Tadeusz Pruss Mroziński – Wejście w Erę Wodnika/Lwa (09 09 2016- 23 09 2016)

Wejście w Erę Wodnika/Lwa (09 09 2016- 23 09 2016)

Wodnik kompr

                       Jerzy Przybył – Wodnik

 

czas jest bardzo szczególny
zbliża się równonoc jesienna 22.  09.  2016 r,  ok godz. 16.00
w bardzo szczególnym układzie gwiazd,
który zdarza się co 289 800 lat
i jest miejscem zbiegania się wielkich cykli
– precesyjnego 28 980 lat i równonocy 24 150 lat
*

Rachuby   Czasu

Największą rachubą czasu jest tzw. Kalendarz Majów

gdzie 12 -€“ to krotność przesuwania się punktu Barana po równiku niebieskim

pokrywa się z 10 -€“ cio krotnością czasu pełnego cyklu ruchu precesyjnego osi ziemskiej.

W obu wypadkach długość przedstawionej rachuby czasu wynosi    289 800 lat. – Tadeusz Mroziński

 

źródło:  http://apokalipsa-eden.bloog.pl/id,341109749,title,SLOWJANSKIE-OCZY-PATRZA-W-GWIAZDY,index.html

Ponieważ Zmiana następuje zawsze (np. w Pogodzie/Weni zaobserwowano, że prawie zawsze = 99%, 1% zmian subtelnych zapewne nie zauważamy jako ludzie) z Pełnią Księżyca-Chorsa/Łuny-Chorsiny, oraz z czertą 9 (patrz Lekcja 9) – a Pełnia obejmuje w tym roku dwa dni  – 16 i 17 września 7525 (jest to dokładnie noc z 16 na 17 września, godzina 21 07’49”), ale obejmuje całą noc,

to DZIEŃ 17 września 7525 (= czerta 9) od Porannej Z-ORzy (Z-OR-RA, JutRAboga, JutRzniA)

jest PIERWSZYM DNIEM NOWEJ ERY – ERY WODNIKA.

Wodnik – Pan Wód, Pan Rzeki, także Rzeki Czasu (Drogi Mlecznej, Ptasiej, Ptasiego Mleka, Ptasiego Gościńca, Gościńca Dusz) symbolizuje powrót do Pełnej Prawości i Przywrócenie Pełni PRAW na Matce Ziemi, w Przyrodzonym ludzkości Siedlisku, Pierwiastkowi Żeńskiemu (Woda, Księżyc, Prowe – Sława/Czsnota) oraz rozpoczęcie Wieku Skrzydlatego Człowieka – Gwiezdnego/Skrzystego Wodnika – Wieku Słowa, Sławy, Słowian. Era ta Rozjaśnia Kalijugę Małym Złotym Wiekiem, który potrwa ponad 2012 lat.

Jest to także dzień wielkiej inauguracji – Dzień Pierwszego Wiecu Zrzeszenia Słowian.

Na tym wiecu zostaną podjęte dziejowe uchwały w duchu Światła Świata i w zgodzie z Ładem Przyrodzonym i Ładnością Świata.

 

Czytaj dalej

Feliks Radwański Ojciec (1756 – 1826) i Feliks Radwański Syn (1789 – 1861)- Strażnicy Wiary Przyrodzonej Słowian (I SSŚŚŚ Kraków)

Feliks Radwański Ojciec (1756 – 1826) i Feliks Radwański Syn (1789 – 1861)- Strażnicy Wiary Przyrodzonej Słowian

Uniwersytet Jagielloński Collegium Phisicum,
Kraków ul. św. Anny 6, zbudowane w latach 1786-1791.

Collegium Śniadeckiego UJ
Kraków ul. Kopernika 27
Pałac przebudowany w latach 1788-1790 przez F. Radwańskiego ojca, na Obserwatorium Astronomiczne UJ. Widok z Ogrodu Botanicznego UJ, widoczne są kopuły obserwacyjne.

Brama Floriańska uratowana przez Feliksa Radwańskiego przed zburzeniem w 1817 r.

Czytaj dalej

„Nauka słoweńska zadaje cios Allo Allo!” – czyli Slawistyka Gdańska o słowiańskich Etruskach

Przytoczę tutaj tylko fragmenty pracy licencjackiej z Wydziału Slawistyki Uniwersytetu Gdańskiego pani Magdaleny Sieroń pod kierunkiem doktora Duszana Vladislava Paźdjerskiego  z roku 2009, po to żeby pokazać jak niedorzecznie spóźnieni w czasie i opóźnieni w rozwoju są koledzy Allo Allo, którzy przypinają nam łatkę „Turbosłowian” myśląc, że tym w ich mniemaniu „epitetem”, a dla nas zaszczytnym określeniem odwrócą bieg nauki na świecie. Naukowcy z uniwersytetów w Słowenii mają najwyraźniej w nosie chciejstwo polskich Allo Allo i zadają decydujące ciosy ich teoryjkom wyssanym z piersi niemieckiego nazizmu. Tyle, że polscy Allo Allo-naukofcy oczywiście nic nie wiedzą o tym co się naprawdę dzieje w nauce światowej. Jednakże polska slawistyka gdańska czuje pismo nosem, wie co piszczy w trawie i zaczyna ratować honor tzw. „nauki polskiej” dopuszczając do przecieków ze światowej nauki na „polskie uczelnie” działające wciąż pod kierunkiem „światłych” Allo Allo-sowieckich profesorów.

sir0a sir0b Czytaj dalej

Wielcy Polacy – Benedykt Polak (1200 – 1251) jego wielka podróż na Wschód i „De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros”

 Wielcy Polacy – Benedykt Polak (1200 – 1251) jego wielka podróż na Wschód

Paris

 WIKI:

Benedykt Polak (łac. Benedictus Polonus, ur. ok. 1200, zm. po roku 1251) – franciszkanin, pierwszy polski podróżnik, autor sprawozdania De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros, będącego relacją z pierwszej wyprawy Europejczyków do stolicy imperium mongolskiego, która trwała od 16 kwietnia 1245 roku do 18 listopada 1247 roku.

 

Życie przed wyprawą

Urodził się około 1200 roku. Pojawiające się informacje o tym, jakoby pochodził z Wrocławia czy z Wielkopolski pozostają nieudokumentowane[1]. Nie wiadomo, czy Benedykt jest tym imieniem, które otrzymał on przy chrzcie, czy też tym, które przybrał wstępując do zakonu i przyjmując święcenia kapłańskie, co miało miejsce około roku 1236. Być może jego imię wiąże się ze świętym Benedyktem – polskim pustelnikiem z XI wieku, którego kult znany był m.in. w Oławie[2].

Niewiele wiadomo o jego młodości, pewne przesłanki wskazują jednak, że był rycerzem. Zapewne większość z około dziewięciu lat swojego życia zakonnego przed wyprawą do Mongolii spędził poza murami klasztoru. Dzięki temu stał się doświadczonym wędrowcem, dobrze zorientowanym w geografii wschodniej Europy. Biegle władał łaciną oraz językiem staroruskim. Języki słowiańskie były wówczas dużo bardziej podobne do siebie niż współcześnie, ale mimo to swobodne porozumiewanie się nimi wymagało częstszego kontaktu i praktyki. Może to wskazywać, że miejsce urodzenia Benedykta stanowił wschód rozdrobnionej wówczas Polski, lub, że przebywał przez dłuższy czas na którymś z dworów książąt, z których kilku miało za żony Rusinki, albo też, że był jednym z rycerzy od jakiegoś czasu dość intensywnie osadzających swoje domostwa na wschodzie kraju[3].

Jeśli posiadał jakiś majątek, to i tak około 1236 roku wszystko, co miał, rozdał ubogim, gdy w zgodzie z zasadami głoszonymi przez św. Franciszka z Asyżu i idąc za jego ideałami został mnichem. Wtedy właśnie zaczęły powstawać w Polsce pierwsze klasztory tego nowego zakonu. Przystąpić do braci mniejszych mógł właściwie każdy. Ci, którzy jak Benedykt Polak pragnęli przyjąć ten sposób życia, musieli poddać się regule zatwierdzonej bullą Solet annuere papieża Honoriusza III z 29 listopada 1223 roku.

Czytaj dalej

Tajemnice polskich alchemików – Robert K. Leśniakiewicz

Tajemnice polskich alchemików – Robert K. Leśniakiewicz

 

Szesnaste i siedemnaste stulecia, to czasy genialnych alchemików i równie genialnych hochsztaplerów. To wieki tworzenia się i krzepnięcia struktur wielu tajnych stowarzyszeń, w tym Masonerii i Różokrzyżowców. To wieki prześladowań religijnych, płonących stosów i zarazem wiek pierwocin naukowych poszukiwań, które zaczęły dawać rezultaty w XIX wieku, kiedy to zaczęła tworzyć się cywilizacja maszyn, pary i elektryczności, a w końcu rozbitego atomu, statków kosmicznych i komputerów…

Po całej Europie krążyli rozmaici ludzie, którzy parali się alchemią. Alchemia to – według encyklopedii – pseudonauka, której celem było dokonanie Wielkiego Dzieła – transmutacji jednych pierwiastków i substancji w drugie. Konkretnie chodziło o wyprodukowanie złota z każdego innego dowolnego pierwiastka chemicznego – mówiąc językiem współczesnego chemika.

COSMOPOLITA POLONUS i Wielkie Dzieło…

Czytaj dalej

„Podziemna cysterna” na Św. Krzyżu w Świątyni Dziewięciu Kręgów a inne starożytne budowle tego typu (wg. ULeszka)

Podziemna cysterna na Św. Krzyżu w Świątyni Dziewięciu Kręgów

k nn nn nn swięty krzyż z_lotu3Przytaczam tutaj materiał ze strony ULeszka (od Leszka Wiktora Klimka) o wielkich budowlach starożytnej przeszłości zwanych podziemnymi cysternami, gdyż podobieństwo między nimi a znaleziskiem na Świętym Krzyżu (pozostałość po Świątyni Dziewięciuk nn nn nn nn sw_krzyz_k_peczalski Kręgów) a tymi obiektami wydaje mi się dosyć oczywiste. Jedynie stereotypy obowiązujące w polskiej nauce o braku istnienia kamiennych budowli w starożytności na ziemiach obecnej Polski stoją na przeszkodzie by zbadać tę hipotezę naprawdę poważnie naukowo. W świetle odkrycia w Maszkowicach na Górze Zyndrama hipoteza o starożytności tej budowli na Świętym Krzyżu nie jest już w tak oczywisty sposób śmieszna ani niemożliwa. Co więcej  całkiem spokojnie moim zdaniem można połączyć to odkrycie ze Słowianami lub jak kto woli Prasłowianami czyli Scytami.Czas ruszyć głową archeologio polska?

Czytaj dalej

Nawigatorzy Jutra – Chazarzy na współczesnej Ukrainie a Jedwabny Szlak

Chazarzy na współczesnej Ukrainie a Jedwabny Szlak

nawigatorzy

Co do istoty Chazarii/KOSZERII lepsze wyjaśnienia znajdziecie w Księdze Ruty, ale ogólnie to się zgadza z tym, że aryjscy Koszanie-KOSZETYRSOWIE PRZYJĘLI MIĘDZY SIEBIE PRZYWIEZIONYCH PRZEZ Siebie (SCYTÓW-Ariów) NIEWOLNIKÓW Z SYREJ ZIEM I JUGII (JUDEI), czyli z Azji Mniejszej (Mał-Mazji) i Egiptu (Mlekomediru) po latach panowania tam B-Haratu (W-Haratu) i osadzili ich między Morzem Koszpijskim a Czarnym.  CB

Czytaj dalej

Kolejny mur i fortyfikacje Królestwa SIS, tym razem na Krymie

2936358-02prev

35-kilometrowy pas antycznych fortyfikacji odkryli na Krymie rosyjscy archeolodzy

Archeolodzy z Rosyjskiej Akademii Nauk odkryli pas fortyfikacji nieopodal krymskiej wioski. Znalezisko pochodzi z okresu starożytności, kiedy to część półwyspu zamieszkiwała ludność grecka. Wykopaliska na anektowanym przez Rosję Krymie rozpoczęły się w maju 2016 r.

Do tej pory archeolodzy mogą poszczycić się takimi „zdobyczami” jak pięciometrowa ściana fortyfikacji oraz przeróżne artefakty, w tym talerze i monety. Jak podejrzewa jeden z archeologów, pas fortyfikacji „prawdopodobnie stanowił linię graniczną oddzielającą Królestwo Bosporańskie zamieszkane przez antycznych Greków od zamieszkiwanych przez Scytów pozostałych obszarów Półwyspu Krymskiego”.

Czytaj dalej