Słowiańska Wiara – Bramy Nawi

Słyszałem to dawno temu w innej wersji i nie było to wtedy dobre. Teraz jest bardzo dobre. Super aranżacja, brawo solistka! Tak trzymać! Proszę więcej.
Słowiańska Wiara – Bramy Nawi

Słyszałem to dawno temu w innej wersji i nie było to wtedy dobre. Teraz jest bardzo dobre. Super aranżacja, brawo solistka! Tak trzymać! Proszę więcej.
Słowiańskie obrazy Andrieja Szyszkina

A co to Biała Ziemia? Białowodzie – Szambala – Szangri La – Swan Hara – Swant Gora – Swant Gharta – Hagharta- Agarta – Ogharta – Ogorzała – Swantagrala: Świętogóry – bo święty = biały, jasny, jaśniejący, najjaśniejszy, wielki – Małe Góry Światła Świata (Góry Świętokrzyskie/Świętoczarskie) – Wielkie Góry Światła Świata – Białe Góry – Himajale/Simalaje/Zimalaje/Biała Ziemia
Tadeusz Miciński (1873 – 1918) – Strażnik Wiary Słowian
W Młodej Polsce zainteresowanie mitologią słowiańską zaczęło się tak naprawdę od „Legendy I” Stanisława Wyspiańskiego, wiąże się zatem z Małopolską.
Dopiero potem nadszedł czas na podania wielkopolskie, w których opowiadano o dawnych wierzeniach znad Gopła. Kiedy natomiast młodopolski twórca zaczął pisać o czasach historycznych, dostrzegł już tragedię słowiańskich bogów wobec ofensywy nowej wiary i wtenczas zwrócił swą uwagę na Pomorze Zachodnie. Tam właśnie Tadeusz Miciński opowiedział „koniec Wenety” w dramacie o tym tytule. Na Pomorzu Gdańskim Młoda Polska nie mogła znaleźć słowiańskich bogów, ale nie zniechęciło to wspomnianego już T. Micińskiego do napisania dramatu „Słoneczny król (Helu)”, gdzie i na ten temat udało mu się cokolwiek powiedzieć. Oczywiście, oba utwory ostały się w rękopisie, a dopiero w ostatnich latach udało mi się je odnaleźć i zrekonstruować.
Rugia i Pomorze, bogate w legendy i mitologię, wymagały doskonalszego twórcy. Być może właśnie dlatego zmierzył się z tą tematyką (Mitologii Pomorza – przypisek C.B.) w ostatnich latach Młodej Polski Tadeusz Miciński – autor pozostawionych w rękopisie dramatów „Koniec Wenety” i „Słoneczny król (Helu)”. – Tadeusz Linkner „Literacka mitologia Pomorza w Młodej Polsce” (fragment)

Janusz Christa (1934 – 2008) – Pomorski Strażnik Wiary Słowian

W roku 2000 (Wikipedia) – Janusz Christa na spotkaniu z czytelnikami podczas XI Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi (Łódzki Dom Kultury, 7 października 2000). Fot.: Arek1979
Janusz Christa (ur. 19 lipca 1934 w Wilnie, zm. 15 listopada 2008 w Sopocie) – autor komiksów, rysownik i scenarzysta, z wykształcenia ekonomista. Autor jednej z najpopularniejszych polskich serii komiksów – Kajko i Kokosz.
Angkor, pozostałości po dawnej stolicy imperium khmerskiego, położony jest nad jeziorem Tonle Sap w Kambodży. Ruiny miasta zajmują obszar dwa razy większy od Manhattanu. Znajdują się tu liczne kamienne pałace i świątynie. Archeolodzy uznają to miasto za wspanialsze niż wszystko, co stworzyły Grecja i Rzym. W języku khmerskim wyraz angkor oznacza tyle co „miasto królewskiego klasztoru”. Nie powinno więc dziwić, że na terenie dawnej stolicy znajduje się Angkor Wat – największa i jednocześnie najbardziej znana świątynia wybudowana ku czci hinduistycznego boga Wisznu. Budowla wzniesiona została w pierwszej połowie XII w. W XV w. w tajemniczych okolicznościach świątynia została porzucona i po pewnym czasie porosła ją dzika dżungla. Kto i kiedy odkrył ją na nowo dla świata?
Baby z Babiboru (Babenburga/Bamberga)!

Nazwa Bamberg pochodzi od słowiańskiego słowa „baby”. Babibor, późniejszy Babenburg w Bawarii istniał już w VI wieku n.e., a z biegiem czasu Niemcy przechrzcili go na Bamberg. Skąd wzięła się ta nazwa? Jak zwykle na terenach Niemiec jej wyjaśnienie jest trudne, niemożliwe lub niejednoznaczne. Czy w okolicy znajdowało się więcej słowiańskich kamiennych bab, takich jak te powyżej, odkryte w gruzie kanału rzecznego w roku 1858? Tak, znaleziono tam też czwartą podobną figurę, w Erbach pod Babiborem, która zdaje się tworzyć komplet z tymi trzema, ale o niej nie będziemy tutaj pisać. Może stał tutaj cały Krąg złożony z Kamiennych Bab? Miasto zbudowano dokładnie przy ujściu Regnicy do Menu-Mieni. Regnica – Rzeka Ragany, Bogini Reży, Żytniej Baby – Baby Ragany. Mień – Zmienna Rzeka. Kult Ragany-Reży i Rgła-Rogła, Opiekunów Hodowli i Upraw z powodzeniem mógł mieć miejsce nad rzeką Regnicą, a miejscowość mogła wziąć nazwę od Bab – kamiennych figur dawnych bogów, bogów regu-żyta, lub bogów boru – Babibór, Babenburg.
Dawna pieśń słowiańska w jęz. polskim

skan całego artykułu: https://drive.google.com/file/d/0B8IJ…
Słowo Śratać ma skomplikowaną etymologię. W językach słowiańskich oscyluje ono wokół znaczenia witać, spotykać, ale lokalnie rozumiane jest jako żegnać. Być może dlatego, że pieśni śratalne śpiewano do błogosławieństwa młodych przez rodziców. W tym momencie obrzędu powitanie i pożegnanie mieszają się ze sobą i przeciwstawność znaczenia tych słów jest w pewnym sensie pozorna. Być może witać, żegnać i błogosławić oznacza tu po prostu jedno – akceptować. Pieśni śratalne należą do najstarszych w polskim folklorze.

Bardzo dobra robota scenarzystów, twórcze przekształcenie, z częściową adaptacją – polecam, zwłaszcza że w wątkach mitologicznych bazuje w 90% na Mitologii Słowian Czesława Białczyńskiego- „Księdze Tura” i „Księdze Ruty” oraz „Stworzach i Zduszach”. W takim wypadku używało się zwykle w napisach filmowych, czy w książkach i scenariuszach zwrotu: „oparto na motywach” – W tym wypadku ewidentnie oparto na motywach Mitologii Słowian Czesława Białczyńskiego

Zależnie od punktu obserwacji uzyskujemy inną prawdę o postaci, gdyż hiperrealizm rzeźbiarski odtwarza tę zmienność trójwymiarową, którą człowiek posiada chociażby dzięki asymetrii twarzy, budowy ciała czy odmiennej mimiki połówek oblicza, czy różnorodności zmarszczek i cieni.
Rzeźby Rona Muecka zawierają w sobie coś magnetycznego, co wypływa bezpośrednio z ich hiperrealnego odwzorowania człowieka (bo tylko człowiek jest obiektem zainteresowania tego artysty), co wydobywa się na wierzch także dzięki skali obiektów, ale co także przeradza się w swoistą narrację, opowieść o życiu przedstawianych przez niego postaci. Rzadko jest tak żeby rzeźba przedstawiająca realną postać wychodziła bez pomocy żadnych dodatkowych atrybutów ponad dosłowność przedstawienia. U Rona Muecka obiekt staje się opowieścią o własnym życiu, o tym co przeżywał i co przeszedł do chwili uchwycenia okiem i ręką artysty.