Jak to z tą głodówka jest? – dr Janusz Kołodziejczyk

Dlaczego o historii Polski i Wielkiej Lechii powinniśmy mówić tylko prawdę?
O ile usprawiedliwiam osobiście naukowców okresu Rozbiorów, którzy podlegali cenzurze carskiej i pruskiej, to nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kłamliwej niemieckiej narracji historycznej uprawianej przez profesorów, historyków, archeologów i innych III RP. Dodajmy również że najnowszy ranking popchnął UW na 411 miejsce a UJ do kolejnej setki. CB

Osoby atakujące tak zwanych TurboSłowian (TS), czyli nas, uczciwych badaczy Słowiańszczyzny, jako jednego z głównych zarzutów używają argumentu o totalnej negacji przez nas oficjalnej, naukowej historii Polski. Ma to też być dowód na nadmierną naszą kłótliwość i niepohamowanie występujące w przekazach TurboSłowiańskich. Nic bardziej mylnego. My, uczciwi badacze po prostu nie mamy innego wyjścia. Bo historyk albo mówi CAŁĄ PRAWDĘ, albo plącze się w swoich narracjach i naraża na krytykę w obliczu pojawienia się nowych odkryć naukowych. W takiej sytuacji znalazła się właśnie nieudolna, głosząca nieprawdy, półprawdy i ćwierćprawdy, oficjalna nauka polska.
Zrzeszenie Słowian: Festiwal Historyczny w Muchowie
Drodzy Przyjaciele,
Z przyjemnością informujemy Was o zacnym przedsięwzięciu, w którego organizację włączył się jeden z członków ZS, Wojciech Sawiński. Impreza odbędzie się pod nazwą „Festiwal historyczny”. Wojciech wygłosi tam referat dotyczący technologii. Impreza odbędzie się 30. czerwca w Muchowie, małej wsi w Krainie Wygasłych Wulkanów. Wstęp wolny.
W załączniku przesyłamy plakat z rozpiską wykładów oraz innych atrakcji, takich jak turniej łucznictwa tradycyjnego czy koncerty.
Gorąco zachęcamy wszystkich, a zwłaszcza mieszkańców okolic do wzięcia udziału w tym festiwalu.
Pozdrawiamy,

Ben Hecht – Wstęp do życia i twórczości Stanisława Szukalskiego

W kupalnockę o narodowych mitach z poetą Ernestem Bryllem

DG — Proponuję, abyśmy porozmawiali w ten niezwykły wieczór kupały o narodowych mitach i starych baśniach. Jakie są nasze polskie mity?
EB — Moim zdaniem, są dwa mity założycielskie Polski, dwie baśnie: jedna to głos kraju szczęśliwego, gdzie zdarzają się, owszem, tragedie, ale zdarzają się normalnie, tak jak w świecie, i drugi mit to mit narodu bezdomnego. Zacząłbym od dramatycznego momentu, kiedy Mickiewicz napisał w inwokacji: „Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił… “ Dlaczego użył tego niebywale popularnego wiersza Kochanowskiego: „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz”? Bo Mickiewicz chciał Polakom powiedzieć: Słuchajcie, Ojczyzny nie ma. Kochanowski siedział w wielkim kraju, miał problemy normalnego obywatela, żeby uważać i nie żreć za dużo dziczyzny, nie pić za dużo węgrzyna, czyli tokaju. Owszem wydarzyła się tragedia — zmarła Orszulka. Kochanowski napisał treny, które są wyjątkowym dziełem nawet na tle Europy, ale to by było inaczej napisane, gdyby trwała wojna, gdyby dzieci ginęły masowo, gdyby ludzie byli wygnani. Nawet o tej Orszulce by było napisane inaczej, bo ona by umarła inaczej. Tymczasem Kochanowski o wszystkim myśli, tylko nie o tym, żeby Ojczyzna zniknęła. O tym także nie myśli Anglik, bo u niego było lepiej lub gorzej, ale od pewnego momentu ten kraj zawsze istniał i on nie ma wyobrażenia, że go nagle nie ma; podobnie Hiszpan czy Rosjanin nic z tego nie zrozumie. Nawet Rosja ma smutę, ma ciężkie okresy, ale żeby przestała istnieć Wielka Ruś, Sojuz Nieruszymych Narodow — to jest niewyobrażalne.
A my? Od pewnego momentu historii mamy mity, które są mitami bezdomnych. Bezdomni, emigracja która otaczała Mickiewicza, nie bardzo lubiła „Pana Tadeusza”, bo oni oczekiwali od niego czegoś innego: mitu walki, powstania.
Zapomniana Lechia: Boją się nas

Wykład na UJ:
Tak wynika z całego tego wykładu, którego połowa, to ohydne kalumnie o nas, Turbolechitach.
Po pierwsze:
Należy powiedzieć głośno, wyraźnie i dobitnie, iż pan Janusz Bieszk nie zapoczątkował nurtu turbolechickiego. On się jedynie pod niego podczepił. Nie zaczęło się to w 2015 r. tylko, co najmniej w 2009 r. lub jeszcze wcześniej. Najpierw była „Księga Popiołów” T.S. Marskiego, w wersji papierowej oraz elektronicznej. W necie Opolczyk i Blue Dragon, na swoich stronach wspominali o tym, że prawdziwa historia była odmienna od jej oficjalnej wersji. Jednak od turbosłowianizmu byli jeszcze bardzo odlegli, zwłaszcza Opolczyk. W lipcu 2009 r. Czesław Białczyński założył blog „białczyński.pl”. Zaczęły się też pojawiać Jego książki: „Stworze i zdusze”, „Księga Tura” i „Księga Ruty”.
Opowieści zwierzęce – Eksperyment w Yellowstone

Człowiek wie o Przyrodzie tak mało, że nie powinien brać się za jej „regulowanie”. To „regulowanie” doprowadziło do dzisiejszego stanu dewastacji PrzyRODy. Poniższy eksperyment – nawet jeśli tylko teoretyczny – dobrze uzmysławia, jak dalekie mogą być konsekwencje jednej drobnej zmiany regulacyjnej. Jak daleko naruszona jest obecnie równowaga Przyrody Matki Ziemi?
W 50 rocznicę Porwania Baltazara Gąbki wyruszy Krótkofalarska Wyprawa
Co prawda główne wydarzenia związane z 50 rocznicą wyprodukowania filmu animowanego „Porwanie Baltazara Gąbki ” w Studio w Bielsku Białej, będą miały miejsce w roku 2019, ale już tego lata rusza początkująca te obchody egzotyczna wyprawa na Daleki Wschód. Sama powieść została wydana po raz pierwszy w roku 1965, a film powstał w 1969. CB

Radio Klub Beskidzki SP9KAT z Bielska-Białej po udanych wyprawach do Mołdawii
i Gruzji organizuje kolejną wyprawę krótkofalarską, tym razem do Kirgistanu. Wyprawa odbędzie się w dniach od 30 sierpnia do 11 września 2018r. Wyprawa będzie zapowiedzią akcji upamiętniającej 50 rocznicę powstania bajki „Porwanie Baltazara Gąbki”. Pierwszy odcinek w/w bajki p.t. „Smok Expedition” ma wiele akcentów krótkofalarskich (m.in. nadawanie alfabetem Morse’a, łączność radiową Szpiega z Krainy Deszczowców).
Franciszek Frączek SŁOŃCESŁAW z Żołyni. Krzeszowice – Szczep Rogate Serce

W galerii Vauxhall CKiS w Krzeszowicach wspaniała wystawa Pana Franciszka Frączka – Słońcesława z Żołyni. Pan Frączek był artystą Szczepu Rogatego Serca i przyjacielem Mariana Konarskiego Marzyna z Krzeszowic. Rodziny obydwóch artystów i zaproszeni goście spotkali się w piątkowy wieczór i uraczyli nas odrobiną cudownej aury swoich wybitnych przodków. Poczujcie to sami a wkrótce większy materiał na naszym kanale. (23 marca 2018)
Dalsze ogłupianie PT Lekarzy POZ i nie tylko- procedury

dr Jerzy Jaśkowski
Motto:
„Żaden kraj nie może upaść bez pomocy wewnętrznych trolli”
jj
„Standardy nie są dogmatami”
prof. T. Tołoczko
O tym, że już ponad 70 lat temu zadecydowano gdzieś na zachodzie, o niszczeniu polskiej nauki i oświaty wiadomo od dawna. Przypomnę tylko, że od razu po tej ustawce wojskowych służb zwanej Okrągłym Stołem, sprzedano całe polskie piśmiennictwo naukowe. Do 1990 roku mieliśmy ok. 2000 tytułów naukowych w nakładzie ok. 10 milionów egzemplarzy. Potem nagle zaczęły znikać polskie czasopisma, a pojawiły się reklamówki koncernów farmakologicznych z zachodu np. Medycyna Praktyczna, czy Medycyna po Dyplomie.
Wincenty Lutosławski (1863- 1954) – Strażnik Wiary Przyrodzonej

Pierwiastki romantycznego mesjanizmu w filozofii życiowej danej osoby, co wykazaliśmy na osobie i postawie życiowej oraz twórczej Adama Mickiewicza, nie stoją w sprzeczności z zasadami Wiary Przyrodzonej. Można, jak nasz wieszcz być w istocie wyznawcą Boga Porządku, czerpiąc siłę duchową z podstawy mesjanistycznej. Tak żył i tworzył Wincenty Lutosławski wnosząc olbrzymi wkład w Ruch Wolnych Ludzi i uruchomienie w człowieku na powrót wrażliwości magicznej/mogtycznej, umiejętności skupienia woli oraz bezpośredniego, przyrodzonego kontaktu ze Świadomością Nieskończoną, co jest istotą Wiary Przyrodzonej Słowian. CB
Wincenty Lutosławski (ur. 6 czerwca 1863 w Warszawie, zm. 28 grudnia 1954 w Krakowie) – polski filozof, profesor, poliglota i publicysta, działacz narodowy; najstarszy syn Franciszka Dionizego Lutosławskiego i Marii ze Szczygielskich.