Wpisy otagowane: Starosłowiańska Świątynia Światła Świata
Michał Federowski (1853 – 1923) – Strażnik Wiary Przyrodzonej Słowian (II SSŚŚŚŚ Warszawa)
Michał Federowski (ur. 1 września 1853 w Warszawie, zm. 10 czerwca 1923 w Warszawie) – etnograf i folklorysta amator, badacz białoruskiej kultury ludowej.
Był samoukiem, jego formalne wykształcenie to 4 klasy progimnazjum (ukończone w 1870 roku). Nie kontynuował edukacji m.in. z powodów zdrowotnych.
Podczas praktyki w majątku ziemskim w Olkuskiem zetknął się z Oskarem Kolbergiem i Zygmuntem Glogerem; do badania kultury ludowej skłoniła go broszura Jana Karłowicza Podręcznik dla zbierających rzeczy ludowe (Warszawa 1871). W latach 1875-1877 przeprowadził pod kierunkiem Glogera badania w Kieleckiem, owocem których była dwutomowa monografia.
Od 1877 przebywał na ziemiach białoruskich, gdzie prowadził intensywne badania folklorystyczne. Zebrane tam materiały są dziś uznawane za podstawowe dla etnografii i folklorystyki białoruskiej.
W 1905 przeniósł się do Warszawy.
Pochowany na Cmentarzu Powązkowskim.
- Lud z okolic Żarek, Siewierza i Pilicy, Warszawa 1888-1889.
- Lud białoruski na Rusi Litewskiej. Materiały do etnografii słowiańskiej zgromadzone w latach 1877-1905, t. 1 (1897), t. 2 (1902), t. 3 (1903), t. 4 (1935), t. 5 (1958), t. 6 (1960), t. 7 (1969), t. 8 (1981).
- Maria Czurak, Michał Federowski, [w:] Etnografowie i ludoznawcy polscy. Sylwetki, szkice biograficzne, t. II, pod red. Ewy Fryś-Pietraszkowej i Anny Spiss, Wrocław-Kraków 2007.
- Julian Krzyżanowski, Michał Federowski, [w:] Słownik folkloru polskiego, Warszawa 1965.
Zielone Świątki – 20 -26 kwietnia – Święto Roślin, Święto Drzew, Święto Boru (także 1-3 maja: Tan Boru , Boru-tan)
Sanktuaria Światła Świata – Perunowe Wzgórze (Góra Krzyży) pod Szawlami, koło Meszkucia (Litwa).
Perunowe Wzgórze zwane obecnie Górą Krzyży (lit. Kryžių kalnas) położone jest kilkanaście kilometrów na północ od Szawli, w pobliżu miasteczka Meszkucie (Litwa). Pradawne sanktuarium pogańskie, rodzimowiercze, z wiecznie płonącą Zniczą Istów, poświęconą Perkunasowi, odpowiednikowi słowiańskiego boga Peruna, Pana Gromu i Błyskawicy, Władcy Żywiołu Pioruna (Światła-Ognia Niebieskiego – Plazmatycznego).
Hannah i Ole Nydahl – Tajemna Podróż do Tybetu [PL] [Wersja poprawiona 07.12.2013]
Zbigniew 1108 – Polacy: Skąd dokąd ? cz.10.. Gonur i Tilia Tepe – kolebka haplogrupy R1a1a (z 3obieg.pl – 2013 r.)
Starożytna sztuka scytyjska – naszyjnik wykonany grubo przed początkiem Naszej Ery przez Scytów – rzekomych koczowników! (Tołstaja Mogiła 400 p.n.e.)
Pewne teksty nabierają wagi i koloru z biegiem czasu jak dobre wino, inne wietrzeją jak otwarte piwko i kwaśnieją, a nawet pokrywają się kożuchem pleśni. Czegoś takiego jak ten drugi napój nigdy bym wam nie serwował.
Wręcz odwrotnie; jak dobrze wiecie tutaj podajemy tylko i wyłącznie „trunki mentalne” najwyższej klasy i czystości.
Zapraszam więc do odświeżenia sobie z Czarnego Paska artykułów poświęconych Kulturze Scytów i Archeologicznej kulturze Gonuru, przy pomocy tekstu opublikowanego przez Zbigniewa 1108 w 3obieg.pl dwa lata temu, w roku 2013 (http://3obieg.pl/polacy-skad-dokad-cz10-gonur-kolebka-haplogrupy-r1a1a). Oto on:
Polacy: Skąd dokąd ? cz.10.. Gonur- kolebka haplogrupy R1a1a
Świątynie Światła Świata – Luboń (foto: Kira Białczyńska)
Wici z Ku-JAWI – 28 marca 2015 Spotkanie z "Anastazją" (idea i książka – Wladimir Merge ) w Prasłowiańskim Gaju nad Gopłem.
Nad Nurcem zimą – Krynoczka i Białowieża (nadesłała Lidia Czopkiewicz)
Nad Nurcem zimą – Krynoczka i Białowieża
Otwórz swe serce. Słuchaj swego serca. Wejdź do Świątyni Światła Świata. (medytacja 33)
Otwórz swe serce. Słuchaj swego serca. Wejdź do Świątyni Światła Świata.
Enter into the Temple the Light of the World
medytacja pod symbolem rodowolnika-swadziebnika, głęboka medytacja, z monokordem, gongiem, bębnem i głosem.
Na tym ponad 33 minutowym nagraniu jest krótki tekst angielski, tłumaczenie: Otwórz swe serce. Słuchaj swego serca. Wejdź do Świątyni Światło Świata.

Sidthe (Osiadłość/Siedlisko Tchu-Ducha) i Smoczy Władcy Anu, czyli Pendragoni-Upiory znad Morza Czarnego
Sidthe (Osiadłość/Siedlisko Tchu-Ducha) i Smoczy Władcy Anu, czyli Pendragoni
Wandale i Goci okazali się Słowiano-Staroeuropejczykami, a Swewi po prostu Słowianami, a Merowingowie, prawowici królowie Moro-Wędii (Morowędii, Mormoryki) okazali się również potomkami Ilirów (Staroeuropejczyków – hp Y-DNA I2) i Prasłowian (Scytów Królewskich) – hp R1a1. Królewski ród Albigensów – Białych Gensów, Genserichów (Olbych, Łabych Gęsiów, Gąsiorów – czyli Łabędzi, ptaków herbowych Białego Lądu i bogini Łady-Łagody), tak jak i ród Gensericha – Gąsiorka władcy upadającego Rzymu, władcy Wandali (Wenedów) i Alanów (Scytów), jakim się tytułował i Mieszko I, wywiódł już J. R. R. Tolkien w latach 20-tych XX wieku od Scytów Nadciemnomorskich, którzy okazali się po męskiej haplogrupie chromosomu Y – R1a1, naszymi słowiańskimi praojcami, pradziadami.
Przypomnę tę analizę na temat elfów i królewskich rodów celtyckich bo może komuś umknęła w natłoku materiałów jakie tutaj prezentujemy:
…”Jedną z głównych różnic między tolkienowskim ludem elfów a milutkimi elfami z bajek dla dzieci jest to, że ci pierwsi są więksi i potężniejsi od zwykłych śmiertelników. Są oni również wyposażeni w znacznie większą mądrość, jeżdżą na czarodziejskich koniach i bardzo przypominają starożytne irlandzkie królewskie plemię Tuatha DeDanann. Pod tym względem Tolkien był dokładny w swojej ocenie oryginalnych Władców Pierścienia Albi-gensow, którzy w odległych czasach przed Chrystusem byli nazywani Panami Sidhe (wymawiać “szii”).
Świątynie Światła Świata: Tum Łęczycki i Łęczyca – Święte Wzgórza Borowiła i Boruty
Tum koło Łęczycy gdzie postawiono na wzgórzu w miejscu kąciny kolegiatę oraz sama Łęczyca z jej wzgórzem to święte Miejsca Wiary Przyrodzoney Słowian, którym poświęcono wiele energii aby je wpierw przechrzcić a następnie skatoliczyć. Poświęćmy im więc i my nieco uwagi by im z kolei przywrócić ich dawną pogańską moc i sławę, jako że jeszcze do niedawna znajdowały się tam wmurowane np. w kolegiatę dowody przeszłej wiary i to na tyle żywe że należy je łączyć z budowniczymi ostatniej wersji budynku i krzyża. Jak donosi nam Dwakruki, który nadesłał ten materiał faktograficzny i fotograficzny pogańskie znaki na budowlach znikają. Są zacierane z premedytacją przez katoproboszczy i klechów, którzy się tymi miejscami „czule opiekują” od jakiegoś czasu. Istnieje więc wielkie prawdopodobieństwo, że w Polsce w której nauka jest zdominowana przesz materialistów i katolików te ostatnie ślady pogańskiej kultury w ŁĘCZYCY CZY TUMIE ŁĘCZYCKIM WKRÓTCE ZAGINĄ.
Jan Karol Sas-Zubrzycki (1860 – 1935) – Strażnik Wiary Przyrodzonej Słowian ze Lwowa
Jan Karol Sas-Zubrzycki (Jan Zubrzycki h. Sas, ur. 25 czerwca 1860 w Tłustem, zm. 4 sierpnia 1935 we Lwowie) – polski architekt, teoretyk architektury, konserwator sztuki.
W latach 1878-1884 studiował na wydziale architektury Politechniki Lwowskiej. W latach 1886-1912 mieszkał w Krakowie. W 1901 r. wybudował swoją willę w Zabierzowie. W 1898 r. wraz z siostrą Jadwigą z Łobzowa założył Towarzystwo Rękodzielników Polskich „Gwiazda” od 1912 mieszczące się we Lwowie. W latach 1900-1912 pełnił obowiązki inspektora Budownictwa Miejskiego w Krakowie. W 1916 r. był współzałożycielem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Sztuki i Kultury we Lwowie. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności. W 1919 r. został profesorem zwyczajnym Katedry Historii Architektury i Estetyki Politechniki Lwowskiej, jako profesor i wykładowca Politechniki pracował do 1929 r. W 1929 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta.
Stanisław Przybyszewski (1868-1927, Strażnik Wiary Przyrodzoney) – Nad morzem
Stanisław Przybyszewski (1868-1927, Strażnik Wiary Przyrodzoney) – Nad morzem
Dlaczego Stanisław Przybyszewski, znany powszechnie jako okultysta i satanista jest Strażnikiem Wiary Przyrodzoney???
„Jestem tylko meteorem, który na chwilę zabłyśnie, na chwilę ludzkość straszy i przeraża, a potem nagle niknie – a szczęśliwy jestem, że tym przeświadczeniem żyję.
Droga meteorom wyznaczona jest miliard razy dłuższa aniżeli zwykłym gwiazdom (…) Być meteorem, to istotna moja tęsknota: zniszczyć na swej drodze kilka światów, roztopić je w sobie, wzbogacić się nimi i po miliardach lat znowu powrócić, stokroć gorętszym blaskiem rozpłonąć, wieść nowe przemiany i wywody i znowu zniknąć – to to, co w moich najkosztowniejszych snach przeżywam…
Niech zgasnę, czym prędzej zgasnę, bym mógł tylko we wzmożonej potędze powrócić…
A wrócę – wrócę!”
Czy to wystarczy? Ta wiara w ciągłe odradzanie się życia i wieczne życie, życie po śmierci?








