Odwracanie, albo raczej nawracanie kota ogonem…
350 Odwracanie albo raczej nawracanie kota ogonem, czyli jednak ogłoszona przez nich samych wielka pomyłka nieomylnych?
Od dawna twierdziłem i twierdzę nadal, że powodem tego wszystkiego o czym dalej będzie mowa, jest tradycja pustynna, która pożera przede wszystkim ludzkie mózgi i zawarty w nich rozum…
Oto zbiór artykułów, które ukazały się ostatnio i poruszają temat „odnowy”, „odbudowy”, czy „poprawy”… tego czy tamtego, wg wyznawców tradycji pustynnej, w tym wypadku w wydaniu krześcijańskim, ale równie dobrze na ten sam temat mogliby pisać i tzw. żydzi znad Jordanu, arabowie z Egiptu, żydokomuniści z Kazachstanu, czy Chin… zawsze i tak pisaliby o jednym i tym samym, czyli o katastrofie wywołanej przez… no właśnie przez kogo lub co?
Jak można coś naprawić, skoro nie umie się nawet nazwać po imieniu przyczyn tego, co stało się i wiecznie szuka się win nie w sobie i zasadach, którymi się kieruje w życiu, a w innych,.. a choćby nawet i w tym „złym szatanie”?!!

q 193.69.49.*
Za co mamy znowu pokutować? Za 123 lata zaborów, II WS, pół wieku komunizmu i złodziei pookrągłostołowych?!? Obudźcie się dumni Lechici! Klechy umieją trzymać ludzi za mordę – strach i poczucie winy.




Młody Arminius po przybyciu do Rzymu zastał tu, ku swojemu zdziwieniu, ludzi z którymi mógł się porozumieć w swoim ojczystym języku. Ci mieszkańcy Rzymu nie należeli do plebsu, wprost przeciwnie, stanowili jego przywódcze warstwy. Mimo to zachowali oni odrębność i coś na wzór indyjski tworzyli osobną kastę, w ramach rzymskiego systemu społecznego.







