RudaWeb: Słowiańska pieśń bojowa według Tacyta

 Słowiańska pieśń bojowa według Tacyta

„Mają również takie pieśni, których brzmienie, zwane przez nich barditus, podnosi ich na duchu, a to, jak śpiewają, wróży im wynik nadchodzącej bitwy” – napisał w „Germanii…” Publiusz Korneliusz Tacyt w końcu I w. n.e.. Rzymski historyk tak precyzyjnie wymienia nazwę tego bojowego śpiewu, że dzisiejsi językoznawcy i historycy nie powinni mieć wątpliwości co do jego słowiańskiego pochodzenia. Nadal jednak ogarnia ich zadziwiająca głuchota.

Czytaj dalej

Polish Club Online: Stanisław Bulza – Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków (Część II.)

Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków (Część II.)

Ilion i Iliria

Titus Livius pisze, że „Trojanie wyparli Euganejczyków, zamieszkujących tereny między morzem Adriatyckim a Alpami, i sami objęli ten obszar w posiadanie”. Dalej: „I rzeczywiście, ta miejscowość, w której najpierw wysiedli z okrętów, nazywa się Troją i stąd okręg nosi nazwę trojańskiego; cały zaś szczep otrzymał nazwę Wenetów”. Zapewne później teren ten nazwano Wenecją od Wenetów. Obszar, który Wenetowie zajęli po Euganejczyków nazwali Troją, bo Wenetowie wywodzili się od Trojańczyków. Potem całe wybrzeże Morza Adriatyckiego zostało nazwane Ilirią od Ilionu.

Ilion (łac. Ilium) założył Ilos, przybysz z Troady (skąd pochodził) do Frygii i tam wziął udział w igrzyskach urządzanych przez króla tego kraju. Zdobył wówczas nagrodę w postaci piętnastu młodych niewolników obojga płci. Króla za radą wyroczni dołączył do nagrody krowę. Polecił Ilosowi podążać za zwierzęciem i w miejscu, w którym się ono zatrzyma, wznieść miasto. Krowa skierowała się na północ i zatrzymała się na wzgórzu zwanym Wzgórzem Ate (Wzgórze Błędu) we Frygii. Tam właśnie spadła Ate (tzn. zaślepienie, uosobienie Błędu) strącona z Olimpu przez Zeusa. Ilos zbudował więc w tym miejscu miasto, które nazwał Ilionem (późniejsza Troja).

Czytaj dalej

Jadranka Gvozdanovic: Mahajanapada – Sixteen Great Kingdoms (1500-500 BC)

Mahajanapada – Sixteen Great Kingdoms (1500-500 BC)

Mahajanapada  – Szesnaście wielkich królestw (1500 – 500 p.n.e.)

„… the Bactria-Margiana Archaeological Complex, or Oxus civilisation, and is peopled by Indo-European tribes…….Climate change from around 2000 BC onwards greatly affects this civilization, denuding it of water as the rains decline. The people are forced to migrate southwards, with some groups crossing the Afghan rivers and the Hindu Kush mountains and enter India between 1700-1500 BC. They eventually form their own kingdoms there such as Magadha, plus Kalinga and Kauravas. ”

Click on the map to enlarge

Kompleks archeologiczny Bactria-Margiana lub cywilizacja Oxus jest zamieszkany przez plemiona indoeuropejskie. Zmiana klimatu od 2000 roku p.n.e. znacznie wpływa na tę cywilizację, niszcząc ją. Gdy deszcze przestały padać ludzie zmuszeni byli do migracji na południe, a niektóre grupy przekraczają wtedy rzeki afgańskie i góry Hindukusz i wchodzą do Indii w latach 1700-1500 p.n.e. W końcu tworzą swoje królestwa, takie jak Magadha, a także Kalinga i Kaurava”.

[Magadha – Kraina Magów Ducha, gdyż dha- dech, dusza, a także dha – dawać , być, istnieć; Kaling – Kraina Kalinów, kalin – czerwony, ognisty jak w owoce kaliny, kalić – rozpalać, ogień w kowarni, kujni, kuźni, kalić = rozżarzać żelazo. Znana postać podań ruskich Kalin Car – Ognisty, Czerwony Car – Czarownik; Kaurawa – Kraj Kurów, znana jest także Kuronia – Kraj Kurów nad zatoka Fińską nad Bałtykiem, w sąsiedztwie Ziemi Wesiów i Istów (Aesti).  CB

Czytaj dalej

O grzybach inaczej: Boczniak ostrygowaty

Boczniak ostrygowaty

Boczniaka można kupić w sklepie, więc ci którzy uwielbiają „polowania” po hipermarketach tam go znajdą. Warto go jeść, bo jest to grzyb o właściwościach leczniczych – doskonały zwłaszcza przy nadciśnieniu. Wegetarianie używają go w wielu przepisach na tysiąc sposobów, począwszy od zup, przez kotlety czy rodzaj bezmięsnego bigosu, po zwykłe marynaty. Mało kto wie jednak, że w Przyrodzie można boczniaki zbierać nie tylko jesienią, ale i przez całą zimę. Dlatego teraz, 22 grudnia, pokazuję wam właśnie te grzyby, na filmikach osób, które naprawdę robią dobrą robotę, jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy o grzybach. 

Czytaj dalej

Polish Club Online: Stanisław Bulza – Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część I.)

Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część I.)

Polecam bardzo dobry artykuł Stanisława Bulzy na stronie Polish Club Online w Kalifornii (USA), z linkami do artykułu Adriana Leszczyńskiego, a dalej i do strony Dragomiry Płońskiej. Kto nie czytał o starożytnych Wędach i Lęchitach, czy o dziejach obwaru, a potem grodu Vilusa/Wiljon/Iljon/Widłuża/Troja i o Wojnie Trojańskiej w mojej Księdze Ruty (wyd. Slovianskie Slovo 2013), może przeczytać tutaj. Jest to nieco odmienna wersja niż z Mitów Greckich według Roberta Gravesa. Brak mi tutaj też naświetlenia problemu z punktu widzenia Nas – Lechitów, czyli pewnego odwrócenia opowieści i wprowadzenia naszej prawdy do tego mitu, ale i tak, nawet w nacjonalistycznej wersji greckiej, widać wystarczająco dużo dla wtajemniczonych. Początkujących ostrzegam – to nie do końca tak było, lepiej zapoznać się z wersją mitów z Księgi Ruty. CB

Czytaj dalej

Dragomira Płońska – Wenedowie – ludzie morza [Archiwum 2016]

Dragomira Płońska – Wenedowie – ludzie morza

Jest to komentarz do artykułu artykułu Adriana.

Adrian bardzo dokładnie opisał Wenedów ale nie wszystkich żyli jeszcze we Francji, Iliriowie byli też nazywani Wenetami lub Wenetami Ilyryjskimi. Nazwy związane z Wenedami pojawiają się też we Francji, na Wyspach Brytyjskich. Jeśli zaś chodzi o genetykę to nazwa Wenedowie występowała zarówno tam gdzie dominowała hg R1a jak i hg I2a.

Wenetowie (Enetowie) do Wenecji przypłynęli po wojnie trojańskiej z Paflagonii (północna Turcja, południowe wybrzeże Morza Czarnego) pod przywództwem Eneasza. Merowingowie też uważali się za potomków Eneasza czyli Wenetów.

Kultura Remedello to hg I2 oraz hg I2a http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/pol.pie2.htm. Z niej wykształci się kultura Polada a następnie Terramare.

Wenedowie mieszkali jeszcze w Bretanii.

Wenetowie – dzieci morza

Cezar przybył do Galii w kwietniu roku 56 p.n.e. Sytuacja tu zastana nie wyglądała dobrze. Otwarcie przeciw Rzymowi wystąpili Wenetowie, lud galijski mający swe siedziby w Aremoryce (dzisiejszej Bretanii). Poparli ich Morynowie oraz Menapiowie. Belgia, podbita zaledwie kilka miesięcy wcześniej, zaczęła się buntować, donoszono Cezarowi o sojuszu Belgów z Germanami. Antyrzymskie nastroje panowały na południu Galii w Akwitanii, donoszono także o posiłkach mających nadejść z celtyckiej Brytanii.

Czytaj dalej

Tyfon/Tyfos – Dywos/Dziw, czyli Wielki Żmij Północy „uśmiercony” przez Greków

Tyfon/Tyfos – Dywos, czyli Wielki Żmij Północy uśmiercony przez Greków

Znany także z innej strony jako Pyton

Nie tytułuję tego odcinka kolejnym numerem serii poświęconej Skrzystemu Turowi/Bykowi i Plejadom, gdyż będzie to w zasadzie wiedza z mitologii klasycznej.

Oczywiście na podstawie tłumaczenia anglojęzycznej Wiki, bo polska Wikipedia daje zaledwie powierzchowny zarys postaci, co oznacza zwyczajnie karykaturę wiedzy, czyli dezinformację zamiast informacji.

Proponuję spojrzeć na mit o Tyfonie i Echidnie oraz na zmagania Boskich Opiekunów Greków z tym „Potworem”, jak na opowieść o tym, jak Grecy i Rzymianie postrzegali Królestwo Północy, czyli Wielką Scytię, nazywaną tu także Tartarią, lub Tartarem, i z jaką determinacją, z boską pomocą, walczyli z Gigantami (Olbrzymami) z Północy, aby przerwać ich nienaruszalną, odwieczną sukcesję władzy nad Światem.

Czytaj dalej

Jarosław Ornicz: Skała Czarownic – głos w dyskusji

Skała Czarownic – głos w dyskusji

Ostatnio na łamach Rock Art Research ukazał się artykuł „Rock art in Poland: contribution to discussion” , którego autorami są MACIEJ GRZELCZYK, KRZYSZTOF RAK and MICHAŁ JAKUBCZAK. Jeden z fragmentów artykułu odnosi się do Skały Czarownic, autorzy stawiają w nim tezę , że część rytów może mieć związek z tradycją tzw. leśnych kościołów, zakładanych przez ewangelików na skutek prowadzonej przez władze austriackie akcji kontrreformacyjnej. Teza ta budzi wątpliwości na gruncie historycznym. O ile leśne kościoły, we wskazanym kontekście, są spotykane w Beskidzie Śląskim , stanowiącym część tzw. Śląska Cieszyńskiego , który po bezpotomnej śmierci ostatniej władczyni Cieszyna z rodu Piastów przeszedł pod władanie Habsburgów , o tyle tereny Beskidu Małego, gdzie znajduje się Skała Czarownic, do czasu pierwszego rozbioru Polski znajdowały się w granicach I Rzeczypospolitej, która zapewniała wolność wyznania. Stąd też teza, iż  Skała Czarownic miała pełnić funkcję leśnego kościoła, wydaje się mocno problematyczna.
Mając na uwadze powyższe zastrzeżenia , wskazać należy , że zdaniem autorów na chrześcijański charakter rytów mogą wskazywać formy krzyżowe i kielichy. Dla przypomnienia są to poniższe ryty:

 

 

Czytaj dalej

Pod choinkę: Wojciech Cybulski – O runach słowiańskich

 

To jeszcze inne podejście niż Winicjusza Kossakowskiego i  Ireneusza Ćwirko

http://ksiegarnia-armoryka.pl/O_runach_slowianskich_tradycja_slowianska.html

REPRINT. Czy Słowianie znali pismo? Czy posługiwali się runami? Wznowienie niezwykle interesującej pracy dr Wojciecha Cybulskiego dotyczącej badań nad runami słowiańskimi. „Runy słowiańskie, świadectwo mowy wśród tysiąca niemych pomników – nie znalazły dotąd nikogo, co by je był szczegółowo, oddzielnie, w całości, stosownie do ważności przedmiotu i wymagań nauki traktował. Po odkryciu tak zwanych Obotryckich pomników, wykopanych pomiędzy 1687 a 1697 r. w Meklemburgii, we wsi Prilwic, w bliskości jeziora Dolen i rzeczki Dolenca (Tollense), w miejscu gdzie miała stać dawna Rhetra czyli Ratara z sławną świątynią Radegasta; a raczej po opisaniu ich w osiemdziesiąt kilka lat później przez Mascha, które dotąd jest głównym źródłem i pierwszą podstawą Nauki o Runach słowiańskich – nie brakło wprawdzie pisarzy pomiędzy niemieckimi i słowiańskimi a szczególnie też skandynawskimi uczonymi, którzy się pomnikami tymi, składającymi się z brązowych bałwanków i różnych naczyń i sprzętów obrządkowych, tudzież znajdującymi się na nich napisami runicznymi mniej więcej szczegółowo zajmowali. Zajęcie to w dwójnasób się powiększyło, gdy w dwadzieścia parę lat później pierwotny zbiór Mascha , składający się z 66 sztuk, pomnożony został zbiorem podobnych, także w Meklemburgii znalezionych posążków, naczyń i sprzętów w liczbie 118 sztuk, opisanych w dziele Jana Potockiego i na nowo się ożywiło, gdy w trzydzieści lat potem przybyło do tych zbiorów kilkanaście sztuk w tychże okolicach znalezionych kamieni runicznych, opisanych przez Hagenowa…”

RudaWeb: Lewici byli nad Wisłą tysiące lat wcześniej

Lewici byli nad Wisłą tysiące lat wcześniej

 

Lechię założyli przodkowie Lewitów. Przodkowie dzisiejszych Polaków dopiero od pięciu tysięcy lat są w Europie Środkowej. Rody R trafiły do Europy od Zachodu, a nie od Wschodu. Ich wcześniejsze przybycie przez stepy pontyjskie lub Anatolię nie potwierdza się. Najnowsze badania archeogenetyków wcale nie odradzają stepowej koncepcji pochodzenia Indoeuropejczyków (a więc i Słowian). Ponieważ dokładnie już opisaliśmy zastrzeżenia do takiego zwrotu, to teraz zajmijmy się czymś co można określić jako metodologię dochodzenia do wniosków. I tym, co wynika z uwzględniania jedynie części faktów.

Czytaj dalej

Vrota Bogo Slovena – Veddana [Archiwum 2014]

kult_skrzydlatego_weza[CB] Cytuję:
 „…
Ze zgliszcz wyłoni się NOVE. Tak jak feniks z popiołów powstanie na zgliszczach świata, co sam się do rozpadu doprowadził. Wydobyte i wytopione zostanie ze starych form, co choć są już zmurszałe, zatrzymują w sobie drobiny do całości dzieła niezwykle potrzebne. A każdy różne NOVEGO niesie ilości. W momencie powołania do zaistnienia, który już był i jest, i będzie, zostanie pewien blask z Ziemi co znaczy: „gotowość”.
Rozpocznie się wszystkiego niewyobrażalna wprost wrzawa. A uczynią to ludzie. I nadejdzie sąd. A każdy sam sobie sędzią i katem będzie. Wszystkie rachunki wyrównane zostaną i nic w tym strasznego nie ma.
Takie bowiem jest prawo, choć te dni dniami strachu coraz większego będą.
Rzecz cała od rodu słowiańskiego zacząć się powinna. Są bowiem bo być muszą ludzie, którzy przygotowani będą. Oni w sobie Słowo niosą, które rozpoczyna wszystko na nowo. Zabrzmi ono, gdy wszelkie elementy scalą się w jedno. Dlatego też szarpać będzie ludzi okrutnie to, co w nich jak perły,ciągnąć ich ku Novemu zacznie. Stare, choć coraz słabsze, w drugą stronę zaś wieść będzie. Ci, co nie zechcą ku całości dążyć, samoczynnie się oderwą. A dziury w ich ciałach tak ogromne powstaną, że schodzić będą.

Czytaj dalej