Jaruha i Vedamir – RATUJMY POLSKIE DZIECI – HANDEL ŚMIERCIĄ !

Slavic Weda TV: Mieszko I – wersja szkolna (według Chrześcijańscy królowie Lechii)

Na podstawie „Chrześcijańskich Królów Lechii” Janusza Bieszka, przystosowany do szkolnego przekazu film o księciu* Mieszku I. Film stworzyłem do szkoły, nie miał się nigdzie ukazać, jednak po wprowadzeniu kilku korekt postanowiłem go jednak upublicznić. Oryginalny tekst i całość książki Janusza Bieszka znajdziecie w księgarniach oraz zapewne na stronie wydawnictwa Bellona.
To cenna inicjatywa – Nie wiem jak to się stało że mi umknęła – (Archiwum luty 2018).
Adrian Leszczyński: Fotoreportaż z grodu Tatarów i Słowian – Kazań

Fot. 1: Tablica Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Rosja 2018 na tle kazańskiego Kremla.
Z dotychczas opublikowanych ośmiu fotoreportaży mojego autorstwa, siedem związanych było z jakimś regionem lub państwem, w których różne miasta były elementami szerszej całości. Jeden – ostatni fotoreportaż dotyczył jesieni. W nim również przedstawione były różne miasta i regiony. Tym razem jest inaczej i zaprezentowane poniżej zdjęcia pokazują tylko jedno, dość duże miasto. Tym miastem jest Kazań – metropolia położona na terenie Federacji Rosyjskiej, stolica autonomicznej Republiki Tatarstanu (ros. Казань, tatar. Казан).
Jaruha Prawii – Chanuka i synagoga w sejmie

Polska to jedyny kraj na świecie gdzie od wielu lat obchodzi się żydowskie święto Chanuka !
Rafał Kopko Orlicki: Czym jest NARÓD ?

Nauka, twierdzi, że niemożliwe jest jednoznaczne wskazanie czynników koniecznych do określenia narodu, tym samym wysnucia takiej definicji. To czysta propaganda. Po to kreowana przez różne wpływowe środowiska politycznie aktywne i Wikipedię, abyśmy pozbyli się miłości do tkwiącej w nas narodowości, jej ducha. Pozostanie wówczas tylko jeden naród, zmotywowany taką miłością i odpowiednimi narzędziami jednoczenia, organizacja syjonistyczna. Będzie on wtedy przewodził w zarządzaniu projektem Nowego Porządku Świata, bo będzie zjednoczony i sprawny. Jedynie ten!
Mariusz Dąbrowski – Doświadczenia na Żywej Wodzie – 3

Woda – największa tajemnica naszego świata. Jako jedyna występuje w trzech naturalnych stanach skupienia i jest najbardziej uniwersalnym nośnikiem informacji. Nie ma wody – nie ma życia.

Kaganat płonący Garniec Północy, Ludzie – Północniacy – Polosi – Awarowie VII wiek p.n.e.
Są to frazy rozrzucone przez co ukryte w lamentach Jeremiasza ale jak je zebrać razem, mamy całkiem jasny obraz najazdu narodów i królów Scytów, pod wodzą króla Apolla z krańców świata z Północy z VII wieku p.n.e.
https://www.lektury.one.pl/Biblia/i/28.php
„dopóki Jerozolima nie poszła na wygnanie w miesiącu piątym.”
13 I stało się słowo Pańskie po raz drugi do mnie mówiąc:”Co ty widzisz?” I rzekłem:”Garniec podpalony ja widzę, a oblicze jego od północy.„

Czyli Kaganat (kaganiec, garniec Wulkana, żelazny kosz na smolne drzazgi) państwo północy (królestwo ognia) zapala się do wojny, szykuje się do najazdu, metaforyka królestwa ognia.

Słowiańska higiena Ducha i Ciała, czyli bania jako alchemia Wody i Ognia
Higiena, to temat, którym Polacy i Słowianie naprawdę mogą się pochwalić. Już w czasach Mieszka I, Ibrahim ibn Jakub, żydowski handlarz niewolników, kronikarz, szpieg i analityk wywiadu z mauryjskiej Cordoby dość drobiazgowo i chyba z podziwem opisał nasze łaźnie. W późnym średniowieczu mieliśmy w tej dziedzinie wielkie sukcesy, czego namacalnym dowodem było omijanie naszego kraju przez wielkie epidemie. Potem, na skutek wzorowania się na „przodującej” kulturze zachodnio-łacińskiej weszliśmy w sferze higieny w coś, co można nazwać „opóźnionym średniowieczem”, lub „jesienią higieny w dawnej Polsce”. Ale to były zwyczaje i wierzenia związane z kulturą Zachodu i wymuszone na nas przez „przodującą kulturę łacińską”. Słowianie nigdy brudasami nie byli. A na koniec napiszę o Duchowym wymiarze higieny i czystości.

| Słowianie nigdy nie bali się wody ten Pielgrzym na przykład mimo ostrzeżeń pisanych czerwonymi literami nie boi się Wody, pije ją i będąc w stanie Łaski, czyli jako Dziecko Światła Świata obmywa się Wodą ze Świętego Źródełka Peruna nazwanego potem Źródełkiem Świętego Eliasza w Czernej koło Krzeszowic w Małopolsce I stąd nasza siła Święte Miejsca Święta Woda Święte Życie Czystość w Środku i na Zewnątrz Na Górze i na Dole Czerna, 10 V 2018 roku około 11:00 Fot. Marian Nosal |
Minimalizm to życie na własnych warunkach

Dlaczego warto otaczać się mniejszą ilością przedmiotów? Katarzyna Kędzierska – blogerka, prawnik, minimalistka. Prowadzi SIMPLICITE – największy polski blog o minimalizmie. Autorka bestsellerowej książki „Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce” oraz podcastu „Sztuka prostego życia”.
NTV: Przesłuchanie Janusza Zagórskiego na policji

Sprawa naturoterapeuty Alieksandra Haretskiego
RudaWeb: Naukowe bagna Prypeci
Zbliża się koniec roku, naturalny moment na podsumowania, retrospekcje i odkurzenie archiwów. Okazuje się, że odkurzanie nie jest zajęciem bezowocnym. Jest to wręcz czynność niezbędna by spojrzawszy z dystansu na pewne wydarzenia i dotyczące ich teksty autorskie zdobyć się na cenną refleksję. Jak wiadomo bez odpowiedniej refleksji nie ma żadnego postępu. Przedstawiam artykuł z RudaWeb sprzed niemal 2 i pół roku i komentarz do niego na końcu.

Na pewnym forum dla historyków zostałem gwałtownie zaatakowany za przedstawienie hipotezy o tożsamości Ariowita z Leszkiem III. Z wściekłością natarli na mnie miłośnicy „tradycyjnej” polskiej nauki. Wyzwiska typu fantasta należały do najłagodniejszych. Dowiedziałem się też, że żyję w „kale intelektualnym”. Kiedy poprosiłem, żeby przedstawili mi swoje kontrargumenty, odpowiedzieli, że to mój obowiązek, żeby ich przekonać. Rozmowa na nic się zdała. Ich gockie kroniki są bowiem prawdziwe, a nasze z definicji to bajania. Tacyt też według nich pisze co innego niż napisał.
Małe Ja się boi, a Duże Ja się uśmiecha. Kogo mam słuchać i jak przestać się bać?

Bardzo ważny wykład dla zrozumienia mechanizmu działania Małego i Dużego Ja oraz percepcji RzeczyIstności przez naszą Świadomość Osobistą, a także zasad działania Praw Przyrodzonych Wszechświata.
O grzybach inaczej: Szyszkowiec łuskowaty

Zgodnie z obietnicą opiszę grzyby, które jedliśmy w Jaworniku Polskim w latach osiemdziesiątych XX wieku. Nie wiem czy ktoś o takich grzybach w dzisiejszych czasach w ogóle słyszał. Najbardziej podobny do nich gatunek jakiego opisy widzę w internecie to Szyszkowiec Łuskowaty. Jednak tamten miał wyraźnie żółtawe rurki pod spodem, a kapelusz bardziej fioletowy, niż brunatny, jak tutaj na zdjęciu.
