Dlaczego warto moczyć orzechy przed zjedzeniem?

9.8.7 -Ciągłość Wiary Przyrodzonej w propagandzie watykańskiej

Stanisław Ząbkowic – Młot na czarownice. Strona tytułowa wydania z 1614 r w Krakowie. Foto: wikipedia.org.
Pracując na propagandowym materiale watykanistycznym i analizując go krok po kroku, docieramy oto do XVI i XVII wieku, znów z lekkim przeskokiem czasowym, lecz darzymy pełnym zaufaniem Propagandę Handlowej Korporacji Watykańskiej, co do jej zapewnień o ciągłości pracy i działania Strażników Wiary Przyrodzonej.
W tym odcinku zahaczymy już mocno o samą Polskę, a więc natkniemy się na pracę naszych polskich/słowiańskich Strażników Wiary Przyrodzonej Słowian. Mogłoby się to stać o wiele wcześniej gdyby autor artykułu o Zagrożeniach Mentalnych/Duchowych dla Katolików, od starożytności do XXI wieku ze strony Wiary Przyrodzonej (w tym oczywiście Wiary Rodzimej Słowian), polegał na alternatywnej „Niekatolickiej Historii Polski” choćby takiej, jaką prezentujemy na tym blogu. Wtedy natknąłby się na Strażników Wiary Przyrodzonej już w XI wieku, czyli zaraz po rzekomym Chrzcie Polski z 966 roku.
Dziad i baba – guślarz i czarownica w państwie bez stosów

Najsławniejsze święta słowiańskie to święta dziadowskie. Żaden wyraz nie ma u nas tylu znaczeń, co słowo baba. Do dziś mówimy: Gdzie diabeł nie może tam babę pośle albo Rozpuszczony jak dziadowski bicz. Powiedzenia te jednak nie odnoszą się do starych ludzi. Baba i dziad to nie wiek czy płeć, lecz profesja. Dziady i baby w dawnej Polsce tworzyli swoistą korporację guślarsko-czarowniczą. Pełnili role pośredników, zielarzy, wróżbiarzy. Nasze czarownice wpasowały się w kulturę chrześcijańską: ich modlitwom nadawano szczególną moc. Stawali się także żebrakami kościelnymi, dzięki którym chrześcijanie mogli realizować cnoty miłosierdzia, dając jałmużnę. Pełnili kluczowe funkcje w obrzędach przejścia: baby przyjmowały porody oraz przygotowywały ciała do pochówków. Regulowały także płodność: zapobiegały lub usuwały niechciane ciąże, ale i leczyły niepłodność oraz impotencję. Szlachciankom służyły za kosmetyczki, m.in. ucząc sposobów farbowania włosów. Szlachcie służyli do przenoszenia tajemnej korespondencji tudzież szpiegowania. Był także wśród możnych zwyczaj trzymania przez dziady i baby dzieci do chrztu. Można powiedzieć, że Polska stała się państwem bez stosów, bo polskie czarownice i guślarze byli potrzebni zarówno polskiemu ludowi, szlachcie, jak i księżom. Barwny i cyniczny opis dziadów i bab zostawił nam Kraszewski, tekst z ok. 1840. [Mariusz Agnosiewicz]
Svetozár Stračina a trombita z Púchovskej doliny

Przepiękna słowiańska hudba/gędźba/muzuka
Wielcy Polacy: Józef Hofmann (1876 – 1957) muzyk

Józef Kazimierz Hofmann (ur. 20 stycznia 1876 w Krakowie, zm. 16 lutego 1957 w Los Angeles) − polski wynalazca, pianista, kompozytor i pedagog, mieszkający przez szereg lat w USA.
Tagen TV: Prawdziwi POLSCY lekarze

Bycie lekarzem to kwestia wykształcenia, ale bycie PRAWDZIWYM lekarzem to kwestia honoru, który jest ważniejszy od procedur w chwilach ratowania życia i zdrowia pacjentów.
OkiemMatki: Chrześcijaństwo a nasze POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI

OkiemMatki: Chrześcijaństwo a nasze POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI Nie ma związku? Ma! I to bardzo wielki.
Tadeusz Leszczyc Grabianka (1740-1807) – Strażnik Wiary Przyrodzonej Słowian

pseudonim Comte Ostap, Comte Polonais (ur. 8 stycznia 1740 w Rajkowcach[1], zm. 6 października 1807 w Sankt Petersburgu) – polski alchemik i iluminat, starosta liwski.
Mistyk, jeden z prekursorów mesjanizmu polskiego. Propagator nauk Emanuela Swedenborga. Jeden z założycieli i przywódca Stowarzyszenia Iluminatów Awiniońskich, stanowiących kontynuację działalności Iluminatów Bawarskich.
Zakon Iluminatów (od łacińskiego illuminatus – oświecony, l. mn. illuminati) – termin niejednoznaczny, gdyż w ciągu dziejów istniało kilka struktur używających tej nazwy. Do najbardziej znanych należeli:
Ostatni bohater (rosyjski film fabularny)

Ivan przez przypadek zostaje przeniesiony ze współczesnej Moskwy do fantastycznego państwa Belogorie. W tym równoległym świecie żyją bohaterowie rosyjskich bajek, a magia jest integralną częścią życia codziennego. Jakby tego było mało zostaje wplątany między walkę dobra ze złem.
Jak niemiecki portal Onet.pl robi z Polaków rasistów!

Żenująca manipulacja Onetu. Tak robi się z Polaków rasistów,
Onet zmanipulował oryginalną wypowiedź piłkarza, dodając od siebie zdanie, które to niby sam piłkarz miał wypowiedzieć.
Poniżej wypowiedź piłkarza, w wersji angielskiej, i wypowiedź przetłumaczona przez Onet na wersję Polską, z ich „małym” dodatkiem od siebie.
http://www.wykop.pl/i/artykul/4403501/zenujaca-manipulacja-onetu-tak-robi-sie-z-polakow-rasistow/
Polskie obozy koncentracyjne Mieszka I czyli turbolewicowa historia Polski

Ilustracja: Bogumił Znicz – Mieszko Pierwszy
Poniższy artykuł dotyczy nie tylko sprawy „polskich obozów zagłady Żydów” i „polskiego handlu niewolnikami”, jądrem logicznym tego rodowodu Polski jest bowiem powiązanie Jedwabnego Szlaku ze Szlakiem Bursztynowym, czego współczesną analogię właśnie obserwujemy.
Pomińmy przy tym stwierdzenie Autora wysunięte przez niego jako zarzut w kierunku Wielkiej Lechii, jako jego zdaniem, teorii opartej jedynie na kronikach – tych bardziej uznanych przez naukę współczesną, czy mniej uznanych. Skoncentrujmy się na tym, jakie paliwo do swoich teorii posiadają turbolewacko-turbogermańscy „historycy”, którzy tak namiętnie rzucili się na Wielką Lechię z Uniwersytetu w Poznaniu. Pominiemy tutaj inny nurt pseudonaukowej krytyki Teorii Wielkiej Lechii, watykanistyczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Oni atakują Teorię Wielkiej Lechii, co oczywiste, z pozycji turbokatolickich. Jest to, o dziwo, jednocześnie także nurt pseudonauki równie turbogermański, jak ten z Poznania.
To bardzo ciekawe, że różni ANTYPOLACY szukają wsparcia zawsze zagranicą, w opanowanej przez Niemców Brukseli, lub wprost w Berlinie dzielącym dzisiaj naukowe granty między zapóźnione w rozwoju polskie uczelnie, z ich anachronicznymi pseudonaukami humanistycznymi. Poniższy tekst jest doskonałą ilustracją „przepływu” „myśli naukowej” z Berlina, szerzej tzw Zachodu, na polskie uczelnie. Skutki tego „przepływu” są zgubne dla polskiej narracji historycznej, czego dowodzi nie tylko ten tekst. Dowodzi tego głośna obecnie sprawa Polskich Obozów Zagłady Żydów i Polskiego Antysemityzmu.