichura ta połamała kilka wierzb w naszym parku na Prądniku (co odkryliśmy zaraz po powrocie), a ulewa podniosła stan naszej rzeczki o połowę.SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_09_21_50_Pro_kom

Bogowie manifestowali swój stosunek do Wielkiego Kłamcy i całego wydarzenia już od jego kłamstwa na Jasnej Górze dotyczącego tzw. Chrztu Polski i tzw. Jubileuszu Miłosierdzia Bożego.

27 07 2016 Jasna Góra

https://www.youtube.com/watch?v=C_U01mQxes4

27 07 2016 Jasna Góra

 

Kiedy Franciszek 31. 07 2016, około godziny 16.00 – 16.15, pojawił się w Papieskim Oknie przy ulicy – nota bene (co za zbieg okoliczności!) – Franciszkańskiej, z nieba runął pierwszy grom Drugiej Wielkiej Burzy. Pierwsza błyskawica spowodowała, że jego przemowa do czekających stała się niezwykle lapidarna i zażądał od „wiernych”, aby „wstawili się za nim” (modlili się o niego) do Matki Niebieskiej.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_15_54_31_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_15_57_42_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_15_58_33_Pro_kom

Nad Kraków nadlatuje Wielki Żmij-Smok ciągnący Chały – Służebnice Perperuny wspomagające ją w dziele czynienia burz i deszczów. SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_15_58_43_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_00_37_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_00_42_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_02_15_Pro_kom

Żmij i Chały ciągną cały jej osobisty orszak, któremu towarzyszy grzmocący raz po raz Perun. SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_03_47_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_04_09_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_04_25_Pro_kom

Bogowie zaciągają Kurtynę nad Światowymi Dniami Młodzieży Katolickiej w Polsce i nad cała Epoką Ryb na świecie.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_05_18_Pro_kom

Bogowie Słowiańskiej Wiary Przyrodzonej nie są miłosierni, co dokładnie zamanifestowali. Świadomość Nieskończona nie zna litości ani nie ma krztyny wybaczenia dla tych, którzy BŁĄDZĄ i nie przestrzegają Praw Przyrodzonych RzeczyIstności.  

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_05_18_Pro_kom

Zaczyna się burza z piorunami i ulewa nad Franciszkańską   SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_11_29_Pro_kom

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_11_59_Pro_kom

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_12_30_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_13_09_Pro_kom

Słowiańscy Bogowie zamykają Scenę z dwóch stron zaciągając Kurtynę – od wschodu i od Zachodu. Za chwilę będzie już istny Kocioł Czarownic.SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_14_50_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_15_16_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_15_20_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_15_28_Pro_kom

Tutaj możecie zobaczyć Perperunę – dokładnie z taką wściekłą gębą namalował ją Jerzy Przybył. SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_15_38_Pro_bez kom

Przybrała tutaj wyraźnie formę RYBY o wściekłym pysku.SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_16_09_Pro_bezkom    Czy widzicie ten fantastyczny, żywy obraz trójwymiarowy na niebie? Widzicie jej piorunujące, rozwścieczone spojrzenie – tych oczu nie da się zapomnieć! Szkoda, że nie miałem jakiegoś naprawdę dobrego aparatu fotograficznego.  Jej źrenice skierowane są prosto w oko mojej komórki! SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_26_50_Pro_kom

Bogowie Wód wkraczają do akcji – miasto zostaje zalane.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_17_29_05_Pro_kom SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_17_29_19_Pro_kom

Trzecia Wielka Burza idzie na Tauron Arenę (tam gdzie widać kominy Łęgu). Właśnie wtedy dojeżdża tam papież.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_26_44_Pro_kom

 Pobyt Jezuity – Czarnego Brata spod znaku Czarnego Krzyża i Czarnego Słońca – papieża Franciszka, na Ziemi Słowian zakończył horror. Ulewa i gromy ścigały go po ulicach Krakowa aż do samego odlotu.

Farsę jaką było pożegnanie Franciszka na lotnisku w Balicach mogliście zobaczyć w telewizji na wszystkich kanałach NA ŻYWO.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_26_50_Pro_kom

To rozjaśnienie na niebie to nie przejaśnienia tylko błyskawica

Nie muszę dodawać oczywiście, że nasze modły i medytacje o to aby Bogowie Słowian i Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej pokazali wszystkim ludziom na świecie kto jest Prawdziwym Panem Tej Ziemi, trwały od 26 do 31 lipca w południe – każdego dnia, w Świątyni Światła Świata w Kryspinowie. Modły te i medytacje obejmowały także sprawę bezpieczeństwa ludzi – nic złego miało się nikomu w Krakowie i okolicy nie przydarzyć. Co też się stało.

Modliliśmy się żeby to była manifestacja spektakularna, oczywista i jednoznacznie pokazująca Koniec Epoki Ryb. Modliliśmy się też aby nie wyrządziła ludziom krzywdy, ani miastu wielkich szkód, by była jak wskazanie Polakom Drogi Niebiańskim Palcem.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_31_36_Pro_kom

Tak więc poza tym że parę setek osób zemdlało za sprawą Swaroga, Swary  i Swarożyca w Brzegach, poza tym że parę setek osób najadło  się strachu kiedy Perun i Perperuna walili po Śródmieściu piorunami, i poza tym że ponad trzy miliony osób obecnych w mieście zostało rzęsiście skropionych wodą przez Bogów Wód nic strasznego się poza tym nie wydarzyło.

SDM_pozeganie_Franciszka_WP_20160731_16_31_55_Pro_kom

Bogowie, żeby jak zwykle zamanifestować też swoje poczucie humoru, dla uczynienia z pożegnania Franciszka w Polsce całkowitej groteski podszepnęli jakiemuś Lemingowi od oprawy artystycznej, aby kiedy papież będzie stawał na stopniach polskiego Boeinga oznaczonego znakiem RA – zagrano mu pieśń „We Are The Champion” – hymn słynnego artysty homo-, a właściwie bi-seksualisty, Freddiego Mercur’ego (Merkury – łapiecie!? – Boski Posłaniec), który zmarł wiele lat temu na AIDS. Była to doskonała klamra spinająca widowisko w chwili, kiedy zatrzasnęły się za Czarnym Piotrusiem z KORPORACJI WATYKAŃSKIEJ drzwi samolotu.

2013-05-10_1368187651

Mamy tyle Boeingów w LOT, a jednak odesłano Franciszka do domu właśnie tym Boeingiem oznaczonym jako RA. Przyjemnych MARZEŃ Franciszku – na pokładzie polskiego Dream-linera. Pa-pa!

0005RCDDSJD7X2JH-C122-F4

z20481648AA

0005RCTQBXUDDPID-C122-F4 579e5bb6aaefd_o,size,110x95,q,71,h,7399b7

z20481537AA

Mam też oczywiście filmiki z tych wydarzeń, ale ta witryna nie akceptuje ich ponieważ każdy ma objętość większą niż 32 MB

Podziel się!

31 komentarzy do “31.07.2016 Słowiańscy Bogowie Wiary Przyrody zamknęli w Krakowie Epokę Ryb!

    • Obelżywe. Nie będę pisał inwektyw – bo bym musiał nic nie napisać. Takie sposób działali kapusie podczas Powstania Warszawskiego, szmalcowniki i krwiopijcy, ten sort, ten gen – to typowe dla germanofilów, pftu, I jestem zdania – niech ich świat Arabski zajedzie – i niech Axela zrobią sobie kozę – to coś zasługuje na bolesną utratę tego czegoś co zwą marnym żywotem. Hańba, gdzie oni mają honor, godność, przyzwoitość. Ten świat ich – to tabloidoidiotyzm, nie….nie będe juz pisał Panie Czesławie. Języcznicy – pełno tego dziadostwa w Polsce.

  1. Wiadomo, że ludzki umysł przypisuje wszędzie twarze, ale na 1 zdjęciu widoczna jest baaaardzo, bardzo gniewna twarz – są oczy, jest nos i usta; wielka na pół nieba (prawe oko na wysokości szpicy na wieży)

  2. Co takiego stało się w Amaranie w czasach Ehnatona? Znalazłam tylko informację o religijnęj rewolucji polegającej wprowadzeniu kultu jednego boga w zamian za wielobóstwo. Ta reforma upadła. Czy do tego jest porównywane to co działo się przy wizycie Franciszka?

    • W pewnym sensie. Reforma z Amarny zakończyła się obaleniem Ehnatona po zaćmieniu Słońca w biały dzień co spowodowało bunt ludu przeciw niemu za podburzeniem kleru egipskiego i odsunięcie faraona od władzy oraz wykreślenie wszelkich wzmianek o nim z dziejów Egiptu i likwidację kultu Jedynego Boga – Atona.

      Ehnaton to prawdziwy pierwowzór dla postaci fikcyjnej Ramzesa XIII z powieści Prusa „Faraon”.

  3. Nie obserwowałem wydarzeń w mediach – jednak będąc w sercu Puszczy Białowieskiej w czasie trwania tego spędu doświadczałem wielu „żywiołowych” zapewnień, oraz rozbudzenia mocy Przyrody o takiej sile, że już drugiego dnia tych „uroczystości” opadły ze mnie wszelkie obawy i wątpliwości – po prostu wiedziałem, że cokolwiek stanie naprzeciw tej sile nie ma z nią rzeczywistych szans.
    Prawdziwie ucieszył mnie – potwierdzając to, ten właśnie artykuł z pięknymi ujęciami emanacji sił Przyrody. Nic mnie tak nie ucieszyło od dawien dawna:) Dodało mi to także otuchy na przyszłość, którą do tej pory zwykłem widzieć w ciemnych barwach.

  4. Wzięcie przez Papieża do ręki czarnej teczki, jakby wyrwanie jej ochroniarzowi przy aucie, po to, by tylko przez chwilę wejść z nią po schodach samolotu, to jakiś przykład pustych gestów jakich pełno dla tego pijaru. Dla mnie jest jak najbardziej właściwe, aby główny aktor sceny zajęty bez przerwy gestami i podawaniem ręki do całowania, z obolałymi nogami, miał kogoś do pomocy w dźwiganiu teczki. Nie bardzo jednak wiem, co tam miał, by taka teczka musiała w ogóle istnieć? Ja, biegając z nią po urzędach, mam tam; dokumenty – bardzo wiele niekiedy, dwie pieczątki, okulary, gps zamiast mapy miasta, portfel, dokumenty rejestrowe, klucze do biura i domu, długopisy, czasami kanapki i colę.Czy coś z tego jest potrzebnych Papieżowi? Nie zauważyłem, aby wyjmował z teczki tekst do czytania. Podsuwa mu go sekretarz. To przerażające, jakimi socjotrickami ludzie są otumaniani. W tym, uroczymi uśmiechami, głaskaniem dzieci. … Miałem żal do Papieża, za jego strofowanie niektórych nacji za nieprzyjmowanie islamskich emigrantów (nie uchodźców!). Za nakazywanie im ich gościć, nawet każdej parafii. To sprowadzanie nam na głowę wojny i innych konsekwencji. Teraz, Papież zmienił nieco swój nakaz i tłumaczy, że należy ich przyjmować, tylko w zależności od kultury kraju, jego zwyczajów i wymogów bezpieczeństwa. Zmądrzał, czy przeczytał w Biblii słowa, że „miłość ślepa prowadzi do sheolu?” Tak się zachowuje namiestnik Boga na ziemi, Ojciec Święty? A co będzie po odpaleniu przez islamistów brudnej bomby w Watykanie? Dalej jednak Papież twierdzi, że Islam nie jest zły, tylko czasami wykorzystywany politycznie przez złych ludzi. Ni8e jest zły? Religia nakazująca w prost, mordowanie niewiernych i czynienie z nich niewolników, na swoich świętych stronach, podobnie jak Talmud? To co jest złem, skoro złe słowa, słowa o zbrodni i rasizmie, nim jeszcze nie są?

  5. Mogę uznać ściganie Papieża przez deszcze, za znak, lecz już nie przesadzał bym z jego potknięciem. Wiara, że każdym ludzkim krokiem kieruje jakieś bóstwo i kiedy się wywalimy nawet na przysłowiowej skórce od banana – to jest zamysł boży, czyni z nas mentalnych niewolników losu. To właśnie był kiedyś pogański jak i katolicki wymysł, takie przypisywanie każdemu zdarzeniu sprawstwa ze strony złych lub dobrych mocy. Odejdźmy od takich „kultur”. Myślę, że gdyby bóstwo chciało pokarać Papieża i przerwać jego moim zdaniem spiralę manipulacji, to dawno by to uczyniło. Widocznie bóstwa/bogowie zostawiają nam multum wolności. Mamy więc ogromne pole do popisu swoją wiedzą, mądrością. Poza tym, ja w bogów nie wierzę tylko w jednego Boga. Bóg to dla mnie świadoma istota o niezmierzonej energii łączącej wszelką energię wszechświata. To kwestia wiary, przekonania – nie dowodu, czy Świat posiada wielu Bogów czy też – jednego. Rozumiem, że to jest kwestia wyboru idei. Kiedy widzę ludzi uprawiających na poważnie kult Pogan, wzywających jakiegoś kolejnego Boga pod jego wyobrażeniem, mam mieszane odczucia. Dla mnie, jest to przedstawianie olejnego wcielenia jednej i tej samej mocy, a wiec tego samego, jedynego Boga. Po co ma ono tak wiele nazw boskich? Nie chciałbym, aby jeden bezmyślny kult katolicki zastąpiony został kultem kolejnym, w imię tym razem starszej tradycji.

    • Nie dziwię się panie Rafale, że pan nie rozumie Pogan takich jak ja, i nie rozumie że można wezwać bogów do objawienia mocy całkiem na serio i oni to zrobią – pod warunkiem, że jest to zgodne z Ich Wolą, a nie ludzką wolą. Nie rozumie pan Istoty Boga, który Jest Nieskończoną Świadomością, bo nie rozumie pan zasady funkcjonowania kwantowej Świadomości i Energii zwanej Ciemną, która jest w istocie Jasna – eter. Jeśłi wierzy pan w to co piszą w Biblii to nie może pan wierzyć jednocześnie Nieskończonej Świadomości i współdziałać z nią. To tak jak w doświadczeniach kwantowych – przychodzi pan do laboratorium jako niedowiarek i fotony przestają przeskakiwać z „okna do okna”, wychodzi pan z laboratorium i zaczynają skakać jak chcą. Dotyczy to także każdego tzw „racjonalisty” czyli przyziemnego ortodoksyjnego materialisty – nie ma on szans odczuć ani zorganizować boskiej energii do działania w materialnym świecie, bo jest na boską energię ślepy – nawet jej nie dostrzega a co dopiero żeby mógł jej użyć.

      Jeśli chodzi o występ papieża w Częstochowie to owszem byłem totalnie wkurzony na tę jego bezczelność i na to że kłamie jako świętobliwy i to kłamie do młodzieży całego świata i do tego na Świętej naszej Górze Czystości-Cnoty-Sławuny – myślę że „Góra” nasza pogańska, czyli WELANIE/Energie Przyrodzone też były nieźle wkurzone. Mnie nie przyszłoby do głowy coś tak niewiarygodnego jak przewrócić Wielkiego Kłamcę zaraz po Kłamstwie na Scenie pod obserwacją kilkudziesięciu milionów ludzi w trakcie transmisji na cały świat. Myślałem, że to niemożliwe tak jak pan – do chwili kiedy się to nie stało i otrzymałem informację prosto z PISowskiej Prowatykańskiej Niezaleznej.pl – która nie wiedzieć dlaczego także do tego wydarzenia przywiązała wielką wagę. Oni przywiązali do tego wagę bo są wierzący – rozumieją bez tłumaczenia, że to był znak upadku ich religii, znak czegoś złego co miało miejsce – tyle tylko ze nie potrafią tego znaku odczytać do końca, ale trafił ich w samo serce.

      • Na poziomie informacyjnym, u tzw. chrześcijan, panuje degrengolada. Nie mogą się zdecydować, który z bogów ma być ich bogiem właściwym. W tym systemie religijnym funkcjonuje książka, tzw.. biblia, która preferuje niejakiego Jahwe lub Jehowę, jako boga jedynego. Tzw. chrześcijaństwo uznaje tę książkę za świętą, zatem i boga w niej zawartego powinno uznawać za jedynego. Jednak tu pojawia się człowiek, ponoć judejskiego pochodzenia, niejaki Jezus, cieśla. Człowieka tego chrześcijaństwo uznaje również za boga jedynego. Tu pojawia się paranoja, albowiem istnieje dwóch bogów uznawanych za jedynych. Aby to jakoś pogodzić, chrześcijaństwo zastosowało karkołomną konstrukcję filozoficzną zakładając, że Jezus jest synem Jahwe. Jednak nadal istnieje dwóch bogów w religii ponoć monoteistycznej.
        Nietrudno zauważyć, że w kościołach chrześcijańskich, jakoś pomija się Jahwe, a preferuje Jezusa. Jednak w liturgii funkcjonują cytaty z tzw. biblii. W ten sposób mamy różne odłamy sekt chrześcijańskich oraz chrześcijan „nierzeszonych”, którzy na własny sposób próbują sobie tłumaczyć tę paranoiczną dwoistość lub troistość.
        W religii judajskiej, Jezus nie jest uznawany za boga, a tym bardziej za syna Jahwe. Z punktu widzenia judajskiego, chrześcijaństwo to herezja. Zaś, z punktu widzenia chrześcijańskiego, judaizm to niejako pogaństwo nieuznające Jezusa. Tu chrześcijanie i żydzi mają pierwszy konflikt.
        Dodatkowo dochodzi jeszcze jeden konflikt, dużo poważniejszy. Chrześcijanie uważają judejczuków – żydów winnymi śmierci ich boga Jezusa. Pomijając paranoję, że bóg może być śmiertelny.
        Oskarżenie to jest żródłem odwiecznej wrogości chrześcijan do żydów i to nikt inny, jak kościół chrześcijański wciąż roznieca tę nienawiść ze swych ambon.
        Zatem, chrześcijaństwo, posiadając dwóch bogów, posiada również dwóch wrogów, żydów i Słowian.
        Słowian z podstawowego powodu. Hierarchowie chrześcijańscy doskonale wiedzą, że ich religia jest z gruntu wymyślona. Wymyślona na podstawie ponoć pogańskich wierzeń Słowian. Wiedzą doskonale, że chrześcijaństwo jest nieudolną i zniekształconą kalką Wiary Przyrodzonej Słowian, iż to oni są właściwie heretykami.
        Właśnie dlatego hierarchowie chrześcijaństwa wszelkiej maści dążą od wieków do unicestwienia żródeł swoich frustracji, żydów i Słowian.

  6. 28 07 2016 – godz 10.30 papież Franciszek – chyba „czysty” reprezentant prawdziwego Lucyfera – wypowiedział ze szczytu Świętej Góry Słowiańskiej Bogini Cnoty-Czystości (Czystej Jasnej Pani, Czystoty-Sławy-Sławuny, Prawo Sławiącej, przy Prowem Stojącej), z góry świętej plemienia Często-Chowanów (Czysto-ść i Cześć Chowających – w czystości, czci i bogów sławieniu chowanych) zawłaszczonej przez Korporację Watykańską bluźniercze kłamstwo o tym, że Polska została ochrzczona w 966 roku i że 1050 rocznica zbiega się z wyimaginowanym Jubileuszem jakiegoś Miłosierdzia Bożego!

    Ma czelność kłamać na Świętej Górze Prawości, Sławienia Prawdy przez Jasną Panią! Niech o tym Miłosierdziu powie coś rodzinom pomordowanych we Francji POLEK, albo ludziom pomordowanym na Ukrainie.
    Kłamstwo na Świętej Górze Słowian zostało jednak ukarane:

    http://niezalezna.pl/83932-papiez-franciszek-upadl-podczas-mszy-wideo

    To panie Rafale nie jest przypadek – kiedy uosobienie świętości kłamie na Górze Cnoty i potyka się i upada w trakcie Świętej Mszy dla Młodzieży – to także dla pana powinien być symbol – Jasny czytelny Znak z Góry, jak zwykle dany z polotem, z pewną dozą dowcipu charakterystyczną dla Nadistoty jaką jest Świadomość Nieskończona. Nie tylko można sprowadzić burze i deszcze na Kłamców jeśli nimi są, ale bez trudu można przewrócić Kłamcę, jeśli faktycznie jest Kłamcą – zwłaszcza w tak ważnym momencie publicznego spektaklu urządzanego dla milionów niewolniczych „dawców ducha”.

    To nie był byle moment, jak np. po porannym wstaniu z łóżka w Watykanie, poślizgnięcie się na własnym nocniku, czy na Biblii odłożonej niebacznie po nocnym czytaniu na podłogę.

    A co pan powie o słynnym już wpakowaniu w jednym czasie Tuska i Komorowskiego w gips – jednemu jedną nóżkę a drugiemu drugą. Dowcipne? moim zdaniem tak. Znamienne? Moim zdaniem tak. Bo to nie Władek i Tadek poślizgnął się na bananie tylko „Jego Świętobliwość” Franciszek spod znaku Czarnego Słońca potknął się na własnym kłamstwie.

  7. Rzeczywiście ciekawy spektakl. Biała /jasna magia – jasne pioruny ze świetlistego nieba kontra czarna magia pasożytów – czarna rozpacz, czarny wstyd, czarne myśli, ogólnie bezdenna czarna dziura wysysająca wszelkie życie, radość i światło. To jak Czarni rozplanowali sobie wszystko, każdy gest, każdą scenę w szczegółach, to potwornie patetyczne, nie wiem kto jeszcze się na to daje nabrać, ciągle te same chwyty poniżej pasa, tania gra na emocjach i uczuciach – ten biały papież na samotnym krzesełku w Auschwitz to już absolutny szczyt wszystkiego.

    Fanem Jana Pawła nie byłem, jak zresztą żadnego innego herszta Watykańskiej korporacji, ale przynajmniej gesty Słowiańskiego papieża wyglądały choć trochę wiarygodnie i być może były nawet spontaniczne, a następcy tylko go naśladują w kompletnie patetyczny sposób.

    A o mediach to nawet szkoda gadać – PiS chyba zamierza rozdać jakieś stołki największym szerzycielom propagandy. Czegoś takiego to chyba jeszcze nie było, przynajmniej ja nie pamiętam, no ale jak muszą tak ‚walić po oczach’ propagandą to chyba w głębi duszy muszą czuć się zagrożeni.

  8. No tak. Bodajże caryca Katierina z niemieckiego rodu, szczezła wpadając w kibel na tronie Stefana Batorego, pogromcy Moskwy, w którym dla obrazy czci polskiego i węgierskiego króla, kazała wykroić dziurę na jej oddające fekalia dupsko . Na kibel po prostu, dawne Toi-Toi. Nie sposób pomyśleć inaczej, iż był to wyrok calkiem nie ślepego losu.

    • Tu pan ma wykład heretyka judeo-chrześcijaństwa pana Romana Nachta przynależącego do Ruchu Wolnych Ludzi w ramach swojego plemienia heretyków. Ma prawo głosić co głosi, mimo że to jest tak odmienne od tego co my uznajemy za PRAWDĘ.

      https://www.youtube.com/watch?v=pJQLtLbMM6Q

      Nie podzielam poglądów pana Nachta na osobę Chrystusa ponieważ jedynymi dokumentami, które mówią o takiej istocie są dokumenty Watykanu – kompletnie niewiarygodne, manipulowane od tysiąca siedmiuset lat. Tak samo zmanipulowana jest Biblia. Innych dowodów w tej sprawie nie ma. Są natomiast osoby takie jak pan Nacht które nie mogą się pozbyć tego „pięknego” wdruku. Mogą ci ludzie żyć sobie i głosić swoje poglądy, a nawet uważać się za Wolnych Ludzi choć takimi są jedynie w sensie politycznym, ale nie ludzkim.

      Jak tego dowiódł Tadeusz Mroziński, Chrystus jest tylko konceptem, figurą potrzebną do oznaczenia momentu Czasu Przesilenia i Narodzin Światła na Niebie Gwieździstym – czyli jest Punktem na Kopule Niebieskiej (Gwiazdozbiorem lub inaczej Układem Sił w Momentum 20-26 grudnia). Wcześniej dowiódł jego nie istnienia fizycznego polski ksiądz z Kongregacji Nauki i Wiary który wystąpił z kościoła katolickiego i w ogóle przestał być chrześcijaninem a miał udowodnić istnienie Chrystusa – Tomasz Węcławski – jeden z najwybitniejszych polskich teologów, skierowany do tej sprawy by ją zbadać na zlecenie JP 2, ksiądz który całymi latami nad tym tematem ślęczał i w końcu tak postąpił twierdząc, że nie może dalej okłamywać wiernych.

      Doceniam starania wszystkich ludzi by tę”piękną” zwodniczą baśniuszkę o bogu-człowieku ocalić. Ale proszę sobie wyobrazić, że każdy z nas jest bogiem – pan także – taka jest prawda – to dużo ładniejsza sprawa – i nie jest to baśń, lecz Bajorek prawdziwej Baji – Materii Świata i część Jedyności-Macierzy – Rdzenia Istoty, Świadomości Nieskończonej – jak zresztą każdy z nas i każda z istot świadomych (także pies i drzewo, czy kwiatek) i każda myśl. Koncept pana Nachta, jak i intencja ocalająca postać Chrystusa wbrew pozorom wpisują się w Wiarę Przyrodzoną Słowiańską – w Wiarę Przyrody. Gdyby Roman Nacht głosił takie poglądy jak głosi 50 lat temu to zostałby ekskomunikowany z kościoła i zginąłby na skraju wioski pod lasem, bo nikt by mu szklanki wody nie podał.

      Miłość do wszelkiego stworzenia o jakiej on mówi jako o czymś nadzwyczajnym jest obowiązkiem każdego człowieka – powinnością każdej istoty która ma się za świadomą i rozumną – a nie jakiegoś wyjątkowego Chrystusa który przybył z płaszczyzny, w której rzekomo nie obowiązuje karma – Nie MA TAKIEJ PŁASZCZYZNY w RZECZYISTNOŚCI.

      Wszystkie istoty – byty fizyczne podlegają temu samemu PRAWU PRZYRODZONEMU – nie ma żadnych wyjątków od tej reguły – nigdy ich nie było i nie będzie.

      Mówiąc krótko pan Roman myli Boga, demony i Nadistoty. Astral nie jest zbiorowiskiem demonów tylko Nawią – poziomem z którego się wraca i który ma zróżnicowane oblicza a także gromadzi zróżnicowane bardzo byty duchowe – nie jakieś okropieństwa tylko, chociaż takie też. Pojęcie szatana to niestety pojęcie biblijne i jako takie jest nic nie warte. To co opowiada pan Roman jest herezją judeo-chrześcijańską. Oczywiście moim zdaniem wolno mu być heretykiem judeo-chrześcijańskim i nic mi do tego.

      • Jezus to co innego a Chrystus to co innego. Pan Roman działa jak typowy sekciarz, trochę zmienimy ale dalej będziemy robić swoje, czyli zniewolenie pod inną postacią ale dalej z tym samym przewódcą. Wirus nadgryza program. Słabe to jest. Jak zniewolony mówi o wolności.

  9. Batory Stefan złapał ją więc duchem swym mocno od spodu i już żadnemu gniademu nie dała przychodu, bo ją obłapił czart mongolski, w gnoju poniżej laskiego nurzając tronu. Moskowiczanie mieli dotąd ją za panią świata, władczynię całej Arjowej Tartarii, dopóty los nie wrzucił ją zwykłym wypadkiem, poniżej wszelkiego chłopstwa życi, do carskiej, gnojowej balii. Jednakże żywota tym nie skończyła, tylko potknięcie mając, bo ją noga od Batorego stolca dla losu dalszego wypełnienia, której się chwytając, z kloaki wydobyła. Tak los cudaczny, którego wyroków nie znamy, nam przez ten symbol kloaczny wskazuje jasne swoje plany. A są one takie, że Rusek – Polakowi Niemcem, lecz gdy Rusek ratunku szuka, to Rusek teściową, a Polak mu zięciem. 🙂

  10. https://youtu.be/ZTocBsiIyhE

    Ten film podeslany bodajæe przez Laxima, wymaga obejrzenia ze trzy razy. Mogé sie z nim zgodzic niemalze w peøni, opierajac swoje widzenie na obserwacji i logice, lecz czemu twierdzic mamy, ze inne swiaty wolnosci nie majá, tylko mysmy takie Swietojebliwe, wyroznione, piekne dziewice?

    • Co jest prawdą każdy może sprawdzić, czyli odnieść się do RzeczyIstności doświadczalnie – własnym doświadczeniem. Jest to jego osobista PRAWDA, która może być zbieżna z prawdami innych istot świadomych, lub rozbieżna. Jeśli jest rozbieżna to drogi tych „rozbieżnych istot” wiodą do dwóch różnych plemion. Plemion które mogą koegzystować – tak jak plemię Romana Nachta w ramach Ruchu Wolnych Ludzi koegzystuje z plemieniem Białczyńskiego, Przybyła, Kossakowskiego, Smolińskiego i wielu wielu osób z tegoż plemienia. Co do carycy Katarzyny – na temat jej roli i dokonań wypowiada się dalszy Kir(runek) Dziejów Świata – Na naszych oczach Rosja upada, a gra się toczy tylko o to żeby się nie roztrzaskała jak Matrioszka, która spada z wysoka na beton.

    • Nauce wciąż bardzo daleko do świata duchowego mimo czynionych przez materialistów wysiłków i gimnastyki umysłowej która miałaby objaśnić obserwowane przez nich i doświadczane fenomeny. Tacy profesorowie są dla Świątyni Materializmu Dialektycznego bezcenni i powinni być sowicie przez nią opłacani a nie traktowani po łebkach i poklepywani po pleckach.

      • gdyż to są naukofcy, doktryniarze. To co się dzieje teraz w mediach, to nadurodzaj – to znak – Wszechświat jest elektryczny – i zapewne widział Pan Drogi Czesławie film pioruny bogów- tak Era Wodnika – czyli przepływ binarne sprzężenie sił, które do tej pory w antagoniźmie będąc raczej destrukcje urządzały, niż wspólne działania, lecz i to w mitologii odnajdujemy, gdyż podania owe, żyją, jak Slowo, czy to koniec epoki niewoli – Wolność, to upadek systemów doktrynialnych, nawet ekonomia stała się religią, – co więcej pisać.
        Co raz śmielej poczynają sobie ludzie szukając prawdy – juz wprost zadają pytania!!!!!!!!! Czy to nie przejaw przebudzenia mocy – zadają pytania – Czy jesteśmy eksperymentem? Czy była Starożytna Cywilizacja – nie ta z biblyi wszelakich, ale ta która pozostawiła sobie artefakty, jeśli powiem, że z dowodów – tak, obalą, jeżeli z przekonania – to oszołom, ale wystarczy zmienić mniejszość doktrynialną na większość Wolnych Umysłów – RzeczyIstność się zmienia. Jesteśmy największą biblioteką życia – Galaktyczna Rodzina Czeka na zmianę Umysłów, na wyrzucenie kontrolerów umysłu, Tutaj sami jesteśmy Moderatorami.
        Wspominacie Panowie czasy Hipisów – Dzieci Kwiaty -Wyrzutki. Dla mnie te opowieści – to esencja życia, nikt nie myślał o wojnie ale o tym co ludzkie, co łaczy nas w tej prostej emanacji ze światem Przyrody i Kosmosu. Ta odwieczna pogoń, chęć bycia wysoko, nie racji bogactwa a ducha, Energii drogi Panie Rafale – tej ultramarynowej i lazurowej Aury, Aury Stworzenia Nowego Świata, Powtarzam bo wiem, te chwile kwantowe, zaczynają odrzucać kłamstwo, przewijają oddziaływanie w czasie sił sprawczych – nie z Woli Ludzkiej, ale z Woli Stwórcy, stąd ten obraz, treść i przekaz w tym czasie i chwili jest dla wielu nie zrozumiały, to oddziaływanie bogów przeznaczenia -ich siły są zabierane, i tylko niewielka energia ludzka może ich zasilać – ta agresywna, wymuszająca, lecz Ludzi Dobrej Woli jest więcej – oto wojna na niebie – ideologiczna, kolejna wojna a właściwie przepływ energii przez eter, to inna forma elektryczności, to świadomość od NadIstoty, Kontrolerzy owych Bibiyi nie mają mocy juz sprawczej, został im odebrana – nie będzie finału systemu Kij – marchewka, nie bedzie kosmicznego niszczyciela, bynajmniej za nieposłuszeństwo:-) swiaty rodzą sie i umierają – a to prawo – nie kara, lecz piszę o czymś piękniejszym – który każdy myslacy człowiek chowa gdzieś głęboko w sercu na dnie, tego poczucia że „Nie jesteśmy sami”.

  11. Zauwazcie, ze w TVP1 Kurskiego, dalej liche amerykanskie seriale jakie po Ewropie kraza od 20 lat. I to jest misja publiczna TVP?

    • To nie jest misja publiczna tylko worek do robienia kasiory na partyjne potrzeby.
      U większości naczelnych ośrodków regionalnych, na biurkach stoją ogromne krzyże.
      Paranoja się rozwija.

  12. Prawda przemilczana z jakichkolwiek powodów, no, może poza zamiarem ocalenia życia ludzkiego, jest kłamstwem… Papież Franciszek, ten „Ojciec Święty Ludzkości”, czysty etycznie jak jego habit, podobno następca prawdomównego Jezusa, milczał w czasie kontemplacyjnej wizyty w byłym obozie niemieckim Auschwitz. Lecz po wyjściu z niego, prawda w postaci nazwania niemieckich zbrodni po imieniu, również nie cisnęła się na jego usta. Nawet były izraelski ambasador w Polsce Szymon Waiss, zauważył, że Niemcy uprawiają celową politykę przerzucania wielkiego wstydu jakiego są autorami – wywołania zbrodni i masowych mordów, na inne narody. Dodał, że szczególnie często i kłamliwie, na Polaków, nazywając swoje obozy koncentracyjne w Polsce czy Guberni, polskimi zamiast niemieckimi obozami koncentracyjnymi.

    Ja dodam, że właśnie brak jednoznacznej precyzji czy wręcz milczenie na ten temat liderów elit i przywódców narodów czy określonych środowisk, takich jak Papież Franciszek, takich jak Prezydent Putin, jak Merkel, jak Olande, jak Obama, jest znakiem ich stania po stronie Kłamstwa i wojny z Prawdą. PRZEMILCZANIE PRAWDY, TO POMOC KŁAMSTWU ! Papież zapewne ma swoje kolejne plany wobec Niemiec a to już polityka, największa zakłamana dziwka. A przecież mógł powiedzieć, że pierwszymi więźniami Auschwitz byli Polacy – Słowianie, następnymi Polacy wyznania mojżeszowego. W efekcie Niemcy wymordowali w różnych miejscach zagłady 6 milionów Polaków, a posiadali plany zagłady całego narodu polskiego. Sytuacja ta, zaistniała z powodu dopuszczenia przez naród niemiecki do władzy przywódcy politycznego nastawionego łapczywie do ziemi polskiej i połączenia się w swych zamiarach z podobnie chciwym ziemi polskiej przywódcą na wschodzie, Stalinem. ….Czy to za wiele słów dla Papieża? Tak wiele dla wypowiedzenia tych dwóch ważnych faktów?

    Przemilczanie Prawdy mamy również w wydaniu polskim. Przy wejściu na warszawską starówkę jest mowa o zniszczeniu jej w 44r przez faszystów, bez słowa ‚Niemcy”. I jacy faszyści? To we Włoszech. Raczej niemieccy naziści i hitlerowcy oraz czekający bolszewicy rosyjscy za Wisłą, bo skoro wcześniej nawoływali do powstania a później nie pozwolili lądować aliantom ich zrzucającym broń samolotom, to mają z Niemcami współsprawstwo w zagładzie naszej stolicy. Nie wywodząc go nawet od rozpętania razem z Niemcami II wojny światowej wspólnym atakiem na Polskę. A powinniśmy stawiać dla turystów takie miejsca pamięci ich wspólnej agresji, w postaci dziesiątek foto- tablic wystawianych 1 i 17 września na granicy zachodniej z Niemcami i Rosyjskiej (Kaliningrad), oraz białoruskiej i ukraińskiej, z wyszczególnieniem obcałowywania się i defilad żołnierzy obu państw…. Na tzw. „Miejscach uświęconych krwią Polaków”, z wyrytym krzyżem i skrótem wydarzenia, zawsze występuje termin „hitlerowcy” zamiast „Niemcy”, lub „niemieccy naziści”. Hitlerowcy to nie Niemcy! To unikanie stygmatyzacji jaka w tym wypadku wobec Niemców jest konieczna, skoro sami maja siebie za naród. Mordowali nas Niemcy w niemieckich mundurach, bardzo często nie szanujący Hitlera. Byli pod jego butem, ze strachu lub nienawiści do Słowian. Podobnie na wschodzie, mordowali nas Bolszewicy którymi kierowali głównie zruszczeni osobnicy, przybrani Rosjanie (jak Gruzin Stalin) i rosyjscy Żydzi. Te wszystkie tablice były tak politycznie zaprojektowane, aby zakłamywać te fakty, bo mieliśmy za sojusznika w obozie komunistycznym Niemców z NRD. Turyści takie napisy, tablice widzą i niosą w świat te kłamstwa. Od nas samych! Bo mamy za polityków i przywódców strachliwych osłów stale mijających się z Prawdą. Teraz wszystkie, powinny otrzymać jak w książkach, index z dopiskiem na osobnej tablicy, co dla Polaków oznaczały terminy ‚hitlerowiec”, „nazista”, „faszysta”, „ubowiec”, „komunista”, „bolszewik”, „czerwonoarmista”, „stalinista”. Innego wyjścia nie ma! Prawda jest zakłamywana w samej Polsce, zaczynając od jej serca – Warszawy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować bez podpisywania i oczekiwania na moderację (od drugiego komentarza).

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.