Wielcy Polacy: Ignacy Paderewski – wirtuoz i polityk (1860 – 1941)

Wielcy Polacy: Ignacy Paderewski – wirtuoz i polityk

Wiki:

Ignacy Jan Paderewski herbu Jelita (ur. 6 listopada?/18 listopada 1860 w Kuryłówce, zm. 29 czerwca 1941 w Nowym Jorku) – polski pianista, kompozytor, działacz niepodległościowy, mąż stanu i polityk. Pod jego bezpośrednim wpływem prezydent Woodrow Wilson umieścił w swoim ultimatum uzależniającym podpisanie przez Stany Zjednoczone Traktatu Wersalskiego 13 punkt domagający się zgody stron traktatu na suwerenność Polski – dzięki któremu w traktacie zapisano utworzenie niepodległego państwa polskiego.

Od 1919 roku sprawował funkcje premiera i ministra spraw zagranicznych RP. Paderewski był absolwentem Instytutu Muzycznego (późniejszego Konserwatorium Warszawskiego). Otrzymał m.in. Order Orła Białego, francuski Krzyż Wielki Legii Honorowej oraz tytuł Rycerza Wielkiego Krzyża Orderu Imperium Brytyjskiego

 

Czytaj dalej

http://halfsciencenonfiction.blogspot.com: Kalendarzowe i obrzędowe znaczenie znaków ze Skały Czarownic

Kalendarzowe i obrzędowe znaczenie znaków ze Skały Czarownic

Ostatni wpis poświęcony Skale Czarownic posumowałem następującymi cytatami:
„The crossed circle appeared during the Neolithic period in the Carpathian Basin which cannot be found in the rest of Europe except in the Balkan and the South-East Europe.”
i rozdział 12.2. THE FOUR CORNERS OF THE SOLAR CLOCK.

Czytaj dalej

9.9.5 – Odcięta noga Skrzystego Byka/Tura: Góra Bogit: Kult Świętowita na Ukrainie dawniej i dziś (Archiwum 2010)

9.9.5 – Odcięta noga Skrzystego Byka/Tura: Góra Bogit: Kult Świętowita na Ukrainie dawniej i dziś (Archiwum 2010)

Świątynie Światła Świata

Góra Bogit obecnie

[„Mit jednak, to nie tylko praideologia, swego rodzaju pierwotna antycypacja politycznej doktryny. U najgłębszych korzeni mitu leży realne, duchowe doświadczenie, nadające mu sens i moc oddziaływania. Mit wpływa na najgłębsze pokłady naszego umysłu, by nie powiedzieć – ducha i dlatego posiada realną moc sprawczą w zjawiskowym świecie zwykłego, codziennego doświadczenia. Skoro tak, jakie przeżycie legło u podstaw mitycznych opowieści o bratobójstwie? Opowieści tak powszechnych, występujących zarówno w wierzeniach Indoeuropejczyków, jak plemion tureckich, Indian i ludów Bliskiego Wschodu. Dotykających zdaje się czegoś, co dotyczy ogólnoludzkiej kondycji człowieka. Moje próby wyjaśnienia go, idące śladem konfliktu rolnik-pasterz nie zadowalały mnie, bo nie wyjaśniały skąd taka opowieść znalazła się również tam, gdzie takiego konfliktu nigdy nie było, gdzie plemienna społeczność składa się wyłącznie z hodowców stad lub zbieraczy plonów. Logicznym wnioskiem z takiego spostrzeżenia jest stwierdzenie, że musiała istnieć wcześniej niż gospodarka rolnicza i pasterska oraz konflikt pomiędzy jej reprezentantami. Skoro tak, mit musiał zrodzić się w społeczności zbieracko-łowieckiej, społeczności, w której nie istniało jeszcze rozwarstwienie społeczne powstałe na skutek gromadzenia dóbr, czy to w postaci stad zwierząt, czy spichlerzy wypełnionych plonami zbóż. Nie mógł więc pełnić roli ideologii stworzonej przez rządzących dla wytłumaczenia swej uprzywilejowanej pozycji, bo taka ideologia była niepotrzebna. Czytając książkę Barbary G. Meyerhoff „Pejotlowe łowy”, dotyczącej najważniejszego kompleksu mitycznego Indian Huiczol z północnego Meksyku, dotarłem do niezwykle istotnego stwierdzenia: religia i mit w społeczności zbieracko-łowieckiej nie ma nic wspólnego ze strukturą społeczną. Spostrzeżenia Dumezila nie mają w takiej religii żadnego zastosowania. Podłożem mitu jest coś zupełnie innego – doświadczenie świata sacrum poprzez mistyczną partycypację w działaniach przodków i bogów, jedność z tworzącymi świat siłami i współdziałanie z nimi w podejmowaniu działań dotykających samej natury istnienia.

Grzegorz Niedzielski – Ogień i woda. Klucz do indoeuropejskiej mitologii Słowian. I. Mord założycielski]

Czytaj dalej

Słowiańskie inspiracje w odkrywaniu wizji przyszłości – Sympozjum pod auspicjami SGGW

Słowiańskie inspiracje w odkrywaniu wizji przyszłości – Sympozjum pod auspicjami SGGW

Małe AlloAllo Ujotowe Pieski ujadają i szczekają, rozbijacze rozmontować nas usiłują, a obca propaganda za łydki próbuje łapać i kąsać, ale Słowiańska Karawana idzie dalej!

Za krótkie ich nóżki i za słabe szczęki!

Zapraszam w imieniu Organizatorów i Zrzeszenia Słowian: Jerzego Przybyła , prezesa Piotra Kudryckiego i moim własnym oraz Rady Programowej.

Czesław Białczyński

Czytaj dalej

Marian Nosal: Wielka Lechia i niezbite językoznawcze dowody naukowe na istnienie Imperium Lechitów cz. 1

Wielka Lechia i niezbite językoznawcze dowody naukowe na istnienie Imperium Lechitów cz. 1

Krótko wyniki prac paleolingwistów G. T. Tomezzoliego i R. S. Steina można streścić tak: (pra)Słowianie pojawili się na rozległych przestrzeniach Europy już około 7 tys. lat temu. Używali już wtedy pisma i mówili w języku bardzo zbliżonym do współczesnych języków słowiańskich. A jaki to ma związek z Wielką Lechią? Zaraz o tym powiem.

Czytaj dalej

RudaWeb: Koło kurhanowych geniuszy

Koło kurhanowych geniuszy

Teorie o pochodzeniu Indoeuropejczyków nadal są polem różnorodnych spekulacji, motywowanych bardziej przekonaniami badaczy, niż obiektywnym dowodzeniem. Często wykorzystywanym motywem w dowodzeniu jest ‘koło’, które wydaje się dla głównych nurtów raczej czworokątne. Kwadratura ta powiększa się z powodu lekceważenia Słowiańszczyzny, pomimo wyraźnych wskazówek archeologicznych.

Czytaj dalej

Marian Nosal – Wielka Lechia oraz dlaczego ta nazwa prastarego Imperium Lechitów jest dla nas tak ważna?

Wielka Lechia oraz dlaczego ta nazwa prastarego Imperium Lechitów jest dla nas tak ważna?

Przede wszystkim dlatego, że to jest nasza nazwa własna. Byliśmy Lechitami, a  Polakami, Po-Lachami prawdopodobnie nas nazwano, być może właśnie PO LACHACH-LECHACH. Poza tym narody mieszkające na wschód od Polski i  nierzymskochrześcijańskie nadal nazywają nas słowami wywodzącymi się od słowa Lechia. Tylko narody zachodnie, zachodniochrześcijańskie i  to dopiero od tak zwanego chrztu Polski nazywają nas Polakami. Również nasi najważniejsi średniowieczni kronikarze używali słowa Lechia. Nazwa ta ma też wielkie znaczenie propagandowe, a  nawet ekonomiczne. Bo jeżeli powszechnie uznamy, że mamy tak starożytne i  świetne pochodzenie, to zaczniemy bardziej się szanować i  zatrzymamy grabież naszego kraju, która już od kilku wieków ciągle się powiększa. Jeżeli zaś pozostaniemy małym narodkiem, mającym dopiero 1000 lat historii, to nasza przyszłosć może nie być tak świetlana. I  dlatego całe sztaby agentur obcych państw od wieków pracują nad tym, aby pamięć o  Wielkiej Lechii wymazać z  naszej pamięci. A  na końcu tego tekstu podaję co i  w jaki sposób powinniśmy dla Polski-Lechii robić.

 

Czytaj dalej

Justyna Michniuk – Słowiańskie ślady w Mużakowie (Cykl Łużyce i Łużyczanie)

Justyna Michniuk – Słowiańskie ślady w Mużakowie

Nowy Zamek w Mużakowie

Na zachodnim krańcu Polski, niedaleko od Chociebuża, znajduje się miasto o niezwykłej historii. Założone w XIV w. wokół starego zamku, istniało do końca drugiej wojny światowej jako jedna całość. Później podzielono je wzdłuż naturalnej granicy, wyznaczonej na rzece Nysa Łużycka. Zurbanizowana, niemiecka część jako Muskau, później Bad Muskau (pol. Mużaków, górnołuż. Mužakow) została włączona do Saksonii, polska, wiejska część dała początek miejscowości Łęknica (niem. Lugknitz, górnołuż. Wjeska). Po niemieckiej stronie pozostały zarówno oba zamki (stary i nowy), jak i rynek, a także ocalałe z wojny kościoły i cmentarze. Ponieważ na wschodnim brzegu rozciągały się łąki, pola uprawne i lasy, był to od dawna teren zaopatrujący miasto w produkty rolne. Wraz z podziałem samego miasta, przedzielono także Park Mużakowski, wpisany od 2004 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO, kompleks w stylu angielskim, którego założycielem był książę Hermann Ludwig Heinrich von Pückler-Muskau.

Czytaj dalej