Od Poli Dec
Złotą zausznicę datowaną na początki epoki brązu, czyli około 2000 lat p.n.e., odkryli niedaleko Sandomierza członkowie Nadwiślańskiej Grupy Poszukiwawczej „Szansa” z Annopola. To jedyny taki przedmiot znaleziony na terenie Polski.
Na cenną ozdobę eksploratorzy natrafili podczas poszukiwań prowadzonych z użyciem wykrywaczy metali w Sobótce w gminie Ożarów, za zgodą konserwatora zabytków.
– Przedmiot ten swoją formą odpowiada zausznicom kultury mierzanowickiej, jednak wszystkie dotąd znane egzemplarze tej kultury wykonane były z miedzi. Złote ozdoby znane są co prawda z kultury trzcinieckiej oraz innych społeczności z początków epoki brązu, jednak mają one nieco odmienny charakter. Co więcej, z terenów ziem polskich znanych jest jedynie około 20 złotych zausznic z tego okresu – i również różnią się one od naszego znaleziska, co czyni je jeszcze bardziej wyjątkowym – podkreśla Wojciech Rudziejewski-Rudziewicz, szef grupy „Szansa”, powołując się na informacje archeologa dr. hab. Marka Florka.
Jak przypuszczają odkrywcy, ozdoba najprawdopodobniej pochodzi z grobu i należała do osoby zamożnej. Zabytek trafił już do sandomierskiej delegatury Urzędu Ochrony Zabytków, z którą współpracują członkowie grupy.
Nie jest to jedyne odkrycie dokonane w tym miejscu. Eksploratorzy natrafili również na szpilę z brązu, pochodzącą z epoki brązu – choć na razie nie ustalono jej dokładniejszego datowania. Ponadto odkryto numizmaty z XVI i XVII wieku oraz fragmenty ceramiki, co świadczy o długotrwałym osadnictwie na tym terenie. Odkryte przedmioty – jak zaznacza członek grupy „Szansa” – stanowią cenny materiał do poznania życia codziennego oraz zwyczajów dawnych społeczności zamieszkujących te tereny.
Poszukiwania w Sobótce będą kontynuowane. – Będziemy starali się poszerzyć teren działań i dalej odkrywać historię Sobótki, tak jak robimy to w Zawichoście – zapowiada przedstawiciel „Szansy”.
Grupa ma już na swoim koncie spektakularne odkrycia, m.in. słynny skarb z Zawichostu-Trójcy czy unikatową zawieszkę gocką z Daromina – złotą ozdobę datowaną na IV–VI wiek.
Wojciech Rudziejewski-Rudziewicz dodaje również, że grupa ma w zanadrzu kolejne odkrycie. Na razie pozostaje ono tajemnicą, ponieważ jest w trakcie opracowania.
Zdaniem Wojciecha Rudziejewskiego-Rudziewicza działalność grupy ma charakter ratowniczy. Jak zaznacza, zabytki ukryte w ziemi – szczególnie na terenach uprawnych – są niszczone przez działalność rolniczą, m.in. przez ciężki sprzęt czy nawozy. – Nasza działalność, wynikająca z pasji i zainteresowania historią, przynosi wymierne korzyści dla archeologii i społeczeństwa – wskazuje.