PRÓBA ODTWORZENIA WIELKIEJ LECHII
Jadwiga Andegaweńska i Władysław Jagiełło (Piotr Stachiewicz/domena publiczna)
Biedne dziewczę, zmuszone przez panów małopolskich do poślubienie dzikusa, chwyta za topór, aby porąbać bramę zamku wawelskiego i uciec w ramiona swojego ukochanego księcia. Lecz, ponieważ już za życia świętą była, daje się przekonać do tego wstrętnego mariażu i cierpiąc straszliwe katusze składa siebie w ofierze dla dobra polskiej ojczyzny. Czyż nie tego uczymy się w szkole? Piękna to historyjka, wręcz wciągająca, jak libretto operowe lub brazylijska telenowela. I powtarzana przez naszych historyków bez zastanowienia od pokoleń, zamieszczana w podręcznikach i opracowaniach dla dzieci. Z czasów królowej Jadwigi i króla Władysława Jagiełły zachowało się tak wiele dokumentów, znamy tak wiele faktów, że aż wstyd, żeby poważni naukowcy powielali powyższe słowa krzyżackiej propagandy, które z wypiekami na twarzy powtarzała sobie gawiedź na jarmarkach ponad 600 lat temu.




Z tego filmu dowiecie się dlaczego Tur, Żubr i Jeleń były tak wybitnie uczczone w kulturach Słowian Starożytnych, dlaczego stały się symbolami zwierzęcymi najwyższych bogów słowiańskich. Oczywiście narracja dotycząca tutaj Słowian to wersja sprzeczna z wiedzą płynącą ze współczesnej nowoczesnej genetyki i lingwistyki oraz światowej archeologii – allochtonistyczna (z XIX i z połowy XX wieku – wersja dziejów prusko-niemiecka). To bardzo dobry przykład w jaki sposób jedno nieprzemyślane lub niepotrzebnie, pochopnie rzucone zdanie obniża wartość historyczną, naukową i informacyjną wielkiego materiału filmowego solidnie i profesjonalnie zrealizowanego przez autora.






