Święte Wzgórza Krakowskiego Oriona, jesienią – na początek wiosny
Kilka fantastycznych zdjęć bez kompresji. Koniecznie powiększ!!!
© by Czesław Białczyński
Słowianie w Telewizji Tagen – cykl programów
Na podstawie mapy z książki Tadeusza Millera – 3000 lat państwa Polskiego (obecnie wiemy więcej, więc trochę nieaktualna w opisie, ale zasadniczo zgodna co do zasięgu Nowej Koliby w Białym Lądzie) [powiększ, zobacz]
W dniu wczorajszym ukazał się w Telewizji Tagen pierwszy program, rozmowa ze mną, poświęcony Słowianom i Słowiańszczyźnie. Na razie nagraliśmy trzy programy, ale cykl będzie dłuższy a jego tematyka może być zależna także od głosów wszystkich słuchaczy i czytelników i poruszać sprawy nie tylko dalekiej przeszłości i etnosu Słowian, ale także sprawy aktualne, Słowiańszczyzny Współczesnej i jej wpływu na bieg dziejów Świata. W kolejnych odcinkach które ukażą się w TAGEN TV w najbliższym czasie będziemy mówić o Cywilizacji Północy czyli Wielkim Królestwie SIS oraz w następnej kolejności o Mitologii i Wierze Przyrodzoney Słowian.
Jest to las na wzgórzach otaczających park wodny i dawny zespół uzdrowiskowy. Tuż obok „polanki” miało się znajdować lecznicze źródło. Obecnie zasila ono w wodę baseny parku wodnego. Polanka jest bardzo ładnie położona na naturalnej wychodni i skierowana na zachód, tak jakby ktoś ją w ten sposób zaprojektował celowo. Po lewej jest wkopany słup przy krzyżujących się w tym miejscu ścieżkach.
https://www.youtube.com/watch?v=Ntam4zMJgug

Stanisław Kostka Potocki (1755 – 1821) i Jan Nepomucen Potocki (1761 – 1815) – Strażnicy Wiary Słowian
świetnie wykształcony i obyty w świecie podróżnik, polityk i reformator edukacji, tworzył swoją kolekcję sztuki ze znawstwem i pasją. Dobierał dzieła tak, by dały one wyobrażenie o wszystkich okresach i stylach na przestrzeni wieków. Miał agentów artystycznych w najważniejszych miastach Europy, niejednokrotnie sam dokonywał zakupów podczas licznych podróży zagranicznych.
W 1799 roku Izabela Lubomirska przekazała dobra wilanowskie swej córce, Aleksandrze Potockiej, żonie Stanisława Kostki. W 1805 roku Stanisław Kostka Potocki udostępnił publiczności zgromadzoną w pałacu kolekcję sztuki. Zgodnie z jego wolą było to muzeum otwarte dla wszystkich. Dzieła sztuki miały służyć nie tylko edukacji artystycznej, ale również kształtować gusta estetyczne współczesnych Polaków. Tak jest do dziś. Zapraszamy zatem do obejrzenia filmu o wspaniałej kolekcji, a także odwiedzenia Muzeum Pałacu w Wilanowie.
http://www.wilanow-palac.pl/historie_czytane_z_waz_antycznych_film_animowany.html
przesłane przez Winicjusza Kossakowskiego
Zgodnie z informacjami do których udało mi się dotrzeć Wedy to zbiór dawnych dokumentów aryjskich i słowiańskich, zawierają zasoby dawanych legend, bajek i baśni ludowych przez długi czas przekazywanych ustnie.
Ogólnie Wedy zawierają informacje na temat natury i odzwierciedlają historię ludzkości na przestrzeni ostatnich kilkuset tysięcy lat.
Wedy podzielone są na trzy główne grupy: Santi (Weda), Harati(Weda) Wołhwari(Weda). Najstarszą z nich i jedyną dostępną jest Santi Weda, która pierwotnie zwana była „Santi Weda Pierrona”, a obecnie zwana Po prostu Wedami. Santi Weda zawiera wzmianki o innych Wedach zwanych „starożytnymi” , które istniały w przeszłości. Niestety obecnie są zagubione, lub ukryte w tajnych i bliżej nie określonych miejscach. W każdym bądź razie , jeśli istnieją to nie zostały ujawnione światu.

Santi Wedy odzwierciedlają najgłębszą starożytną wiedzę. Można nawet powiedzieć, że są skarbnicą wiedzy. Według przekazów indyjskie Wedy – to tylko część słowiańsko aryjskich Wed, które zostały wysłane przez Ariów do Indii około 5000 lat temu. Wykonywane są w postaci złotych tablic.
Zamieszczam dzisiaj list do Sygnatariuszy protestu z informacją oficjalną wystosowany przez Redakcję Kwartalnika “Słowianić”, Zarząd Zrzeszenia Słowian i redakcję formującego się portalu slowianskasprawa.pl
Dla wszystkich Zaangażowanych w List Otwarty do papieża Franciszka serdeczne, moje osobiste podziękowania.
To jednak, jak wspomniałem, dopiero początek naszych działań. Będziemy mogli sobie pogratulować dopiero kiedy granitowy Świętowit naturalnej wielkości stanie nad Źródełkiem na szczycie Świętej Słowiańskiej Góry Ślęży. Wcześniej nie możemy spoczywać na laurach. Zrzeszenie będzie też dążyć, tak jak to sformułowało w Statucie, do stworzenia REPREZENTACJI Słowian w Polskim Parlamencie zwanym Sejmem, będzie też dążyć wraz z innymi organizacjami działającymi w Polsce do ustanowienia Demokracji Bezpośredniej i Państwa Wolnych Ludzi, czyli Wolnej Polski.
Oto list Kwartalnika “Słowianić” i Zarządu Zrzeszenia Słowian
Góra Body (Tańcujących Czarownic – Hexentanzplatz) – widok na dolinę u jej stóp – To tutaj znajduje się właśnie słynny Roz-Trop odcisk kopyta wierzchowca uciekającej przed Bodo-Bodnyjakiem, lub Bodo-Bożebogiem, Body-Swątlnicy, o czym piszę w Księdze Tura. To stąd rzuciła się oważ Swąt-Boda w podziemne wody i zniknęła. Roztrop – to odcisk w kamieniu końskiego kopyta w kształcie różokrzyżą – czyli równoramiennego krzyża pogańskiego – który jest symbolem pioruna Peruna/Thora albo Czterech Filarów Nieba – czyli Zodiaku wyznaczającego Górowanie Słońca i początek lata w znaku Raka. Postać Body i Bożeboga, albo Swątbody i Bodynyjaka, interpretuje się też jako wcielenia w Moce bogów działu Czarnogłowa i Białobogi i tutaj w Harzu i SzwarcWaldzie-Czarnolesie czcili właśnie owych bogów Bytyńcy-Bodenowie (z Ludu Budynów) nim ich zepchnięto tylko nad Jezioro Body (Bodeńskie). Stąd tryskają źródła rzeki Body, z Gór Bodów – Body i Bodo (Będących, Bytujących/Bytów, Bodących/Broniących Światła Świata Bodrego – Byt-ISt RA, Isk-Ra Niosących). Słowo iskon – początek i koniec, iskra- początek i koniec światła RA, istra – istnienie RA światła, także ISTRiA – wyspa czci Swąt-Body na Adriatyku Słowiańskim.
System wałów słowiańskich na szczycie wzgórza z VII wieku (Gródek k. Przysuchy) foto: tu.andy.at
W VII wieku grupa prawdopodobnie Sandomierzan rozpoczęła budowę sanktuarium w Gródku Leśnym k/Przysuchy. Składało się ono z systemu wałów na szczycie wzgórza, między którymi znajdowały się kamienne głazy
o tajemniczych formach, ociosanych na kształt ludzi i zwierząt. Prawdopodobnie najważniejsze obrzędy odbywały się w tzw. międzywale. Stały tam ogromne głazy – menhiry, do których się modlono. Według badaczy „Gródek Leśny” był świątynią zbudowaną ku czci boga Słońca i bóstw rolniczych, w której odbywały się obchody świąt związanych z odradzaniem się sił przyrody. Na zboczu wzniesienia archeolodzy odkryli półkę skalną, na której palono gigantyczne ogniska. Wraz z przyjęciem chrztu przez Mieszka I w 966 r., kulty pogańskie zaczęły ustępować miejsca religii chrześcijańskiej. Możnowładcy rozpoczęli fundowanie kaplic i kościołów w miejscach najstarszego osadnictwa.
Jeśli nie wiecie kim jesteście to dowiedzcie się, że staliście się „DREWNEM”, a jesteście oczywiście post-hitlerowcami, głupimi i chorymi. Poniżanie cudzej wiary tak weszło w krew niektórym doktorom teologii katolickiej, że plują na nas rodzimowierców równo i bez opamiętania to jeden z nich:
https://www.youtube.com/watch?v=k3i4hwcD0O4&w=640&h=360%5D
Cała prawda o HEKSACH i heksagramach
Ulricus Molitoris – kuchńa heksůw
Heksa – w ńykerych wjerzyńach ludowych: baba zajmujůnco śe czornům magjům, ćepjůnco prziroki, kojarzůno s śiłůma ńyczystymi – czynsto s szatanym. Mynskym uodpowjydńikym je czarowńik. We folklorze pojawjajům śe tyż dobre heksy, kere zajmujům śe tam czystům i dobrům magjům. Postaće heksůw mogymy trefić m. in. w ojropejskij mitolůgji ludowyj, jydnokże tam fůnguje raczyj pod mjanym wjydźmy i mo trocha myńi pejoratywne znaczyńy.
O Śląskiej Świątyni Światła Świata i Wiary Przyrodzoney
Zamek Czocha, czyli Zamek Czajków
Mam dzisiaj dla was z okazji Nowego Roku prawdziwy rarytas, coś co zaskoczy, jak sadzę, bardzo wielu, jako że my dzisiaj nie bardzo pałamy namiętnością do naszych niemieckich kolegów.
Podkreślaliśmy jednak od początku, międzynarodowe rozgałęzienie i rozprzestrzenienie Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata, na wszystkie ziemie słowiańskie, niezależnie od tego w czyich się one znajdowały rękach, czy w czyich rekach znajdują się dzisiaj. Zatem w zaborze pruskim, zwłaszcza na Śląsku, czyli w tej części Polski, gdzie publicznie po polsku nie wolno było nawet mówić (dzieci w szkołach za polską mowę karano biciem – upokarzającą chłostą, co było wyrazem zapewne chrześcijańskiej tolerancji niemieckiej i afirmacją „dobrego sąsiedztwa”, podobnie jak to ma miejsce dzisiaj, kiedy w Niemczech zabrania się polskim dzieciom mówić po polsku), a co dopiero utworzyć jakieś polskie organizacje religijne czy społeczne, Polacy i Ślązacy zmuszeni byli szukać innych rozwiązań, aby pielęgnować Wiarę Przyrodzoną Słowian, polskie tradycje, legendy, podania i polską/słowiańską duchowość. Ten sam problem, który dotyczył Ślązaków i Polaków oraz Pomorzan Zachodnich od XIX wieku, dotyczył też od XVI i XVII wieku Wendlandczyków (Drzewian/Drawenów, czyli Drako-Wenedów) w Pomorzu Przednim, Wieletów nad Łabą w okolicach Berlina, Frankfurtu, rzeki Lech i w Górach Harskich (Harz) jak i Łużyków Serbskich w okolicach Drezna, Lipska i Budziszyna.
Najwyższym wzniesieniem Świnoujścia jest Słowiańska Góra 53 m n.p.m., którą widzimy po lewej stronie przechodząc granicę z Niemcami
Słowiańska Góra to miejsce, skąd widok zapiera dech w piersiach. Morenowe wzgórza, a na nich świerki, jodły, buki, klony, brzozy omszałe, mchy i paprocie, konwalie i kaczeńcem, a do tego ptasi koncert, miarowe kukanie kukułki, dzięcioł pukający w korę i koncertowanie kosa.