Kryształowy Wszechświat: Ireneusz Ćwirko – Gocki toast

Gocki toast

Na stronie „Rudaweb” przeczytałem ciekawy artykuł w którym autor próbuje rozwiązać zagadkę zdania zapisanego w języku Gotów,
zachowanego w wierszu „De conviviis barbaris” łacińskiego poety z czasów upadku Imperium Wandali.
Z początku zamierzałem mój komentarz umieścić w nowej rubryce „Za płotem” w której mam zamiar w sposób krytyczny promować ciekawe artykuły o tematyce słowiańskiej na innych stronach internetowych.
Komentarz ten rozrósł się jednak tak bardzo, że zdecydowałem się przedstawić go w formie samodzielnego artykułu.

Czytaj dalej →

Old European Culture: Breath, czyli Oddech/Tchnienie

 Breath, czyli Oddech/Tchnienie

 

In Serbian the word for „life” is „život”. This word comes from the root „živ” which means „alive”.

These two words have their direct cognates in all Slavic languages, as well as Ancient Greek, Old Armenian, Baltic languages and Indo-Iranian languages:

Ancient Greek: ζάω (záō) – I live.

Tocharian B: śāw-, śāy – to live
The more to the front you pronounce „ž”, the more it changes from „ž” to „š” then to „z” and then to „s”.

W języku serbskim słowo „życie” to „život”. To słowo pochodzi od korzenia „živ”, co oznacza „żywy”.

Te dwa słowa mają swoje bezpośrednie odpowiedniki we wszystkich językach słowiańskich, jak również w starożytnym greckim, staroruskim, ormiańskim, bałtyckim i indonezyjskim:

Starożytny grecki: ζάω (záō) – Mieszkam.
Tocharian B: śāw-, ęy – żyć

Im więcej z przodu (wargowo-zębowo) wymawiasz słowo „ž”, tym bardziej zmienia się z „ž” na „š”, a następnie na „z”, a następnie na „s”. 

 

Czytaj dalej →

Wspaniała Rzeczpospolita: Szukajcie, a znajdziecie [Archiwum 2016]

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Skąd się wzięło słowo Iskać/Szukać
  • Jakie znaczenie dla świata ma to słowo
  • Dlaczego Czechów i Słowaków do łez bawi “Szukaj z Google”
  • Co z tym wspólnego mają nasze miejsca i nazwiska
  • I że WSZYSTKIE germańskie języki używają polskich końcówek przymiotników miejsca

Pochodzenie rdzenia

Zacznijmy od początku. Skąd się w ogóle rdzeń SK/SZCZ (i jego znaczenie) wziął?!?

Chodzi o jego wymowę.

Czytaj dalej →

RudaWeb: Oczyszczanie jantaru z „naukowego” nalotu (Justyna Śmietanowska)

Oczyszczanie jantaru z „naukowego” nalotu (Justyna Śmietanowska)

 

Kolejna bzdura o pochodzeniu nazwy, rzekomo z Bliskiego Wschodu, wybitnie bałtyckiego produktu trzeszczy jak stara gumka od spranych majtek. Justyna Śmietanowska, absolwentka slawistyki Ruhr-Universität Bochum, w krótkim artykule nam przesłanym logicznie udowadnia fałsz dociekań „poprawnej politycznie” lingwistyki. Zapraszamy do lektury, uprzedzając że używany przez autorkę termin „germański” należy czytać jako słowiański/bałtosłowiański.

Śmietanowska pisze:

Czytaj dalej →

Wspaniała Rzeczpospolita: Dokąd na zachód sięgała Polska? [Archiwum 2016]

Na podstawie niemieckiego opracowania dotyczącego występowania konkretnych końcówek miejscowości podesłanego przez Tomassussa.

Kiedy jakiś film się kończy, to na ekranie pojawia się przewijana lista nazwisk osób współtworzących produkcję. Jako dzieci z moimi braćmi zawsze wyłapywaliśmy tam polskie nazwiska. Prawda, że to łatwe?

Tak samo na liście miejscowości świata z łatwością wyłapiemy te polskie i słowiańskie, mimo że mogliśmy nigdy o takowych nie słyszeć. Po prostu nasz mózg dopasowuje znane nam przedrostki ze znanymi nam rdzeniami, a to ze znanymi przyrostkami i tak rozpoznaje własny język (mimo, że słowo może faktycznie nie istnieć – i tak rozpoznamy je jako swoje). Dzieci już w łonie matki zaczynają rozpoznawać swój język i zaraz po narodzinach rozpoznają swojego tatę i dziadków, bo często po prostu mówili im do brzucha.

Kiedy zobaczymy napis: Przylisewo, Naddębice czy Podorliny od razu będziemy wiedzieć, że chodzi o miejscowość położoną w Polsce. A tu zonk. Takich miejscowości na mapie nie ma! Jednak i tak je rozpoznamy jako swoje? Dlaczego? Otóż każda z nich składa się z:

Czytaj dalej →

Wielka Lechia: Dragomira Płońska – Nasz język w epoce kamienia

Wielka Lechia: Dragomira Płońska – Nasz język w epoce kamienia

Padre

j. angielski – kapelan

j. asturyjski – ojciec

j. hiszpański – ojciec, rodzic, ksiądz

j. portugalski – kapłan, ojciec

j. włoski – ojciec, rodzic, twórca, sprawca

etymologia łacińska – pater – ojciec; zakonnik mający święcenia kapłańskie

łacińskie – pater pochodzi od łacińskiego patronus (rzekomo łacińskiego, bo końcówka wskazuje na grekę)

Patron

https://pl.m.wiktionary.org/wiki/patron

j. polski – opiekun; w dawnym prawie polskim zastępca procesowy, adwokat (mecenas to też opiekun); szef pułku w armii Imperium Rosyjskiego; nabój historycznej broni; szablon wykonany z tektury, metalu, drewna

wyrazy bliskoznaczne: patronować, patrol

j. angielski – stały klient; gość w hotelu, restauracji; mecenas sztuki

j. czeski, j. francuski, j. hiszpański, j. włoski – opiekun

j. norweski – nabój

j. szwedzki – nabój, ładunek, wkład; właściciel ziemski, ziemianin, gospodarz; opiekun

etymologia łacińska – patronus

Czytaj dalej →

RudaWeb: Krótka lekcja łaciny klasycznej z Cezarem

Nazwa Słowianie po raz pierwszy pojawia się w „Komentarzach do wojny galijskiej” Juliusza Cezara. Na dodatek brzmienie ma właściwe dla mowy lechickiej. Słewi to nic innego bowiem jak nazwa ludu stworzona na podobieństwo: Czesi, Kaszubi, Wieleci, Obodryci czy w końcu Lesi lub Lechici. Może też być wersja z „y” na końcu zamiast „i”, np. Mazurzy lub Słowacy, wreszcie Lechy, Ljachy. W sumie chodzi o taką samą zasadę tworzenia nazw własnych.

Czytaj dalej →

RudaWeb: Tata, chleb i biblia gocka – na tropie dawnych fałszerzy

Tata, chleb i biblia gocka – na tropie dawnych fałszerzy

Czołowym wykwitem spekulacji lingwistów jest tzw. język gocki. Uznawany powszechnie za język Germanów, którzy pochodzili ze Szwecji, ale jakoś dziwnie nie jest podobny do szwedzkiego, lecz rzekomo do niemieckiego. Tak twierdzą znawcy, którzy analizowali tzw. biblię gocką. Dla usystematyzowania tego języka wymyślono nawet nieistniejącą grupę języków wschodniogermańskich.

Nie lubię zabaw lingwistycznych, bowiem – w zależności od miejsca wychowania i urodzenia – językoznawca łatwiej wychwytuje źródłosłowy ze swojej mowy ojczystej od innych, nawet znakomicie później wyuczonych. Dlatego językiem gockim zajmę się poprzez tylko dwa słowa, ale bezprzecznie podstawowe w każdym ludzkim języku. Prześledzę formy nazw – ojciec i chleb.

Czytaj dalej →

Marian Nosal: O Psycholingwistyce słowiańskiej i polskiej (artykuł wstępny)

O Psycholingwistyce słowiańskiej i polskiej

 

slowianieukrytahistoriapolski.pl

 

00 Małopolska historyczna clip_image002

Psycholingwistyka słowiańska, czyli co w  duszy Słowianina gra, kiedy słyszy lub wymawia te wspaniałe dźwięki i  słowa mowy polskiej. Kiedy słyszy tę melodię. Psycholingwistyka to także wewnętrzne, ukryte i  zmienione znaczenia słów, zdań i  struktur językowych. Także o  bajarzach, artystach mowy i  życia.

Co czujesz, kiedy słyszysz „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz”?

Bo ja dziką radość!

Z tego brzęczenia, zgrzytania, szumu i  świstu, płynącego z  aparatu mowy, my Polacy mamy radość i  energetyzujemy się nim.

A kolega Hermann Brunner lub inny Niemiec, grany przez pana Emila Karewicza, słysząc te słowa, może być zakłopotany, bo go tego nie uczyli.

Miał radości, ale inne, płynące z  jakichś rausów [rrrchausów], Hände hochów i  tym podobnych.

Kiedy w  młodości zacząłem uczyć się wymowy niemieckiej, to też takie charczące, ale również miękkie mówienie niemieckie zaczęło mi się podobać.

Czytaj dalej →

Radogoj – A czemu wilcze pogłytuje słowiańską mołwę.

Radogoj – A czemu wilcze <o tym jak wilk> pogłytuje słowiańską mołwę.

Polecam – bardzo poważny i ważny artykuł na temat etnogenezy i języka Słowian. CB

wilk1skryzstz 014dm1

Język słowiański, jak świetnie budzący się Polacy-Lechici rozumieją, był w swoim czasie bardzo przestrzenny i wolny; dziś nieokiełznany historycznością, choć wciąż najjaśniejszy i najśmielszy w swoich istotnych aspektach, a jeśli sięga się nim do poników prastarej mowy i otjąd rozjaścia gronie kryjące słowiańskość wszakich jej zasobów, to wpływa na postrzeganie historii i wytacza wiele do zrozumienia lepiej niż cokolwiek.

Samo słowo „język” ma wiele skomplikowanych synonimów. Już sama Pra-Indo-Europejska rekonstrukcja dobrze to obrazuje, bowiem „brzmi”, tj. wygląda tak: dn̥ǵʰwéh₂s, a znaczy podobno „język”. Prowadzi to do łacińskiego lingua, którego — wydawałoby się — nie trzeba wyjaśniać. Skąd jednak pochodzi? Niby z klasycznej łaciny: dingua, co z kolei wywodzić się ma od staroit. *denɣwā — znów prowadząc z powrotem — do zagmatwanego *dn̥ǵʰwéh₂s.
Słowo Lingua rozwinęło naturalnie wiele znaczeń, ale o nich później.
Najpierw zwróćmy uwagę na sanskryckie जिह्वा  (czyt. jihvā́, tłumaczone na „język”), a w zasadzie na synonimy: लोला (lolā) oraz रसना (rasanā). Drugie słowo tworzy czasownik przechodni w hinduskim बरसना (barasnā), od czego utworzono w tym języku określenie अंगारे बरसना (ãṅgāre barasnā), czemu można nadać znaczenia: „z krańcowego gorąca ukazywać” i nieprzechodni czasownik „wściekać”. Są też: hinduskie ग्रसनी (grasani) czyli „gardło” i ग्रसना (grasanaa), które mniej więcej znaczy; „robić z czegoś kąsek; chwytać; łapać„. W sanskrycie ग्रसन  posiada znaczenia „usta, gęba; zatarcie; połykanie; szpony, szczęki, zacisk, uchwyt; rodzaj częściowego przyćmienia księżyca lub słońca”.

 Odpuszczę sobie wyjaśniania pierwszego słowa (लोल) po polsku. Miast tego, zachęcam do zajrzenia do tego słownika: http://sanskritdictionary.com/; słowo to ma po prostu zbyt wiele definicji, a w dodatku chyba jest rzadko używane. Podobnie jest u nas, przy czym zachowało się m.in. dzięki legendom o Lelu i Polelu.

Wróćmy teraz do lingua i spójrzmy na definicje (tłumaczę z angielskiego Wiktionary):

Czytaj dalej →

Blog Dzieje Lechii: Wiedza i dzieje ukryte w naszych słowach… cz.1

Blog Dzieje Lechii: Wiedza i dzieje ukryte w naszych słowach
Polecam. CB
ROD.„Jest bogiem, który czuwa i troszczy się o rodzinę, ród, plemię-naród. Posiada złote koło i złątą trąbitę. Postać Roda personifikuje zbiorowość ludzi i symbolizuje odwieczną spójnię świata ducha i ciała.”  cyt. Jerzy Przybył. 

Czytaj dalej →

Jacek Jarmoszko – Polsko-irańskie dziedzictwo językowe, czyli przyczynki do mitu o sarmackich korzeniach Polaków w świetle badan językoznawstwa historyczno-porównawczego (Kwartalnik Językoznawczy 2011)

Jacek Jarmoszko – Polsko-irańskie dziedzictwo językowe

Tylko dwie uwagi:

1. Jest to tekst archiwalny, więc pewne ustalenia tutaj poczynione mogą się nam wydać dzisiaj oczywistością lub możemy je uznać za niewystarczająco odważne. Przypominam, że artykuł pochodzi z czasów (2010/2011), kiedy ogłaszano dopiero pierwsze wyniki badań genetycznych i formułowano pierwsze teorie na temat przebywania Prasłowian w Europie od 10.000 roku p.n.e. Sprawa wspólnoty genetycznej Scytów, Sarmatów i Polaków oraz kujawskiej ojczyzny mutacji podrzędnych głównej aryjskiej haplogrupy Y-DNA R1a (w tym scytyjskiej Z93)  były nieznane.

2. Cieszy fakt, że Autor oddał Ignacemu Pietraszewskiemu to co mu się od początku należało – Pierwszeństwo, czyli odkrycie bliskiego związku staroperskiego/scytyjskiego języka Awesty z językami słowiańskimi, a w tym najbardziej bliskiego związku z językiem polskim.

jar0 jar1 Czytaj dalej →