Odpowiedź Urzędu Miasta w Choroszczy w sprawie Świętowita

Pdf do pobrania:20180108085247402
Wandalowie – waleczny lud znad Wisły
Ponieważ Najwyższy Czas odmówił Autorowi publikacji 3 jego tekstów na stronach Internetowych tego czasopisma, a Autor zwrócił się do mnie z propozycją umieszczenia ich na blogu publikujemy pierwszy z nich i co tydzień zamieszczać będziemy kolejne. Wszystkie były drukowane w wydaniu papierowym czasopisma.

Podbili Europę zachodnią, stworzyli silne państwo w Afryce i powalili na kolana Rzym. Zapomniani na wieki przez swych potomków. Współczesna nauka przywraca ich zaszczytne miejsce w polskich sercach.
Co do pochodzenia Wandalów, jak i do określenia kim są ich potomkowie, nie pozostawiają wątpliwości prowadzone w ostatnich latach badania genetyczne. Okazuje się, że lud ten posiadał tę samą co Polacy haplogrupę R1a1a7, występującą na terenach Polski od 10 tysięcy lat. Badania te wykluczają więc powtarzane od lat teorie o germańskim lub skandynawskim pochodzeniu Wandalów i pojawieniu się ich na naszych ziemiach dopiero na kilka stuleci przed narodzeniem Jezusa z Nazaretu. Wandalowie, utożsamiani w archeologii z kulturą przeworską, przez setki lat tworzyli silny związek plemienny, który uległ przekształceniom wraz masową emigracją naszych przodków w procesie zwanym dzisiaj wielką wędrówką ludów.
GMO – Posłowie do Prokuratury – Anna Szmelcer

Anna Szmelcer znana aktywistka Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO zawiadomiła prokuratury w Polsce, że niektórzy posłowie pracujący w komisjach sejmowych nad nowelizacją ustawy o GMO mogli dopuścić się przestępstwa.
Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej
Historię Lechii można włączyć do historii Polski, ponieważ jest jej poprzedniczką. Chociaż bardziej właściwym i zgodnym z prawdą historyczną byłoby stwierdzenie, że to historia Polski jest małym i bardzo późnym fragmentam historii Wielkiej Lechii. Na szczęście społeczeństwo polskie coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę z tego, że Lechici, to nasi przodkowie, a słowa Polska i Polacy powstały dość niedawno, około 1000 lat temu i zostały nam Lechitom narzucone. Słowa Lechia i Lech pierwotnie brzmiały Lę(c)hia i Lę(c)h, dlatego te pisownie stosuję zamiennie.
![]() |
| Widok z Łyśćca w kierunku wschodnim 26 VIII 2016 o 16:39 Gdzieś dalej w tym kierunku są Ćmielów, Ożarów, Opatów, Annopol, Kraśnik, Lublin, Chełm, Zamość, Włodzimierz, Łuck… Lęhia’ć to, czy Polonia? Ja jakoś nadal widzę Lęhię i żadne zmiany symboli nic tu nie pomogą Na tej Świętej Górze wisiały już bardzo różne flagi i inne zabawki, ale Naród jest ciągle ten sam Te same geny, ten sam temperament, ten sam sposób myślenia, PoLachy, a nie żadne EUro, czy Globo-Polaki w zaniku fot M.N. |
Hrabia Potocki walczy o reparacje od Niemców?!

Jeżeli ktoś zastanawia się w jakim celu dojrzały i niegłupi człowiek, taki jak pan Potocki, przedstawiając swoje działanie jako stricte polityczne, kompromituje się (nazwisko i wizerunek) w sposób tak oczywisty, to do głowy przychodzi mi tylko jedno.
Andrzej Buko: The Archaeology of Early Medieval Poland
Co prawda książka ta z mojego punktu widzenia zajmuje się czasami bardzo młodymi, bo od 450 roku n.e. do 1450, i wyłącznie na terenie obecnej Polski, czyli kraju wielkości chusteczki do nosa, niemniej dokumentuje zabytki pogańskiego kultu powstałe przed rokiem 966, więc dla wielu osób może być odkrywcza i ciekawa. Polecam – wydana w USA w 2008 roku.

Etruski Tages/Tarchon i Słowianie

Foundation of Etruscan temple at Tarquinia, scene of the Tages legend.
Angielskojęzyczna Wiki:
Tages was a founding prophet of Etruscan religion who is known from reports by Latin authors of the late Roman Republic and Roman Empire. He revealed a cosmic view of divinity and correct methods of ascertaining divine will concerning events of public interest. Divination was undertaken in Roman society by priestly officials called haruspices. Political officials also, such as the augures, were constituted with some responsibilities for divination. While the religion flourished, these priests accompanied public officials, including generals in the field, and were consulted on everything of interest to the senate and people of Rome.
The religious texts recording the revelations of Tages (and a few other prophets, mainly a female figure known as Vegoia) were called by the Romans the Etrusca Disciplina at least as early as the late republic. They were written in the Etruscan language, despite their Latin titles. None presently survive. The last author claiming to have read elements of the disciplina is the sixth-century John the Lydian, writing at Constantinople.[1] Thus, knowledge of Tages comes mainly from what is said about him by the classical authors, which is a legendary and quasimythical view; John the Lydian suggested Tages is only a parable.
Gdzie zaginęli księża-pedofile z Rejestru?

Publikuję ten tekst wierząc w rzetelność Autora i odpowiedzialność za słowo w mediach, które ten tekst opublikowały – za Salon24.pl
Lista skazanych księży podana pod artykułem przez Autora (nick Logistyk) jest długa. Z artykułu nie wynika żeby zniknęło więcej księży niż trzech. Ale jeśli tak, to trzeba wyjaśnić kto i na jakim etapie wprowadzania danych doprowadził do tego, bo nawet jeżeli brak jednego skazanego pedofila w tym rejestrze, to jest to dużo. CB
W każdym zawodzie są ludzie dobrzy i źli. Problem występuje, kiedy jakiś zawód, w tym przypadku księża są chronieni, przez Ministerstwo Sprawiedliwości pomimo tego, że popełnili tak ohydne czyny jak pedofilię.
Zbigniew Ziobro udostępnił bodajże wczoraj pod adresem w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, informacje o przestępcach seksualnych prawomocnie skazanych za swoje czyny.
O ile niełatwo znaleźć informacje w sieci o pełnych danych takiej osoby to pewne poszlaki pozwalają ustalić, że rejestr pomija niektórych księży, którzy zostali prawomocnie skazani na karę pozbawienia wolności za odbywanie stosunków seksualnych z dziećmi.
Zrzeszenie Słowian zaprasza do Rajczy na Żywieckie Jukace

Jerzy Przybył – Dziady Żywieckie
Kochani!
Dostawaliśmy od jakiegoś czasu zapytania o kolejne spotkanie.
Namyślaliśmy się nad formułą takich spotkań, która przynosiłaby jakieś dodatkowe korzyści 😉 poza oczywiście radością z samego spotkania. Od dawna nęcił nas pomysł organizowania cyklicznych „wieczorków słowiańskich”, które byłyby spotkaniami przede wszystkim TEMATYCZNYMI. Rozmawialibyśmy o duchowości słowiańskiej, o naszej mitologii i tożsamości kulturowej, każdorazowo zgłębiając wybrany wcześniej temat.
Problemem jak dotąd było i jest miejsce takich spotkań. Początkowo zakładaliśmy, że dałoby się organizować je u nas, w Przybyłówce, co niestety nie jest aktualnie możliwe. Pomyśleliśmy więc o hostelu Luneta w Krakowie, gdzie jest całkiem przyjemnie i niedrogo. Doszła do nas jednak informacja zwrotna, że jak już gdzieś jechać, to, na bogów, nie do miasta, bo miasto męczy. Zgadzamy się z tym, nas też ostatni wyjazd do miasta kosztował zdrowie. Naszą propozycją na najbliższe zimowe spotkanie jest więc położona niedaleko nas Rajcza. Zastanawialiśmy się też nad terminem, aż ten w końcu sam się zaproponował ;)Otóż właśnie w styczniu chodzą po Beskidzie Żywickie Dziady. Zwyczaj ten, choć w dużej mierze wchłonięty został przez nową kościelną rzeczywistość, wywodzi się ze słowiańskiej obrzędowości zimowych Dziadów. W zeszłym zaś roku wpisany został na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturalnego. Warto zobaczyć to szaleństwo choćby raz jeden w życiu!
KIEDY?
19-21 stycznia
„Pierwszym z krajów stworzonych przez Ahura Mazdę była Ariana, kraj Ariów na zachodzie. Ludzie żyli tam szczęśliwi, nad dobrą rzeką Anuhi Daitią, zasobną w słodkie wody, u stóp świętej góry Hara Berezaiti. Jedyną przykrą rzeczą w tym kraju była obfitość wężów. Władcą krainy był Jima Chszaeta, pasterz i opiekun sprawiedliwy ludzi i zwierząt. Pod jego opieką rozmnażały się zwierzęta i ludzi narodziło się tak wiele, że nie mogła ich pomieścić nadrzeczna dolina, ziemia była dla nich za ciasna. Ahura Mazda widząc to, wezwał do siebie Jimę, dobrego pasterza, i rzekł mu tak:— Jimo, dobry pasterzu! Czy chcesz głosić słowo boże w kraju, który stworzyłem jako pierwszy, w Arianie błogosławionej?
Imperatyw Boga
Polecam gorąco tę książkę, która w nawiązaniu do wspakultury i filozofii Zadrugi twórczo rozwija koncepcję Boga Przyrodzonego/ Boga Przyrody/Boga Porządku, a więc i Wiary Przyrodzonej Słowian w kontrze do tzw. Boga Cudów, pochodzącego z koczowniczej filozofii i mentalności, znanej u nas w Polsce jako mentalność i filozofia chrześcijańska/katolicka. Głęboko mylą się ci wszyscy, którzy myślą, że Wolność da się pogodzić z koczowniczą mentalnością. To nie jest możliwe. Jest natomiast w pełni możliwe WIERZYĆ w Działanie Siły Wyższej/Boga Porządku/Świadomości Nieskończonej i być Wolnym Człowiekiem. Ale właściwie rozumiane słowo „wierzyć/wiara/wie-żyć” (wie-ra, wir-ra, wij-ra) znaczy „(prze)/żyć”, a „przeżyć coś”, to znaczy „uświadomić” sobie sens owego przeżycia/przeżywania/prze-zywania/zwania, znaczy „być świadomym”, przeprowadzić „(po)jęcie/(prze)życie/(prze)żywienie” poprzez Obrazowanie (emocje) i Zwanie = Świadomość = Rozum = Światło-Mość = Światłość Świata.

Czy to prawda, że od tysiąca lat żyjemy w porządku społecznym promującym podłość? Czy Słowianie to chrześcijanie? Czy Szatan to fikcja, ale jego ofiary już nie?
Wydaje ci się, że znasz odpowiedzi na te pytania? Sprawdź, sięgając po tę książkę. Jeśli nadal chcesz myśleć o sobie to, co myślisz, nie musisz czytać… Może jednak warto poznać prawdę?
Jest to prawdziwa noworoczna 2018 /7527 – uczta dla kobiet. Polecam szczególnie tym wszystkim, którzy odsądzają od czci i wiary Księżyc/Łunę/Anu. CB

Treść artykułu: Bogowie wegetacyjni kultu Wielkiej Macierzy, Nieśmiertelna, Stworzycielka Świata, Wieloimienna, w Trójcy Jedyna, Kora-Afrodyta-Demeter, Dziewica-Kochanka-Matka. Kultowe zwierzęta i rośliny Wielkiej Macierzy. Męskie pogaństwo polskie a polidoksja. Struktura dorocznych świąt dawnego kultu a tradycja chrześcijańska. Równonoc wiosenna, nocne śpiewy kobiet i ognie sobótkowe, okres żniw i wesele. Męskie inicjacje a sezonowe obrzędy. Propicjacja: ofiara i okulawienie młodych osobników dla bogini. Syndrom bóg-kulastwo-kowalstwo w folklorze polskim. Dwupostaciowość boga (diabła) w Polsce. Kult słońca czy kult księżyca?
Geneza samodzielnych bogów wiąże się z trzema archetypami bóstw męskich.
Są to: a) bogowie meteorologiczni nieba i burz powstali w surowych klimatach obszarów Eurazji i Afryki Północnej,
b) bogowie wojenni wytworzeni przez łupieżcze, wojownicze plemiona oraz
c) bogowie wegetacyjni kultu Wielkiej Macierzy.
Polska i Rosja porównanie: Krynica Morska i Yantarny
Wszystkie przedstawiane tutaj materiały są stare – tj. pochodzą z lat 2009 -2015.

Kronika Norymberska i Bolesław Chrobry III król Sarmacji
Kroniki historyczne, a zwłaszcza zagraniczne zawierające informacje dotyczące Polski nie są udostępniane on line w sieci. O tak ważnych publikacjach jak tłumaczenie Kroniki Miechowity nie wspomnę, gdyż nie żyjemy w normalnym kraju. Muszą to więc zrobić amatorzy. Poniżej przetłumaczony fragment dotyczący Polski z Kroniki Norymberskiej, zawierający drobną wiadomość, która trochę rozjaśni kwestię przyjęcie chrześcijaństwa w Polsce, przedstawiając ją inaczej, niż nam się to wmawia.
Kronika Norymberska zwana Kroniką Świata to jeden z najsłynniejszych inkunabułów. Autorem był Hartman Schedel, niemiecki lekarz, humanista i historyk. Kronika opisuje wydarzenia od biblijnej genezy świata do czasów współczesnych autorowi, największą uwagę poświęcając opisowi wydarzeń po narodzinach Jezusa Chrystusa.
Kronika Schedla to dzieło znane również z ogromnej ilości ilustracji. Zawierając przeszło 1800 drzeworytów, była najbardziej bogato ilustrowaną księgą swego okresu.Wśród rycin znajdziemy zarówno przedstawienia scen fantastycznych, potworów, sceny biblijne, ale również wizerunki papieży i władców czy widoki miast i mapy. Na końcu kroniki znajduje się kilka kart poświęconych Polsce, nazywanej wówczas Sarmacją.
Inkunabuł wydany w 1493 r. w norymberskiej oficynie wydawniczej Antona Kobergera z drzeworytniczymi ilustracjami pochodzącymi z pracowni Michała Wolgemuta i tekstem napisanym przez Hartmanna Schedla.