Kalendarzowe i obrzędowe znaczenie znaków ze Skały Czarownic

Kalendarzowe i obrzędowe znaczenie znaków ze Skały Czarownic

[„Mit jednak, to nie tylko praideologia, swego rodzaju pierwotna antycypacja politycznej doktryny. U najgłębszych korzeni mitu leży realne, duchowe doświadczenie, nadające mu sens i moc oddziaływania. Mit wpływa na najgłębsze pokłady naszego umysłu, by nie powiedzieć – ducha i dlatego posiada realną moc sprawczą w zjawiskowym świecie zwykłego, codziennego doświadczenia. Skoro tak, jakie przeżycie legło u podstaw mitycznych opowieści o bratobójstwie? Opowieści tak powszechnych, występujących zarówno w wierzeniach Indoeuropejczyków, jak plemion tureckich, Indian i ludów Bliskiego Wschodu. Dotykających zdaje się czegoś, co dotyczy ogólnoludzkiej kondycji człowieka. Moje próby wyjaśnienia go, idące śladem konfliktu rolnik-pasterz nie zadowalały mnie, bo nie wyjaśniały skąd taka opowieść znalazła się również tam, gdzie takiego konfliktu nigdy nie było, gdzie plemienna społeczność składa się wyłącznie z hodowców stad lub zbieraczy plonów. Logicznym wnioskiem z takiego spostrzeżenia jest stwierdzenie, że musiała istnieć wcześniej niż gospodarka rolnicza i pasterska oraz konflikt pomiędzy jej reprezentantami. Skoro tak, mit musiał zrodzić się w społeczności zbieracko-łowieckiej, społeczności, w której nie istniało jeszcze rozwarstwienie społeczne powstałe na skutek gromadzenia dóbr, czy to w postaci stad zwierząt, czy spichlerzy wypełnionych plonami zbóż. Nie mógł więc pełnić roli ideologii stworzonej przez rządzących dla wytłumaczenia swej uprzywilejowanej pozycji, bo taka ideologia była niepotrzebna. Czytając książkę Barbary G. Meyerhoff „Pejotlowe łowy”, dotyczącej najważniejszego kompleksu mitycznego Indian Huiczol z północnego Meksyku, dotarłem do niezwykle istotnego stwierdzenia: religia i mit w społeczności zbieracko-łowieckiej nie ma nic wspólnego ze strukturą społeczną. Spostrzeżenia Dumezila nie mają w takiej religii żadnego zastosowania. Podłożem mitu jest coś zupełnie innego – doświadczenie świata sacrum poprzez mistyczną partycypację w działaniach przodków i bogów, jedność z tworzącymi świat siłami i współdziałanie z nimi w podejmowaniu działań dotykających samej natury istnienia. „
Grzegorz Niedzielski – Ogień i woda. Klucz do indoeuropejskiej mitologii Słowian. I. Mord założycielski]
Racjonalista.pl: A.J. Mattill Jr., Joanna Żak-Bucholc – Drzewo Życia w mitach starożytnych (Archiwum 2011)

Drzewo Życia to jeden z podstawowych mitologemów wielu kultur świata. Nie jest zatem możliwe opisać go w krótkim szkicu, dlatego też poprzestaniemy na próbie zmierzenia się tylko z jednym z aspektów tego motywu — mianowicie z aspektem Drzewa Życia jako drzewa karmiącego. To i tak szeroki temat, a jeszcze mimo uczynionego zastrzeżenia, słów parę trzeba powiedzieć o najszerszych konotacjach związanych z obrazem mitycznego Drzewa.
Drzewo Życia jest związane z tymi opowieściami mitycznymi, które uwypuklają sferyczną budowę kosmosu z jego podstawowymi trzema strefami: niebiosami, światem ziemskim i wreszcie podziemiem, które wertykalnie rzecz ujmując, odpowiadają konarom, pniowi i korzeniom kosmicznego Drzewa. Tak więc Drzewo pełni rolę axis mundi, która może być przejmowana przez Górę Kosmiczną czy Filar; te ostatnie mają wtedy dodatkowy sens — są wspornikami niebios.
Ale jednocześnie Drzewo, przechodząc przez wszystkie sfery, jest łącznikiem między światami, to dzięki niemu możliwa jest między nimi mediacja, i właśnie dlatego drzewa jako „byty” mediacyjne są wybierane przez bóstwa za miejsca swych objawień. Ten punkt uporządkowanego świata, który opiera się na kosmicznym Drzewie jest jednocześnie centrum uniwersum. A przecież to w centrum zrodził się świat, a tam gdzie rodzi się świat, ten prawdziwy, święty — tam musi pojawić się raj…
18 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO BYĆ POGANINEM

1. Nie musisz ciągle wysłuchiwać od ateistów, że wierzysz w coś, co nie istnieje. Czcisz Słońce. Jak ktoś ma wątpliwości, czy Ono istnieje, to pokazujesz palcem. Richard Dawkins może ci naskoczyć.
O mojej żonie Annie, kodyzmie, pięknie i wspaniałości kobiet i kilku innych rzeczach (przypomnienie – Archiwum 2009) Na Święto Kobiet.
1972 – nasze czasy hippisowskie (modelka fotograficzna – zdjęcie z sesji B. Zimowskiego)
Anna jest jedną z dwóch córek Stanisława Pagaczewskiego. Druga to Ewa, jest też syn Tomasz. Urodziła się 20 maja. W naszej rodzinie cyfry 20 i 26 to częsty motyw, coś się zaczyna lub kończy pomiędzy tymi datami, w te daty wpisują się urodziny i imieniny – wszystkich jak leci…, w tych datach zapisane są także osoby ważne dla naszych emocjonalnych związków – takie jak przyjaciele, osoby kochające, zwierzęta przyjęte do rodziny, w tych datach zamykają się ważne wydarzenia rodzinne… Nie wiadomo o co chodzi i czy to ma sens.
The HU – Yuve Yuve Yu (Hej ty zdrajco, uklęknij! Hej, Będą Proroctwa Przodków przedstawione!)
nadesłał Paweł Ruszczyński

Włącz napisy i w ustawieniach przejdź z angielskiego na język polski, a zrozumiesz, że problem tożsamości dotyczy nas wszystkich – Słowian, Polaków, ale też ludzi innych kultur oderwanych od starożytnej Wiary Przyrody, Wiary i Wiedy Przyrodzonej, oderwanych od własnych rodowych Korzeni.
9.9.4 -Odcięta Noga Skrzystego Byka/Tura: Jeszcze o CZARZE – czyli rozbitym i zaginionym Dzbanie Boskim Zerywanów (Archiwum 2012)
Targi-Taos i Kołak (Targitaos i Kolaksais na Czarze z wykopalisk) – tak naprawdę Targitaos jest męskim odpowiednikiem Kąp-Torgi-Taji. Co o tym świadczy? Słowo torga – torba – to nie jest męski atrybut – męski jest pal, maczuga, pałka, miecz, pika. Taos – znaczy bóg. Zatem Kaptorgataja – Ptakowężyca z czasów gdy rządziły Kobiety – Mazonki, była Nosicielką Boskiego Nasienia-Ziarna, Nosicielką Boskiej Taji, Taji – Przesłania Bogów i matką trzech synów- twórców Skołotii – Kołaka, Karpoka i Lipoka.
MEHEHE – Ciemnienie (debiutancka płyta)

MEHEHE to intrygujący duet, który w niekonwencjonalny sposób nawiązuje do tradycji szeptuch i magii ludowej. Tworzą go Basia Songin i Helena Matuszewska, artystki związane z wieloma zespołami sceny folkowej i nie tylko (Sutari, Same Suki, InFidelis, Kuso).
Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury NiklotŚwiątynie Światła Świata na Aotearoa (Nowej Zelandii) w Kirze Lata-Runi/Roji-Rujewita – część 4

Świątynia Światła Świata Paekakariki II
9.9.3 Odcięta Noga Skrzystego Byka/Tura: Adam Wojtanek – Związki jogi z kulturą dawnych Słowian (Archiwum 2012)

Wsiewołod Iwanow – Bogini Joga/Juga/Raja
Adam Wojtanek
Obszerny fragment artykułu, który ukazał się w czasopiśmie „WEGETARIANIN” Nr 1(2), Lublin, 1994.
Wiele osób nieodłącznie kojarzy jogę medytacyjną z Indiami, następnie z ubóstwem i tzw. Trzecim Światem, ale mało kto pamięta, że do XIX wieku Indie zaliczały się do najbogatszych krajów świata. Indie były klejnotem w koronie swych władców. Dla Chińczyków Indie były zachodem. Hinduska medycyne ajur-wedyjska (wiedza Arjów) dała początki medycynie tybetańskiej. Chińczycy nazwali jogę „Czan”. Z Chin jogę przeniesiono do Japonii pod nazwą „zen”.