Konkretni sejmowi „zadaniowcy” mile widziani
Lex Drewiński – Nostalgia (plakat), 1996
Kosiński o Gotach
Na platformie academia.edu ukazało się opracowanie Tomasza J. Kosińskiego „Uwagi o piśmie i języku gockim oraz autentyczności ‚Biblii Gockiej’ Wulfili”. Autor m.in. rozwija twórczo część moich uwag o pochodzeniu i etnosie Gotów, omawiając też inne teorie na ten temat. Przytacza i rozpatruje zachowane źródła, które raz jeszcze prowadzą do rozsądnego wniosku, że lud ten mógł mieć więcej wspólnego z Bałtami i Słowianami niż z Niemcami czy Skandynawami.
Jak sprzedał się Paweł Kukiz
Cytat dnia: „AS Adam Szymański• 18. sty 2023, 17:21
Gdyby te wszystkie grupy wolnościowe, prawicowe, te które widzimy w m.in. w TV wRealu24, WGO, Kamraci, Zagórski pod egidą np. Konfederacji lub innej grupy dającej realną nadzieję połączyły się do wyborów parlamentarnych to moglibyśmy zdobyć tyle głosów, że system otrzymałby realną opozycję. Taka „wolność jest w nas”, ale podziały są silniejsze niż zrozumienie nadrzędności połączenia sił. Każda taka grupa ciągnie do siebie sądząc, że tylko oni maja rację i pozostali muszą się przyłączyć do nich! i tu właśnie przegrywają. Niestety muszą dostać na tyle mocno w d… by się zacząć budzić i oddać coś od siebie idąc na kompromis. Dlatego póki co nie widzę możliwości zjednoczenia sił prawicowych. Jeszcze nie teraz, póki co wojny w Polsce na horyzoncie nie widać moim zdaniem! Musimy mieć topór nad szyją by zrozumieć, że szefowie grup muszą ustąpić ze swoich ambicji i racji. Podajcie sobie rękę na znak pokoju póki nie jest za późno! Bo z tą butą idziecie w kierunku zaborów – jesteście za słabi by zrobić powstanie zbrojne! Przykre to jest i bardzo boli, ustąp by zwyciężyć. Życzę Wam jak najlepiej, byście byli tą grupą do której wszyscy się przyłączą i chciałbym się mylić. Niech Wam Bóg sprzyja.”
Tysiąc lat temu ziemie słowiańskie sięgały aż po Łabę. Co stało się z rdzennymi mieszkańcami wschodnich Niemiec?
Dzisiejsze ziemie wschodnich Niemiec 1000 lat temu stanowiły obszar kultury słowiańskiej. W okolicach obecnego Berlina nie było żadnych Niemców. Co się stało z całą pierwotną ludnością Brandenburgii? Wybitny znawca problematyki narodowościowej Jan M. Piskorski zestawia teorie obecne w nauce niemieckiej. W jego przekonaniu tylko jedna jest prawdopodobna.
Niestety całe to pseudonaukowe (acz akademickie to wciąż jednak zaściankowe) towarzystwo, które najwyraźniej nie uznaje wyników naukowych genetyki archeologicznej i genetyki współczesnego DNA autosomalnego (au) matczynego (mt) i męskiego (Y), czy to z Oxfordu, czy Harvardu w USA i ośrodków zachodnioeuropejskich a nawet niemieckiej Eupedii czy googlowej / banksterskiej Wikipedii, jak też wyników badań genetyków z Moskwy popularyzowanych tak wytrwale w Polsce przez księdza Stanisława Pietrzaka z Tropia wpada tutaj publicznie mimo stwarzania pozorów obiektywizmu, w pułapkę ciemniactwa lansowanego przez Bibliotekarza z UJ i jego bojówkę SA.
Pieją zachwyty nad wystawą Turbogermanów i nieuków z tzw Muzeum Państwa Polskiego pod auspicjami PIS i dotacji tzw rządowych (ale płynących przecież z NASZYCH PODATKÓW), bez żenady kadzą sobie wzajemnie i lansują swoje rodziny oraz znajomków i ich „dokonania” oraz „dzieła”, co jak się wydaje było, jest i pozostanie jeszcze jakiś czas typowe dla środowisk „nauki polskiej” nie weryfikowanej od 1989 roku a obsadzonej od 1945 roku przez profesorów i doktorów nominowanych bądź dopuszczonych do habilitacji z ramienia nominatów Stalinowskiej „Polski”, czyli PRLu. Ci ludzie przywykli do uległości politykom, do głoszenia narracji zgodnej z potrzebą chwili i przytakiwania rządzącym (dzisiaj Berlińczykom na zmianę z Banksterką Amerykańską), do konformizmu oraz przywiązania do dogmatów z XIX i początku XX wieku jakże podobnych do tych kościelnych z Biblii i Katechizmu KK. Wiele się tutaj nie zmieniło Kościół Nauki i jego „kapłani” (raczej nędzne klechy). Tyle, że widzimy młode pokolenie namaszczone przez tamto stare do roli rzeczników przegranej Allo Allo Sprawy. NIEREFORMOWALNI, z klapkami na oczach, no i jak zwykle popłakujący nad faktem, że nikt ich nie chce ani oglądać ani słuchać ani czytać. 6000 uczestników jakiejś ankiety to dla nich extra wynik!!! No i niech tak pozostanie – Na wieki wieków AMEN!
Pierwsze reakcje na bitwę pod Grunwaldem. Jak Europa przyjęła zwycięstwo Jagiełły?
Od Poli Dec
Nowe impulsy dla rozwoju demokracji bezpośredniej w Polsce – Rozmowa z Profesorem Mirosławem Matyją
Międzymorze bastionem Europy. Strategia wygrania w konfrontacji geopolitycznej z Rosją
Polecam szczególnie materiał nr 1 – Polską Rację Stanu, a w materiale nr 2, który jest powtórką dla przypomnienia sprzed 2 lat zwracam uwagę na fakt, że Trójmorze zostało tutaj policzone bez Ukrainy i Białorusi – na co w tej chwili Europa jest już „skazana”, w związku wypowiedzeniem Wojny Światu Zachodniemu przez Putina. W tej chwili od tego scenariusza nie ma już odwrotu. Zatem doliczcie sobie jeszcze te dwa kraje do rachunku – kiedyś tutaj na blogu przeprowadzałem taką kalkulację, jak również kalkulację w wariancie z Austrią i Turcją oraz Finlandią, Gruzją Azerbejdżanem i Armenią jako członkami tego układu. Wtedy Międzymorze pod wieloma względami już na starcie zbliża się do pozycji obecnych Niemiec na świecie, a w ciągu najbliższych lat dziesięciu / dwudziestu prześciga je pod względem PKB zakładając nadal przez cały ten czas dynamiczny rozwój Niemiec. Zwracam też uwagę iż dopiero teraz po 24 lutego 2022 roku USA dają Międzymorzu PEŁNE POPARCIE gospodarcze, militarne i polityczne. Warunkiem uruchomienia całego procesu integracyjnego z Ukrainą i Białorusią jest wygranie wojny z Rosją która obecnie się toczy. Putin rozkręcając rosyjski faszyzm sam ukręcił stryczek na Rosję i wcielił plan powołania Unii Międzymorza do błyskawicznej realizacji. Zamiast wojny błyskawicznej będzie miał błyskawicznie Międzymorze na Zachodzie, a może i na Południu (na Kaukazie i nad Morzem Czarnym), zamiast Moskwy od Kamczatki do Azorów, i będzie też miał 4-6 państewek na które dzisiejsza Rosja się rozpadnie.
Naszym zadaniem społecznym Polaków i innych Wolnych Ludzi w Międzymorzu jest OBECNIE wprowadzać Społeczną Kontrolę Władzy i prawdziwą Demokrację – Bezpośrednią na całym obszarze tejże Unii. Musimy to uczynić w procesie demokratycznym cały czas pracując u podstaw nad świadomością Narodową w krajach Międzymorza i w Polsce.
Pomyliłem się do tej pory tylko 1 raz, kiedy byłem pewien że Putin nie zaatakuje zbrojnie Ukrainy w 2022 roku. Nie doceniłem stopnia degeneracji, zadufania w sobie i oderwania od rzeczywistości Putinowskiego Reżimu w Moskwie. Mimo że już w 2014 roku pisałem o totalnej głupocie tego człowieka i jego prawej ręki DUGINA to nie sądziłem, że doszli oni tam na Kremlu do takiego stopnia zidiocenia.
Przewidywałem co prawda i pisałem o tym, że Ukraina spłynie krwią i będzie musiała złożyć ofiarę z krwi odkupując swoją przeszłość wobec Polski i Polaków i budując świadomy wolny NARÓD, ale nie myślałem że Putin będzie głównym reżyserem tego procesu już w 2022 roku. Zakładałem, że zanim to nastąpi Putin zreformuje Rosję, Ukraińcy będą musieli zwalczyć wewnętrznie swój reżim tak jak i Białorusini i tu będzie ta krwawa ofiara budująca ich narody. Co do Białorusi to się sprawdziło, co do Ukrainy na szczęście nic takiego się nie stało. Nie wyrzucam sobie więc tej pomyłki, lecz cieszę się że Światło Świata i Nieskończona Świadomość robi NAM – Międzymorzu – dzisiaj taki wspaniały „prezent” przyspieszający WIELKĄ ZMIANĘ. Żałuję oczywiście każdego jednego zabitego człowieka, każdej zabitej żywej istoty, każdego Ukraińca i Rosjanina, każdego Polaka i Białorusina, wszystkich innych nacji, które tam się biją i ponoszą ofiarę krwi. Żal to jedna sprawa, a co innego świadomość, że dopóki Rosja nie przejdzie swojej wewnętrznej GOLGOTY – swojego Imperialnego Upadku to nie ma szans na powstanie tam demokracji nawet ograniczonej – nie mówiąc o Bezpośredniej. To właśnie się dzieje!
Cieszę się więc z tej jedynej do tej pory pomyłki i jeśli już miałbym się w czymś mylić to takich pomyłek życzę Nam Wszystkim więcej. Tym razem jednak pomyłki nie będzie – Imperium Rosyjskie praktycznie już upadło, chociaż wiele krwi jeszcze musi się przelać przez umęczoną ukraińską ziemię.