
© by Goran Pavlovic ; © tłumaczenie by Czesław Białczyński
© komentarz by Czesław Białczyński
Penzance is the most westerly major town in Britain. Set out along the sweep of Mount’s Bay, it boasts a tangle of authentic winding streets and a charming promenade, making it one of Cornwall’s premier resort towns.
Penzance to najbardziej wysunięte na zachód duże miasto w Wielkiej Brytanii. Położone wzdłuż zatoki Mount’s Bay, szczyci się plątaniną autentycznych krętych uliczek i urokliwą promenadą, co czyni je jednym z głównych kurortów Kornwalii.
One of Penzance’s most popular attractions is the tidal island of St Michael’s Mount. It is the home to an imposing castle and the beautiful chapel of St Michael.
Jedną z najpopularniejszych atrakcji Penzance jest wyspa pływowa St Michael’s Mount. Znajduje się tam imponujący zamek i piękna kaplica św. Michała.

On the first Sunday in May every year, people of Penzance celebrate the Mayday, the coming of summer and the end of winter with a traditional „May Horns procession„.
W pierwszą niedzielę maja mieszkańcy Penzance świętują Mayday, nadejście lata i koniec zimy, tradycyjną „procesją Rogów Majowych”.

The event starts just before sunset, when people dressed in green and white meet near the boundary between Penzance and Newlyn. As the sun begins to drop below the horizon, they start blowing horns and whistles, and banging drums. This comes from an old belief that the noise would „drive out the devil of winter” and help bring in the warmth of summer. The noise making continues all night. At daybreak the people who take part in the May Horns procession (known as „Mayers”) walk out of town into to the country.
Wydarzenie rozpoczyna się tuż przed zachodem słońca, kiedy ludzie ubrani na zielono i biało spotykają się w pobliżu granicy między Penzance a Newlyn. Gdy słońce zaczyna chować się za horyzontem, zaczynają dąć w rogi, gwizdki i bić w bębny. Wywodzi się to ze starego przekonania, że hałas „wypędzi diabła zimy” i przyniesie letnie ciepło. Hałas trwa całą noc. O świcie ludzie biorący udział w procesji „May Horns” (znani jako „Mayers”) wyruszają z miasta na wieś.


There they cut the „May”, the young branches of any tree in blossom or fresh leaf (hawthorn, blackthorn, sycamore) to decorate the Maypole. From the young branches of the sycamore-trees (called May-trees) they make whistles.
Tam ścinają „May”, młode gałązki kwitnących lub świeżych drzew (głogu, tarniny, jaworu), aby ozdobić nimi słup majowy. Z młodych gałązek jaworu (zwanych „drzewkami majowymi”) wyrabia się gwizdki.

These are made by gently loosening the bark around a stick of sycamore until it can be removed. A groove is made in the wood and a hole cut in the loose bark. The bark is then slid back on to the stick, making the whistle.
Wykonuje się je poprzez delikatne rozluźnienie kory wokół platanu, aż będzie można ją usunąć. W drewnie robi się rowek i wycina otwór w luźnej korze. Następnie korę nasuwa się z powrotem na patyczek, tworząc gwizdek.

With these shrill musical instruments the people walk towards Penzance town centre, joined by Old Ned: a giant crow with a huge crown on his head.
Z tymi grającymi przenikliwie instrumentami muzycznymi ludzie idą w kierunku centrum Penzance. Dołącza do nich Stary Ned: gigantyczna wrona (kruk) z ogromną koroną na głowie.


Old Ned, the crow, will „die” three times en route, overcome by „the devil of winter”. To revive him everyone must blow their horns and whistles, even louder, until he leaps back to life.
Stary Ned, wrona (kruk), „umiera” trzy razy po drodze, pokonany przez „diabła zimy”. Aby go ożywić, wszyscy muszą dąć w rogi i gwizdać, jeszcze głośniej, aż w końcu ożyje.
I think this is very interesting. In my post „Wran or Wren” I wondered whether wren the „king of the birds” which was ceremonially hunted and killed in Ireland every St Stephen’s day was actually originally wran, raven, crow…And here we have raven, crow with a crown which dies during the winter…Hmmm
Myślę, że to bardzo interesujące. W moim poście „Wran czy Wren” zastanawiałem się, czy Wren, „król ptaków”, na którego uroczyście polowano i zabijano w Irlandii każdego dnia św. Szczepana, był pierwotnie wranem, krukiem, wroną… A tu mamy kruka, wronę w koronie, która umiera zimą… Hmmm
It makes me whistle this great song by Snakefinger and Residents called „Kill the great raven”.
To sprawia, że gwiżdżę tę wspaniałą piosenkę Snakefingera i Residents zatytułowaną „Zabij wielkiego kruka”.
Kill the Great Raven
Kill the Great Raven
His tiny eyes, they search the skies
He looks so alone, so he must die
„Oh, does he really have to die?”
„Oh yes, he really has to suffer”
Kill the Great Raven
Kill the Great Raven
And when he dies,
to his surprise
The sun will set
and he will rise
„Where will he go?”
„He’ll become the sun of course.
We must have one you know…
Kill the Great Raven
Kill the Great Raven
*
Zabij Wielkiego Kruka
Zabij Wielkiego Kruka
Jego bystre oczy przeszukują niebo
Wygląda tak samotnie, że musi umrzeć
„Och, czy on naprawdę musi umierać?”
„O tak, on naprawdę musi to ścierpieć”
Zabić Wielkiego Kruka
Zabić Wielkiego Kruka
A kiedy umrze, ku jego zaskoczeniu
i Słońce zajdzie to on wzejdzie
„Dokąd on pójdzie?”
„Oczywiście, że stanie się Słońcem.
Musimy to zrobić, wiesz…
Zabić Wielkiego Kruka
Zabić Wielkiego Kruka
[W Polsce, na Białorusi i Ukrainie istnieje wersja będąca kolędą, która mówi o Trąbitach i Zabiciu Byka / Krowy TURA. Uroczyście obchodzone są też gody związane z Przylotem Ptaków – w kwietniu i maju oraz Odlotem Ptaków we wrześniu, październiku i listopadzie, są te obrzędy częścią Wielkich Tanów.]
You can hear the song here
Możesz usłyszeć tę piosenkę tutaj
On the way to town the procession visits farm houses where they are welcomed with some refreshment in the shape of rum and milk, junket, or something of that sort.
W drodze do miasta procesja odwiedza domy wiejskie, gdzie wita ich poczęstunek w postaci rumu z mlekiem, biesiady lub czegoś w tym rodzaju.
The day ends with a celebration in Penzance, with food, Cornish dancing and music.
Dzień kończy się świętowaniem w Penzance, z jedzeniem, kornwalijskimi tańcami i muzyką.
The description of the events from 1881 was published by Robert Hunt in ’Popular Romances of the West of England„. The custom of blowing May Horns on May Day was banned by the local council in the old town of Penzance in 1933 following complaints about the „abominable noise”. The tradition was only revived several years ago.
Opis wydarzeń z 1881 roku został opublikowany przez Roberta Hunta w „Popular Romances of the West of England”. Zwyczaj dęcia w trąby majowe w 1 maja został zakazany przez lokalną radę starego miasta Penzance w 1933 roku po skargach na „okropny hałas”. Tradycja ta została przywrócona dopiero kilka lat temu.

This custom is described as „unique to Penzance”…
Zwyczaj ten określany jest jako „unikalny dla Penzance”…
Well maybe Penzance is the only place where we find May Horns in Uk. But it is definitely not the only place where we find May Horns.
Cóż, Penzance to być może jedyne miejsce w Wielkiej Brytanii, gdzie możmy zobaczyć Rogi Majowe. Ale z pewnością nie jest to jedyne miejsce na świecie, gdzie da się zobaczyć Rogi Majowe.
In my post „Two crosses” I talked about the division of the solar year using solar cross (solstices and equinoxes) and earth cross (quarter days). The second solar year devision is at the core of the Celtic and Serbian calendar.
W moim poście „Dwa krzyże” pisałem o podziale roku słonecznego za pomocą krzyża słonecznego (przesilenia i równonoce) oraz krzyża ziemskiego (ćwierćdni). Drugi podział roku słonecznego stanowi rdzeń kalendarza celtyckiego i serbskiego.
In Celtic calendar the year is divided into two main parts (white and dark part of the year) by Bealtaine – the beginning of the summer and Samhain – the beginning of the winter.
W kalendarzu celtyckim rok podzielony jest na dwie główne części (jasną i ciemną część roku) przez Bealtaine – początek lata i Samhain – początek zimy.
In Serbian calendar the year is divided into two main parts (white and dark part of the year) by St George’s day – the beginning of the summer and St Mitar’s day – the beginning of the winter.
W kalendarzu serbskim rok podzielony jest na dwie główne części (białą i ciemną część roku) przez dzień św. Jerzego – początek lata i dzień św. Mitara – początek zimy.
[Ten podział kalendarzowy obchodów obrzędowych początku maja, czyli Białych Godów, nie dotyczy tylko Celtów i Serbów, ale także innych Słowian oraz Persów i Hindusów (Windów/Wędów Południowych), czyli wszystkich Słowiano-Ariów, a zapewne też innych ludów nordyckich będących niegdyś pod wpływem słowiano-aryjskiej kultury i wiary. Wiemy o podobnych (nie dokłądnie takich samych co do kształtu i terminu, ale zbliżonych) obchodach ze Słupem Małego Maja i Słupiskiem Wielkiego Maja, które stawia się i na nie wspina. Nie będę tutaj przytaczał szczegółów – odsyłam do Księgi Tanów, tom 1 – Wiosna-Lato. Na pewno podobne obchody dotyczyły także Rzymian i Greków, o czym wiemy z zapisów historycznych. Jest tam wiele analogii albo niuansowych różnic wynikających z różnicy klimatu o danej porze roku. Trudno o kwitnące masowo róże z końcem kwietnia na Wyspach Brytyjskich, a nawet w Polsce,]

For sheep herders in Serbia these two dates had special meaning.
Dla pasterzy owiec w Serbii te dwie daty miały szczególne znaczenie.
[Nie tylko w Serbii, ale na całych Bałkanach jak również w Tatrach i w całych Karpatach, Sudetach i Górach Harz (czyli w całym pasie Gór Harskich aż po Bałkany – i na obszarze Pogórza, czyli tzw. starożytnego Lasu Hercyńskiego / Harskiego, który sięgał na Uhorze/Węgry i Podlasie i Podole). Czytaj w księdze Tanów o Redykach i Radykach wiosennych i jesiennych.]
The beginning of the white part of the year, St George’s day, was the time of the year when lambing season was officially over. Lambs were separated from their mothers and milking season began. This was also the time when sheep were driven to the highland pastures where they would spend summer and autumn.
Początek jasnej części roku, dzień św. Jerzego, był czasem, w którym oficjalnie kończył się sezon jagnienia (cielenia jagniąt). Jagnięta oddzielano od matek i rozpoczynał się sezon dojenia. W tym samym czasie owce wypędzano na górskie pastwiska, gdzie spędzały lato i jesień.

The end of the white part of the year, St Mitar’s day, was the time when the milking season ended and the sheep were driven back down into the valleys where they would spend the winter and spring.
Koniec jasnej części roku, dzień św. Mitara, był czasem, w którym kończył się sezon dojenia, a owce wypędzano z powrotem w doliny, gdzie spędzały zimę i wiosnę.
Serbian customs and rituals related to the St George’s day are mostly remnants of the old pagan religion which was replaced by Christianity. And in the old pagan religion, St George was known as Jarilo, the bright, burning, scorching one. Interestingly the Celtic counterpart of Jarilo’s day, Beltane means „the day of the bright fire”…
Serbskie zwyczaje i rytuały związane z dniem św. Jerzego to w większości pozostałości dawnej religii pogańskiej, którą zastąpiło chrześcijaństwo. W dawnej religii pogańskiej św. Jerzy był znany jako Jaryło, czyli jasny, płonący, upalny. Co ciekawe, celtycki odpowiednik dnia Jaryły, Beltane, oznacza „dzień jasnego ognia”…
[Tak się interpretuje tę nazwę w języku angielskim i walijskim (postceltyckim) ale ta nazwa jest wprost wywiedziona ze słowiańskiej nazwy Świąt Górowania Wiosny i Poczęcia Lata w Kalendarzu Skośnego Krzyża – Biały Tan, o czym wielokrotnie szczegółowo już pisałem. Także mogę tutaj odesłać do Księgi Tanów, gdzie znajdziecie dokładne omówienie tego tematu w przypisach do Białego Tanu.]
These rituals start on the day before St George’s day. I wrote about the St George’s day customs and rituals related to sheep in my post „Aries must die„.
Te obrzędy rozpoczynają się w dniu poprzedzającym dzień św. Jerzego. O zwyczajach i rytuałach związanych z owcami w dniu św. Jerzego pisałem w poście „Baran musi umrzeć”.
But there are other St George’s rituals which I didn’t mention in that article. One of them being the May Horns.
Są jednak inne obrzędy związane z dniem św. Jerzego, o których nie wspomniałem w tym artykule. Jednym z nich jest obrzęd Rogi Majowe.
In Croatia and Serbia, but most of all in Bosnia, the night before St George’s was the time when people blew the May Horns. The night echoed with the sounds of horns and whistles made from willow bark. These musical instruments had various names: rukaljka, duduk, bušen, ćurlik, truba…
W Chorwacji i Serbii, ale przede wszystkim w Bośni, w noc poprzedzającą dzień św. Jerzego ludzie dmuchali w Rogi Majowe. Noc rozbrzmiewała dźwiękami rogów i gwizdków wykonanych z kory wierzby. Te instrumenty muzyczne miały różne nazwy: rukaljka, duduk, bušen, ćurlik, truba…

They were made by men and boys, particularly shepherds, during several days before St George’s day. On the eve of St George’s day, a procession is formed consisting of at least one male member of each household. They gather at the end of the village. The person with the biggest trumpet (horn) is selected to be the leader of the procession. The leader then leads the procession. He blows his horn first, and all the members of the procession reply blowing into their horns and whistles.
Wykonywali je mężczyźni i chłopcy, zwłaszcza pasterze, przez kilka dni poprzedzających dzień św. Jerzego. W wigilię dnia św. Jerzego formuje się pochód, w którym uczestniczy co najmniej jeden mężczyzna z każdego gospodarstwa domowego. Zbierają się na końcu wioski. Osoba z największą trąbką (rogiem) zostaje wybrana na Przewodnika Obchodu. Przewodnik następnie prowadzi pochód. On pierwszy dmie w róg, a wszyscy członkowie pochodu odpowiadają mu, dmuchając w w swoje rogi i gwiżdżąc.

You can hear the sound of these horns in this video made by Stojan Gajić from the Serbian village of Goleši, Banja Luka, Bosnia.
Dźwięk tych rogów można usłyszeć na tym filmie nakręconym przez Stojana Gajicia z serbskiej wioski Goleši w Banja Luce w Bośni.

The procession is followed by small children who join in with screeching and shouting. They go through the whole village, visiting every household in turn. Once inside the yard, they are welcomed by the whole family and in response all the procession members blast their horns as loudly as possible. Then they continue on to the next house and the next until they visit all the houses in the village.
Pochodowi towarzyszą małe dzieci, które włączają się do niego z piskiem i okrzykami. Przechodzą przez całą wioskę, odwiedzając kolejno wszystkie domy. Po wejściu na podwórze są witani przez całą rodzinę, a w odpowiedzi wszyscy członkowie pochodu dmą w rogi najgłośniej, jak potrafią. Następnie przechodzą do następnego domu, a potem do następnego, aż odwiedzą wszystkie domy we wsi.
[Jest to typowy, kołowy Obchód Obrzędowy całej wioski, każdego gospodarstwa i jego ziem. Kończy się on dokładnie w tym miejscu z którego wyszedł, bo Koło K-RĄ-G (K – ku/do, RĄ=RA, G- Granica) musi być mogtycznie zamknięte.]
After visiting every house in the village, the procession goes back to the original gathering place. Everyone gathers around the leader holding their horns above their heads like cudgels. The leader strikes the first blow with his horn making sure it breaks in as many small bits as possible. This is a signal for all the other members of the procession to join the „fight”. They smash their horn on each-other’s heads and bodies, laughing and joking. They don’t stop until every horn is broken into bits. Once all the horns are broken, they all go to their homes happy.
Po odwiedzeniu każdego domu we wsi pochód wraca do pierwotnego miejsca zgromadzenia. Wszyscy gromadzą się wokół Przewodnika, trzymając rogi nad głowami niczym pałki. Lider zadaje pierwszy cios rogiem, upewniając się, że połamie się on na jak najwięcej małych kawałków. To sygnał dla wszystkich pozostałych członków pochodu, aby dołączyli do „walki”. Niszczą swoje rogi tłukąc o głowy i ciała pozostałych, śmiejąc się i żartując. Nie przestają, dopóki każdy róg nie rozpadnie się na kawałki. Gdy wszystkie rogi zostaną połamane, wszyscy szczęśliwi rozchodzą się do swoich domów.
The May Horn ritual is Pre-Christian Slavic tradition, which can be seen from the fact that it is practiced by all Slavs regardless whether they are Catholics, Orthodox Christians and Muslims.
Obrzędy Rogu Majowego są przedchrześcijańską tradycją słowiańską, o czym świadczy fakt, że praktykują ten zwyczaj wszyscy Słowianie, niezależnie od tego, czy są katolikami, prawosławnymi, czy muzułmanami.
[To naprawdę dobry wskaźnik i dowód na pogańskie pochodzenie tych obrzędów.]

As I already said, in the Serbian calendar, just like in the Celtic calendar, the year is divided into two main parts (white and dark part of the year) by St George’s day (Beltane) marking the beginning of the white part of the year (summer) and St Mitar’s day (Samhain) marking the the beginning of the dark part of the year (winter).
Jak już wspomniałem, w kalendarzu serbskim, podobnie jak w kalendarzu celtyckim, rok dzieli się na dwie główne części (jasną i ciemną) – dzień św. Jerzego (Beltane) oznaczający początek jasnej części roku (lata) oraz dzień św. Mitara (Samhain) oznaczający początek ciemnej części roku (zimy).
The blowing of the St George’s (Beltane, Mayday) Horns marks the end of the winter and announces the beginning of the summer and the return of the Young Sun God Jarilo from the land of the dead.
Dęcie w trąby św. Jerzego (Beltane, Mayday) oznacza koniec zimy i zapowiada początek lata oraz powrót Młodego Boga Słońca Jaryły z krainy umarłych.
[Tak naprawdę oznacza jednak dokładnie w dniu 5 maja Szczytowanie Wiosny, czyli Dzień Niepodzielnego Królowania MOCY Jaryły/Jaruny (Górowania Jarowitów). Po tym dniu Moc Jarowitów (Jaryły/Jaruny) słabnie, gdyż dokładnie w tym dniu Poczyna się / Budzi się ze swojego Snu Welańskiego Ruja/Rujan (Wielki Maj/Wielka Maja lub Wielki Gaj/Wielka Gaja = Rujewit). Moc Jarowitowa całkowicie zanika w pierwszym dniu Zrodzonego Lata, między 20 a 26 czerwca.]
It also „scares away the witches”, probably the „Old Hag Winter”…
Odstrasza również czarownice, prawdopodobnie „Starą Wiedźmę Zimę”…
[Staruchę lecz nie wiedźmę, bo wiedźma to kobieta „wiedząca” i wieszczka / wróżka. Ta Starucha to Zima w trzech osobach: Boga Ciemności/Nicości (Czarnoboga / Nicy / Pierwnicy), Kolady/Kostromy (bóstwa Kiru Zimowego) oraz Marzanny/Mora (bogów Umorzenia).]
In my post „Irij” I talked about Jarilo (who was turned into St George) and his feast day Jarilo/Jurjevo (which was turned into St George’s day)
W moim poście „Irij” pisałem o Jaryle (który został przemieniony w św. Jerzego) i jego święcie Jaryło/Jurjevo (które zostało przemienione w dzień św. Jerzego).
[Już samo podwójne nazywanie tego święta Jurjewo i Jaryło jest echem dwupłciowości tej postaci. Znamy też inne podwójne męsko-żeńskie nazwy: Jarowit i Jaruna, Gaik i Gajka, Maik i Majka. Także wiemy, że jeszcze w XX wieku wykonywano w związku z tymi obchodami godowymi w innych częściach Słowiańszczyzny postacie obrzędowe, dwustronne – męsko-żeńskie. W niektórych regionach były to kukły, gdzie indziej żywe osoby przebrane, a kiedy były żywe miały zasłoniętą twarz, lub drugą twarz (z cechami odwrotnej płci) naklejoną z tyłu głowy, na plecach. Figury / kukły / wizerunki przedstawiały często jedną osobę dwutwarzową i dwupłciową, jakby zrośniętą plecami. Miały one dwie głowy, męską i żeńską oraz odpowiednie cechy płciowe i stroje, albo jedną głowę ale z dwoma twarzami umieszczonymi z dwóch przeciwnych stron, jedna z przodu, druga z tyłu głowy. Dokładnie o tym piszę w Księdze Tanów przy okazji opisów Godów Przesileń i Godów Górowań czterech pór roku.]
Jarilo was a son of the supreme Slavic god of thunder, Perun, his lost, missing, tenth son, born on the last night of February, the festival of Velja Noć (Great Night), the pagan Slavic celebration of the New Year. On the same night, however, Jarilo was stolen from his father and taken to the world of the dead, where he was adopted and raised by Veles, Perun’s enemy, Slavic god of the underworld and cattle. The Slavs believed the underworld to be an ever-green world of eternal spring and wet, grassy plains, where Jarilo grew up guarding the cattle of his stepfather. In the mythical geography of ancient Slavs, the land of the dead was assumed to lie across the sea, where migrating birds would fly every winter. This land of the dead was by Slavs known as Iriy, Irij or Vyriy (Russian: ирий, ирей, вырий).
Jaryło był synem najwyższego słowiańskiego boga piorunów, Peruna, jego zaginionym, zaginionym dziesiątym synem, urodzonym w ostatnią noc lutego, w święto Velja Noć (Wielka Noc), pogańskie słowiańskie święto Nowego Roku. Jednak tej samej nocy Jaryło został porwany przez ojca i zabrany do świata umarłych, gdzie został adoptowany i wychowany przez Welesa, wroga Peruna, słowiańskiego boga podziemi i bydła. Słowianie wierzyli, że zaświaty to wiecznie zielony świat wiecznej wiosny i wilgotnych, trawiastych równin, gdzie Jaryło dorastał, pilnując bydła swojego ojczyma. W mitycznej geografii starożytnych Słowian kraina umarłych miała leżeć za morzem, dokąd każdej zimy przelatywały ptaki wędrowne. Ta kraina umarłych była przez Słowian znana jako Irij, Irij lub Wyrij (ros. ирий, ирей, вырий).
[Ten fragment wymaga szerszego sprostowania i pokazuje jak zbłąkane jest współczesne rodzimowierstwo, zwłaszcza rosyjskie, ale po części też ukraińskie i białoruskie oraz polskie. Tak właśnie całkowicie błędnie rozumiane są podania mitologiczne zapisane przez chrześcijańskich mnichów, gdy nie używa się filozofii przyrody (wijozowii przyrodzonej) w myśleniu o znaczeniach mitologicznych i płynącej z nich obrzędowości. W podaniu bajnym o Dziesięciu Synach Swaroga i Peruna czyli Swarożycach z których jeden został wyrwany Potworom walczącym o panowanie nad Światem i Światłem i ocalony (dokładnie Swarożyc), nie chodzi o Jaryłę – Boga Kiru Wiosennego – Wszystkich Miesięcy Wiosny, całej TEJ Pory Roku, ale o Jare Słońce, czyli Młodego Swaroga, czyli inaczej mówiąc Jarego Swaroga = Swarożycowi-Słońcu Nad-Ziemskiemu. Swaróg jest Słońcem Wszego Świata – Kowalem Niebieskim, a Swarożyc-Słońce jest jego synem (bo tak przysięgała Darzboga/Daba (Dażboga/Daboga – Pani Niebieska) lub jest synem Dażboga/Darzboga (bo tak też przysięgała), albo Peruna (jeśli wierzyć Perperunie, która była nie bez powodu zapewne sprawczynią całego tego zamętu). Samo podanie czytaj w Księdze Tura, str. 79-80, Wydawnictwo Slovianskie Slovo.
Głęboki sens wiarowiedowy (wierzeniowy) i wijozowijny sens ma tylko takie podanie bajne, w którym ojcami Nadziemskiego Słońca (Mniejszego Żywiołu Ognia) są Ojciec Niebo (Dażbóg) i Matka Niebieska (Daboga), lub Ojciec Ogień Niebieski (Swarog), lub Ojciec Perun (Zradzająca Życie Błyskawica/Plazma).]
And when do the migrating birds leave the land of the living? By the beginning of the winter, which is marked by Samhain (St Mitar’s day). And when do migratory birds return from the land of the dead? By the beginning of summer, which is marked by Beltane (Djurdjevdan, St George’s day).
A kiedy ptaki wędrowne opuszczają krainę żywych? Na początku zimy, który wyznacza Samhain (dzień świętego Mitara). A kiedy ptaki wędrowne powracają z krainy umarłych? Na początku lata, który wyznacza Beltane (Dzurdżewdan, dzień świętego Jerzego).
The return of the migratory birds announces the return of Jarilo, the return of the hot summer sun. I wrote more about it in my post „Leto„. Is this why we have a bird which dies (goes to the land of the dead) and gets resurrected (returns from the land of the dead) in the May Horns procession in Penzance? hmmm again
Powrót ptaków wędrownych zwiastuje powrót Jaryły, powrót gorącego letniego słońca. Więcej o tym pisałem w poście „Leto”. Czy dlatego mamy ptaka, który umiera (idzie do krainy umarłych) i zmartwychwstaje (powraca z krainy umarłych) podczas procesji Rogów Majowych w Penzance? Hmmm, znowu.
Anyway, I think all of this is very very interesting. I believe that the original May Horns tradition was preserved in the Balkans. I believe that in Penzance once they also made willow horns and whistles, but eventually they replaced them with tin ones…
W każdym razie uważam, że to wszystko jest bardzo, bardzo interesujące. Wierzę, że pierwotna tradycja Rogów Majowych została zachowana na Bałkanach. Wydaje mi się, że w Penzance kiedyś również wytwarzano rogi i gwizdki z wierzby, ale ostatecznie zastąpiono je blaszanymi…
[Nie tylko na Bałkanach!…]
I am wondering now how did this tradition end up in Penzance if indeed it is the only place in British Isles where it is found??? Is this a Slavic tradition? Is this Celtic tradition preserved by the Balkan Slavs?
Zastanawiam się teraz, jak ta tradycja trafiła do Penzance, skoro rzeczywiście jest to jedyne miejsce na Wyspach Brytyjskich, gdzie występuje??? Czy to tradycja słowiańska? Czy to celtyckie obrzędy zachowane na Bałkanach przez Słowian?
Does anyone know of any other place where people blow May Horns?
Czy ktoś zna jakieś inne miejsce, gdzie ludzie dmą w trąby majowe?
[To oczywiście żartobliwe pytanie Gorana Pavlovica. Odpowiedzią na nie niech będzie opis Białego Tanu w Księdze Tanów, w tomie 1, Wiosna-Lato (z wszystkimi do niego Przypisami i Źródłami). A zresztą, powiem wam: W trąby dmie się w tym dokładnie czasie i wspina się na wysokie Słupiska w całej Słowiańszczyźnie. A także w Niemczech, Bawarii, Austrii i Szwajcarii oraz na Węgrzech i w Rumunii, czyli wszędzie tam gdzie sięgały wpływy wiarowiedy Słowian i ich tradycje kulturalno-obrzędowe. CB]
źródło: https://oldeuropeanculture.blogspot.com/2019/03/may-horns.html
**
A że tak jest przytaczam na dowód zdjęcie na którym Pasterze, Górale Beskidzcy i Hucułowie dmą w trąbity. Zachęcam też do przeczytania tekstu o Trąbitach, czyli kolędy zanalizowanej przez Halinę Kapełuś, w której trąbity / trombity grają pierwszorzędną rolę:

Pasterze, Gorole (Harnasie / Harowie) Beskidzcy (ze Śląska i z Żywca) dmą w trąbity. Zwróćcie uwagę na Harską Czapę jednego z nich.

Ta tradycja jest obecna w Polsce i na Ukrainie oraz Białorusi, nie tylko w Beskidach czy Bieszczadach, ale na Podlasiu i Podolu, a nawet na Warmii i Mazurach. Tu zdjęcia z Białegostoku.

A tutaj Gorole Podhalańscy i Wołosi / Huculi i Łemkowie w wielkiej imprezie Kultury Małopolskiej.