



Świątynie Światła Świata na Aotearoa (Nowej Zelandii) w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita – część 1

Aotearoajski, lub powiedzmy prościej Tangacki styczeń, czyli Nowozelandzki, odpowiada naszemu lipcowi, więc chociaż mamy w Polsce styczeń to publikuję styczniowe zdjęcia w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita, bo taką dokładnie porę roku tutaj mamy.
Ponieważ Kira i Łukasz publikowali świetne zdjęcia na tym blogu z wielu ciekawych miejsc w Nowej Zelandii nie będę tego powtarzał o wiele słabszym sprzętem niż jej. Dam tylko na koniec każdej części kilka linków do tamtych reportaży.
W moim cyklu znajdą się zdjęcia z kilku lokalnych świątyń z Reikorangi i najbliższej okolicy. Reikoranga I – to przewspaniała Świątynia Światła Świata, całkowicie prywatna, medytowania w której i odbywania modłów mogłem codziennie doświadczać.
Podobnych odczuć co moje w tym miejscu, życzę każdemu człowiekowi na Ziemi. Także największym moim wrogom. Gdyby mieli możliwość tu usiąść, pomedytować, pomantrować/pomudrować, poćwiczyć uważność i pozwolili się oblać zstępującym w taką świątynię Światłoświtem zrozumieliby w oka mgnieniu, że ich własne Życie, ale też wszystkich innych Ludzi i Istot Żywych dookoła nich Ma Być Przyjemnością, a najwyższym szczęściem i spełnieniem dla Człowieka jest tę przyjemność innym dawać.
TVP Info w archeologicznej forpoczcie lechickich korzeni Polaków: „Zbudowanie go wymagało wspólnego wysiłku. Rondel spod Cedyni mógł przywrócić pokój”
O tych obwarach vel rondelach wiele już pisaliśmy tutaj i na RudaWeb, teraz przyszedł czas na archeologów i TVP Info. Bez żadnego komentarza.

Budowa monumentalnego miejsca kultu, w którą zaangażowanych było wiele klanów, mogła służyć przywróceniu integracji społecznej – mówią o powstałym 7 tys. lat temu w Nowym Objezierzu archeolodzy. To największa tego typu konstrukcja na Pomorzu Zachodnim.
Halo nad rzeką Lech (na FB nadesłał Furio Muerte)

Lunar Halo over the River Lech
Credit: Stefan Griessinger
Date: 2019 January 18
Location: Landsberg, Germany
Wiesław Glaner – „Tysiąc lat podłości”

Polecam tę książkę chociaż jej jeszcze nie przeczytałem, ale znam wartość dotychczas wydanych prac Wiesława Glanera, a przedstawiony na FB, w grupie My Słowianie, fragment treści potwierdza po raz kolejny tę wysoką ocenę. Ten fragment trafia według mnie w sedno, jeśli idzie o ocenę obserwowanego obecnie w Polsce, ale i na świecie, konfliktu „politycznego”.
Oto fragment udostępniony przez autora na FB:
3. O POCHODZENIU PODŁOŚCI
Między oceną a osądem jest różnica obca religii, gdyż ta osądza wszystko w swej religijnej zapalczywości. I są to oceny/sądy, z którymi się nie dyskutuje, gdyż stoi za nimi „prawo boże”. Jak bardzo sąd religijny był i jest obecny w życiu społecznym? Nie znamy w cywilizacji Zachodu innego sądu niż religijny, gdyż cały źródłowy stan prawny oparty jest na spekulatywnej moralności katolickiej, która zręcznie operuje bojaźnią bożą w prawie bożym. W katolickiej bojaźni bożej znajdziemy ostrzeżenie kary i podpowiedź nagrody – w zależności od naszej pozytywnej lub niespełnionej deklaracji wiary. Wierzymy więc w obowiązujący porządek społeczny, który jest naszym największym oprawcą, który odbiera nam prawo decydowania o sobie, o czym w ogóle nie mamy pojęcia, gdyż wszyscy jesteśmy czarni jednolici, a przez chrzest święty, też już pobożni bandyci, jesteśmy „dziećmi diabła”, o czym ostrzega nas religia, gdy tylko sprzeciwiamy się religijnej opresji. Modlimy się o zbawienie do naszych oprawców, którzy odebrali nam wolność Słowa i Sławy.
Czytaj dalej
Falkonidas: Rzekomy kalendarz Słowian. Wytwór ezoterycznego szurostwa.
Ten kalendarz to oczywista LIPA sprowadzona z Rosji tak samo jak Słowiano-Aryjskie Wedy. Do stworzenia prawidłowego rodzimowierczego, a zarazem astronomicznego kalendarza Słowiańskiego WSPÓŁCZESNEGO jeszcze daleka droga. Sam Dysk z Nebry, czy starożytności serbskie – w tym kalendarz z kła dzika z kultury Vincza, albo Złote Czapy kręgu kultur popielnicowych, Etruska słynna wątroba z Piacenzy, włącznie ze spekulacjami i konceptami wynikającymi z cykli precesyjnych, które przedstawiam np. w artykułach o Odciętej Nodze Skrzystego Tura/Byka, czy o świątyni Gobekli Tepe, albo o Systemie Świętych Wzgórz w Krakowie i ich funkcjach kalendarzowych, albo koncepty płynące z głagolicy, to wciąż za mało. Myślę, że dopiero po wydaniu Księgi Tanów, będzie można sensownie zabrać się za ten temat. Gorąco polecam ten artykuł. CB
Ach jak przewrotnym jest życie, kiedy na blogu ezoterycznym obalane będą mity i demaskowane wytwory szurów sprzedawane w kolorowym papierku.
Powracam do pisania na blogu ponieważ mity i legendy internetowego półświatka muszą zostać zrewidowane aby nie motały więcej niewykształconych owieczek pałętających się bezwiednie w sieci pająka.
Do pisania aktywowany zostałem po obejrzeniu tegoż oto filmiku Pana 12000 szabel w którym oto przedstawiany jest rzekomy kalendarz Słowian.
BB: „Co się chowa pod strzechą”, czyli młodzież szkolna przechodzi na Wiarę Przyrodzoną Słowian

BB to czasopismo tworzone przez młodzież szkolną z Bielska Białej i okolic.
Kilka ważnych myśli z „Morderców Chrystusa” Wilhelma Reicha, z komentarzem (Archiwum 2014)
© by Czesław Białczyński
Piszę ten tekst do Młodych Polaków, do Młodych Wolnych Ludzi w Polsce! Do Młodych Wolnych Słowian!
To od WAS i TYLKO od WAS zależy PRZYSZŁOŚĆ Polski!
Do WAS i tylko do WAS należy PRZYSZŁOŚĆ!
Wilhelm Reich w wieku lat 20, zanim zaborcy zamustrowali go do austriackiej armii na I Wojnę Światową
Są ludzie do których współczesna Polska nie chce się przyznawać. Jednym z nich był i jest Juliusz Lilienfeld, polski Żyd, wynalazca tranzystora, którego po prostu pominięto przyznając Nobla w roku 1956, ponieważ nie chciał się uznać ani za Żyda ani za Amerykanina i do końca życia uparcie twierdził, że jest POLAKIEM. Oczywiście „światłym” aparatczykom na usługach władz moskiewskich, czyli namiestnikom ZSRR w PRL w latach 1945-1989, ani w głowie było bronić praw Polaka na uchodźstwie, bronić honoru polskiej tradycji, kultury i nauki, czy dobrego imienia Polski. W końcu byli oni przecież tylko namiestnikami władz okupacyjnych i wykonywali rozkazy Moskwy.
III RP, jako kraj neokolonialny także się do Lilienfelda nie przyznaje, przedstawia go jako naukowca żydowskiego. I znów nic w tym dziwnego. Bo neokolonialnym rządom nie jest po drodze z prawdziwą tożsamością narodową Polaków, chcą oni byśmy się utożsamiali z władzami kolonialnymi (Moskwa, Berlin, Bruksela, Waszyngton). Tak więc tylko on jeden, pojedynczy człowiek, Juliusz Lilienfeld, niewygodny dla całego świata z tą swoją polskością uparcie, heroicznie trwał przy Polsce do końca.
Ajahn Brahm – Przywoływanie poprzednich wcieleń

Chcecie dowiedzieć się w jaki sposób odkryłem moje poprzednie wcielenia, którymi z wami podzieliłem się na tym blogu? Dokładnie tak, jak mówi Ajahn! Na dodatek, we śnie.
To mowa Dharmy na dzisiaj – Dla Nas Wszystkich, a szczególnie Cierpiących z Powodu Utraty Bliskich sobie Istot, jeszcze bardziej dla tych którzy tracą Bliskie Istoty w sposób nagły.
Од свог праискона, најдавнијих времена што данас још само као далеке ватре трепере у колективној подсвијести људског рода, човјек је покушавао објаснити свијет око себе и смисао свог бивствовања у њему. У привиду каоса и нереда, суочени са неукротивим силама природе наши далеки преци почели су наслућивати прве законе, принципе и редосљеде. И животињу занима шта је изазвало неки шум или како доћи до хране, али само човјек поставља питање зашто?
Могло би се рећи да је Адам први хомо сапиенс који је поставио то питање. Први који је покушао разумјети Божју објаву.
Od prapoczątków, przez całe wieki, aż po dzisiejszy dzień, od pierwszego zapalenia ognia po obecne czasy kolektywnej świadomości rodzaju ludzkiego, człowiek próbował wyjaśnić otaczający go świat i sens jego obecności w nim. W widmach chaosu i nieładu, skonfrontowani z niezwyciężonymi siłami natury, nasi dalecy przodkowie zaczęli obserwować pierwsze prawa, zasady i porządek. Zwierzę jest zainteresowane tym, co spowodowało hałas, lub jak zdobyć pożywienie, ale tylko człowiek pyta dlaczego.
Można powiedzieć, że Adam był pierwszym homo sapiens, który zadał to pytanie. Pierwszym, który próbował zrozumieć Boskie Objawienie.
Jak znaleźć PEŁNIĘ PRA-WIEDZY? Sklejanie DZBANA/LUSTRA

Mimo, że ten materiał jest nieco chaotyczny polecam go ponieważ każdy kto go cierpliwie wysłucha otrzyma z innego punktu widzenia, od innej głęboko myślącej osoby jaką jest pani Joanna Chołuj, świeże potwierdzenie Głębi Wijozowji Przyrody/Przyrodzonej i pełne potwierdzenie spójności wszystkich Fragmentów Czary/Dzbana/Graala rozrzuconych w religiach Matki Ziemi. W tym ci którzy utracili i nie odzyskali wciąż dostępu do Czwórcy poczują mam nadzieję jak ważny jest ten Czwarty Element Wiary Przyrodzonej Słowian dla zrozumienia Światła Świata i tego czym/kim jest Człowiek w RzeczyIstności.
Dariusz Misiuna – Modyfikacje ciała 1. Dziura w głowie, czyli szybka droga do oświecenia
Polecam ten artykuł w całości, chociaż nie polecam wskazanej w nim drogi ani do oświecenia, ani do wtajemniczenia w Wiarę Przyrodzoną. Przy okazji pozdrowienia serdeczne dla Dariusza Misiuny, Okultury i Gnostyków, mimo że nie przypadła wam do gustu moja „Rzecz o Granicach” (Lekcja 5). Zapewne poszło o naukę jako nową Świątynię Wiary Naukawej?

Trepanowana starożytna czaszka z Ałtaju
Każdy z nas dysponuje ciałem, które jedynie w sytuacjach bólu i przyjemności przypomina nam o swym istnieniu. Na co dzień zanurzeni jesteśmy w swoich głowach, a ciało jawi się nam jako skafander, w którym podróżujemy po obcej planecie. Sytuację rozpęknięcia ciała i umysłu dobrze obrazują religijne mity gnostyckie, według których ciało jest pułapką duszy. Czym jednak jest owa dusza, mózgiem czy też pozamaterialnym umysłem, nie potrafią powiedzieć nawet najbardziej wysublimowane systemy religijne. Antropologia podpowiada nam, że kiedyś ludzie żyli jakby bardziej “w ciele”. Dopiero wraz z narodzinami cywilizacji śródziemnomorskiej coś się rozpękło i ciało stało się “obcym ciałem”. W kulturach pierwotnych istniała mocno zakorzeniona wiara, że poprzez ciało można kontaktować się ze światem duchów i demonów, czyli, innymi słowy, z umysłem. Służyły temu między innymi różne techniki modyfikacji ciała, poprzez które wyzwalano moce drzemiące w ciele.
RA – Święto Trzech Króli to sztuczna nakładka na zupełnie inne, prastare święto…

Skąd się wzięło trzech króli? – zagadka rozwiązana (mal. Lucas Cranach)
Przez wiele lat przyjmowałam je bezrefleksyjnie. Skąd się wzięło święto trzech króli? – takie trochę dziwne, oderwane od reszty Świąt? Nie widziałam w nim sensu ani celu i brałam za jakąś okołobiblijną, sztucznie rozdmuchaną opowiastkę.
Och! Jak bardzo się myliłam!