Od J.G.D.
Wpisy otagowane: grzyby
Mushup: Dekady badań Amanita muscaria – naukowe fakty o czerwonym kapeluszu
Dekady badań Amanita muscaria – naukowe fakty o czerwonym kapeluszu
Od J. G. D.
Amanita muscaria znana bardziej jako Muchomor czerwony to jeden z najbardziej rozpoznawalnych grzybów nie tylko w Polsce ale również na świecie. Zawdzięcza to bardzo charakterystycznemu ubarwieniu, czerwony, bądź żółty kapelusz w białe kropki od dekad pojawia się w wielu płaszczyznach kultury.
Paweł i Grzyby: Chcesz być zdrowy? Jedz Grzyby! Rozmowa z Prof. dr hab. Bożeną Muszyńską
Łukasz Łuczaj – Uszaki bzowe, czyli nasze polskie grzyby mun
Uszaki bzowe czyli nasze polskie grzyby mun

człowiek z lasu – Grzyb do walki z nowotworem
Paweł i Grzyby – Grzyby które możemy zbierać przez całą zimę
Łukasz Łuczaj: Mleczaj biel, zapomniany grzyb jadany w Polsce
Boczniaki w Niedźwiedzkim Lesie (grudzień 2018)
O grzybach inaczej: Szyszkowiec łuskowaty
O grzybach inaczej: Szyszkowiec łuskowaty

Zgodnie z obietnicą opiszę grzyby, które jedliśmy w Jaworniku Polskim w latach osiemdziesiątych XX wieku. Nie wiem czy ktoś o takich grzybach w dzisiejszych czasach w ogóle słyszał. Najbardziej podobny do nich gatunek jakiego opisy widzę w internecie to Szyszkowiec Łuskowaty. Jednak tamten miał wyraźnie żółtawe rurki pod spodem, a kapelusz bardziej fioletowy, niż brunatny, jak tutaj na zdjęciu.

O grzybach inaczej: Ario-Słowianie i muchomory

Muchomory to bardzo ciekawe grzyby. Piszę o nich dopiero teraz tutaj, chociaż już w moim dawnym artykule o „Kiszeniu Barszczu, lejkowcach i opieńkach” wspominałem Wam, że razem z Anną w latach osiemdziesiątych w Jaworniku Polskim zbieraliśmy muchomory czerwonawe i jedliśmy je. Muchomor Czerwonawy to smaczny grzyb jadalny, a Muchomor Czerwony uchodzi za trujący. I jest trujący aczkolwiek nie śmiertelnie, jeśli nie wie się jak się z nim obchodzić, a próbuje się go używać. Nasi pradziadowie Ario-Słowianie, jak też szamani syberyjscy nie mieli z tym problemu, ale grzyb ten wymaga Wiedy. Generalnie polecam ten pierwszy, więc wróćmy jednak do Muchomorów Czerwonawych. Do dzisiaj wspominam smak tych grzybów jako wyśmienity. To były najsmaczniejsze grzyby w moim życiu.
Jawornik Polski w tamtych latach był istną kopalnią grzybów, które mogą się człowiekowi tylko przyśnić. W następnym odcinku, grudniowym opowiem wam o jednym z nich. Też zebraliśmy ich tam wtedy kilkadziesiąt i w niczym nie ustępowały borowikom szlachetnym, czy kozakom.
O grzybach inaczej: Lejkowiec dęty

Lejkowiec dęty (Craterellus cornucopioides (L.) Pers.) – gatunek grzybów z rodziny pieprznikowatych (Cantharellaceae)
O grzybach inaczej: Łysiczka Lancetowata (i inne grzybki psylocybki)
O grzybach inaczej: Łysiczka Lancetowata (i inne grzybki psylocybki)

Nie radzę zbierać osobom niedoświadczonym. Nie szukajcie tego broń Boże w lesie – tam to nie rośnie, za to rosną tam podobne, ale trujące grzyby. Tylko na łąkach!
Psylocybina (4-PO-DMT) – organiczny związek chemiczny z grupy tryptamin, alkaloid o właściwościach psychodelicznych występujący naturalnie w setkach gatunków grzybów psylocybinowych, m.in. w Psilocybe cubensis i Psilocybe semilanceata. Psylocybina obok LSD jest najbardziej popularnym i najczęściej używanym psychodelikiem. Historia zażywania grzybów psylocybinowych sięga czterech tysięcy lat wstecz, obecnie popularnie znane są one jako halucynogenne lub magiczne grzyby. Psylocybina powoduje głębokie doznania psychodeliczne, transcendentne, mistyczne, medytacyjne, często także religijne.
O grzybach inaczej: Gołąbki
O grzybach inaczej: Gołąbki
Nie bójcie się zbierać Gołąbków. Są smaczne, pięknie pachną, w konsystencji są kruche. Są też łatwe do rozpoznania, mimo że występuje ich w naszych lasach kilkadziesiąt gatunków. Nie zbierajcie tych które po skubnięciu kapelusza pieką w język lub są gorzkie. Leciutkie pieczenie, naprawdę bardzo delikatne, nie przekreśla grzyba jako jadalnego, mocniejsze lub bardzo mocne zdecydowanie tak. Piekący grzyb wyrzucamy. Dosyć często można sie natknąć na piekące gołąbki wśród tych o jasnoczerwonych kapeluszach. Są to okazałe (do dwudziestu centymetrów średnicy kapelusza), więc kilka grzybów to już jest solidna porcja. Kształt nogi i kapelusza jest tak charakterystyczny, że raz rozpoznany jest nie do pomylenia z żadnym innym grzybem. Do konsumpcji nadaje się i kapelusz i noga. Można je marynować jak każde inne grzyby.

Często widzę w lesie że ludzie boją się tych grzybów, lub mają je za pospolite. Tak. One są pospolite i dlatego łatwo je znaleźć i naprawdę warto zbierać i jeść.








