Duch Cywilizacji i Duch Puszczy (wyd.1926) Zygmunt Wasilewski

Lniana Księga z Zagrzebia (najdłuższy tekst etruski z 250r p.n.e.)

Liber Linteus (znana też jako Liber Zagrabiensis, czyli Lniana księga lub Księga z Zagrzebia) – jedyna zachowana do naszych czasów księga napisana w języku etruskim, powstała około 250 roku p.n.e.
Księga pierwotnie składała się z 12 kolumn tekstu, pisanych od prawej do lewej; obecnie brak większości tekstu pierwszych 3 kolumn (zachowało się 1200 wyrazów). Napisana jest na płótnie przeważnie czarnym i częściowo czerwonym tuszem. Nie była zwijana w rulon, tylko składana, podobnie jak współczesne książki.
Treść księgi jest nieznana (z powodu nieznajomości znaczenia większości słów etruskich), jednak najprawdopodobniej księga jest rytualnym kalendarzem obrzędów ku czci bóstw.
Jacy byśmy byli, gdyby pozostała u nas Wiara Przyrody?

Jacy byśmy byli, gdyby pozostała u nas Wiara Przyrody?
Coś może nam o tym powiedzieć wiara i kultura Japonii.
Jest to bardzo cywilizowany kraj. Wysoko rozwinięta gospodarka. Na marginesie – jest to gospodarka w znacznej mierze zbieracko – łowiecka, bo jej główną gałęzią jest rybołówstwo. Zaraz po niej jest elektronika.
Wiara Przyrody (NIE RELIGIA), jaką jest Shinto (szintoizm), przetrwała tutaj w stanie niemal nienaruszonym, kształtując specyficzną mentalność Japończyków. Od VI w. n.e. nakłada się na nią powłoka buddyzmu, ale ponieważ buddyzm jest filozofią, a nie religią (wiarą też nie), to wręcz wzbogacił szintoizm, nie niszcząc jego istoty.
Gdy Wiara Przyrody mocno tkwi w świadomości człowieka ma on szacunek do przyrody oraz zdrowsze podejście do życia, śmierci i tragedii życiowych. U nas stosunek do śmierci bardzo zmieniło chrześcijaństwo, które epatuje śmiercią, łącząc ja z karą piekła.
Z Księgi Wiedy: O Prawi, Jawi, Nawi i Sławi

Otrzymałem od czytelnika DR, jako wpis nie do opublikowania na blogu następujący wywód, będący refleksją na cytat z mojego zdania: ” „Oto dlaczego: To-> „Prawia, Jawia, Nawia – lustrzane odbicia boskiej RzeczyIstności”. Tenże wywód odesłałem do Autopra DR zwrotnie ze swoją uwagą jednozadniową na końcu:
Cytuję: „Oto dlaczego: To-> „Prawia, Jawia, Nawia – lustrzane odbicia boskiej RzeczyIstności” w połączeniu z zapisem głagolicowym przedstawionym przez Tadeusza Mrozińskiego w połączeniu efektu lustra – zrodziło w Mojej głowie myśl, aby spojrzeć na ten zapis tak: Prawia Ja w Pra (Ja – Nasza Prawdziwa Istota, Wyższa Jaźń. Pra -coś wzorcowego, być może świat Naszych Marzeń, marzeniami przygotowujemy to co potem zostanie przejawione, potencjalna możliwość zaistnienia czegokolwiek co zamarzymy, co Przewidzimy[Prewidzimy, Prawidzimy=Prawda]). Jawia Ja w Ja (punkt przecięcia Swastyki [Krzyża Solarnego], w którym Duch spotyka się z Materią, nieprzejawione z przejawionym, elektryczność z magnetyzmem, Czarnobóg z Białobogą, stwórca staje się stworzeniem, biblijne – Ja i Ojciec Jedno Jesteśmy – akt stwarzania, punkt kreacji, portal, przez który „namacalne” pojawia się na świecie. W tym punkcie entropia=0 Nawia Ja w Na (Ja -wiadomo; Na – strona już przejawiona lecz przemijająca (JAWNA), którą konsumujemy. Tu obowiązuje zasada wzrostu entropii, „niszczenie” – działalność Shivy, Szatana i kogo tam jeszcze ->Naturalna kolej rzeczy. Niepotrzebnie koncentrujemy całą Naszą Uwagę wyłącznie na rzeczach przemijających, zamiast ogarniać zrozumieniem Całość – Pełnię Wszechrzeczy. Bo wszystko jest potrzebne aby istniała równowaga, Harmonia.”
To bardzo sensowny wywód, który pokazuje inny aspekt RzeczyIstności. Powinien być opublikowany
pozdrawiam serdecznie
Kora (1951 – 2018)

Po Marku odeszła i Kora. Była pięknym człowiekiem i zawsze niespokojnym duchem, oszałamiająca osobowość. Popełniała błędy, jak każdy kto działa. Dla mnie spędzone wspólnie długie godziny u Krysztofa Skaldy, nie tylko z Korą (fantastyczni to byli ludzie!), na milczącym słuchaniu The Doors, Jimmy Hendrixa, Janis Joplin, Jefferson Airplane i Country Joe and the Fish są wspomnieniem nie tyle nostalgicznym, co wciąż żywym – przepojonym nutą świetnego psychodelicznego rocka, pięknych dziewczyn, haszyszu i marihuany – jakby to było wczoraj.
BezChaosowania: Jaruha- Sławiańska Agma Zdrowia
[fragment wystąpienia] link do całości w opisie

Wolna Woda – Droga Przepływu Prawdziwej Wolnej Energii Niosącej Życie

Kolejny przykład tzw Harmonii Kosmosu (subtelnej ingerencji Świadomości Nieskończonej) to cały ten występ publiczny Marka Mokwińskiego, który tutaj przedstawiam za NTV. Przejawów materialnych tejże Harmonii (Układności RzeczyIstności), czyli zgodności Tendencji Wszechświata z wydarzeniem pod Ślężą, jakim było to spotkanie Wolnych Ludzi, mogliśmy zaobserwować znacznie więcej. Było nim na pewno Wołanie Słońca w trakcie wystąpienia Janusza Zagórskiego, które też tutaj przedstawiałem.
Myśl i Słowo z Polski płynie w Słowiańszczyznę !
Na początek przypomnę, że to Polska była pierwszym krajem z obozu socjalistycznego, który się wyzwolił i zaprowadził demokrację, choć ograniczoną – jak widać, ale w dziedzinie religijnej w zasadzie nieograniczoną. W okresie PRLu Polska była też tym krajem tzw „obozu”, który dopuszczał największą swobodę obrotu sztuką i ideami, w tym dziełami na temat filozofii, zachodnich prądów umysłowych i myśli religioznawczych. Mimo tego „Słownik etymologiczny języka polskiego” Aleksandra Brucknera (1927) wyszedł jako reprint po raz pierwszy po II wojnie światowej w roku 1970, a słownik Franciszka Sławskiego nigdy nie został ukończony, także w III RP. Także religioznawcze książki Aleksandra Brucknera, „Starożytna Litwa Ludy i Bogi” – 1904, „Mitologia Słowiańska i Polska” – 1918-1924, zostały wydane w PRL dopiero w latach 1980-1985 na skutek Rewolucji Solidarności. Wcześniej z trudem udawało się te książki pożyczyć z Biblioteki Jagiellońskiej – takie były realia PRLu , do którego niektórzy idioci tęsknią i wskazują jego liczne „lepsze” strony. III RP pod względem reglamentacji tego rodzaju wiedzy też nie jest lepsza – wydanie kolejne „Starożytnej Litwy…” 2014. Mimo wszystko Polska uchodziła po II wojnie za oazę wolności i wolnomyślicielstwa wśród Demoludów.
Wydawnictwo Kraina Księżyca powołane do życia w 1991 roku, jedna z książek, wydana 1993. Wydawnictwo zamknięte w roku 2010. Od 2010 działa Studio KK.
Jaki chram znajdował się przy Źródle Świętego Wita w Żywcu?

Jaki chram i gaj święty znajdował się w miejscu Lasku i Źródełka Świętego Wita w Żywcu? Podany opis mówi że był to chram bogini Żywi, ale nie może to być prawdą. Nie znaczy to oczywiście, że miano miejscowe dzisiejszego miasta nie pochodzi od bogini Żywi – pochodzi na pewno. Jej kącina jednak (pogańska świątynia – jak to stoi w opisie znad Źródła Świętego Wita) musiała znajdować się w innym miejscu, być może na Górze Żar, albo jeszcze na innym szczycie.
zdjęcia: Jarosław Ornicz