Damian Syjonfam – Kto siłę ma, Powstanie
Damian Syjonfam „Kto siłę ma”, z płyty „To co było, to będzie”, premiera albumu styczeń 2016 Lou & Rocked Boys
Damian Syjonfam – Kto siłę ma, Powstanie
Damian Syjonfam „Kto siłę ma”, z płyty „To co było, to będzie”, premiera albumu styczeń 2016 Lou & Rocked Boys
Dwa fragmenty artykułu: Głodnemu chleb na myśli
warte bardzo głębokiego zapamiętania, ponieważ dowodów na to że wszystkie ważne religie świata pochodzą od Wiary Przyrodzonej Słowian/Irjów-Arjów/Scytów, czyli Królestwa Północy, inaczej Królestwa SIS, naprawdę w etymologii a także w konstrukcji alfabetów (głagolicy, run, sanskrytu) jest co niemiara.
Najpierw wyjaśnijmy, co to jest jedzenie i skąd jego nazwa. Otóż ludzie pierwotni (Słowianie) oddawanie energii oznaczali symbolem Ⱄ (S), a odbiór energii symbolem Ⰻ (I). Pierwszy z nich to człowiek (kółko) z którego wychodzi energia (trójkąt) i znajduje się w słowach: Siać, Sadzić, Świecić, Iskać, Słońce, Słowo. Wszystkie te słowa charakteryzuje oddawanie energii. Przeciwnym znakiem jest ten drugi, gdzie trójkąt wchodzi w kółko i nie jest to nic innego jak odbiór energii. Złączenie obu symboli czyli ⰋⰔ (IS) to przetwarzanie energii (jej pobór, przetworzenie, a potem oddanie naturze). Złączenie to widoczne jest po dziś dzień w słowach: Iść, Jeść, Jasny, Iskra, Jaskra itd. Wszystkie są niczym innym, jak przetwarzaniem energii. Przetwarzaniu energii zazwyczaj towarzyszy światło np. Iskra, stąd pochodne tych słów często nawiązują do światła.
Symbolem ⰋⰔ (IS) oznaczano boga Jassę, Jeszę Jassego, Isa (jego imię ma wiele wariantów), który był bogiem światła czy piorunów. Ten słowiański bóg stał się protoplastą Isy (Jezusa), czyli jego judeogreckiego odpowiednika. Pamiętacie J 8:12? A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: “Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”.

Jak zwykle nie zabraknie tam Stowarzyszenia „Niklot”. Wszelkie informacje na stronie organizatora. Już w zeszłym roku był inny niż za rządów Niemieckiej Partii Obywatelskiej. Mam nadzieję, że każdy będzie mógł pójść bez obaw z dziećmi.

Już trzy tysiące lat przed naszą erą, pomiędzy Renem a Wołgą, istniała bardzo rozwinięta germańska cywilizacja. To tutaj, nad Wisłą, wymyślono koło, a nie w żadnej Mezopotamii. Ci Aryjczycy, przybysze z żyznej Skandynawii, byli pionierami uprawy zbóż. To tu a nie nad Nilem zaczęto uprawiać pszenicę. Udomowili słonie leśne, tury, dziki, kaczki i gęsi. Tury zaprzęgli do wozów. Największe prehistoryczne zakłady przemysłowe to germańskie Krzemionki koło Opatowa, gdzie wydobywano krzemień, warzelnia soli w Wieliczce, kopalnia miedzi w Złotej oraz olbrzymie kilkudziesięciohektarowe zakłady tekstylne w Bronocicach. Ci Ariowie a właściwie Hariowie od starogermańskiego słowa hara czyli góra, lub też Gardikanie, jak ich później będą nazywać Grecy, od starogermańskiego słowa gard czyli gród. Hariowie, inaczej Gardikanie, uprawiali len, konopie przemysłowe i narkotyczne, proso, owies, żyto, jęczmień, pszenicę, groch, soczewicę, buraki, topinambury, brukiew, rzepę i kapustę. Oprócz w.w. zwierząt, hodowali również importowane z południa kozy, owce i kury, które przez jakiś dziwny przypadek udało się udomowić podludziom. Już wtedy, pięć tysięcy lat temu, ubierali się w lniane koszule i spodnie lub spódnice oraz wełniane płaszcze. Ich stroje były pięknie haftowane i kolorowe, albowiem znali już farby. Mieszkali w drewnianych domach wzorowanych na stylu zakopiańskim wymyślonym przez Witkacego. Już wtedy, oczywiście, mieli piece i szyby w oknach, rolety, drzwi antywłamaniowe i zamki Gerda. Wynaleźli technologię wytopu brązu i żelaza.
Księga Sakralnych Absurdów – Księga Rodzaju cz. 1

Przypomnę tylko, że wykład „Fenomen bluźnierstwa” to jest tekst z roku 2012, który jak dobre stare wino nabiera z czasem coraz większego smaku i mocy – Daleko było wtedy do wojny Putina i rządów katopolaków z PIS w Polsce. Przypomnę też, że Islandia jako jedyny kraj europejski oficjalnie zlikwidowała przepisy prawa dotyczące bluźnierstwa w jakiejkolwiek formie. Mówi ateista, ale przez to jego przemyślenia i odkrycia nie tracą na wartości.
Polska 1050 lat za Europą w sprawie cmentarzy i pogrzebów
Ekologiczny Pogrzeb (Zielony)Pogrzeb ekologiczny/zielony polega na pochówku, który nie szkodzi naturze, a wręcz z nią współpracuje. Pogrzeby zielone powinny obejmować wszystkie czynności związane z pochówkiem począwszy od właściwego postępowania z ciałem zmarłego, wyboru biodegradowalnej trumny, czy urny, właściwego ubrania, oprawy pogrzebu a następnie określonej formy nagrobków, czy upamiętnienia osoby zmarłej.
Śląski Strażnik Wiary – Wolny Murarz Karol Pietschka Żywiec (1818- 1891)

Pogańskie słupy nagrobne Sekielów i Siedmiorodzian na Uhorzu-Węgrzech


100. lecie urodzin: Szlakiem Pagaczewskiego – spektakl i spotkanie z dziećmi

W 100-lecie urodzin Stanisława Pagaczewskiego Przedszkole Samorządowe nr 131 w Krakowie wystąpiło do władz miasta o nadanie mu imienia Stanisława Pagaczewskiego .

29 października 2016 roku we Wrocławiu odbędzie się pierwsza konferencja poświęcona tematyce śmierci, życia po śmierci i innym sprawom związanym z tym zakresem zagadnień. Organizuje ją nasze główne medium jakim jest NTV. W przestrzeni dyskursu Wolnych Ludzi pewne idee i ważne tematy krążą za pośrednictwem eteru, tak że nie dziwi, iż wypływają jednocześnie w wielu miejscach tejże wspólnej przestrzeni. W czasie Wiecu Słowiańskiego w Radzimowicach w lecie 2016 roku po raz pierwszy poruszyliśmy z Wiktorem Urbańczykiem sprawy ustanowienia słowiańskiego cmentarza na Radzimowickiej Starej Górze, cmentarza dla wszystkich Wolnych Ludzi, z obrządkiem słowiańskim, z obrządkiem ekologicznym, z obrządkiem takim jakiego każdy sobie będzie życzył.
Strażnik Wiary Przyrod(zone)y – Simona Kossak (1943-2007)
Poświęcamy ten wpis Simonie Kossak TERAZ – DZISIAJ! Dzisiaj, kiedy zadufany w sobie Człowiek waży się po raz kolejny pod pretekstem „ratowania” Puszczy Białowieskiej podnosić rękę na ten najstarszy Bór w Europie, bór który żyje i radzi sobie sam od 15.000 lat i jest naszym Największym Przyrodniczym Słowiańskim Dziedzictwem, wielkim darem dla Europy i Świata.
Dzisiaj Minister Ochrony Środowiska rusza z siekierą w towarzystwie tzw. „naukowców polskich”, „buńczucznych ekspertów” NOWEJ WŁADZY – z ideologicznie skażonej pustynną zarazą partii PIS – ekspertów w rodzaju Pana WU, który zatruł Dąb-Pomnik Przyrody na krakowskim Łobzowie przy asyście podobnych „naukowców” z Urzędu Miasta Krakowa, rusza z siekierą na ten prastary bór, ministerek- politykierek-biurokrata, mały duchem człowieczek, który udaje, że nie rozumie, iż nie ma i nie będzie już w Europie drugiego takiego boru, kiedy w strukturę Puszczy Białowieskiej nastąpi ingerencja ze strony ludzi.
Kto czytał „Sekrety życia drzew” Petera Wohllebena” , albo „Sagę puszczy białowieskiej” Simony Kossak ten bez problemu to rozumie. Ale czy ten minister w ogóle czyta, czy tylko powtarza jak papuga za kanonem swojej pustynnej religii nadal, tak jak od 1050 lat: „Czyń sobie człowieku Ziemię podległą”?!
Czy rzeczywiście nie jesteśmy w stanie odwołać takiego ministra, tutaj w Polsce, przy pomocy ulicznego nieposłuszeństwa, przy pomocy działań Ruchu, który wybraliśmy do Sejmu – Ruchu Kukiza. Oddaliśmy w wyborach 2,5 miliona głosów na RUCH KUKIZA – My Wolni Ludzie!

Czy nie potrafimy tego zrobić u siebie w domu, bez sięgania do przepisów i pomocy biurokratów i lewaków, zadufanych tak samo w sobie jak ci z PIS, bufonów z Unii Europejskiej?! Co na to Ruch Kukiza?! Będziecie pieprzyć takie same farmazony i głupoty jak w sprawie społecznego projektu o Wolności Kobiet do bycia Człowiekiem o Pełnych Prawach Naturalnych? Od czego jesteście do cholery w tym Sejmie?!!! Poparliśmy was w wyborach, MY WIARA PRZYRODZONA – WIARA PRZYRODY, MY WOLNI LUDZIE, a wy teraz trzymacie mordę w kubeł, kiedy ktoś waży się mordować Puszczę Białowieską – ostatnią naturalną, przyrodzoną ostoję BORU w Europie?!
Zastanawiam się co to za choroba sprawia, że ilekroć PIS dorwie się do władzy to wali swoim tępym łbem w Przyrodę – a to w Dolinę Rozpudy, a to teraz znowu w Puszczę Białowieską, czy Mierzeję Wiślaną! To jednak rzeczywiście jest efekt katolickiego zaślepienia, efekt tych antyprzyrodniczych kościelnych wdruków w niezbyt lotne i nie myślące samodzielnie mózgi polityków PIS, kierowanych przez Banksterską Korporację z Watykanu.
Jestem przekonany, że trzeba reaktywować Zielone Brygady i dać wam idioci z PIS wreszcie po kościach!
Czesław Białczyński

foto Lech Wilczek
„Po raz kolejny w dziejach czarne chmury ludzkiej niszczącej ekspansji zawisły nad białowieską puszczą. Zakochana w niej – drobna ciałem, ale wielka duchem – Simona Kossak, pokonując swój cielesny niebyt, znów odważnie staje do walki o dobro tego unikalnego zabytku”. – Lech Wilczek
Simona Kossak znała Puszczę od podszewki, w końcu mieszkała w niej 30 lat. Wiedziała o niej niemal wszystko, kochała ją i broniła za wszelką cenę. Piętnowała ludzką głupotę i pazerność, protestowała przeciw bezsensownemu wycinaniu drzew i niszczeniu tego unikatu na skalę światową. Była wojowniczką znaną z bezkompromisowości.
CzesławBiałczyński Trzy wielkie plenerowe projekty kulturalno-patriotyczne dla Polski i Krakowa
Święto 3 Maja w Krakowie w roku 2003 zorganizowała w dniach od 1-3 maja Fundacja Turleja. Zapoczątkowało ono nie tylko nowy schemat obchodów Święta 3 Maja w III RP – ze sztuką i kulturą (Święto Sztuki), ale także nowy trwały obyczaj tj. dzień wolnego wstępu do muzeów – nazwany później Nocą Muzeów.
