© by Goran Pavlovic; tłumaczenie Czesław Białczyński
© komentarz Czesław Białczyński

This is really cool. The people of the Bronze Age Encrusted Pottery Culture (Middle Bronze Age, 2000-1500BC) from the Carpathian basin, buried children with miniature versions of the pottery with which the adults were buried. Pic: pottery from children graves (L) vs pottery from adult graves (R)
To naprawdę fajne. Ludzie kultury ceramiki inkrustowanej epoki brązu (średnia epoka brązu, 2000-1500 p.n.e.) z Kotliny Karpackiej grzebali dzieci wraz z miniaturową wersją ceramiki, z jaką chowano dorosłych. Zdjęcie: ceramika z grobów dziecięcych (po lewej) vs. ceramika z grobów dorosłych (po prawej)
This was also observed when remains of adults were found in the same grave. For instance, the remains of a child and of an adult male were found in the same grave, and their vessels could be clearly separated on the basis of their size and differing decoration….
Obserwowano to również w przypadku szczątków dorosłych znalezionych w tym samym grobie. Na przykład, gdy szczątki dziecka i dorosłego mężczyzny znaleziono w tym samym grobie, to ich naczynia można było wyraźnie rozróżnić na podstawie ich rozmiaru i różnic w zdobieniach…
Furthermore, vessels accompanying children showed differences according to age at death, since small, horn-shaped vessels (baby horns) typically occurred in graves of infants.
Co więcej, naczynia towarzyszące dzieciom różniły się w zależności od ich wieku w chwili śmierci, ponieważ całkiem małe naczynia w kształcie rogu (rogi niemowlęce) zazwyczaj występowały w grobach niemowląt.

[Te rogi (niestety Goran Pavlovic nie wyjaśnia dokładnie skąd pochodzą te właśnie zdjęcia i co dokładnie – jaki zabytek archeologiczny – pokazują) przypominają swoim wyglądem żywcem pierwowzory Złotych Czap Kalendarzowych pochodzących z ziem kultury pucharów dzwonkowatych, a więc Nadłabskiej kolebki archeologicznej kultury trzcinieckiej, która okazała się bezpośrednią materialną poprzedniczką kultury łużyckiej oraz jednym z trzech podstawowych żywiołów genetycznych męskiej haplogrupy R1a tworzących już w tamtych czasach etniczną wspólnotę Pra-Słowian, Pra-Lechitów i Pra-Polaków (3500-2500 p.n.e.). Jednocześnie to ta grupa genetyczna i etniczna dała, jak okazuje się w świetle najnowszych badań naukowych wielki wkład genetyczny i kulturowo-materialny w cywilizację całej Europy Środkowej (Trójmorza) łącznie z Bałkanami Zachodnimi i Wschodnimi. Publikowaliśmy niedawno, bo 6 maja 2026 artykuł na ten temat księdza Stanisława Pietrzaka (zachęcam do zapoznania się z jego choćby konkluzjami wybitymi w tekście tłustym drukiem).
Na końcu tego artykułu zamieszczam też linki do omówienia sprawy tajemniczych Złotych Czap w kontekście ich prasłowiańskiego (jak się okazuje obecnie), archeologicznie TRZCINIECKIEGO pochodzenia.
Te czapy (kapelusze jak je ochrzcili Niemcy) są misternymi i wyrafinowanymi w sensie reprezentowanej wiedzy astronomicznej kalendarzami słoneczno-księżycowymi i jednymi z największych skarbów starożytnej cywilizacji Europy Haryjskiej – rozciągającej się od Załabia i Bawarii, przez Alpy, Karpaty i Dunaj po Bałkany a na wschodzie po Dniepr, Don i Kaukaz, z wpływami na Wielki Step i zachodnie Chiny (Toharowie).
To ta kultura haryjska (nosząca w sobie mocny genetyczny i kulturowy pierwiastek staro-europejski a jednocześnie pra-indo-europejski [R1a+I2]) była praojczyzną i dawczynią idei oraz obserwacji świata, jak i wytworów materialnych dla późniejszych kultur: kreteńskich, fenickich (wenickich), kultury greckiej i rzymskiej oraz po części scytyjskiej, sarmackiej, perskiej i wedyjskiej, jak też kultur małoazjatyckich, takich jak hetycka, medyjska czy babilońska.]
I talked about these baby rhyta here in my post „Baby (milk) horns„…
Wspominałem o tych małych rhytach w moim poście „Mleczne rogi”…
Now the reason why this is soooooo cool, is because it explains why these vessels were buried with the dead…To provide them with the food (or drink) for their trip to the other world… I proposed that these vessels originally contained drink in my post „Thirst„…More about insatiable thirst and hunger of the dead in my post „Blood red wine„…
Powód, dla którego to jest takie fajne, to wyjaśnienie, dlaczego te naczynia grzebano ze zmarłymi… Aby zapewnić im pożywienie (lub napój) na podróż do innego świata… W moim poście „Pragnienie” zasugerowałem, że te naczynia pierwotnie służyły do picia… Więcej o nienasyconym pragnieniu i głodzie zmarłych w moim poście „Krwawe wino”…
Oh and remember goat Amaltheia („Nourishing Goddess”), who fed baby Zeus with her milk? And then he „accidentally broke off one of her horns”, which then became „cornucopia”, the horn which had „the divine power to provide unending nourishment”…I talked about this in my post „Cornucopia„…
A pamiętacie kozę Amalteję („Boginię Żywienia”), która karmiła małego Zeusa swoim mlekiem? A potem „przypadkowo odłamała jeden ze swoich rogów”, który stał się „rogiem obfitości”, rogiem, który miał „boską moc zapewniania niekończącego się pożywienia”… Wspominałem o tym w moim poście „Róg obfitości”…

Well this whole link between goats, thunder gods and abundance originates from the fact that Ibex goat mating season in Crete coincides with the beginning of the rain season. And it is rain that bring fertility and abundance…
Cały ten związek między kozami, bogami piorunów i obfitością wynika z faktu, że okres godowy koziorożców abisyńskich na Krecie zbiega się z początkiem pory deszczowej. A to deszcz przynosi urodzaj i dostatek…
[I tutaj, dokładnie z tym stwierdzeniem rodzi się jedyna polemika między mną a Goranem, ponieważ ten czas deszczu i rozpoczęcia wegetacji zbóż niekoniecznie wiąże się Kretą i Koziorożcami Abisyńskimi. Wiąże się on w oczywisty sposób z Karpatami Zadunajskimi, konkretnie po ich północnym łuku, czyli w Polsce, kiedy z wiosną, końcem kwietnia wychodzą z ziemi zboża jare, a już z końcem lutego i w marcu przychodzą na świat pierwsze kozice w Tatrach i owce w Beskidach czy Bieszczadach i Sudetach, czyli w całym Lesie Harskim (tj. od Gór Harz, przez Harkonosze [Harhornaszye], i Gorce [Harce] po ich południowe krańce Harpąckie nad Dunajem). Kozy Matki, jak Almateja – dają owite / owiczne (po-wite) pierwsze mleko, stają się wreszcie mleczne po ciąży i urodzeniu (po-wiciu) małych. Dają też wtedy ludziom pierwszy obfity (obwiłty) pokarm po przednówku, po zimie, po czasie Kostromy, Nyji i Marzanny. Stąd Róg Obfitości ma pochodzenie nie tylko kozie ale i baranie, bo dzieje się to w Znaku Barana zowijakalnym (między 20 marca a 20 kwietnia) – nie przypadkiem.
Tak więc całe to podanie o Dzeusie (i sama jego osoba) jak i Amalteji – Omelk Matce / Omleczonej Matyi /Mat’iji/Maci – Mlecznej Matce Koziej i Rogu Obwiłtości niekoniecznie musi pochodzić z Krety i Knossos, wręcz odwrotnie, ma zapewne (z dużą dozą prawdopodobieństwa) pochodzenie z Gór Harskich. Wiąże się z deszczem, ale nie z kreteńską porą deszczową, lecz deszczami wiosennymi otwieranymi przez Peruna pierwszą Błyskawicą w Małopolsce Harskiej (Białej Chorwacji) i na Śląsku (Lęgii Lugijskiej), w Carodunie (Czarodomie) Czaropanów i Harali / Harnasiów. Wypływa z tych stron wraz z obficie płynącym wtedy owitym, świeżym, jarym mlekiem Owiec i Kozic górskich w Tatrach i Karpatach, jako opowieść ale i jako czysta zawartość lingwistyczna (językowa, mowna).
Na Kretę przenieśli ją zapewne pochodzący z Gór Świętego Krzyża Prostego (Świętokrzyskich) i Świętej Góry – Pałki, Pałkini i Łyskowice, czyli Pałozłotogłowi (Pałożgłowi, Pyłozłotogłowi), inaczej Pelazgowie mitów greckich.
Pokazuje także ta opowieść nie porządek skośnego krzyża i świąt serbsko-celtyckich z podziałem na dwie pory roku Suchą Gorącą i Deszczową Zimną, ale porządek harski: wędyjsko-bałtyjski i lechicko-chorwacki, porządek Czterech Pór Roku i Czterech Głównych Żywiołów w Czteroramiennym Krzyżu Prostym oraz porządek obrzędów godowych z nim związanych.]

I talked about this in my post „Goat riding thundergods„
Mówiłem o tym w poście „Kozioł jadący na bogach gromu”.
If horn vessels were buried with infants, this means that what was contained inside of the funeral vessels was drink. Because it is impossible to feed infants using horns. Unless you fed them milk…
Jeśli naczynia z rogami były chowane razem z niemowlętami, oznacza to, że w środku znajdował się napój. Ponieważ nie da się nakarmić niemowląt rogami. Chyba że nakarmi się je mlekiem…

How would you use these baby horns? Just like you would use gunpowder horns like this one. You cut the tip off. You close the hole with your finger. You fill the horn with water, milk, soup…You stick the horn tip into the baby’s mouth and voila…Suck suck suck…
Jak wykorzystałbyś te dziecięce rogi? Tak jak użyłbyś rogów prochowych, takich jak ten. Odcinasz czubek. Zamykasz otwór palcem. Napełniasz róg wodą, mlekiem, zupą… Wkładasz końcówkę rogu do buzi dziecka i voilà… Ssij, ssij, ssij…
This basically proves my hypothesis, which I based on ethnographic data, that the funerary vessels found in Neolithic, Bronze age and Iron age burials were buried full of drink…Most likely just water…Cause the otherworld is a thirsty place…
To zasadniczo potwierdza moją hipotezę, opartą na danych etnograficznych, że naczynia grobowe znalezione w grobach z neolitu, epoki brązu i epoki żelaza były wypełnione napojem… Najprawdopodobniej tylko wodą… Bo zaświaty są spragnione…
But that would mean that the same beliefs and the same rituals related to the departure of the dead have survived in Europe since Neolithic…How interesting…But not surprising…At least not to me…
Ale to oznaczałoby, że te same wierzenia i te same rytuały związane z odejściem zmarłych przetrwały w Europie od neolitu… Ciekawe… Ale nie zaskakujące… Przynajmniej nie dla mnie…
źródło: https://oldeuropeanculture.blogspot.com/2021/02/one-for-road.html