Dzisiaj pożegnaliśmy ciocię Marynę Gorzkowską – porucznik Armii Krajowej „Sarna”.

Dzisiaj pożegnaliśmy ciocię Marynę Gorzkowską, porucznik Armii Krajowej „Sarna”.

Taką ją pamiętamy – Anna i ja oraz moje córki – i sądzę że taką chciałaby być zapamiętana. Tutaj fragment zdjęcia z 90-tych urodzin, ostatnich obchodzonych nad Jeziorem Rożnowskim, w domu letnim w Tabaszowej. Zawsze pogodna i uśmiechnięta, otwarta i życzliwa ludziom, wysportowana, żeglarka, narciarka, pływaczka, człowiek o wspaniałym sercu, wielka patriotka, gotowa zawsze poświęcić życie dla Ojczyzny. Dom letni w Tabaszowej tętnił życiem i skupiał całą rodzinę Gorzkowskich i Pagaczewskich, podobnie jak przedwojenna posiadłość Tillów i Pagaczewskich w Uhercach.

Maria Gorzkowska, z domu Pagaczewska, OSTATNIA Z RODZEŃSTWA STANISŁAWA PAGACZEWSKIEGO. Zmarła 25 sierpnia 2019 roku w wieku 97 lat. Pożegnana dzisiaj w przededniu 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, w kaplicy na Cmentarzu Salwatorskim przez Najbliższych, Przyjaciół, poczet sztandarowy harcerzy krakowskich oraz w imieniu Okręgowego Oddziału Związku Żołnierzy Armii Krajowej krótkim wzruszającym przemówieniem prezesa oddziału związku. Pochowana w grobowcu rodzinnym Gorzkowskich, u boku swego męża również kapitana Armii Krajowej i jego brata podporucznika Armii Krajowej. Dla nas przede wszystkim najukochańsza Ciocia Maryna.

Czytaj dalej

O mojej żonie Annie, kodyzmie, pięknie i wspaniałości kobiet i kilku innych rzeczach (przypomnienie – Archiwum 2009)

O mojej żonie Annie, kodyzmie, pięknie i wspaniałości kobiet i kilku innych rzeczach (przypomnienie – Archiwum 2009) Na Święto Kobiet.

Anna 1978 fot B Zimowski1972 – nasze czasy hippisowskie (modelka fotograficzna – zdjęcie z sesji B. Zimowskiego)

Anna jest jedną z dwóch córek Stanisława Pagaczewskiego. Druga to Ewa, jest też syn Tomasz. Urodziła się 20 maja. W naszej rodzinie cyfry 20 i 26 to częsty motyw, coś się zaczyna lub kończy pomiędzy tymi datami, w te daty wpisują się urodziny i imieniny – wszystkich jak leci…, w tych datach zapisane są także osoby ważne dla naszych emocjonalnych związków – takie jak przyjaciele, osoby kochające, zwierzęta przyjęte do rodziny, w tych datach zamykają się ważne wydarzenia rodzinne…  Nie wiadomo o co chodzi i czy to ma sens.

Czytaj dalej

Jan Józef Szczepański w „Dziennikach” o oficjalnym przyjęciu Czesława Białczyńskiego do nielegalnego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich w roku 1986

Jan Józef Szczepański w Dziennikach o oficjalnym przyjęciu Czesława Białczyńskiego do nielegalnego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich w roku 1986

O tym dniu piszę w swoim życiorysie zwykle jednym zdaniem. Brzmi ono dokładnie tak: „Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich od 1983 r. (oficjalnie 18 stycznia 1986, kiedy SPP było jeszcze nielegalne, przyjęty przez Sanhedryn na zebraniu u Tadeusza Chrzanowskiego) – w zalegalizowanym powtórnie SPP od 1989, stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki 1985-1986 r., Stowarzyszenia Pisarzy Polskich 1987-1988 r.”

Było to jednak dla mnie ważne wydarzenie, potwierdzające w sposób ostateczny po której stronie barykady jestem. Znaczyło to także, że w PRL nie ukaże się już nigdy oficjalnie żadna moja książka. Nieoficjalnie do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich wprowadził mnie mój teść Stanisław Pagaczewski i Kazimierz Traciewicz w roku 1983. Teść zmarł w roku 1984, nie doczekawszy mojego oficjalnego przyjęcia do SPP, a Kazimierz Traciewicz zmarł w roku 2003.

Czytaj dalej

Rada Miasta Krakowa nadała jednemu z rond imię Stanisława Pagaczewskiego

Rada Miasta Krakowa nadała jednemu z rond imię Stanisława Pagaczewskiego

W dniu 10 października Rada Miasta Krakowa, po pozytywnym zaopiniowaniu przez Instytut Pamięci Narodowej kandydatury Stanisława Pagaczewskiego na patrona  ulicy, placu, parku, ronda w Krakowie, przegłosowała, stosunkiem głosów 27 do 4 nadanie jego imienia jednemu z rond w mieście. Jest to Rondo położone w Mogile niedaleko Klasztoru Cystersów, u styku ulicy Klasztornej z ulicą Longinusa Podbipięty oraz z Mostem Wandy i ulicą Półłanki. To niepozorne rondo jest położone jednak strategicznie – bardzo blisko, po drugiej stronie Wisły, w Płaszowie zaplanowano miejsce pod krakowskie Drapacze Chmur.

Czytaj dalej

Słowiański Świt – gazeta online: …O sobie i o nas Czesław Białczyński

Słowiański Świt: …O sobie i o nas Czesław Białczyński

 

Aktualizacja 02 11 2018 – Ponieważ mój wywiad zniknął z tej „gazety – on line” – publikuję jego brakujący fragment na dole strony. Co to za „gazeta” jak wiemy okazało się bardzo szybko. CB

Witam Panie Czesławie,

bardzo się cieszę, że pierwszy wywiad, który ukaże się w naszej gazecie będzie właśnie z Panem, w mojej ocenie najbardziej znanym i rozpoznawanym nazwiskiem kojarzonym z terminem „słowiańszczyzna”.

Czytaj dalej

Teodor Białczyński i Konstancja Sułkowska w teatrze Juliusza Pfeiffera oraz Florentyna Białczyńska (1848)

Florentyna i Teodor Białczyński oraz Konstancja Sułkowska

Jaśkiewicz, Bronisław Prasa tarnowska do 1918 r.

Tak pisze o anonsach w czasopiśmie Zgoda występów tarnowskich Teatru z Krakowa, a w nim pary aktorów pochodzących z domu Sułkowskich i Białczyńskich z krakowskiego Łobzowa:

 

Czytaj dalej

Sielskie życie w dworze Tillów w Uhercach (część 2 – Stanisław Pagaczewski)

Sielskie życie w dworze Tillów w Uhercach (część 2)

Kolejna część z życia wakacyjnych Uherzec Tillów, tym razem rok 1920, a więc Wojna Polsko – Bolszewicka i Cud nad Wisłą:

©Stanisław Pagaczewski „Zapiski Rodzinne” (Kraków 1978)

„Prokofiew i pani Praczyńska”

 

Czytaj dalej

Sielskie życie w dworze Tillów w Uhercach przed II Wojną Światową (część 1 – Stanisław Pagaczewski)

Sielskie życie w dworze Tillów w Uhercach (część 1)

Obiecywałem dawno temu, że uchylę rąbka tajemnicy na temat, jak wyglądało życie we Dworku Tillów, w Uhercach, czym się żyło w przedwojennej rodzinie ziemian krakowsko-lwowskich, ale i przemysłowców, prawników i intelektualistów, profesorów prawa i historii sztuki, literatów i artystów. Tillowie bowiem niemal do samej II wojny posiadali na Podkarpaciu nie tylko dwór i ziemię, ale także szyby naftowe, pracowali na Uniwersytecie Lwowskim i na Uniwersytecie Jagiellońskim, a ich związki przyjacielskie i rodzinne obejmowały całe Austro-Węgry.

Nie inaczej było w rodzinie Pagaczewskich i Białczyńskich. Moja babcia była Czeszką , a babcia mojej żony Morawianką. Mało tego, mama mojej żony urodziła się na Morawach, w Velke Mezirzeczi w roku 1915. Myślę, że dla nas wszystkich, ale zwłaszcza dla mieszkańców Uherzec, tych kilka historii, które w formie opowiadań Stanisław Pagaczewski złożył w nigdy nie wydaną książkę „Zapiski Rodzinne”, będzie bardzo ciekawą lekturą. Uherce są w tej książce jego osobistym wspomnieniem, jest to więc świat dorosłych widziany oczami dziecka, dorastającego chłopaka, jednakże opowiadania te pisane są z perspektywy końca życia Autora.

Książka nie została wydana, gdyż zanim podpisano ostateczną umowę wydawniczą z Wydawnictwem Literackim, nasz ojciec, dla naszych dzieci Dziadzio Stasio, zmarł. Pozostał w domu ostateczny maszynopis do „składu”, który jest, zwłaszcza w połączeniu z „Pamiętnikami”,  istną kopalnią wiedzy o rodzinie. Jest zatem do dyspozycji kolejnych pokoleń bardzo ciekawa książka o rodzinie Tillów, Pagaczewskich, Olszowskich i innych, którzy byli dla nich kręgiem rodzinnym, a szerzej zadrużnym. 

Chciałbym, żeby ta książka została wydana drukiem na którąś kolejną okrągłą rocznicę związaną z życiem Stanisława Pagaczewskiego. Wiele razy kiedy pisałem na blogu, że dla mnie nigdy nie skończyła się I Rzeczpospolita i że rodzinnie oraz kulturowo wciąż żyję w kręgu między Morzem Czarnym , Adriatykiem i Bałtykiem, natykałem się na zdumienie, zwłaszcza ze strony młodych czytelników. Polacy odzwyczaili się i od wolności i od wielokulturowości, żyjąc w Niewoli PRLu. Już sam tytuł dzisiejszego opowiadania mówi co mam na myśli.

Dzisiaj część 1 z czterech: „Węgierska ciocia”.

Czytaj dalej

Jerzy Przybył – Biografia: Kicz a tożsamość [Przybyłówka, Archiwum 2016]

Jerzy Przybył – Biografia: Kicz a tożsamość

Poniższy tekst jest swoistą autobiografią Jerzego Przybyła, wplecioną w jeden z przewodnich motywów jego artystycznego życia. Artykuł ukazał się drukiem w książce „Kicz w kulturze” pod redakcją Marii Fiderkiewicz (Muzeum Śląskie, Katowice 2006).

Serdecznie zachęcamy do przeczytania tego tekstu, który w barwny sposób opisuje drogę artysty docierającego do istoty swojej tożsamości…
Czytaj dalej

Jadwiga Pagaczewska (1911 – 1977) – grafik, malarka i jej Hołd Stwórcy

18051557_1465603070130518_1176992540_nAdolfina Pagaczewska z Tillów i jej dzieci: najstarszy syn Janusz Pagaczewski, najstarsza córka Jadwiga Pagaczewska i Maria Pagaczewska (później Gorzkowska) to najmłodsze dziecko, z opisu zdjęcia wynika jednak że to Kazimierz- być może gdyż wtedy istniała moda strojenia męskich niemowlaków w takie sukieneczki.

O Jadwidze Pagaczewskiej wspomniałem dotychczas tylko zdawkowo w artykule poświęconym promocji „Stworzy i Zduszy” u Jana Suligi w Muzeum Etnograficznym w Warszawie w 1993 roku , w kontekście wspominek o Marianie Konarskim i jej znajomości z nim (tutaj: Promocja „Stworze i Zdusze” u Jana Suligi w Muzeum Etnograficznym 1993 (z okazji Święta Niepodległości 2016).

Czytaj dalej

Polskie Radio Kraków: Krakowskie przedszkole samorządowe nr 130 otrzymało imię Stanisława Pagaczewskiego

 Niezapomniany twórca książek dla dzieci, autor „Porwania Baltazara Gąbki” został patronem placówki obchodzącej jubileusz 45-lecia. Przedszkolaki, doskonale znają jego twórczość i mają swoich ulubionych bohaterów. W uroczystości wzięła udział rodzina Stanisława Pagaczewskiego, w holu przedszkola urządzono też wystawę pamiątek po pisarzu. Fot. Barbara Gawryluk.

Czytaj dalej