Florian Straszewski (1766 – 1847) i Maurycy Straszewski (1848 – 1921) – Strażnicy Wiary Słowian (I SSŚŚŚ Kraków): ciągłość Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Krakowie od IX do XX wieku, czyli Odcięta Noga Gwiezdnego Byka a Planty (1).

Florian Straszewski (1766 – 1847) i Maurycy Straszewski (1848 – 1921)
 Znajdziecie tutaj w materiale o Maurycym Straszewskim, którego wujkiem był Florian wiele nazwisk Strażników Wiary Przyrodzonej Słowian z I SSŚŚŚ – całkiem „przypadkowo” oczywiście, tak jak i „przypadkowo” Bronisław Chromy postawił przy „Małym Wawelu” zaprojektowanym „przypadkiem” przez Władysława Ekielskiego i Tadeusza Stryjeńskiego swoje kamienne Sowy. „Przypadkiem” też fragment Plant przy Małym Wawelu tak często malował Stanisław Wyspiański. Również „przypadkiem” willa Maurycego Straszewskiego stanęła tam gdzie stanęła i nazwano ją Małym Wawelem właśnie.

SONY DSCPodstawa pomnika imituje kolistą podstawę byłego kopca.

Pomnik Floriana Straszewskiego na Plantach – był początkowo Kopcem Rzeczpospolitej Krakowskiej – jednym z kopców na plantach zaprojektowanych przez Feliksa Radwańskiego. Pisaliśmy i o tym kopcu i o Feliksie Radwańskim

Czytaj dalej

Włócznia Istyjska sprzed 9 tysięcy lat w Bolkowie na Pomorzu

Włócznia Istyjska sprzed 9 tysięcy lat w Bolkowie na Pomorzu

Na Pomorzu pod Szczecinem znaleziono osadę i miejsce obrzędowe oraz świątynię , a w pobliżu drewnianą, zdobioną bogato rytami obrazkowymi, jak też geometrycznymi znakami prepisma, obrzędową włócznię z około 7.000 roku p.n.e..

Według nomenklatury Królestwa SIS przynależą owe osady, święte miejsca i świątynie pod Szczecinem i artefakty do kultury archeologicznej reprezentującej lud zbieracko-łowiecki Istów, Staroeuropejczyków nazywany później Ilmerami (na Północy – haplogrupa I1)oraz Ilirami (na Południu – o haplogrupie I2). Stworzyli oni później ze Scytami (hg R1a) morską kulturę Ludu Wenedów-Wędów, będącą częścią wielkiej kultury kontynentalnej , północnej – kultury Hariów.

Wenedowie przynależą do Kręgu Ariów i Wielkiego Królestwa Północy –  Skołotów-Istów-Słowian – Królestwa SIS.

Artykuł naświetlający powiązania między starożytnymi prasłowiańskimi kulturami od Renu po Ural, w okresie późniejszym od 6.000 lat p.n.e. do czasów kultury łużyckiej  – czyli O Bitwie nad Dołężą opublikuję dzisiaj po południu.

CB

(powiększ)

Opublikowano: 18.09.2016 | Kategorie: Historia, Nauka i technika, Wiadomości z kraju

Włócznię obrzędową sprzed 9 tys. lat – drewnianą, zdobioną rytą dekoracją, odkryli archeolodzy w Bolkowie obok jeziora Świdwie (woj. zachodniopomorskie). „To jedyne znalezisko tego typu znane z terenu Europy” – podkreśla w rozmowie z PAP prof. Tadeusz Galiński.

Znajdowała się ponad metr pod powierzchnią torfu. Kształtem przypomina wydłużone pióro wiosła. Zachował się wyjątkowo duży jej fragment, mierzący około 40 cm długości i prawie 10 cm szerokości. Według wstępnej analizy przedmiot wykonano z drewna jesionu – opowiada PAP kierownik wykopalisk, prof. Tadeusz Galiński ze szczecińskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

W przypadku włóczni z Bolkowa archeolodzy mają do czynienia z nietypowym zabytkiem. Prof. Galiński zaznacza, że w Europie nie odkryto dotychczas podobnego przedmiotu z tego okresu. O unikatowym charakterze znaleziska przesądza obecna na jego zewnętrznej, lekko wypukłej stronie bogata dekoracja – przeplatające się wątki geometryczne i zoomorficzne.

Czytaj dalej

Sensacyjne odkrycie: Grzybiarze znaleźli miecze sprzed ponad trzech tysięcy lat

Cztery miecze z brązu sprzed ponad trzech tys. lat znaleziono w Nowym Żmigrodzie w Beskidzie Niskim. Natrafili na nie dwaj młodzi mężczyźni podczas zbierania grzybów w lesie.

Najdłuższy miecz ma 60 cm, najkrótszy 40 cm, fot. Jan Gancarski /Skansen Karpacka Troja w Trzcinicy /Materiały prasoweO znalezisku niezwłocznie powiadomili pracowników skansenu archeologicznego Karpacka Troja w Trzcinicy koło Jasła oraz służby konserwatorskie – poinformował archeolog i dyrektor Muzeum Podkarpackiego w Krośnie Jan Gancarski. Skansen w Trzcinicy jest oddziałem krośnieńskiego muzeum.
Podkreślił, że „postawa młodych ludzi zasługuje na ogromne uznanie”. Znalezione przez nich zabytki mają duże znaczenie dla nauki, a znalazcy zasługują na nagrodę ministra kultury i dziedzictwa narodowego – zaznaczył archeolog.

Czytaj dalej

Zbig Kurzawa – Metafizyka kwantowa i filozofia matematyki, czyli metatematyka i tematomatematyka

Metafizyka kwantowa i filozofia matematyki, czyli metatematyka i tematomatematyka

Te dwa artykuły pochodzą ze strony Zbiga którą warto przeczytać w całości jeśli chce się mieć pojęcie o tym co się na bieżąco dzieje na świecie, a właściwie o tym jak Świadomość kształtuje RzeczyIstność. Pochodzą one z roku 2004, a więc mają już swoje lata.

300px-Animated_construction_of_Sierpinski_Triangle

Na wstępie zamieszczam moje artykuły z roku 2004 opublikowane już w sieci w innym miejscu.

METAFIZYKA KWANTOWA

Miałkość poruszanych tematów w pierwszym numerze „New Metaphysics” jest porażająca. Johann Karpinsky głosi tu ex-cathedra dziwaczne poglądy , które już kurzem zapomnienia od lat się pokryły, jako zabytki szacowne Koła Wiedeńskiego czy nawet astrologii. Mam tu na myśli artykuł „Kosmische Kraftfelder und astrale Einfluesse”
Dlatego wracam do serca filozofii czyli metafizyki. Jak już w niedawnej polemice z Rudolfem Tomaschek pisałem , metafizyka jest nam niezbędna dla ustalenia pewnych założeń apriorycznych. Że istnieją prawdy rozumowe i prawdy faktyczne. Ale Hume adaptował podział Leibniza zmieniając go w sposób twórczy, tj. odróżniając dwa przedmioty badania i- odpowiednio-dwa rodzaje zajmujących się nimi nauk: stosunki między ideami i fakty. Twierdzenia nauk o stosunkach między ideami są niezależne od doświadczenia (podobnie jak prawdy rozumowe) i istnienia jakichkolwiek przedmiotów. Ich zaprzeczenie prowadzi do sprzeczności. Nauki o stosunkach miedzy ideami opisują stosunki konieczne. Ale skoro coś, co jest, może nie być, nie istnieje więc w sposób konieczny, to niemożliwa jest aprioryczna nauka o tym, co istnieje. Poszukując metafizycznej teorii kwantów natrafiamy na ten problem zdając sobie sprawę, że kwanty mogą być, ale mogą też nie zaistnieć w danym miejscu, albo zderzyć się z inną cząstką tworząc losowo kilkanaście innych cząstek.
Czytaj dalej

Dlaczego Polacy, Koreańczycy i Arabowie są tak gorliwymi wyznawcami Boga, czyli Świadomość nad Materią, albo o Ostatnim Akcie Wielkiej Zmiany – część 1

Dlaczego Polacy, Koreańczycy i Arabowie są tak gorliwymi wyznawcami Boga

Monument to Korean Student

 

Kto oglądał już ten materiał wcześniej (publikowaliśmy go kilka lat temu) proszę by go pominął, lecz miał w pamięci jego treść. Kto nie oglądał powinien przebrnąć przez tę ważną treść żeby naprawdę do głębi zrozumieć co się właściwie dzieje na świecie, jaki proces obserwujemy, w czym uczestniczymy i w jakim kierunku zdążamy. Dalszy wywód poniżej tego materiału.

Czytaj dalej

1050 rocznica chrześcijaństwa na Ślęży?! – Protest Polskich Rodzimowierców! oraz 17 09 7525 Era Wodnika u Słowaków

1050 rocznica chrześcijaństwa na Ślęży?! – Protest Polskich Rodzimowierców!

autorzy-umieszczenia-swietowita-na-slezy-2010-09-27-godz-1200

Autorzy umieszczenia Świętowita na Ślęży w komplecie

Ochrzczono księcia Mieszka  w Pradze, a może w Gnieźnie, a może kiedy indziej, a być może jeszcze gdzie indziej, ale nie na Ślęży. Ochrzczono go podobno w roku 966, ale być może w jakimś innym czasie. Co to ma wspólnego z prawdą historyczną i z Narodem Polskim? Obchody tej mitycznej rocznicy (bo wcale nie historycznej) akurat na Ślęży i Szczyt Naszej Pogańskiej Góry we władaniu katolickiego kościoła to Szczyt Absurdu i tryumf urągającego rozumowi łgarstwa ustrojonego w szaty świętości nad prawdą. Prawda zaś jest przyrodzona człowieczeństwu i całej Przyrodzie. Prawdę o Ślęży czuje bez zaglądania w katechizm każdy Polak i nie zakłamie jej Korporacja Watykańska.

Czesław Białczyński

Czytaj dalej

Feliks Radwański Ojciec (1756 – 1826) i Feliks Radwański Syn (1789 – 1861)- Strażnicy Wiary Przyrodzonej Słowian (I SSŚŚŚ Kraków)

Feliks Radwański Ojciec (1756 – 1826) i Feliks Radwański Syn (1789 – 1861)- Strażnicy Wiary Przyrodzonej Słowian

Uniwersytet Jagielloński Collegium Phisicum,
Kraków ul. św. Anny 6, zbudowane w latach 1786-1791.

Collegium Śniadeckiego UJ
Kraków ul. Kopernika 27
Pałac przebudowany w latach 1788-1790 przez F. Radwańskiego ojca, na Obserwatorium Astronomiczne UJ. Widok z Ogrodu Botanicznego UJ, widoczne są kopuły obserwacyjne.

Brama Floriańska uratowana przez Feliksa Radwańskiego przed zburzeniem w 1817 r.

Czytaj dalej

„Nauka słoweńska zadaje cios Allo Allo!” – czyli Slawistyka Gdańska o słowiańskich Etruskach

Przytoczę tutaj tylko fragmenty pracy licencjackiej z Wydziału Slawistyki Uniwersytetu Gdańskiego pani Magdaleny Sieroń pod kierunkiem doktora Duszana Vladislava Paźdjerskiego  z roku 2009, po to żeby pokazać jak niedorzecznie spóźnieni w czasie i opóźnieni w rozwoju są koledzy Allo Allo, którzy przypinają nam łatkę „Turbosłowian” myśląc, że tym w ich mniemaniu „epitetem”, a dla nas zaszczytnym określeniem odwrócą bieg nauki na świecie. Naukowcy z uniwersytetów w Słowenii mają najwyraźniej w nosie chciejstwo polskich Allo Allo i zadają decydujące ciosy ich teoryjkom wyssanym z piersi niemieckiego nazizmu. Tyle, że polscy Allo Allo-naukofcy oczywiście nic nie wiedzą o tym co się naprawdę dzieje w nauce światowej. Jednakże polska slawistyka gdańska czuje pismo nosem, wie co piszczy w trawie i zaczyna ratować honor tzw. „nauki polskiej” dopuszczając do przecieków ze światowej nauki na „polskie uczelnie” działające wciąż pod kierunkiem „światłych” Allo Allo-sowieckich profesorów.

sir0a sir0b Czytaj dalej

Wielcy Polacy – Benedykt Polak (1200 – 1251) jego wielka podróż na Wschód i „De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros”

 Wielcy Polacy – Benedykt Polak (1200 – 1251) jego wielka podróż na Wschód

Paris

 WIKI:

Benedykt Polak (łac. Benedictus Polonus, ur. ok. 1200, zm. po roku 1251) – franciszkanin, pierwszy polski podróżnik, autor sprawozdania De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros, będącego relacją z pierwszej wyprawy Europejczyków do stolicy imperium mongolskiego, która trwała od 16 kwietnia 1245 roku do 18 listopada 1247 roku.

 

Życie przed wyprawą

Urodził się około 1200 roku. Pojawiające się informacje o tym, jakoby pochodził z Wrocławia czy z Wielkopolski pozostają nieudokumentowane[1]. Nie wiadomo, czy Benedykt jest tym imieniem, które otrzymał on przy chrzcie, czy też tym, które przybrał wstępując do zakonu i przyjmując święcenia kapłańskie, co miało miejsce około roku 1236. Być może jego imię wiąże się ze świętym Benedyktem – polskim pustelnikiem z XI wieku, którego kult znany był m.in. w Oławie[2].

Niewiele wiadomo o jego młodości, pewne przesłanki wskazują jednak, że był rycerzem. Zapewne większość z około dziewięciu lat swojego życia zakonnego przed wyprawą do Mongolii spędził poza murami klasztoru. Dzięki temu stał się doświadczonym wędrowcem, dobrze zorientowanym w geografii wschodniej Europy. Biegle władał łaciną oraz językiem staroruskim. Języki słowiańskie były wówczas dużo bardziej podobne do siebie niż współcześnie, ale mimo to swobodne porozumiewanie się nimi wymagało częstszego kontaktu i praktyki. Może to wskazywać, że miejsce urodzenia Benedykta stanowił wschód rozdrobnionej wówczas Polski, lub, że przebywał przez dłuższy czas na którymś z dworów książąt, z których kilku miało za żony Rusinki, albo też, że był jednym z rycerzy od jakiegoś czasu dość intensywnie osadzających swoje domostwa na wschodzie kraju[3].

Jeśli posiadał jakiś majątek, to i tak około 1236 roku wszystko, co miał, rozdał ubogim, gdy w zgodzie z zasadami głoszonymi przez św. Franciszka z Asyżu i idąc za jego ideałami został mnichem. Wtedy właśnie zaczęły powstawać w Polsce pierwsze klasztory tego nowego zakonu. Przystąpić do braci mniejszych mógł właściwie każdy. Ci, którzy jak Benedykt Polak pragnęli przyjąć ten sposób życia, musieli poddać się regule zatwierdzonej bullą Solet annuere papieża Honoriusza III z 29 listopada 1223 roku.

Czytaj dalej

Tajemnice polskich alchemików – Robert K. Leśniakiewicz

Tajemnice polskich alchemików – Robert K. Leśniakiewicz

 

Szesnaste i siedemnaste stulecia, to czasy genialnych alchemików i równie genialnych hochsztaplerów. To wieki tworzenia się i krzepnięcia struktur wielu tajnych stowarzyszeń, w tym Masonerii i Różokrzyżowców. To wieki prześladowań religijnych, płonących stosów i zarazem wiek pierwocin naukowych poszukiwań, które zaczęły dawać rezultaty w XIX wieku, kiedy to zaczęła tworzyć się cywilizacja maszyn, pary i elektryczności, a w końcu rozbitego atomu, statków kosmicznych i komputerów…

Po całej Europie krążyli rozmaici ludzie, którzy parali się alchemią. Alchemia to – według encyklopedii – pseudonauka, której celem było dokonanie Wielkiego Dzieła – transmutacji jednych pierwiastków i substancji w drugie. Konkretnie chodziło o wyprodukowanie złota z każdego innego dowolnego pierwiastka chemicznego – mówiąc językiem współczesnego chemika.

COSMOPOLITA POLONUS i Wielkie Dzieło…

Czytaj dalej

Nawigatorzy Jutra – Chazarzy na współczesnej Ukrainie a Jedwabny Szlak

Chazarzy na współczesnej Ukrainie a Jedwabny Szlak

nawigatorzy

Co do istoty Chazarii/KOSZERII lepsze wyjaśnienia znajdziecie w Księdze Ruty, ale ogólnie to się zgadza z tym, że aryjscy Koszanie-KOSZETYRSOWIE PRZYJĘLI MIĘDZY SIEBIE PRZYWIEZIONYCH PRZEZ Siebie (SCYTÓW-Ariów) NIEWOLNIKÓW Z SYREJ ZIEM I JUGII (JUDEI), czyli z Azji Mniejszej (Mał-Mazji) i Egiptu (Mlekomediru) po latach panowania tam B-Haratu (W-Haratu) i osadzili ich między Morzem Koszpijskim a Czarnym.  CB

Czytaj dalej