„Nie stoję po niczyjej właściwie stronie, bo nikt nie stoi po mojej, jeżeli rozumiecie, co chcę przez to powiedzieć. Nikt już nie dba o lasy tak jak ja, nawet dzisiejsi elfowie. – „Drzewiec w powieści J. R. R. Tolkiena „Władca Pierścieni””.
Nierozerwalną Częścią jakiejkolwiek ścieżki pogańskiej,w tym rodzimowierczej słowiańskiej
(która jest tak samo pogańska jak każda inna a podkreślam to ponieważ dziwi mnie dziwaczna moda panująca wśród niektórych rodzimowierców,polegająca na tym że zakładamy klapy na oczy i odgradzamy się wielkim betonowym murem od wszystkiego co nie rodzime,tak jakby Natura która nas otacza była wszędzie inna w związku z czym wiedzy o naturze i jej mieszkańcach od innych czerpać nam nie wolno,że niby to ujma na honorze lub jakiś new age)
zawsze była jest i powinna być filozofia mówiąca o fizycznej stronie człowieka.
Filozofia ta…hm źle,inaczej.
Przedmiotem jej troski,powinno być zdrowie i siła ciała fizycznego,jego stan,w skrócie-wszystko to co sprzyja podtrzymywaniu w człowieku jego naturalnego stanu zdrowia.

















