Nowe Książki 1987: Czesław Białczyński – Śmierć Buntownika – gotowa do wydania


Ireneusz Ćwirko – O Etruskach i Cheruskach

Porwanie Dejaniry
Niedawno ukazał się artykuł Adriana Leszczyńskiego pod tytułem „Sekret Cherusków”
https://bialczynski.pl/2016/10/02/adrian-leszczynski/#more-62762
Autor artykułu o Cheruskach, czy też ogólnie o osadnictwie słowiańskim nad Renem krytykuje moją interpretację etymologi nazwy „Cheruskowie” którą przedstawiłem w artykule o pochodzeniu nazwy Germanie. W artykule tym postawiłem tezę, że tak zwani antyczni Germanie to nic innego jak plemiona słowiańskie, które w tamtych czasach zasiedlały tereny aż do Renu.
http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2015/04/jak-ze-sowian-zrobiono-germanow.html
Od razu na wstępie przyznam, że jego krytyka nie jest bezpodstawna a moja teza o pochodzeniu nazwy Cheruskowie od słowa Chrobry nie jest bynajmniej taka oczywista i wymaga dalszego wyjaśnienia.
W trakcie pisania wyżej wymienionego artykułu sprawa nazewnictwa tego plemienia czy pochodzenie imion ich wodzów była dla mnie drugoplanowa. Dlatego ograniczyłem się do zwrócenia uwagi na słowiańskie zakończenia ich imion. Oczywiście wyciąganie wniosku że nazwa Cheruskowie możne pochodzić od określenia Chrobry jest trudna do obrony. Tak więc krytyka jest w tym przypadku całkiem uzasadniona.
Żeby jednak nie pozostać dłużnym muszę stwierdzić że i on wyciąga czasami za daleko idące wnioski, tak jak w przypadku interpretacji imienia ostatniego wodza Cherusków – Chariomera.
Peryferia – Gintaras Beresneviczius: O samobójstwie u Bałtów w okresie przedchrześcijańskim
Czapa Świętowita czy pruski kamień milowy w Kamionnej?

„Kapelusz kamienny” z Kamionnej jako słup milowy pruski z oficjalnym państwowym opisem
Po co Korporacji Watykańskiej i jej filii w Polsce takie mistyfikacje? Ich trzeba zapytać, dlaczego zabytki starosłowiańskiej kultury usiłują przedstawić jako pruskie dziedzictwo narodowe Niemców. Przypuszczam, iż musi to leżeć w interesie tej międzynarodowej organizacji banksterskiej – największego łupieżcy ludzkości w dziejach świata.
Adrian Leszczyński – Sekret Cherusków
WSTĘP
Nazwa starożytnego, germańskiego plemienia Cherusków znana jest Polakom głównie ze szkolnej lektury autorstwa Kazimierza Moczarskiego pt. „Rozmowy z katem”. W książce tej, autor będący jednocześnie narratorem, opowiada swoje przeżycia z czasów tuż po II wojnie światowej, gdy jako były członek Armii Krajowej, trafił do stalinowskiego więzienia. Tam to, znalazł się w jednej celi wraz z dwoma Niemcami posądzanymi o zbrodnie wojenne w okupowanej przez III Rzeszę Polsce. Jednym z tych więźniów był Jürgen Stroop, wysoki dowódca SS, kat Powstania w Getcie Warszawskim i likwidator tegoż getta. Ten niemiecki nazista przebywając w więzieniu, opowiada o swoim życiu towarzyszom więziennej doli, w tym Polakowi Kazimierzowi Moczarskiemu. Rozmowy z pobytu w więzieniu zostały w późniejszym czasie spisane przez Moczarskiego i z tego powstały „Rozmowy z katem”.
W swych opowieściach z czasów dzieciństwa i młodości, niemiecki zbrodniarz urodzony w mieście Detmold w dawnym Księstwie Lippe w obecnej Nadrenii Północnej-Westfalii, wielokrotnie wspomina o starożytnym, dzielnym, germańskim plemieniu Cherusków, które w 9 r. n.e. w Lesie Teutoburskim pokonało „kruczowłosych” Rzymian pod wodzą Warusa, niszcząc ich trzy legiony (stąd jedna z niemieckich nazw bitwy – „Varusschlacht”).
Stroop czuje wielką dumę z powodu bycia potomkiem dzielnych Cherusków, których uważa za protoplastów Niemców i czystych germańskich Aryjczyków. W rozmowach z Moczarskim często powołuje się na nich i wspomina ich bohaterskiego wodza Arminiusza, zwanego przez Niemców Hermanem (niem. Hermann der Cherusker). Na cześć wspomnianej starożytnej bitwy, w roku 1875, a więc tuż po zjednoczeniu Niemiec, na fali wzrastającego niemieckiego nacjonalizmu, postawiono pod miastem Detmold, a więc w miejscu, gdzie jak sądzono miała rozegrać się bitwa, olbrzymi pomnik władcy Cherusków. Pomnik ten, zwany przez Niemców Hermannsdenkmal stał się symbolem niemieckiego dziedzictwa tamtych ziem, niemieckiej potęgi oraz dumy z germańskiego pochodzenia.

Piękny wyrób z grobowca księżniczki sarmackiej na Krymie – 112 p.n.e.
Fibula z sarmackiego grobu w Nogajcik na Krymie
Wykonana ze złota i kryształu górskiego, w kształcie delfina pochodzi z sarkofagu królowej/księżniczki. Grobowiec datowany jest na rok 62 p.n.e. (+/-100 lat).
Ciało zmarłej złożono w sarkofagu w stylu greckim, lecz wykonanym przez miejscowych rzemieślników sarmackich. Nakryty był on materiałem obszytym złotą nicią.
W skład wyposażenia wchodziły też: bransoleta spiralna wykonana ze złota; złota bransoletka zdobiona dodatkowo złotym drutem, cyrkonami i perłami rzecznymi; złota zapinka tarczowata zdobiona granatem i szkłem; wykonane ze złota pyksis (małe naczynie z pokrywką, służące do przechowywania biżuterii lub przyborów toaletowych); złoty wisiorek; srebrne misy; kolczyki (pochodzące z gelońskiego/helleńskiego warsztatu, być może miejscowego) oraz dwa pierścienie pochodzące z Egiptu.
Gazeta Wyborcza o Mitologii Słowiańskiej – Księga Tura Białczyńskiego (2000)

Były takie czasy, jeszcze w 2000 roku, kiedy zdawało się że z tymi hipokrytami i sługusami Banksterki Światowej i NWO można współpracować, i że ich cele postępowe i wolnościowe są spójne z naszymi celami, celami Ruchu Wolnej Polski. Niestety bardzo szybko okazało się kim oni są.
Czas skończyć z przemysłową hodowlą zwierząt!
Po 10 latach obnażania działań firmy Monsanto i fatalnej jakości genetycznie modyfikowanej żywności, w trakcie których przez 4 lata próbowano w USA wprowadzić znakowanie produktów zawierających GMO, amerykański rynek żywnościowy stoi na rozdrożu.

Czy nadal będziemy dręczyć waszyngtońskich sługusów firmy Monsanto by pozwolili Amerykanom wiedzieć, co znajduje się na ich talerzach? Czy skupimy się na pojedynczych tematach, takich jak np.: zakaz stosowania neonikotynoidów w rolnictwie, lepsza jakość jedzenia w szkołach, podwyższanie cen słodkich napojów gazowanych, czy nadużywanie antybiotyków w hodowli zwierząt?
Coraz większa ilość aktywistów uważa, że należy odejść od kampanii dotyczących pojedynczych kwestii i objąć swoim działaniem cały zwyrodniały system żywienia. Należy zacząć od nastawionego wyłącznie na zysk rolnictwa przemysłowego i związanej z nim masowej hodowli zwierząt.
HODOWLE PRZEMYSŁOWE TO GIGANTYCZNE ZYSKI DLA WIELKICH KORPORACJI
Hodowla przemysłowa to gałąź warta trzy biliony dolarów. Wywiera ona ogromny wpływ na jakość żywności, ludzkie zdrowie, dobrostan zwierząt, wiejskie społeczności, jakość wody, zanieczyszczenie powietrza, bioróżnorodność i emisję gazów cieplarnianych. Na całym świecie dwie trzecie wszystkich zwierząt hodowlanych zamknięto w hodowlach przemysłowych. W Stanach Zjednoczonych jest ich jeszcze więcej – aż 95%.
Czarka Wodniczka – kolejny Domowin w naszym domu
12 września 2016, w poniedziałek przybył do naszego domu Nowy Domowin. Został mi zesłany. Tak zesłany. Był to czas Wielkiej Zmiany Epok (od 9 09 7525 do 23 09 7525 roku). Uratowałem życie tej istocie. Uratowałem, bo czy Człowiek może postąpić inaczej gdy czyjeś życie jest w naprawdę poważnym niebezpieczeństwie?

Czasami wstydzę się za ludzi. W tym wypadku setki ludzi w Parku Zaczarowanej Dorożki i na okolicznych uliczkach przechodziły przez cały upalny, koszmarny dzień obojętnie wobec tej zabłąkanej istoty, którą spotkałem po raz pierwszy o ósmej rano na spacerze z moim psem, i która weszła mi w ręce po raz drugi kompletnie wycieńczona i chora z upału po raz drugi o zmierzchu, o ósmej wieczorem podczas kolejnego spaceru z psem. Park pękał w szwach – setki ludzi błogo wypoczywały przy sadzawce i fontannach.

Poczułem dokładnie to samo co czuję, kiedy widzę bestialskie wycinki drzew organizowane przez leśników w Państwowych, naszych, polskich, Lasach. Poczułem wstyd za ludzi, za ludzkość, za nasze barbarzyństwo, za gruboskórność, za brak poczucia wspólnoty, brak szacunku dla życia Innych Istot (drzew, krzewów, zwierząt) i za nasze bezwzględne pasożytnictwo na Ziemi (matce) i Przyrodzie (siedlisku).
Zesłano mi tę istotę po to by dać mi kolejną lekcję, ostateczną lekcję człowieczeństwa, lekcję osobistą. Jest to lekcja z rzędu tych o których piszę w Tomirysie. Taka, jakiej osoba do której owa lekcja jest skierowana nie może pomylić z niczym innym, musi rozpoznać w niej wyłączną Rękę Boga.
Aleksiej Artiemiew – Fałszerstwo geograficzne
Materiał ten ukazał się w roku 2015, ale nadszedł obecnie jego wielki czas, chociaż sprawy te opisuje już Księga Tura (rok 2000) i Księga Ruty (rok 2013). Polecam treść do przemyślenia w związku z oczywistym faktem toczącej się nieustannie od tysiącleci rzeczywistej wojny Post-Rzymskiego „Zachodu” z cywilizacją Wedyjską, która jest rdzenną cywilizacją Białego Lądu – Królestwa Północy, Królestwa SIS, a więc nas Słowian (potomków Harów, Wenedów, Scytów i Sarmatów), Istów (Bałtów i innych Staroeuropejczyków potomków Ilmerów i Ilirów) oraz Scyto-Ariów (potomków Scytów, Harów i Ariów-Irijczyków).
Europa to tylko zachodnia część JEDNEGO kontynentu, jednego z dwóch jakie były znane w starożytności, po utraceniu łączności z trzecim – Wenelądem (Ameryką) i zatopieniu czwartego – Lemurii, która przekształciła się w pasmo archipelagów oraz Australię. Te dwa lądy to Biały Ląd i Czarny Ląd. Według Słowiańskiej Baji, znany świat został podzielony na trzy części. Część zwana później Białym Ląd -Lędą – Lądem, a obecnie Europą otrzymała z boskiego nadania półboska Lęda-Łabęda, ziemskie wcielenie Bogini Łady – Pani Wszechświatowego Ładu. Przez wschodnich Słowian Łada została wyniesiona ponad inne boginie Mocy i utożsamiana jest obecnie wręcz z Białobogą – Matką Bogów.
Nie zgadzam się z niektórymi tezami tego artykułu, lecz główna jego teza jest prawdziwa i warto mieć ją stale przed oczami we wszelkich działaniach, jakie współcześnie podejmujemy względem Słowiańszczyzny i Polski.

Mitra (mitraizm)- następca Zoroastra (zaratusztrianizm) zabija słowiano-aryjskiego Byka/Tura – Świętą Krowę cywilizacji Wedyjskiej (wiara przyrodzona)
Szczególnie polecam dyskusję u Treboroka – zamieszczoną w linku do tego artykułu na samym dole (artykuł to 2015 rok). Zwracam uwagę, że wiele tez pobocznych podporządkowano tutaj kremlowskiej ideologii wojennej i propagandzie Moskwy jako kolebki cywilizacji wedyjskiej. Jest to oczywista nieprawda wobec dowodów jakie mamy z genetyki i zapisów kronik starożytnych. Widać tu też znikomą znajomość mitologii (Baji) i wynikający stąd kompletny brak zrozumienia jak ważnymi górami są Góry Ural, pradawne Góry Panów. Są to góry tych samych Panów, Strażników Wiary Przyrodzonej, którzy po wygnaniu stamtąd znani są jako Czaropanowie zamieszkali w Panonii – Nowej Kolibie Hariów, skąd objęli także po zejściu lodowca pan-owanie w Haro-Panii (Czaropanii) – Har-Pątji nad Wisłą i Odrą (Wiadą-Wodą), jako Czaropanowie – Karopanowie – Haropanowie – Harpaganowie – Harharowie. Ich władztwem była również małoazjatycka, anatolijska Czarja-Kharja-Karia.
Skąd wzięła się nazwa „Europa” i dlaczego Azja, którą często przedstawiano na starych mapach, sztucznie podzielono na 2 części świata – Europę i Azję? Okazuje się, że nie obeszło się tu bez oszustw duchownych…
Ciekawe, czy któryś z czytelników kiedykolwiek zastanawiał się nad tym: “Jak Piotr I mógł“ wyrąbać okno do Europy „znajdując się prawie w jej geograficznym centrum a nie na granicy?”. Przecież jak nas przekonują – granica Europa-Azja jakoby zawsze przechodziła przez góry Ural.
Albo inne pytanie: „Dlaczego wszystkie kontynenty na ziemi zaczynają się na “A” z wyjątkiem Europy? Co jest w niej takiego szczególnego? ”
Albo trzecie pytanie: “Po jakie licho podzielono kontynent “EuroAzja” na dwie części jeśli podobnej logiki nie wykorzystano do podzielenia pozostałych kontynentów?”
Odpowiedź nie jest łatwa gdyż wydarzenia ukryte są pod warstwami wieków, niemniej jednak takie próby podejmowano niejednokrotnie. Dziś zaprezentujemy jednego z autorów, który sądzi, że Europa – to wielkie polityczne oszustwo, kompletnie nie związane z geografią, stanowiące podstawę dla strategii aneksji określonego terytorium w interesie określonych sił.
Tak więc:
ŚLADY TYSIĄCLETNIEJ WOJNY
Jeśli chcesz coś ukryć, umieść to w najbardziej widocznym miejscu. Mistrzowie historycznego fałszerstwa tak postąpili. Rubież długiej konfrontacji dwóch cywilizacji – wedyjskiej i pasożytniczej, – której nie udało się „zamieść pod dywan” widać na wszystkich mapach geograficznych tylko, że tego nie zauważamy.
Złota Księga Etrusków, czyli najstarsza książka świata z Bułgarii a Rygweda
Nie muszę wam tłumaczyć co się ostatnio mówi o Etruskach, którzy według mitologicznych dziejów, potwierdzonych przez archeologię przybyli na Półwysep Apeniński po Wojnie TROJAŃSKIEJ, konkretnie po upadku Troi, a więc około 3000 lat temu. Wiadomo, że z Trojanami sprzymierzone były liczne wojska Królestwa Północy (Królestwa SIS). Co do samego upadku Troi fakty archeologiczne wskazują, że nie została ona zdobyta przez (L)Achajów, lecz po nierozstrzygniętej wojnie dotknęło ją trzęsienie ziemi, w wyniku którego mieszkańcy w większości ją opuścili. Na odbudowę kolejnej Troi w tym miejscu trzeba było poczekać. Nastąpiło to, lecz gród nie doszedł już nigdy do poprzedniego znaczenia. Scytowie (=Prasłowianie), którzy rządzili Małą Mazją, w wyniku rosnącej potęgi Persów wycofali się nad Dunaj i za Kaukaz. CB
W bułgarskim Muzeum Narodowym w Sofii można obejrzeć najstarszą książkę świata.
Wystawiony w muzeum obiekt, to sześć połączonych ze sobą płytek z 24-karatowego złota. Są one zapisane językiem Etrusków, którego nikt do tej pory nie zdołał w pełni odczytać.

Pomnik Floriana Straszewskiego na Plantach – był początkowo Kopcem Rzeczpospolitej Krakowskiej – jednym z kopców na plantach zaprojektowanych przez Feliksa Radwańskiego. Pisaliśmy i o tym kopcu i o Feliksie Radwańskim
Bitwa sprzed 3.300 lat, nad Dołężą na Wenedyjskim Połabiu

Pozwalam sobie omówić kolejny artykuł z niemieckiego portalu Onet.pl gdyż poświęcony jest wczesnym dziejom terenów nad Łabą i Odrą oraz na Pomorzu Przednim (Łukomorzu), które to tereny, jak powszechnie już dzisiaj wiadomo, zamieszkiwane były w sposób ciągły przez Prasłowian od czasów Kultury Lendzielskiej, Kultury Pucharów Lejkowatych i Kultury Ceramiki Sznurowej – czyli od okresu 7.500 – 6.500 lat temu (5.500 – 4.500 p.n.e.).
Makieta okołu (pągu/pagu – od czego pochodzi słowo poganin) z prasłowiańskiej Ziemi Posawskiej nad Dunajem (później Guniląd/Hunaland, Awaria i Boj-Awaria, jeszcze później Bawaria), dzisiaj Künzing-Unternberg (okół-pąg pochodzi z ok. 4.840-4.590 roku p.n.e., czyli 6.800-6.600 lat temu). Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Wolfgang Sauber
Artykuł, który omówimy jest częścią niemieckiej propagandy uprawianej aktualnie w Polsce przez niemieckie i inne germańskie, banksterskie media, w tym niemiecki polskojęzyczny portal Onet.pl
Tomirysa i Czaropanowie – Świątynia Dziewięciu Kręgów
Brak nam tylko map i ostatecznej akceptacji korekty. Prezentuję wam okładkę do książki, na którą bardzo wiele osób czeka już od dawna z dużą niecierpliwością, a która powinna się ukazać niedługo (czas niezbędny na wykonanie map + druk i oprawę) i będzie do nabycia najprawdopodobniej nie tylko w Slovianskim Sklepiku, ale także w księgarni internetowej Solaris. Jestem tą okładką i składem wykonanym przez Urszulę Przyłucką po prostu zachwycony.

Oceńcie sami