©® by Czesław Białczyński
Wpisy otagowane: Kodyzm
Kod pRAwdy, czyli SŁOWA w Krainie P-ropa-Gandzi – Kilka komunikatów ze świata kodyzmu polskiego
© copyright by Czesław Białczyński
Dzisiaj szczypta Polskiego Kodyzmu, którym w kontekście tego samego typu nowatorskiej sztuki anglo-amerykańskiej ostatnich lat, zainteresowały się w tym miesiącu Uniwersytety Wielkiej Brytanii. Wszystko wskazuje na to, że niedługo europejski i amerykański Świat Literacki będzie mówił głośno i wiele o polskim kodyzmie – sztuce, która omija bariery i uczy czytać i rozumieć „pomiędzy słowami” lub nawet to co nie napisane, a pod „przejrzystą”, czy też specjalnie upstrzoną, „zabrudzoną” (np. obcymi zwrotami) szybą słów, ukryte.
09. 09. 2012 Ceremonia Światła, Ognia, Ziemi i Wody na zamknięcie Olimpiady w Londynie (czyli "Niepełnosprawni" sprawniejsi od "Sprawnych")
Ceremonia Światła, Ognia, Ziemi i Wody na zamknięcie Olimpiady w Londynie
Zamknięcie Olimpiady tryumf Światła nad Ciemnością
Światło-Jaśń/Jaźń – Świadomość
Tak lub nie, Orzeł czy Resz(t)ka? Oto są pytania – czyli kilka starych-jarych utworów kodystycznych
Tak lub nie, Orzeł czy Resz(t)ka? Oto są pytania
Kto myślał że powiedzenie Lecha Wałęsy „Tak, czyli nie ” to jego oryginalny wynalazek uspokajam to było już znane kodystom w 1987 roku. Oto w ramach wakacyjnej rozrywki kilka ciekawych kawałków kodystycznych z lat 1987 – 1990.
Tak lub nie – a może treść listu coś tutaj wyjaśnia – ta wpisana w TAK? – Synteza nowomowy (komunikat kodystyczny z 8 marca 1988) [powiększ]
Czesław Białczyński – "Syntetyczna historia Polski" z roku 1987
Czesław Białczyński – Syntetyczna historia Polski z roku 1987
© by Czesław Białczyński
Nie mogę się nadziwić jak pojemny i szero-formułowy okazał się jako forma liryki, czyli poezji współczesnej, nasz krakowsko-warszawski wynalazek z lat 1980-1990, czyli KODYZM POLSKI.
Popatrzcie na ten utwór wygrzebany z szuflady, który był publikowany przeze mnie w 2191 numerze „Przekroju” w 1987 roku.
Toż to jest dzieło jak ruska lokomotywa, pędzi niczym ruski szeroko-torowy pociąg towarowy przez śnieżystą Syberię w ciemną totalitarną noc, bez żadnych hamulców.
Ta poezja, bo to poezja, buduje nastrój liryczny i patos i wprowadza w nastrój patriotyczny, i jednocześnie stanowi rodzaj odezwy, agitki wzywającej do mobilizacji, mimo że nie zawiera ani jednego słowa!
Mało tego nie ma w tym utworze ani jednej sylaby, ani nawet jednej litery.
Był to w 1987 roku, w czasach ciemności Stanu Po-Wojennego, niewątpliwy pokaz tryumfu myśli ludzkiej i pokaz siły twórczej i dowód wprost na absolutną niemożność zakneblowania słowa!
Czy zermatyzm Stanisława Szukalskiego jest rzeczywiście naukowym kiczem?
Stanisław Szukalski – Remember Katyń – On nigdy nie zapominał i za to nienawidzili go komuniści i postkomuniści, jak i sprzeniewierzone PRAWDZIE „elity intelektualne” PRL, a potem także te same „elity” w III RP. Wszyscy ci ludzie są skażeni lękiem typowym dla „ofiary zbrodni”, skażeni są postkolonialnym postrzeganiem świata. Wśród nich znajdują się przede wszystkim ci, którzy pozwolili się upodlić i poniżyć „zwycięskim kolonialistom” – przyjęli niegdyś i głosili ich hasła z pełnym zaangażowaniem, a dzisiaj nadal powtarzają ich punkt widzenia, jak papugi i „wychowują” kolejne pokolenia na swoim „autorytecie”.Zastanawiają się dzisiaj czy mówić o Katyniu, boją się powiedzieć że ludobójstwo jest ludobójstwem, nawet jeśli jest zbrodnią wojenną – jak w Jugosławii (tam też wywieziono mężczyzn i rozstrzelano) – tym się trybunał w Hadze zajmuje – Katyniem nie. Cenzurują też wystawy o Katastrofie Smoleńskiej – jak za dawnych dobrych czasów – profesorowie polscy – pożal się Boże i bądź dla nich Boże Najwyższy po „katolicku” łaskawy, jak oni byli zawsze „łaskawi” wszystkim innowiercom.
Yetisyn to właściwe określenie dla Ahumana, którego tutaj widzimy. Określenie sukinsyn – obraźliwe dla zwierząt – jako typowy produkt chrześcijańskiej „kultury” i mentalności – nie przeszłoby Szukalskiemu przez usta.
Prawda, prawda i tylko „Prawda”: nowa powieść kodystyczna – komunikat 20.29 12 07 2002, z kontynuacją od g.20.10 20 12 2010 roku
Manifest kodystów 1980 – druk Przekrój 1987
Czesław Białczyński – Stworzenie pustyni (fragmenty z Literatury)
Stworzenie pustyni w Literaturze 1989
Druk tego marnego fragmentu w kwietniowej Literaturze miał zrekompensować długoletnie przetrzymywanie książki w wydawnictwie, ale i tak mimo że do jesieni pozostało niewiele czasu trudno było znaleźć jakiś cenzuralny w miarę fragment tej powieści, więc poszły tylko 4 i pół szpalty. Zobaczcie jaka Literatura była wtedy bezcenna – 400 zł trzeba było dać w kiosku. To oczywiście tylko dwuznaczny żart, tyle wart ile te 400 złotych po wymianie pieniędzy.
Masarż i Papierż – polski kod szczęścia
Masarż i Papierż – polski kod szczęścia – Komunikat 20 10 2010 g 20 10
© copyright by Czesław Białczyński
Komunikat powstawał przez wiele lat i wciąż nie był skończony, czegoś mu brakowało od samego początku – po prostu puenty i zwieńczenia. Pierwsza część – sybarytyczna powstała jak widać na obrazku 26 grudnia 1989 roku o godzinie 11.25. Komunikat został odłożony do przepastnych szuflad i był wielokrotnie przeze mnie studiowany, ale wciąż nie odczuwałem żadnego impulsu twórczego patrząc na niego. Pokazywałem go różnym osobom – kodystom, w tym, ekspertce Głębi, szaradzistce, wrażliwej duszy i ideowej kodystce, scenografowi i kostiumologowi, między innymi teatru Groteska – Ewie Englert, ale nikt nie miał pomysłu na jego zakończenie.
Komunikat kodystyczny: Dom z Doliny Muminków – Grzegorz Ryn (lat 7,5)
Młode pokolenie wnosi zawsze wiele świeżości w nasze myślenie, a bardzo przyjemnie jeśli jest ono szczególnie utalentowane.
Prezentuję z przyjemnością kodystyczną pracę plastyczną najmłodszego kodysty w Polsce – Grzegorza Ryna – lat 7.
Kodyzm polega między innymi na tym, iż zawiera się wiele kodów w jednym przekazie, a kody te oddziałując między sobą generują kolejne przekazy. I ta praca spełnia to kryterium, więc ją publikuję. Na razie bez omówienia. Na pewno zawiera dwa przekazy widoczne na pierwszy rzut oka – pierwszy tytułowy: „Dom z Doliny Muminków”
drugi znacznie subtelniejszy – radość, ciepło, nieograniczoną kanonami wyobraźnię i rozmach.

Przekaz trzeci: Dla treści nie ma znaczenia zmienna perspektywa, ma znaczenie wyłącznie treść. To bardzo głęboki przekaz, który potwierdza, że PRAWDA – jest tylko JEDNA, niezależna od punktu widzenia – perspektywa nie ma wpływu na przekaz i treść.
Przekaz 4: Dom przedstawia się sam w dymku z komina: „Dom z Doliny Muminków” – mówi.
Stamtąd pochodzi, ale tu gdzie go widać to nie Dolina Muminków, on jest „stamtąd”, ale tutaj jest „gdzie indziej”.
[Ten artykuł będzie rozwijany – systematycznie. C.B.]
Śmierć buntownika – część 1 (kodystyczna powieść tylko dla miłośników dobrej literatury)
Ponieważ uzmysłowiłem sobie że „Śmierć buntownika” – część 1 nie była publikowana jako wpis, nadrabiam dzisiaj to zaniedbanie – tak się bowiem składa, że czasami ludzie czytują i „wchodzą” na jakiś tekst tylko od „wpisów”, albo tylko przez boczną szpaltę – czyli na „strony”.
C.B.
Czesław Białczyński
Śmierć buntownika
wydanie Internetowe – Wydawnictwo Kraina Księżyca – Kraków 2009
♦
Copyright © by Czesław Białczyński
Wiersz i komunikat kodystyczny z 2007 roku – fajne, śmieszne, do zastanowienia
Kira Białczyńska – Czary wiosenne
Najważniejszy Komunikat kodystyczny WSZECHCZASÓW – o najwyższym priorytecie informacyjnym – z 1981 roku
Copyright © by Czesław Białczyński
Komunikat 200619810620 – pod
Tutaj – poniżej – wersja bez grafiki, czysto pisarska, dla której wyznacznikiem i ramą jest w naturze przestrzeń papieru. Napis umieszczony jest zawsze idealnie na środku kartki, rozpoczyna się i kończy w jednakowej idealnej odległości od każdej z krawędzi kartki – najlepiej jeżeli karta nie jest prostokątna ale kwadratowa. Tutaj ramy wyznaczają romby znaczników.
















