Z Duchem Przemian

Spotkanie ludzi pragnących uchwycić rytm przemian – jakie niesie rok 2012

Masyw Ślęży jest przystanią, z której odpływa ARKA NOVEGO. Zapraszamy na pokład! 

Moc Góry – Słowiańskie Klimaty – Bratnie Dusze

1 – 2 września 2012 ośrodek Mieszko i Jagienka na przełęczy Tąpadła w Masywie Ślęży.

Recepcja czynna 1 września, sobota, od godziny 10.00

Oficjalne rozpoczęcie spotkania – sobota, godzina 18.00

w Programie

sobota 18.00 – część multimedialna w sali:

– prezentacja ogólna organizatorów

– Słowiański rodowód – Marek Wójtowicz

– prezentacja mechanizmu końca czasów – Marek Wójtowicz

– TRYWID – wizja nadchodzących przemian w artystycznym ujęciu Joanny Maciejowskiej i Marka Wójtowicza

– PRZEDNOVEK NOVEGO – Tadeusz Owsianko

21.00 – Przy ognisku

– spotkanie z uczestnikami wyprawy do Gwatemali – relacje ze spotkania z Don Alejandro – najwyższym przywódcą duchowym Majów i Indian Obu Ameryk

– rozmowy i spotkania indywidualne

A to wszystko przy oryginalnych rytmach grupy Miano z Wrocławia.

niedziela 8.00

– Otwarcie wystawy obrazów Joanny Maciejowskiej – wystawa będzie czynna do godziny 15.00

– 9.00 śniadanie przy wspólnym stole

10.30 wyjście w góry

15.00 pożegnanie

gościem specjalnym spotkania będzie Czesław Białczyński – autor Mitologii Słowian.

Koszty:

– uczestnictwo                  – 20 zł

– nocleg w pokoju 2-3. osobowym z łazienką     – 60 zł od osoby (miejsc 30)

– nocleg w domku 12. osobowym                               – 40 zł (40 miejsc w domkach)

– śniadanie                        –  20 zł

Prosimy o zgłoszenia rezerwacyjne przez Internet, na adres: ssss.staredrzewa@gmail.com

Otrzymacie Państwo zwrotnie potwierdzenie rezerwacji. Opłata będzie pobierana na miejscu.

Ilość miejsc ograniczona  – decyduje kolejność zgłoszeń!  Na terenie ośrodka nie ma zgody na biwakowanie.

Prosimy o radosne stroje.

DOJAZD

z dworca PKS  we Wrocławiu

POLBUSEM 512 ze stanowiska nr 6

w godzinach 7.40, 9.20, 13.10. Bilety u kierowcy.

Zespół organizacyjny: Joanna Maciejowska, Katarzyna Łuczak, Tadeusz Owsianko, Marek Wójtowicz

Informujemy także że ruszyła strona internetowa naszego wydawnictwa Slovianskie Slovo: http://slovianskieslovo.pl/

Znajdziecie tam także informacje o planowanych spotkaniach,wydawanych książkach, subskrybcjach i innych wydarzeniach

Absolutnie pogańska wizja Nowej Ziemi – Wielka Zmiana na początek IO 2012 w Londynie

Wierch Weli z Drzewem Świata-Kłódzią – symbolizowany w Wierze Przyrody na Ziemi  przez Kopiec Bogów z Drzewem (mam nadzieję, że nikt nie jest się tutaj w stanie dopatrzyć Drzewa Dobrego i Złego z którego jakiś tam Adam miał zjeść nieopatrznie jabłko pod wpływem „grzesznej kobiety” Pierwszej – Ewy .)

To było szokujące i fantastyczne widowisko, choć dla niewtajemniczonych czy też nazwijmy ich  po prostu zbyt pogrążonych w materializmie i przyziemności  lub posiadających zbyt małą wiedzę na temat ludzkiej duchowości i wiary przyrody, niezrozumiałe i nudne. Jakość godna Oscara, myśl wyprzedzająca epokę, a myślenie polskich decydentów kulturalno-państwowych na temat widowiska otwarcia imprezy o światowej randze (vide Euro 2012) o 10 epok.

Czytaj dalej

Hudba (muzyka) Królestwa SIS: Miroslav Žiarislav Švický

Mam dzisiaj imieniny – dla Słowian u których imię miało zawsze wielkie znaczenie i olbrzymią czarodziejską moc to tak samo ważne święto jak urodziny. I oto otrzymałem wspaniały prezent od Joanny – a ze mną My wszyscy.

Zgadzam się w pełni z opinią Joanny, że pominięcie Miroslava Žiarislava Švickiego to był poważny brak w prezentacji muzyki Królestwa SIS  – ale sądzę też, że rubrykę muzyczną parę osób poprowadziłoby lepiej ode mnie – zapraszam. Na początek owo istotne uzupełnienie zaproponowane przez Joannę.

Hudba – to czesko-słowacka odmiana starego słowa polskiego wypartego przez „uczone” przejątki od-greckie i od-łacińskie, które podobnie jak dzisiaj masowe przejątki od-angielskie niektórym ludziom wydawały się wyrazem „światowości”. Ta światowość tak się rzuca Polakom na głowy, że czasami odnosi się wrażenie, iż najchętniej w ogóle przestaliby mówić po polsku. Stąd wśród ludu nie spotkasz dzisiaj prawie słowiańskiego imienia – nierzadkie są Angeliki i Isaury, spotkamy też Oliwiera czy Godarda, ale Sambora, Igora, Radka (jak u Czechów) czy Wilka (jak u Serbów) to już jak na lekarstwo – chociaż ja osobiście mam chyba szczęście bo znam dwóch Samborów, a jeden z nich to Sambor Wilk, syn reżysera Lechosława Wilka (tam kontynuuje się tradycje polskie).

Efekt  zakompleksienia Polaków widać gołym okiem – jako odosobnieni pośród Słowian używamy obcego zmałpowanego słowa  – zamiast własnej gędźby lub gęśćby-gęćby. A przecież podobno Polacy mają się za najbardziej oświeconych wśród Słowian – wręcz za „nosicieli cywilizacji europejskiej”. Czy to nie taka zmałpowana pseudocywilizacja  przypadkiem, zlepiona z samych najgorszych kawałków świetlanego WZORCA, w której zlewają się same odpady, wszystko co najgorsze?

Nie bez powodu Stanisław Szukalski czerpał ze źródła Harskiego – Horolskiego – Harnaszego-Hyrnego i Haruskiego, nie bez powodu z harskiego-haruskiego (wielkochorwackiego) stylu Zofia Stryjeńska zrobiła styl polski, nie bez powodu brali stąd De Press i Skaldowie w latach siedemdziesiątych XX wieku – nie bez powodu harska muzyka jest naszą i ŻiariSLAV jest nasz i Łemkowie i cała kultura karpacka, kultura górska – harska, z gór które wszak zajmują Serce Europy.

Skoro polskie słowa są dla niektórych Polaków za trudne to używajmy choćby prostszego czeskiego słowa – hudba. Jak pożyczać to z bliska a nie z daleka. Z rodziną zawsze się w sprawie pożyczki człowiek jakoś dogada.

 

Ale poza wszystkim – zupełnie już poza tematem – ja uważam, że to zaszczyt umieć mówić w jednym z najtrudniejszych, a przez to i najbogatszych języków świata. Jeszcze grać muzykę „ładną” a nie tylko piękną i śpiewać w tym języku albo wiersze w nim pisać – no to jest prawdziwa SZTUKA.

CB

Czytaj dalej

Kwiat Paproci a Błękitny Kwiat Novalisa

Joanna

©copyright by Joanna

Kwiat Paproci

a

Błękitny Kwiat Novalisa

Pozwólcie, że opowiem historię pewnego Kwiatu i Novalisa – człowieka, dla którego był ów kwiat skarbem największym – wyśnionym – i odnalezionym…

Już kilka lat temu, po przeczytaniu opisu Świetlików (zwanych Kwiatami Paproci) w leksykonie „Stworze i Zdusze” Czesława Białczyńskiego pojawiła się w mojej głowie natrętna myśl, że jest ten znany mi z romantycznej literatury Niemiec Błękitny (a może raczej Niebieski) Kwiat pod pewnymi względami bardzo podobny do naszych słowiańskich Kwiatów Paproci. Zawsze chciałam się z kimś tym „odkryciem” 😉 podzielić, ale wbrew pozorom jest to temat głęboki i grząski; żeby opisać go naprawdę porządnie, trzeba by być nie tylko znawcą Słowiańszczyzny ale i znawcą antropozofii i różnych nurtów ezoterycznych.

Czytaj dalej

„Dlaczego Wiara Przyrody nie potrzebuje kapłanów ani doktryny – czyli mądry wpis pod artykułem o niszczeniu pomników w Timbuktu” oraz o Oświeceniu (zebrane przez Mezamira Snowida)

Dlaczego Wiara przyrody nie potrzebuje kapłanów – czyli mądry wpis pod artykułem o niszczeniu pomników w Timbuktu na Onet.pl

Mądry wpis pod artykułem na Onet.pl o działalności radykalnych islamistów w Mali spowodował, że zatrzymałem się na chwilę i przeczytałem tę całość zestawioną z dwóch części – artykułu i owego wpisu – z głęboką refleksją. Chciałoby się żeby takich komentarzy było więcej, żeby były same takie oparte na głębokiej wiedzy i przemyśleniu tematu komentarze pod artykułami, które tam się ukazują.

Niestety portale Informacyjne podporządkowane są sympatiom politycznym ich właścicieli i przez to większość komentarzy jest tam bezsensowną młocką kłócących się popleczników stron konfliktu politycznego lub politykierów od siedmiu boleści.

Czytaj dalej

Witkacy a mity słowiańskie i inne wizje

Zapewne zdziwi to was, ale nawet najbardziej zdawałoby się odlegli od zainteresowań mitologicznych  i zaangażowani w tworzenie awangardowych nurtów sztuki artyści nie stronili od prób przekładania owej tematyki na swoje ultranowoczesne środki wyrazu. Oto jeden ze skrajnych przykładów z okresu międzywojennego, Stanisław Ignacy Witkiewicz, czołowa postać awangardy XX-lecia Międzywojennego, wielki psychodeliczny eksperymentator tamtych czasów namalował także obraz zatytułowany „Topielice”, który reprodukujemy poniżej. Obraz powstał, jak wiele innych, cenionych jego prac, jako zapis psychodelicznej wizji autora.

Stanisław Ignacy Witkiewicz – Witkacy: Topielice, 1921

Czytaj dalej

Dzisiaj przekraczamy granicę – 12 06 2012

12 06 2012 lub 12 06 7520 co oznacza czertę 5 tak czy owak. Granica. Odsyłam do Lekcji 5. To właśnie dzisiaj.

ostatnia aktualizacja 23 lipca 2012:

Okazuje się, że między 4 a 11 lipca opublikowano świeże odkrycie, że Ziemia jest połączona portalami magnetycznymi ze Słońcem i jest to rodzaj pępowiny magnetycznej przez którą Słońce transportuje swoje cząstki na Ziemię – czy również nussonową materię eteru – czyli Ciemną Materię?! To chyba oczywiste że tak, ale tego nasza nauka nawet nie jest w stanie „dotknąć”. A co z Ciemną Energią płynącą ze Słońca i galaktyki? – Ten temat nawet się nauce ziemskiej nie marzy.

Efekt ZMIANY będzie odłożony i rozciągnięty w czasie na najbliższe 4 lata. Ale to właśnie się dokonało i wyjdzie wszystkim na zdrowie. Zapowiedź nowego Istu nie jest już zapowiedzią.

Dzisiaj rano zamknąłem – na wszelki wypadek wszystkie swoje sprawy – żeby nic nie zostało rozgrzebane. A więc uporządkowałem i zamknąłem etap. Początek mógł się zatem stać. On oczywiście stałby się czy chcę tego czy nie, ale to wspaniała świadomość kiedy Wszystko , dosłownie wszystko udaje się wkomponować w rytm Świata – przecież sprawy toczą się jak chcą, na większość z nich nie mam teoretycznie wpływu, a jednak zamykają się o czasie.

Czytaj dalej

Black Blue Art i Blackblueardzi – sztuka, postawa czy manifestacja sposobu życia Nowej Ery.

Black Blue Art i Blackblueardzi – sztuka, czy manifestacja sposobu życia

Przedrukowujemy wreszcie tekst dotyczący Blackblueardów z roku 2004. Tak to jest, że sprawy mniej ważne aczkolwiek wcale nie takie zupełnie nieważne, muszą poczekać na swoją kolej.

Czytaj dalej

Z powodu rocznicy zakończenia II Wojny Światowej – część 4 „Polskiego łącznika” – dla przypomnienia gdzie jesteśmy

Z powodu rocznicy zakończenia II Wojny Światowej – część 4 Polskiego łącznika

 

Podobno 8 lub 9 maja zakończyła się II Wojna Światowa. Być może. Ale przypominam że dla Polski zakończyła się ona w czerwcu 1989 roku a więc ta data nie jest dla nas powodem do świętowania -ani 8 maja ani 9 maja to nie powód by defilować i wywieszać flagi narodowe.

 

Są powody by przypuszczać, że ta wojna pod inną postacią wciąż trwa na terytorium naszego kraju.  Więc niech ten odcinek „Polskiego łącznika”  będzie dla wszystkich sarkastycznym  czyli – by nie było kontrowersji z tym słowem  – IRONICZNYM, komentarzem do obecnego, bez wątpienia „kolonialnego” lub co najwyżej „postkolonialnego”  położenia III RP

 

Czytaj dalej

Wawel Zakłamany – na 13 kwietnia, w piątek (Piatnicę)

Ezoterycy komunistów (i nie tylko) upodobali sobie lokować w dniu 13 ważne wydarzenia – jak na przykład ogłoszenie Stanu Wojennego w Polsce i inne podobne cuda. Kiedy zaś nie mogli skorzystać z pełnej symboliki na przykład 44 wybierali sobie jej połówkę – np. 22 lipca (by im wyszło przynajmniej na 4 jeśli już nie może na 8).  Czynili tę świętokradczą praktykę, podobnie jak Hitler, który ukradł Świętą Swastykę, w przekonaniu o swojej boskiej mocy i nieśmiertelności własnej oraz nieskończoności głoszonego przez siebie porządku. 

Nie oni jedyni przywłaszczali sobie znaki i głosili swoją nieomylność oraz pysznili się i wynosili ponad boga w swojej Wie”rz”y Babel. Nic to nie pomoże, że się odbierze Mokoszy Piatnicę i zrobi z niej symbol odwrócony – miast symbol radości z Przeznaczenia dzień umartwienia ciała i ducha w imię Przeznaczenia.

Czytaj dalej

Fundacja Turleja – dla polskiej sztuki (2001 – 2008)

Akademia Umiejętności III Wieku w 2006 roku to warsztaty dla ponad 200 osób w czterech regionach Małopolski i końcowa wystawa w Galerii F-station w Fundacji. To jeden z pierwszych projektów społecznych Fundacji. Absolutnie pierwszym był „Bezpieczny Internet” – wspólnie z fundacją „Dzieci Niczyje”. Mógłbym tutaj umieścić na początek efektowne zdjęcie ze Święta Sztuki 1-3 maja 2003 w Krakowie z Telewizją Polską, albo z Lexmark European Art Prize, ale cenię najbardziej projekty społeczne dla ludzi, o których dzisiaj nikt nie chce pamiętać, a którym zawdzięczamy życie w Polsce Współczesnej jaka by ona nie była (choć wolelibyśmy może coś innego, coś bardziej ludzkiego i obywatelskiego niż III RP) – to pokolenie naszych rodziców i waszych dziadków.
Czytaj dalej

Czesław Białczyński – "Syntetyczna historia Polski" z roku 1987

Czesław Białczyński – Syntetyczna historia Polski z roku 1987

© by Czesław Białczyński

Nie mogę się nadziwić jak pojemny i szero-formułowy okazał się jako forma liryki, czyli poezji współczesnej, nasz krakowsko-warszawski wynalazek z lat 1980-1990, czyli KODYZM POLSKI.

Popatrzcie na ten utwór wygrzebany z szuflady, który był publikowany przeze mnie w 2191 numerze „Przekroju” w 1987 roku.

Toż to jest dzieło jak ruska lokomotywa, pędzi niczym ruski szeroko-torowy pociąg towarowy  przez śnieżystą Syberię w ciemną totalitarną noc, bez żadnych hamulców.

Ta poezja, bo to poezja, buduje nastrój liryczny i patos i wprowadza w nastrój patriotyczny, i jednocześnie stanowi rodzaj odezwy, agitki wzywającej do mobilizacji, mimo że nie zawiera ani jednego słowa!

Mało tego nie ma w tym utworze ani jednej sylaby, ani nawet jednej litery.

Był to w 1987 roku, w czasach ciemności Stanu Po-Wojennego, niewątpliwy pokaz tryumfu myśli ludzkiej i pokaz siły twórczej i dowód wprost na absolutną niemożność zakneblowania słowa!

Czytaj dalej