Poniżej zamieszczam fragment napisany Gottfrieda Lengnicha – Historia Polska od Lecha do śmierci Augusta II wydanej w roku 1740 r i dedykowanej Stanisławowi herbu Ciołek Poniatowskiemu, wojewodzie mazowieckiemu, staroście lubelskiemu i stryjskiemu, który został napisany też wg naszych kronik. Można mieć też wiele pewnych uwag, ale tutaj chodzi o pewien algorytm wg którego się to wszystko pisze.
Pomijając aspekty polityczne dla naszych królów, szlachty i wielmożów było pisane zawsze tym samym modelem, mniej lub bardziej ocenzurowanym, ale pisane było. Ale dziś tępe głąby uniwersyteckie, które nie byłyby w stanie znaleźć dziwki w burdelu piszą dokładnie wg wzoru studentów uczą nieuki, nieuków tumany, a tumanów agenci z Moskwy i Berlina (z udziałem Londynu). Najlepiej się do tego nadają szabasowi ćwierćinteligenci, którzy dziwnym trafem udzielają się w niemieckich fundacjach i z Moskwy standardowo o bliżej nieokreślonych Słowianach.
No i nasz kościół, ze swoją postawą patriotyczną. No tak, ale w dekalogu jest takie przykazanie – nie kradnij. Ukraść można, nie tylko rzeczy materialne, ale także dziedzictwo, część historii. Najlepszym tego przykładem jest słynny obraz z naszymi władcami, który wisi przecież nie w tajnym schowku w Berlinie, nie w synagodze tylko w miejscu tak znaczącym dla Polaków jak Częstochowa.
Gottfried Lengnich – Historia Polska od Lecha do śmierci Augusta II
https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/101224/edition/94251/content?ref=desc
fragment do strony 5
Czytaj dalej →