Roja-Ruń, czyli Ruja-Lato w podkrakowskich Świątyniach Światła Świata (6)

Joachim Pastorius, i jego historia Polski dla Jana III Sobieskiego
Poniżej przetłumaczony fragment Johanna Pastoriusa von Hirtenberga protonotariusza apostolskiego, kanonika chełmińskiego, dziekana, proboszcza i oficjała gdańskiego, i generalnego oficjała pomorskiego, prepozyta przy kościele św. Wojciecha, historyka, sekretarza i komisarza Świętego Królewskiego Majestatu Polskiego
Kwiecie polskie, to jest nowy skrót historii Polski, po raz piąty przejrzany, uzupełniony, i do wojen naszych czasów doprowadzony.
Zadedykowanej,
Najjaśniejszemu i najpotężniejszemu władcy i panu, panu Janowi III, królowi Polski,
Wydanej
Z łaską i przywilejem Świętego Królewskiego Majestatu Polskiego w Gdańsku i Frankfurcie wydany, na koszt Simona Beckensteina, w drukarni Simona Reinigera, w roku 1679.
Najpierw musimy sobie odpowiedzieć na pytanie kim był Joachim Pastorius?

Portret Joachima Pastoriusa.
Miedzioryt Johanna Aleksandra Bönera z dzieła Joachima Pastoriusa: Florus Polonicus, Seu Polonicae Historiae Epitome nova, quintum recognita, aucta, & ad nostri usque temporis bella continuata, Danzig 1679.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Joachim_Pastorius
Jaka Powinna Być Strategia Rozwoju Polskiego Rolnictwa dr Jarosław Sachajko

XVI Zlot Wolnych Ludzi – Harmonia Kosmosu 2018 – Zalew Sulistrowicki, Masyw Ślęży, 22-24 czerwca 2018 r.
O Gustafie Kossinnie i kossinizmie – wspomina profesor Józef Kostrzewski
Ponieważ często mówimy o kossinizmie i neokossinizmie, a nieczęsto mamy okazję sięgnąć po źródła i wspomnienia osób które zetknęły się osobiście z pewnymi osobami i zjawiskami – jak i w tym przypadku – postanowiliśmy przypomnieć nie tylko postać samego Gustafa Kossinny (tak kazał się pisać ten zgermanizowany Słowianin – Gustaw Kosina), współtwórcy ideologii nazistowskiej, w bezpośredniej relacji jego ucznia – profesora Józefa Kostrzewskiego. Także, z racji odkryć genetycznych dokonanych między 2008 – a 2010 rokiem, które potwierdzają racje i argumenty Józefa Kostrzewskiego – przypominamy i jego postać.
Niech ten artykuł posłuży wszystkim do refleksji: Miejmy własny sąd i opierajmy go na własnej WIEDZY, nie przyłączajmy się nigdy swoim głosem do wycia „watahy” i nie wygłaszajmy sądów ostatecznych z wyżyn OBIEKTYWNEJ WSZECHMĄDROŚCI. W dzisiejszych czasach weryfikacja takich sądów może być błyskawiczna – na co wskazuje ostatni zamieszczony tutaj materiał „Archeologia niezgody” – między jego publikacją w roku 2000 a obaleniem jego tezy, iż poglądy Kostrzewskiego są dzisiaj „folklorem naukowym” co nastąpiło dzięki rewelacjom GENETYKI w roku 2010, minęło tylko 10 lat. Takie jest tempo rozwoju współczesnej nauki.
ze strony WWW: http://www.halat.pl/jkostrzewski.html#
Nasze lasy – nasz skarb

Niegdyś las nas żywił i bronił. Dostarczał budulca, drewna, opału, smoły, dziegciu, węgla drzewnego do wytopu metali, miodu, orzechów, przypraw (jałowiec, czosnek niedźwiedzi), grzybów, mięsa dzikich zwierząt, niektórych warzyw, jarzyn i owoców. Obcy nie zapuszczali się w nasze lasy, bo nie umieli się w nich poruszać, my, tak. My potrafiliśmy walczyć w lesie, w rozproszeniu, oni, nie. Ich styl walki był przystosowany do bezleśnych równin. W puszczach i bagnach robiliśmy zasadzki. Czailiśmy się w koronach drzew, w bagnach, gdzie oddychaliśmy przez słomki, kopaliśmy wilcze doły, zastawialiśmy pułapki. Niektóre nasze osady posadowione były na wyspach, a jedyną do nich drogą był pomost znajdujący się pod lustrem wody. Umieszczony był płytko, ale tak, aby był niewidoczny. Przeszedł nim tylko ten, kto wiedział, gdzie on jest. Po co budować twierdze, kiedy dysponuje się takim uwarunkowaniem terenu?
Kluczowe zagadnienia genetyki genealogicznej i historycznej w zastosowaniach Słowiańskich

Wszystkie i.e. mity (nitki) prowadzą do Decapolimu vel Atlantydy
Dzisiaj drugi z dwóch ważnych artykułów z blogu Okiem Vrana, autorstwa Tomasza Markuszewskiego (Księga Popiołów), które mają wielkie znaczenie nie tylko dla finalnego artykułu 9.9.9 w Cyklu Dziewięć – „O odciętej nodze Skrzystego Byka/Tura”, ale też dla naszej wiedzy o Zodiaku, o bogu Flinsie z Lwem na Głowie, Wijnyksie/Feniksie/Ogniwaczu, a także dla ustalenia gdzie i kiedy narodziła się swastyka. Chociaż to ostatnie już w zasadzie wiemy, powstała w Królestwie Północy, w Królestwie SIS w Słowiano-Aryjskiej Atlantydzie. Jako ta Niebieska Swastyka Gwiezdna obraca się wokół gwiezdnej osi na Niebie, tako i ta ziemska ją właśnie odwzorowuje, a służyła do niecenia ognia patykiem obracanym w piaście (Piaście). Mitologia/Baja Świata to prawdziwa potęga Wiedy. Zapraszam na blog Tomasza Markuszewskiego. CB
Skoro w mitach i.e. ma być zawarta historia i.e. to teoretycznie jeśli nie wszystkie, to prawie wszystkie mity, a napewno te najstarsze prowadzą właśnie do Decapolimu. Pojawił się taki dość nowy tekst o Atlantydzie. Zaginiona czy zmyślona? Prawda i mity o Atlantydzie
Znajdujemy tam takie twierdzenia:
Okiem Vrana (Tomasz Markuszewski): Decapolanie (Dagopolanie) Decapolim cz. II
W dniu dzisiejszym i jutro publikuję dwa niezwykle ważne artykuły z blogu Okiem Vrana, autorstwa Tomasza Markuszewskiego (Księga Popiołów). Tak się składa, że mają one wielkie znaczenie nie tylko dla finalnego artykułu 9.9.9 w Cyklu Dziewięć – „O odciętej nodze Skrzystego Byka/Tura”, dla naszej wiedzy o Zodiaku, bogu Flinsie z Lwem na Głowie (Lew symbolizuje odrodzenie z Zaświatów i południe – znak letniego przesilenia, a Flins według mnie jest Wiatrem ze Skały roznoszącym Ogień Kamieni, lub Ogniste Kamienie, Wiatr od Ognia Skalnego – Dragwi/Wulkanów), także o Wijnyksie/Feniksie/Ogniwaczu, jak też dla ustalenia gdzie narodziła się swastyka (nie gdzie znaleziono – jak dotychczas – najstarszą wyrytą swastykę, lecz gdzie powstał ten znak i kiedy). Chociaż to ostatnie już w zasadzie wiemy, powstała w Królestwie Północy, w Królestwie SIS, czyli w Słowiano-Aryjskiej Atlantydzie, podobnie jak znak in-yang. CB
Napisałem w pierwszym wpisie o Decapolu „Europa nazwana jest przez Długosza „dziesięciogrodem Jafeta”… ale w tym cytacie można też to tak rozumieć, że wymienione peryferyjne ziemie Europy uzupełniają Decapolim, można też to zrozumieć i tak, że te peryferyjne ziemie Europy uzupełnia centralnie położony Decapolim. Tak czy inaczej to z Decapolimu rozeszły się ludy Japeta. Niżej na obrazku, cytat czysto geograficzny, bez dygresji etnograficznych czy klimatycznych.

Recenzja książki Dragomiry Płońskiej „Co każdy Słowianin wiedzieć powinien”

Oto odnośnik do miejsca, gdzie można zakupić tę książkę:https://ksiegarnia-armoryka.pl/Co_kazdy_Slowianin_wiedziec_powinien_Zeszyt_I_Dragomira_Plonska.html
Od Autora
Jest to pierwszy Zeszyt, który ma zapoczątkować cykl zeszytów o tematyce słowiańskiej. Ten cykl zeszytów ma być niejako suplementem do książki opisującej historię Słowian, która zostanie opublikowana w odrębnym tomie. W Zeszytach chcę skrótowo poruszać i wyjaśniać niektóre pozycje, hasła oraz problemy z dziejów Słowian. Ponieważ informacje z dziedzin: genetyki, archeologii, językoznawstwa i innych nauk dotyczących Słowian, pojawiają się coraz szybciej i w większych ilościach, w kolejnych Zeszytach będą te informacje zamieszczane. Chcę, aby Zeszyty miały charakter bardziej encyklopedyczny oraz, aby potencjalny czytelnik mógł zaglądać do nich wielokrotnie dla uzupełnienia swojej wiedzy. Ten pierwszy Zeszyt I jest stanem wiedzy o Słowianach i ich dziejach, aktualnym na rok 2017 r. Jest to wiedza przetworzona i interpretowana poprzez moją świadomość i logikę. Następne lata przyniosą nowe wiadomości o dziejach Słowian, co zapewne podniesie obecny stan mojej wiedzy na ten temat. Mam nadzieję, że wiadomości i interpretacje zawarte w tym Zeszycie I, zainteresują czytelnika i przyczynią się do Jego własnych poszukiwań.
Dragomira Płońska
…..
Od razu zaznaczam, że wstęp jest najgorszy ze wszystkiego, a im głębiej, tym jest lepiej…